Akurat w tamtym czasie nie udzielałem się na cohones, choć miałem już tutaj konto :P
To chociaż na przyszłość będziesz wiedział ;) Ostatnio spijałem piwka które szef mojej siostry zrobił, tez się popsuły :(
 
To chociaż na przyszłość będziesz wiedział ;) Ostatnio spijałem piwka które szef mojej siostry zrobił, tez się popsuły :(
Wysyłka nawet domowej warki piwa pocztą może przekroczyć koszt uwarzenia jej :p Chyba że ktoś zaryzykuje wysłanie jej nie oznaczając jako "ostrożnie". ;(
 
Wysyłka nawet domowej warki piwa pocztą może przekroczyć koszt uwarzenia jej :p Chyba że ktoś zaryzykuje wysłanie jej nie oznaczając jako "ostrożnie". ;(
Zdarzało mi się wozić skrzynię mojego piwa samochodem (trasa około godziny). Zawsze miałem to poowijane szmatami, bo bałem się, że mi któraś flaszka strzeli.
 
Póki co dzisiejszego wieczoru wpadły dwa piwka (pozdro @Grzechu :) ):

Piwo z browaru Kraftwerk. Miałem trochę obawy, bo wcześniejszy mój kontakt z nimi nie był zbyt przyjemny - Panzerfaust dla mnie to była totalna klapa.
Tutaj całkiem miło się rozczarowałem, bo piwko szybko weszło. Jest to American Brown Ale, 4,5% alko, raczej wytrawne w smaku. Jeśli zobaczycie na półce, polecam spróbować.

Tutaj mocno się wahałem, bo wszelkie belgijskie piwa są dla mnie "złem koniecznym", ale nic, myślę sobie, że może akurat będzie lepiej.
Ni chuja! Ten styl (w tym wypadku to "Belgian Strong Ale") kompletnie do mnie nie przemawia.
Piwo jest mocne (18Blg, 7,8 alko) i to czuć. Przebijają się nuty kwiatowe i dla mnie to już jest wystarczający powód, aby się z takim piwem męczyć.
Może i jest zgodne ze stylem, ale mnie to kompletnie nie smakuje, i dlatego nie polecam.
 
Dzisiaj dotarło do mnie nowe szkło.
W ramach testu postanowiłem wlać do niego znanego Guinnesa.
Kształt szklanki powoduje, że wytwarza się bardzo obfita piana :)

screen shot
 
Gdzie takie cudo dorwałeś? Lane, czy butelka?
Butelka. Sklep "konkret" taki osiedlowy spożywczak. Chyba są 4 we Wro. Mają 2 regały kraftowych piw i nie muszę iść 500m dalej do sklepu specjalistycznego :p
 
Butelka. Sklep "konkret" taki osiedlowy spożywczak. Chyba są 4 we Wro. Mają 2 regały kraftowych piw i nie muszę iść 500m dalej do sklepu specjalistycznego :p
Skandal z tymi sklepami w wielkich miastach :)
 
Tylko mnie Żywiec Porter tak wali po bani? Kurde, za każdym razem mam wrażenie gorsze niż po wódzie.
 
Trzymam browara w lodówcę, ale nie kusi mnie już tak jak w pierwszym tygodniu. Już sobie coś udowodniłem, ale jak jeszcze wytrzymam z 3-4 tygodnie to będzie wielki sukces:)
 
Back
Top