Uzależnienia #bezhashtagaaleprawiezy

Czy konopie indyjskie pomagają w budowie mięśni?

Czy kiedykolwiek myślałeś aby zapalić sobie marihuanę przed ćwiczeniami fizycznymi? Jeżeli posiadasz ku temu predyspozycje psychiczne, może okazać się, że konopie indyjskie bardzo ci w nich pomogą!
Czy kiedykolwiek myślałeś aby zapalić sobie marihuanę przed ćwiczeniami fizycznymi? Jeżeli posiadasz ku temu predyspozycje psychiczne, może okazać się, że konopie indyjskie bardzo ci w nich pomogą!
W odróżnieniu od popularnych przekonań, ostatnie badania naukowe wskazują, że połączenie konopi indyjskich z ćwiczeniami fizycznymi to niekoniecznie jest taki fatalny pomysł, jak by się mogło wydawać. W rzeczywistości może być nawet opłacalny. W jaki sposób?
4 SPOSOBY NA TO, JAK PALENIE MOŻE CI POMÓC W ĆWICZENIACH FIZYCZNYCH

Sen
Jeżeli zależy ci na optymalizacji potencjału twojego ciała, to na pewno masz już świadomość, jak istotny dla wzrostu mięśni i regeneracji twoich sił witalnych jest sen. Badania naukowe dowiodły już, że kannabinole znajdujące się w marihuanie, mogą stymulować naturalną aktywność mózgu, w efekcie pomagają wyregulować zegar biologiczny i zapewniają lepszy sen. Udowodniono również, że paląc marihuanę można bez problemu zasnąć godzinę wcześniej niż zwykle, dłużej także przebywa się w stanie głębokiego snu (najważniejszego dla organizmu ze względu na regenerację).
Nastawienie psychiczne
Mówi się, że odpowiednie nastawienie psychiczne, jest podstawą wszelkich naszych starań na jakimkolwiek polu. Z doświadczenia wiemy, że ćwiczenia fizyczne to nie jest pierwsza rzecz, która przychodzi do głowy po zapaleniu skręta. Co więcej, jedynym wysiłkiem na jaki chce sobie pozwolić większość palaczy marihuany na haju, jest podliczenie rachunku za pizzę. Wciąż, gdy dla jednych sporym wysiłkiem okazuje się dojście do drzwi w odpowiedzi na pukanie dostawcy jedzenia, inni w tym czasie wyciskają ciężary i pakują bicepsy. Takie wnioski można przynajmniej wyciągnąć przeglądając Men's Health Forum, gdzie zaskakująco duża liczba użytkowników potwierdza, że palenie marihuany pozytywnie wpływa na ich rutynę ćwiczeń.
Korzystający z dobrodziejstw marihuany przed ćwiczeniami fizycznymi twierdzą, że pozwala im ona na osiągnięcie stanu bardzo głębokiego skupienia na celu. Dla uprawiających jogging jest to przełamanie monotonii a także pomaga im utrzymać tempo biegu, podczas gdy wyciskający ciężary twierdzą, że na haju dużo wyraźniej i lepiej odczuwają swoje ciało i mięśnie w trakcie ćwiczeń.
Większość negatywnych wpisów na forum na ten temat pochodziła od osób, które same nie palą lub jeżeli zdarza im się rekreacyjnie, to nigdy nie próbowały tego robić przed ćwiczeniami. Naszym zdaniem są one efektem standardowych uprzedzeń wynikających głównie ze stereotypów i braku wiedzy, tak przynajmniej wnioskować można na podstawie ich merytorycznej treści. Poruszona została kwestia szkodliwości palenia na płuca, w odpowiedzi jednak posypało się dużo wpisów na temat waporyzacji i gotowania.
edibles_2.jpg

Jeden z użytkowników poruszył bardzo ciekawy temat, opisując sytuację w której obydwoje z kolegą zapalili przed siłownią i tak jak on nie mógł kompletnie skupić się na ćwiczeniach, tak jego kompan wyciskał z większym niż zwykle entuzjazmem. Nie należy zapominać, że marihuana działa na każdego trochę inaczej i nigdy nie należy osądzać kogoś na podstawie swoich z nią doświadczeń, zwłaszcza jeżeli nie są zbyt bogate. Jest to kwestia indywidualna i zależy od wielu czynników takich jak charakter, żywienie, higiena i generalnie styl życia.
Metabolizm
Badania przeprowadzone w społeczności Eskimosów (których duży procent regularnie korzysta z marihuany) wskazują, że ci korzystający z konopi mają generalnie lepszy metabolizm i wskaźnik BMI, pomimo spożywania większej ilości kalorii. Otyłość czy cukrzyca występują w ich społeczności również bardzo rzadko.
Gastrofaza
Niesławna gastrofaza może w końcu zostać wykorzystana w dobrym celu. Starając się zwiększyć swoja masę mięśniową, zmuszony jesteś spożywać dużo białka. Atleci bardzo często są zmęczeni i znudzeni przyjmowaniem dużych ilości pokarmu i w niektórych przypadkach na prawdę trudno się dziwić (Dwayne "The Rock" Johnson musi spożywać siedem posiłków dziennie aby utrzymać swoją ogromną masę). Po zapaleniu skręta, znane chyba wszystkim sporadyczne obżarstwo można zamienić w zaplanowaną sesję nabierania masy.
POWSTAJE SPECJALNIE W TYM CELU SIŁOWNIA

