Czytam , i z tego wnioskuję że prokuratura chce przybić mu zabójstwo, na co nie wskazują dowody jak i swiadkowie . Nie napisałem że jest niewinny ( nie mi to osądzać ) napisałem jedynie że siedzi od 4 miesięcy za czyn ktory nie nastąpił ( pobicie ze skutkiem to nie zabójstwo ) i to jest patologia. A jak mają dowody na inne przestępstwa pana A.K. to marnie im idzie przedstaeianie ich przed sądem skoro nawet ta instytucja tego nie kupuje.Czytaj ze zrozumieniem.
Chodzi o kwalifikacje czynu i związaną z tym kwestię przedawnienia.
Nikt nie powiedział że trener jest niewinny ale że było to pobicie że skutkiem a nie zabójstwo.
Kwestia jest taka że ten Ormianin podobno był konkurencją Andrzeja i kolegów,a zdarzenie wcale nie było kłótnią o chipsy czy miejsce przy barze.
Pytanie co prokuratura jest w stanie udowodnić,
i na ile zarzut był tylko wytrychem żeby dobrać się do Kościela i chłopaków z dawnych lat.
Edit .
Nie winny do momentu skazania prawomocnym wyrokiem , ale domniemanie niewinności w tym kraju od lat nie istnieje .





