Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Zdam się na ekspertów tutaj.

Dacia Duster - tak czy nie w aktualnej cenie? (Około 120 tysięcy z tego co patrzyłem, może taniej by się coś udało ugrać, zresztą cenowo to się będę dopiero rozglądał)

Jeśli tak, to mild hybrid czy hybrid?

Głównie jazda po mieście, czasami trasy ale też nie jakieś długie. Dłuższe tylko kilka razy w roku.

Dużych wymagań nie mam od samochodu.
 
Zdam się na ekspertów tutaj.

Dacia Duster - tak czy nie w aktualnej cenie? (Około 120 tysięcy z tego co patrzyłem, może taniej by się coś udało ugrać, zresztą cenowo to się będę dopiero rozglądał)

Jeśli tak, to mild hybrid czy hybrid?

Głównie jazda po mieście, czasami trasy ale też nie jakieś długie. Dłuższe tylko kilka razy w roku.

Dużych wymagań nie mam od samochodu.
Mój ojciec sobie kupił parę lat temu.
On sobie chwali, ale on ma ponad 70 lat więc nie wiem :awesome:

Ja tym jeździłem tylko jako pasażer.
 
Zdam się na ekspertów tutaj.

Dacia Duster - tak czy nie w aktualnej cenie? (Około 120 tysięcy z tego co patrzyłem, może taniej by się coś udało ugrać, zresztą cenowo to się będę dopiero rozglądał)

Jeśli tak, to mild hybrid czy hybrid?

Głównie jazda po mieście, czasami trasy ale też nie jakieś długie. Dłuższe tylko kilka razy w roku.

Dużych wymagań nie mam od samochodu.
Pomijając już moje niepochlebne zdanie na temat tego samochodu to bierz normalną hybrydę. Nowoczesna "pełna hybryda" to realne niskie spalanie i niezłe zasięgi na prądzie. Mild to taki lekki "wałek" w celu obejścia norm emisji ale nic dający realnego zysku. Jeszcze gorzej to hybryda bez odzysku energii. Bezużyteczne to, drogie w eksploatacji. Tankujesz paliwo, prąd na którym daleko nie zajedziesz a na benzynie chleje więcej niż auto bez tego systemu bo waga baterii.
Tylko dlaczego ta Dacia? Hybrydową to brałbym Toyotę. Mają największe doświadczenie i są najmniej awaryjne jeśli chodzi o to rozwiązanie. Jeśli musisz mieć leasing a nie masz budżetu na nową Toyotę to lekko używaną też można leasingować i mieścisz się w budżecie.
Silniki w Dacii mają słabe opinie a ich konstrukcja pachnie gównem na kilometr.
 
Pomijając już moje niepochlebne zdanie na temat tego samochodu to bierz normalną hybrydę. Nowoczesna "pełna hybryda" to realne niskie spalanie i niezłe zasięgi na prądzie. Mild to taki lekki "wałek" w celu obejścia norm emisji ale nic dający realnego zysku. Jeszcze gorzej to hybryda bez odzysku energii. Bezużyteczne to, drogie w eksploatacji. Tankujesz paliwo, prąd na którym daleko nie zajedziesz a na benzynie chleje więcej niż auto bez tego systemu bo waga baterii.
Tylko dlaczego ta Dacia? Hybrydową to brałbym Toyotę. Mają największe doświadczenie i są najmniej awaryjne jeśli chodzi o to rozwiązanie. Jeśli musisz mieć leasing a nie masz budżetu na nową Toyotę to lekko używaną też można leasingować i mieścisz się w budżecie.
Silniki w Dacii mają słabe opinie a ich konstrukcja pachnie gównem na kilometr.
Na razie Dacia to jeden z wyborów. Ogólnie miałem okazję przejeździć Islandię Dacią Duster, starszym rocznikiem, ale mocno mi się spodobała. Pewnie to też dlatego, że od prawie 10 lat jeżdżę Alfą Romeo 147 i nie bardzo miałem innego porównania. A ja samochodach nie znam się za bardzo, dlatego też głównie zależy mi na tym, żeby z punktu A dojechać do punktu B. Popatrzę na te Toyoty też, dzięki.

Ogólnie też zależy mi na suvie/crossoverze i też w zasięgu jest Cupra Formentor (tutaj albo 1.5 TSI albo 1.5 eTSI). Na razie to wczesny etap rozpatrywania się za autem, na razie patrzę na to „co mi się podoba wizualnie”, ale powoli wchodzę też w detale.
 
