Boks

Jak Haye wygra z Chisorą to może wtedy będą jakieś szanse na walkę z Vitem bo póki co nie ma szans.



Lamont Peterson wpadł na dopingu i nie wiadomo co dalej będzie w tej sprawie, Proksa walczy w czwartek 4 rundy na Węgrzech w formalności przed walką o pas europy. Adamek vs Chambers 12 rund o pas NABF.



Chisora vs Haye oficjalnie o pas regionalny WBO.
 
Aktualiacja:



Grzegorz Proksa [26-1] w czwartek wystąpi w walce wieczoru w Budapeszcie w 4 rundowej walce z Rudolfem Vargą, najprawdopodobniej w wadze super średniej[?]



http://boxrec.com/list_bouts.php?human_id=301164&cat=boxer



Jeżeli Super G wygra to 7 Lipca zmierzy się w Anglii o pas mistrza Europy z Kerry Hopem.



proksa34.jpg
Image17032012Y.JPG
 
Peterson jest niezłym katem, najpierw wielce wymagał od każdego testów antydopingowych a teraz sam wpadł :-)
 
adamek_chambers_plakat_full.jpg








-----------------



http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=8uGST7ug_as



Wygrany Haye vs Chisora miałby walczyć z Povetkinem, ale Brytyjska komisja chce zbojkotować tą gale.
 
Kostecki wkońcu do pudła brawo, a wracają do tematu to Komisja Brytyjska chce odebrać licencję każdemu kto wystąpi na tej gali.
 
Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku sport przegrywa i to z kretesem czy jak kto woli kretyństwem. Szkoda mi boksera Cygana zawsze mu bardzo kibicowałe. Orientuje się ktoś co wchodziło na te zarzuty dokładniej, no bo chyba nie przymuszali babek do prostytucji.
 





Grzegorz Proksa (27-1, 20 KO) na gali w Budapeszcie w pojedynku dla zadośćuczynienia formalnościom, pokonał przed czasem w trzeciej rundzie miejscowego Rudolfa Vargę (1-2, 1 KO). Przypomnijmy, iż według zasad organizacji EBU, Proksa przed ponowną walką o ten tytuł powinien w swoim ostatnim występie zanotować zwycięstwo.


Zaplanowany na 4 rundy pojedynek rozpoczął się badawczo, jednak po chwili było jasne, że Rudolf Varga jest nieco przestraszony renomą swojego rywala. Węgier cofał się, gibał a nawet biegał wokół ringu starając nie dać się trafić. Robił to wszystko w dziwnych zrywach, opuszczał ręce, pajacował. W drugim starciu Proksa wreszcie dopadł przeciwnika, trafił kilka mocnych ciosów, raz również nadziewając się na uderzenie Węgra, jednak im dłużej trwało to starcie, tym większą przewagę uzyskiwał Polak i gdyby runda potrwała 10-15 sekund dłużej, walka najpewniej zakończyłaby się nokautem. Vargę uratował gong, jednak Węgier nie zdążył między rundami się zregenerować i po kilkudziesięciu sekundach i kilku atakach Proksy, narożnik trochę "profilaktycznie" zdecydował się poddać miejscowego zawodnika w rundzie trzeciej.


Tak więc Proksa wykonał zadanie, co jest warte podniesienia to fakt, iż podszedł do tej walki na poważnie, wyglądał energicznie, można było wyczytać z jego ruchów pewien optymizm, pewną radość z boksowania, która na pewno pomoże mu 7 lipca w rewanżowym starciu z Kerry'm Hope
(17-3, 1 KO).


Warto jeszcze powiedzieć, że SuperG ważył w tym pojedynku niewiele ponad 74 kg., czyli o 2 kg ponad limit kategorii średniej, jednak zważywszy na to, iż nie miał przecież obozu przygotowawczego przed tą walką, jest to raczej dobra wiadomość.


Źródło:
Boxing.pl
 
Kostecki okazał się brakiem rozsądku. Posiadając wcześniejszy wyrok w zawieszeniu, kontynuował swoją przestępczą działalność i spotkała go zasłużona kara.



@jajcarz


Wierzyłeś w to, że on zawalczy o pas mistrza świata ?
 
Kurde mimo wszystko szkoda chłopaka, ostatni dzwonek był dla niego żeby osiągnąć więcej coś. Z lepszym promotorem myślę żeby doszedł do title shota. No i na plus dla niego że Najmana pokonał w ciężkiej:-)
 
Tak, bo po raz promotor w sumie wydaje się być w miare oblatany, ma mistrza, niezliczoną ilość Balticów i innych półpaśców, mistrza Europy jednego, wiecej sobuie nie przypominam, dwa pozycja rankingowa jak najbardziej do takiego myślenia skłaniała.
 
Kostecki z Shumenovem mógłby powalczyć niestety jego kariera jest już skreślona. Tyle lat obijania bumów pójdzie na marne.
 