gym.jpg
Nie jesteśmy jedynymi, których zastanawia temat palenia i ćwiczeń fizycznych. Dzięki ostatnim zmianom prawa w USA, pierwsza siłownia dla palaczy marihuany już powstaje i ma nazywać się "Power Plant". Jeden z pomysłodawców, Jim McAlpine tłumaczy, że motywem stojącym za chęcią stworzenia takiego miejsca jest umożliwienie zapalenia skręta przed ćwiczeniami, w celu osiągnięcia przez ćwiczących odpowiedniego stanu umysłu, ułatwiającego pełne skupienie na treningu jak i regeneracji. Przy okazji powiększać będą oni świadomość społeczeństwa na temat szeregu innych zastosowań tej rośliny i obalać mit, że palacze marihuany to śmierdzące lenie. Jak sam mówi "To nie będzie miejsce dla tych co chcą tylko zajarać i się powygłupiać".
Siłownia jest wciąż w fazie planowania, jednak gdy powstanie, będzie pierwszym takim miejscem, gdzie oficjalnie łączy się konsumpcję konopi indyjskich z systematycznymi ćwiczeniami fizycznymi.
Słowem końca, wielu ludzi w USA wypowiadało się już publicznie na temat zalet łączenia ćwiczeń fizycznych z marihuaną (na przykład zapaśnik Rob Van Dam czy Joe Rogan z UFC). Ty sam jednak musisz zdecydować i sprawdzić, czy jest to dla ciebie. Przede wszystkim słuchaj reakcji swojego organizmu i porównuj wyniki po zapaleniu i bez. Finalnie może okazać się, że twoim wiernym towarzyszem na siłownię zostanie twoje ulubione bongo lub zestaw bibułek, nawet jeżeli dziś wydaje ci się to nie do pomyślenia.
 
no widze, ze teraz ma zajebane oczy:crazy:

A Ty masz też czerwone,czy po czasie to się oko przyzwyczja jakoś do weeed? XDD Ja musze kropić, ale potem to się na mnie głupio patrzą, b o znowu aż za białe mam białko o.O O.O
 
147141461845248954694156.jpeg


Pamiętacie z dzieciństwa sobotnie poranki z kreskówkami? To były czasy. Kupa zabawy i do tego historie z morałem. Dziś też chętnie patrzymy na filmy animowane, ale te skierowane bardziej do dorosłego odbiorcy, jak np. Miasteczko South Park czy Simpsonowie. Te nierzadko poruszają ważne tematy polityczne czy społeczne. W tym kwestię legalizacji marihuany. Oto 5 przypadków seriali animowanych promujących legalizację zioła.


Family Guy

A dokładnie odcinek, w którym Brian i Stewie walczą o legalizację po tym, jak Briana aresztują za posiadanie. Efekt? Burmistrz Quahog legalizuje zioło i mieszkańcy chętnie korzystają z tego nowo zdobytego przywileju. W efekcie miasto staje się lepszy miejscem – wzrasta wydajność mieszkańców i spada przestępczość.

family-guy-marihuana-400x300.jpg


Miasteczko South Park

Gdy Randy dowiaduje się, że miejscowe KFC jest teraz punktem sprzedaży marihuany medycznej robi wszystko, by zdobyć receptę. Postanawia nabawić się raka przygrzewając sobie krocze w mikrofalówce. W efekcie szczęśliwy i upalony Randy z jądrami wielkości piłek gimnastycznych namawia znajomych do pójścia w jego ślady, bo ogromne jądra okazują się też wabikiem na kobiety…

18551461845369954694156.jpeg


Simpsonowie

Czyli Homer Simpson z receptą na marihuanę medyczną, która ma pomóc na jego oczy. Pomaga też na wiele innych rzeczy – życie Homera staje się cudowne, a on sam chętnie robi nawet rzeczy, których wcześniej szczerze nie znosił. W obliczu zagrożenia zakazem sprzedaży marihuany medycznej Simpson angażuje się w akcję zwoływania jej zwolenników.

103681461845426954694156.jpeg


Bobby kontra wapniaki

Na naszych oczach Bobby tworzy listę plusów i minusów palenia zioła. Zgadnijcie, która kolumna jest pusta?

483951461845466954694156.jpeg


Futurama (Przygody Fry’a w kosmosie)

Wybory. Powstaje partia walcząca o legalizację konopi. Być może jej zupełnie upalony przedstawiciel nie jest najlepszą wizytówką dla ruchu, ale za to jego rozmówczyni rzeczowo przedstawia kilka argumentów „za”.

