Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Nie jest to moje główne zajęcie ale tak raz w miesiącu robię wycieczkę albo oględziny u mnie na miejscu.
Jakie miasto? Bo dosyć często zmieniam auta to może się kiedyś przydać taka wiedza :conorsalute:
 
Co tam stoi przed domem? „Terenowy” suv? :antonio:
Nie, chociaż fakt faktem, że jeżeli chodzi o duże auta to pickupy mi się podobają. Gdybym miał potrzebę praktyczną to bym sobie jakiegoś kupił.
Co do SUVów to może są ze 4 modele, którymi bym bez obrzydzenia mógł jeździć.
 
Nie, chociaż fakt faktem, że jeżeli chodzi o duże auta to pickupy mi się podobają. Gdybym miał potrzebę praktyczną to bym sobie jakiegoś kupił.
Co do SUVów to może są ze 4 modele, którymi bym bez obrzydzenia mógł jeździć.
Nowy RX500H ale za tą cenę i tak brałbym limo albo coupe. SUV ma tylko dwie zalety: wysoka pozycja za kierownicą i w nocy nie oślepiają światła z przeciwka, jednak ta pozycja jest jednocześnie wadą bo łydki wiszą prawie pionowo w dół co na dłuższej trasie jest niewygodne, podjazd pod krawężnik ale jeśli wybrać "usportowioną" wersję na dużych obręczach to ta ostatnia zaleta znika. Ogólnie dla mnie to jest auto z dupy jeśli nie ma właściwości terenowych.
 
Nowy RX500H ale za tą cenę i tak brałbym limo albo coupe.
Gdybym musiał coś rzeczywiście wybrać to byłby to Range Rover (zwykły, nie jakieś "sporty" czy "velary"). Tak jak mówisz za takie pieniądze bez problemu coś lepszego się znajdzie.
SUV ma tylko dwie zalety: wysoka pozycja za kierownicą i w nocy nie oślepiają światła z przeciwka, jednak ta pozycja jest jednocześnie wadą bo łydki wiszą prawie pionowo w dół co na dłuższej trasie jest niewygodne, podjazd pod krawężnik ale jeśli wybrać "usportowioną" wersję na dużych obręczach to ta ostatnia zaleta znika. Ogólnie dla mnie to jest auto z dupy jeśli nie ma właściwości terenowych.
Pełna zgoda
 
Gdybym musiał coś rzeczywiście wybrać to byłby to Range Rover (zwykły, nie jakieś "sporty" czy "velary"). Tak jak mówisz za takie pieniądze bez problemu coś lepszego się znajdzie.

Pełna zgoda
Rendż fajny ale jak dla mnie za bardzo się pierdoli. Części drogie i często wymiana jakiejś bzdury to duże koszty. Jeździłem też ostatnim X7M ale pomijając cenę to taki kiosk na kołach chyba nie dla mnie. To samo Lexus RX 450H. Niby SUV ale komfortu zero bo była wersja Fsport. G klasa to nawet osoby lubiące suvy ale racjonalnie myślące twierdzą że to gówno do niczego bo przecież autem za miliony nie wjedziesz w krzaki a na asfalcie prowadzi się jak zdezolowana ciężarówka.
 
Rendż fajny ale jak dla mnie za bardzo się pierdoli. Części drogie i często wymiana jakiejś bzdury to duże koszty
Wiem, to na zasadzie gdybym miał kasę i musiał koniecznie tego typu auto kupić.
Co do prowadzenia to jeszcze F-pace 3.0 v6 fajnie jeździ jak na suva, a v8 podobno jeszcze fajniej. Stelvio też podobno jak osobówka jeździ, ale ile w tym prawdy to nie wiem.
G klasa to nawet osoby lubiące suvy ale racjonalnie myślące twierdzą że to gówno do niczego bo przecież autem za miliony nie wjedziesz w krzaki a na asfalcie prowadzi się jak zdezolowana ciężarówka.
Najbardziej terenowe auto, które nigdy w teren nie pojedzie, nie licząc pustyni na półwyspie arabskim
 
Nowy RX500H ale za tą cenę i tak brałbym limo albo coupe. SUV ma tylko dwie zalety: wysoka pozycja za kierownicą i w nocy nie oślepiają światła z przeciwka, jednak ta pozycja jest jednocześnie wadą bo łydki wiszą prawie pionowo w dół co na dłuższej trasie jest niewygodne, podjazd pod krawężnik ale jeśli wybrać "usportowioną" wersję na dużych obręczach to ta ostatnia zaleta znika. Ogólnie dla mnie to jest auto z dupy jeśli nie ma właściwości terenowych.
Logan MCV (2007-2013) za kierownicą siedzisz jak lord, oślepić z przeciwka nikt nawet nie próbuje, bo im odwagi nie wystarcza, łydki kierowcy zrelaksowane i nabite jak u arnolda a krawężniki bierze z rozbiegu. Idealne właściwości sportowe i terenowe.
 
Wiem, to na zasadzie gdybym miał kasę i musiał koniecznie tego typu auto kupić.
Co do prowadzenia to jeszcze F-pace 3.0 v6 fajnie jeździ jak na suva, a v8 podobno jeszcze fajniej. Stelvio też podobno jak osobówka jeździ, ale ile w tym prawdy to nie wiem.

Najbardziej terenowe auto, które nigdy w teren nie pojedzie, nie licząc pustyni na półwyspie arabskim
Stelvio jeździ bardzo dobrze ale koszty naprawy zawieszenia są kosmiczne już po małych przebiegach.
 
Logan MCV (2007-2013) za kierownicą siedzisz jak lord, oślepić z przeciwka nikt nawet nie próbuje, bo im odwagi nie wystarcza, łydki kierowcy zrelaksowane i nabite jak u arnolda a krawężniki bierze z rozbiegu. Idealne właściwości sportowe i terenowe.
Coś w tym stylu:
6500714415_708ca06399.jpg
 
Camaro w bardzo męskim kolorze:awesome:
20250911_162126_copy_2753x1886.jpg


Widziałem tu w USA kilka aut ze sporym wydechem,ale tego akurat udało się jako tako złapać na zdjęcie,skromny dieselek z ponad 6 litrowym v8.
20250908_161555_copy_1891x2605.jpg
 
Cupra Formentor nawet dobrze sie prowadzi, fotel można obniżyć ze siedzisz jak w mniejszej osobówce, ale minus to twardy zawias
 
Cupra Formentor nawet dobrze sie prowadzi, fotel można obniżyć ze siedzisz jak w mniejszej osobówce, ale minus to twardy zawias
Dlatego wolę Skodę, ale tak patrząc to BMW są wygodniejsze i lepszy promień skrętu... Właśnie, skoro o skręcie mowa trza kończyć pracę i dać sobie dymka :tysoncoffe:
 
Pierwszym autem jakim jeździłem po odebraniu prawa jazdy była właśnie Łada ( w sumie to WAZ) 2105,silnik 1.3,moc 69 KM.
Stacyjka po lewej stronie i napęd na tył,prawie jak w Porsche 911:mamed:
Ależ to kręciło bączki na szutrze :beczka:
przebijam, 126p na żużlu lepsze ;) #kiedybukabyłastraszna hehehe
 
Back
Top