Niestety z powodu kłopotów z prawem jego walki w USA były niemożliwe a była okazją. Miał już wiek słuszny ale coś by się dalo ugrać, nie wierzę że nie.



Alvarez rośnie na nową gwiazdę, ale Mosley na taki wiek to wstydu nie zrobił sobię.
 
Niech ucieka gdzieś gdzie nie mamy umowy ekstradycyjnej, zawalczy za granicą i wraca do Polski, w sensie do więzienia.
 
Kostecki podzielił los Mayweathera z tą rożnicą, że Floyd za chwilę wyjdzie a Cygan będzie oglądał w celi jego walki.
 
Wach przymierzany jest do Vitalija Kliczki na wrzesień.



Przeciwnik Szpilki: Gonzalo Omar Basile (54-6, 25 KO), 38 lat, 198 cm.



gonzalo-omar-basile-004.jpg
 
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Zf-r_DGjxds



Lamont Peterson tłumaczy się z dopingu. Ma pecha bo sam się poddał badaniom i wpadł, a Pacquiao nigdy nie bierze testów krwi przed walką bo według mnie brał nie dozwolone substancje.
 
Czemu ma się trzymać z dala? Niech chłop bierze szansę, wiek ma słuszny, swoich umiejętności jakoś diametralnie nie polepszy, a hajs mu się napewno przyda. Po za tym jest cień szansy, bo to walka, może się uda?:-)
 
Wach tej walki nie wygra, a według mnie lepiej żeby walczył z czołówką bo jak przegra z Vitem to jego kariera się zahamuje.



No chyba, że liczy się wyłącznie kasa jeśli tak - to niech bierze ofertę. Haye będzie walczył z Chisorą, wygrany z Povetkinem więc będą zajęci przez jakiś czas i Kliczko na prawdę nie ma rywala na wrześień. Natomiast wygrany Adamek vs Chambers w tej sytuacji dostanie walkę z Władem w 2013.



Sam wzrost w walce z Witalijem mało da jeśli się stoi jak kołek i zbiera co rundę po kilkadziesiąt prostych. Według mnie Wach zostałby znokautowany, ale szanse na walkę ma oczywiście większe niż poprzednicy polscy.



Drugą sprawą jest fakt, że tak naprawdę Wach nie wygrał z nikim z pierwszej 35 światowej więc to słabo jak na title shot. Sam Mariusz twierdził, że po pieniądze nie wyjdzie więc raczej nikłe szansę są na tą walkę, zwłaszcza że Wach robi znaczne postępy i teraz nie ma sensu walczyć z Braćmi bo można to lepiej rozplanować.



Teraz Mario powinnien walczyć z rywalami jak Grant czy Arreola, a przy dalszym postępi można pomyśleć o walce z Witalijem.
 
Albert był mistrzem Europy i miał niezły bilans, pokonał Paolo Vidoza i Danny Wiliamsa również zremisował z Pianetą. Sosnowski wtedy osiągnał wszystko co mógł na swoje możliwości i wtedy przyszła oferta nie do odrzucenia.



Natomiast Wach nie zdobył póki co niczego, a jego kariera dopiero zaczyna się rozwijać i cały czas są mega progresy. Dopiero co pokonał McBrida, Gaverna i Fieldsa, a to zaledwie początek.
 
Tar-Ellendil - Skąd masz info, że wygrany w walce Haye- Chisora ma walczyć z Povetkinem? coś mi tu nie gra... Generalnie to z Povetkinem widziałbym Adamka, myślę, że dałby rade go wypunktować.



Co do Wacha to nic w tym dziwnego, że dostał od nich propozycje. W rankingu WBC jest 4 więc bardzo wysoko no i pewnie fakt, że jest niepokonany do tej pory też ma jakieś znaczenie. Jednak na jego miejscu poczekałbym jeszcze z rok na taką walke i stoczył przed title-shotem jedna walke z rywalem z przynajmniej pierwszej 15 światowego rankingu.
 



14 lipca na gali w Londynie rozegrane zostaną dwa interesujące pojedynki w wadze ciężkiej - David Haye (25-2, 3 KO) zmierzy się z Dereckiem Chisorą (15-3, 9 KO), a w starciu o "zwykły" pas WBA Aleksander Powietkin (24-0, 16 KO) skrzyżuje rękawice z Hasimem Rahmanem (50-7-2, 41 KO). Jak donosi allboxing.ru, jest całkiem prawdopodobne, że potyczka "Hayemakera' z "Del Boyem" zyska status nieoficjalnego eliminatora. Tak przynajmniej wynika ze słów menadżera Powietkina - Władimira Hriunowa
, który informuje, iż zwycięzca wewnątrzbrytyjskiej konfrontacji będzie kolejnym rywalem Rosjanina, oczywiście jeśli ten upora się w lipcu "The Rockiem".



ringpolska.pl
 
adamek nie bedzie sie raczej z povietkinem bil bo jak sam mowil w jakims wywiadzie interesuja go tylko prawdziwe pasy a nie jakies wynalazki jak ten pas povietkina
 
Back
Top