@Przemek
Serio nie wiesz? ;)
Jak stawiasz u bukmachera coś co jest w sporcie zupełnie losowe (np. kto zacznie połowę w piłce nożnej <-- decyduje rzut monetą) to jest kurs 1.95-1.95 albo 1.90-1.90 (w zależności od bukmachera) po to właśnie, że gdy ludzie zaczną stawiać na reszkę i orła po równo to aby bukmacher wyszedł na plus, a nie na zero. Właśnie głównie dzięki tym marżom bukmacherzy zarabiają, ale nie tylko.
Tak w ogóle mówi się, że sport jest nieprzewidywalny, ale z drugiej strony jest przewidywalny. Jak komuś się nudzi to niech sobie sprawdzi np. ile kursów po 2.05 (czyli według bukmachera jakieś 45% szans na wejście) rzeczywiście weszło na powiedzmy 200 to się okaże, że bardzo blisko tej liczby 45%. A na 1000 zakładów to już by były odchyły max 2%. Dzięki właśnie tak dość dokładnej przewidywalności przez bukmacherów wyników + marży 5% i głupocie grających (duze akumulatory taśmy, tam ta marża jest najwyższa) bukmacher zarabia.
Tak poza tym analitycy bukmacherów operują prawie tylko na matematyce, może tylko w przypadku bardzo popularnych zdarzeń analizują tak jak normalni kibice, by wiedzieć jakie dać kursy na konkretne zwycięstwo (przez poddanie, KO itp.). Tak to jadą na statystyce i matematyce i to im wystarcza by mieć małe odchyły.