Na razie Dacia to jeden z wyborów. Ogólnie miałem okazję przejeździć Islandię Dacią Duster, starszym rocznikiem, ale mocno mi się spodobała. Pewnie to też dlatego, że od prawie 10 lat jeżdżę Alfą Romeo 147 i nie bardzo miałem innego porównania. A ja samochodach nie znam się za bardzo, dlatego też głównie zależy mi na tym, żeby z punktu A dojechać do punktu B. Popatrzę na te Toyoty też, dzięki.

Ogólnie też zależy mi na suvie/crossoverze i też w zasięgu jest Cupra Formentor (tutaj albo 1.5 TSI albo 1.5 eTSI). Na razie to wczesny etap rozpatrywania się za autem, na razie patrzę na to „co mi się podoba wizualnie”, ale powoli wchodzę też w detale.
Najlepiej sprawdzać konfigurację która już jest kilka lat na rynku i kopać przez internet w poszukiwaniu wad. Daje to pewien pogląd na temat awaryjności i realnych kosztów. Należy być ostrożnym bo niektóre rozwiązania serwowane przez producentów potrafią skutecznie zrujnować portfel.
 
Na razie Dacia to jeden z wyborów. Ogólnie miałem okazję przejeździć Islandię Dacią Duster, starszym rocznikiem, ale mocno mi się spodobała. Pewnie to też dlatego, że od prawie 10 lat jeżdżę Alfą Romeo 147 i nie bardzo miałem innego porównania. A ja samochodach nie znam się za bardzo, dlatego też głównie zależy mi na tym, żeby z punktu A dojechać do punktu B. Popatrzę na te Toyoty też, dzięki.

Ogólnie też zależy mi na suvie/crossoverze i też w zasięgu jest Cupra Formentor (tutaj albo 1.5 TSI albo 1.5 eTSI). Na razie to wczesny etap rozpatrywania się za autem, na razie patrzę na to „co mi się podoba wizualnie”, ale powoli wchodzę też w detale.
Miałem pisać, że może taki ASX wystarczy, bo to jeździ całkiem dobrze i jest tanie (ja kupiłem za 72k nówkę z salonu)... ale właśnie sobie przypomniałem, że mi tam ostatnio proponowali zmianę na nowego, a on już 120k kosztuje :usunto:
 
Miałem pisać, że może taki ASX wystarczy, bo to jeździ całkiem dobrze i jest tanie (ja kupiłem za 72k nówkę z salonu)... ale właśnie sobie przypomniałem, że mi tam ostatnio proponowali zmianę na nowego, a on już 120k kosztuje :usunto:
Cenowo to ogólnie jest teraz grubo. Czekam też na końcówkę roku trochę z nadzieją, że będą jakieś ciekawe wyprzedaże roczników i może wtedy uda się coś złapać fajnego.
 
Cenowo to ogólnie jest teraz grubo. Czekam też na końcówkę roku trochę z nadzieją, że będą jakieś ciekawe wyprzedaże roczników i może wtedy uda się coś złapać fajnego.
Nie no, ja to pierdolę. Był plan żeby zmienić auto na nowsze i większe ale nie wydam tyle pieniędzy na blachę na kółkach.

Mnie motoryzacja nie kręci, nie mam tej dziwnej potrzeby zmieniania auta ze starego na stare (i najlepiej jeszcze stuknięte) jak ta wioskowa część mojej rodziny i znajomych :awesome:

Wyjebali ceny z dupy i się cieszą. Kij z tym, będziemy się bujać tym co jest.

Już wolę żeby te pieniądze leżały bezczynnie na koncie bankowym niż je wydać na coś takiego jak samochód.
 
Miałem pisać, że może taki ASX wystarczy, bo to jeździ całkiem dobrze i jest tanie (ja kupiłem za 72k nówkę z salonu)... ale właśnie sobie przypomniałem, że mi tam ostatnio proponowali zmianę na nowego, a on już 120k kosztuje :usunto:
ASX to kiedyś było auto- teraz kupujesz przerobionego kosmetycznie Caputra, za to drożej.
 
Ceny w porównaniu do zeszłego roku i tak mocno spadly. Ja na początku zeszłego roku za 130k nie mogłem znaleźć 5 letniej Rav4 a teraz za te pieniądze miałbym 2-3 letnia do wyboru do koloru. Skoda Kodiaq to samo, od 130k to się zaczynały kilkuletnie na otomoto. Teraz roczną można kupić za ok 120k. Chiński napływ reguluje rynek. Ja bym się wstrzymał z nowym autem jeszcze do przyszłego roku i roczniki 2025 będą na wyprzedażach „za grosze”.
 
Wysłałem zapytanie do jednego salonu Cupry i dostałem ofertę w PDFie - cena końcowa samochodu 0 PLN, rabat dealera 171 tysięcy PLN. Jechać po niego?
IMG_0235.jpeg
 
Back
Top