Boks

Nadrobiłem walkę wieczoru Polsat Boxing Night i sam już nie wiem czy to Ukrainiec był tak dobry czy Głowacki w słabszej dyspozycji niż zwykle... Niestety Krzysiek był zbyt przewidywalny, wolniejszy od swojego przeciwnika. Usyk był szybki, bardziej precyzyjny, dobra praca nóg, walczył mądrze, nie wdawał się w niepotrzebne wymiany, trzymał dystans a kiedy trzeba było to umiejętnie go skracał, dobrze kontrował, ogólnie zasłużone zwycięstwo. Walka ładna, mało klinczu. Punktowałem 9-3 w rundach na korzyść nowego mistrza. Głowacki chyba za dużo słuchał Diablo bo miał podobną taktykę do niego, napalał się na ten swój lewy overhand plus trochę ciosów na korpus a poza tym nic specjalnego :wink:
 
może jeszcze się nie ogarnął po KO od Sulęckiego hehe a tak w ogóle to on planuję jeszcze wrócić na ring czy już koniec kariery?
Niby zakonczyl i mial nie wracac ale jak go wyjebali z Gieksy to cos gadal ze ciagnie wilka do lasu i ma wrocic niestety...
 
może jeszcze się nie ogarnął po KO od Sulęckiego hehe a tak w ogóle to on planuję jeszcze wrócić na ring czy już koniec kariery?
Szkoda Proksy... z 10 lat temu był zajebistym prospektem, pamiętam filmiki, jak na sparingach nokautował Kotayi'ego (?), gościa, co się wtedy do walki o pas szykował... Węgrzy szybko te filmiki usuwali wtedy :mamed:
 
Szkoda Proksy... z 10 lat temu był zajebistym prospektem, pamiętam filmiki, jak na sparingach nokautował Kotayi'ego (?), gościa, co się wtedy do walki o pas szykował... Węgrzy szybko te filmiki usuwali wtedy :mamed:
To były czasy jak boks był na TVN-ie, a Grzechu boksował w UK :) Był zajebistym kozakiem, ale zgubiło go to cwaniactwo (opuszczone ręce itp.).
 
To były czasy jak boks był na TVN-ie, a Grzechu boksował w UK :) Był zajebistym kozakiem, ale zgubiło go to cwaniactwo (opuszczone ręce itp.).
Proksa chyba się dostał do rady nadzorczej czegoś dużego - tak słyszałem parę lat temu, i już w dupie miał trochę treningi.
 
ze co?:o o: nie wiem ocb, proksa może był kozak ale wśród polakow a na swiecie nic nie znaczyl
Może przekręcam nazwisko, ale był taki Węgier -Kotayi, Kotanyi (?) - miał pas którejś z tych 4 największych federacji. I młodego Grzesia na sparingpartnera przed walką wziął. A Proksa go regularnie na tych sparingach nokautował. Dawno to było, jakiś filmik w necie chodził, ale dziś już się go nie znajdzie.
 
Może przekręcam nazwisko, ale był taki Węgier -Kotayi, Kotanyi (?) - miał pas którejś z tych 4 największych federacji. I młodego Grzesia na sparingpartnera przed walką wziął. A Proksa go regularnie na tych sparingach nokautował. Dawno to było, jakiś filmik w necie chodził, ale dziś już się go nie znajdzie.
a nie rusek to był?
 
Nie nie. Kotayi czy coś nazwisko
http://boxrec.com/boxer/23857
Chyba ten




https://budo.net.pl/printview.php?t=39820&start=0
W pierwszym poście koleś o tym wspomina
@yonigga

http://www.profibox.hu/interjuk/a-polish-megtalalta-kotai-mihaly-utodjat

http://www.boxing.top2.pl/archiwum20.html
PROKSA
Takiej kondycji nie miałem jeszcze nigdy w życiu - zapewnia bokser Grzegorz Proksa (21 l.) przed jutrzejszą walką. Polak nie boi się Anglika Bena Hudsona (32 l.), bo kilka dni temu zlał na sparingu mistrza świata! Proksa, który po dwóch walkach w Stanach Zjednoczonych dostał przydomek Super G, trenuje w Budapeszcie z Laslo Veresem. Drugim podopiecznym Węgra jest aktualny mistrz świata w wadze junior średniej (do 70 kg) - Mihaly Kotai (29 l.). - Od początku kazał mi z nim sparować - opowiada Proksa. - Najpierw dużo dostawałem, ale ja się szybko uczę. Na ostatnim sparingu to mistrz świata musiał uznać moją wyższość - dodaje dumny. I ani trochę nie przesadza. Mistrz świata miał pecha, bo na sparing przyszedł dziennikarz portalu www.profibox.hu. Sześciorundowy pojedynek mało znanego Polaka z Kotaiem nagrał na kamerę cyfrową i zamieścił na stronie internetowej. Dziś całe bokserskie Węgry pytają: kto to, do cholery, jest Proksa, że leje naszego mistrza?! - Jesteśmy z Mihalym kumplami, ale sport to sport. On dobrze wie, że chcę mu odebrać jego pas - mówi Proksa. - Daję sobie dwa lata. Potem chcę być na takim etapie, żeby stoczyć walkę o tytuł. Wygraną walkę! - dodaje. O ile zdobycie mistrzostwa świata na pewno sprawi Proksie problemy, o tyle "Super G" jutro nie powinien się specjalnie namęczyć. Jego rywal - 32-letni Hudson - ma na koncie 11 walk (5 wygrał). - To tylko kolejny rywal. Nie patrzę na nazwisko ani na rekord - zapewnia Polak. - Lecę do Anglii po to, żeby wygrać trzecią zawodową walkę! Nie przegap! Transmisja walki Grzegorz Proksa - Ben Hudson jutro o 22.30 w TVN. Powtórka, sobota 14.40
 
Dla Parkera byłoby dobrze żeby jego sparingpartner zawalczył a właściwie dostał po łbie od Antka
 
Obejrzalbym ta masakracje AJ na Izu:corn: czyli panowie w studio Punchera dobrze kminili... Czekaja na 1 zloty strzal jaka jest walka o mistrzowski pas... Niech go kurwa zleje ten brytyjski terminator:bomb:
 
Za bardzo się w Diablo zapatrzył, idź pan w chuj

Jak to się zapatrzył ? Mieli konkretny plan na walkę, ale Usyk - jeśli chodzi o nogi i technikę - to zupełnie inna liga. Głowacki nie mógł nic więcej zrobić. Na 90% Usyk porobi tak każdego w cw.

Prócz wiatraków, niewiele boksu pokazał Krzysio.

A co miał więcej pokazać skoro nie ma takich umiejętności ? Zrobił tyle ile mógł, a ich ewentualny rewanż Usyk mógłby wygrać jeszcze łatwiej.

pizda nie bokser, przegrać z banderowcem jakimś w pierwszej czy tam drugiej obronie. Polski boks umarł, powinni zamykać szkółki i tych uczniaków brać do otwieranych na nowo zawodówek zeby chłopaki mieli jakiś zawód, bo mistrzami swiata to nie będą.

Kolejny ekspert, nie znam się, to się wypowiem. Wg tego co napisałeś, to np. Werdum w mma to kompletny leszcz, a taki Błachowicz to w ogóle nie istnieje. Jak Głowackiego wysyłasz do zawodówki, to do czego wg ciebie nadają się polscy zawodnicy mma ? Chyba tylko do zamiatania ulic.
 
Back
Top