164471461845511954694156.jpeg
 
klucze do swiadomosci i rozwoju . . .

nie wszystkie narkotyki są dobre, ok!? niektóre z nich… są świetne, musisz się tylko trochę na tym znać
marihuana : narkotyk, który zabił… nikogo i umieśćmy to w przedziale czasowym… nigdy, jest nielegalny :no no:

myślę, że to byłoby warte uwagi (gdyby w wiadomościach poleciało) : „dzisiaj młody człowiek na kwasie zdał sobie sprawę z tego, że cała materia to tylko energia skondensowana do powolnych wibracji, że wszyscy jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza sama siebie poprzez różne podmioty, nie ma czegoś takiego jak śmierć, życie to tylko sen, a my jesteśmy jedynie wyobrażeniem nas samych… a teraz Tom i prognoza pogody”

:kis:
 


Przepis na przepyszne Taco z marihuaną



Taco to świetna propozycja na różnego rodzaju imprezy, mogą umilić niejeden wieczór w gronie przyjaciół. Tutaj znajdziesz prosty sposób na to, jak dodać im trochę dodatkowego kopa, dzięki uwzględnionej w przepisie marihuanie. Upewnij się tylko, że każdy zdaje sobie sprawę, co właśnie zamierza zjeść!

Taco to świetna propozycja na różnego rodzaju imprezy, mogą umilić niejeden wieczór w gronie przyjaciół. Tutaj znajdziesz prosty sposób na to, jak dodać im trochę dodatkowego kopa, dzięki uwzględnionej w przepisie marihuanie. Upewnij się tylko, że każdy zdaje sobie sprawę, co właśnie zamierza zjeść!
Taco to pyszna przekąska, która została doceniona i ma swoich fanów na całym świecie. Niezależnie od tego, czy dwie sztuki służą jako przystawka, czy też cały ich talerz jest daniem głównym, zawsze są tak samo smaczne i satysfakcjonujące.
Ta terapeutyczna wersja inspirowanego meksykiem specjału uniesie cię w górę lekkim niczym motyl. Twój umysł osiągnie stan błogiej celebracji, natomiast ciało i organizm zanurzą się w głęboki relaks.
Przepis jest banalnie prosty, wcześniej jednak musisz przygotować nasycone marihuaną masło lub olej. Poniżej znajdziesz linki do naszych na nie receptur!

NARZĘDZIA

Średniej wielkości patelnia lub rondel
Deska do krojenia
Ostry nóż
Średniej wielkości miska
Szpachelka kuchenna
SKŁADNIKI

150 gram nasyconego marihuaną masła lub oliwy z oliwek (preferencyjnie)
500 gram mielonej wołowiny
10 chrupiących tortilli do taco z mąki kukurydzianej
1 mała czerwona cebula
1 mała zwyczajna cebula
2 ząbki czosnku. Jeżeli lubisz to daj więcej, 6 również nikomu nie zaszkodzi.
1 saszetka mieszanki przypraw do taco*
1 mały słoik przecieru pomidorowego - nie używaj sosu pomidorowego, konsystencja będzie za rzadka i więcej farszu wyląduje na spodniach niż w żołądku.
*to jest łatwa metoda, możesz też użyć oryginalnych przypraw:
3 liście laurowe
1 łyżeczka meksykańskiego oregano
1 łyżeczka kminku
1 łyżeczka chilli w proszku. To będzie wersja łagodna, jeżeli lubisz bardzo pikantnie, dodaj dużo więcej.
PRZYGOTOWANIE

1. Pokrój cebulę w drobną kostkę, postaraj się przy tym nie pokroić również swoich palców.
2. Obierz a następnie zmiażdż ząbki czosnku, po czym pokrój je w drobną kostkę.
3. Rozpuść połowę masła konopnego na patelni czy rondlu ustawionym na średnim ogniu, następnie małym kawałeczkiem cebuli oceń, czy tłuszcz jest już dostatecznie rozgrzany. Na rozgrzany tłuszcz wrzuć całą cebulę, gdy już się zeszkli to przełóż ją do miski. Nie zapomnij mieszać cebuli szpachelką w trakcie smażenia, aby uniknąć przypalenia.
4. Do usmażonej cebuli dodaj mieszankę przypraw, zmiażdżony czosnek i przecier pomidorowy. Dobrze wymieszaj i odstaw na bok.
5. Na patelni rozpuść pozostałą ilość masła.
6. Na rozgrzany tłuszcz wrzuć mieloną wołowinę, mieszaj ją i rozdzielaj szpachelką aż nie osiągnie brązowego koloru. Jeżeli nie poświęcisz jej dość czasu i uwagi, mogą zrobić ci się z niej klopsy lub pozostać większe grudy. Mięso powinno mieć jak najrzadszą teksturę i mieć równy brązowy kolor.
7. Na patelnię dodaj przygotowaną wcześniej mieszankę cebuli, przypraw i pomidorów, po czym bardzo dokładnie wymieszaj w trakcie smażenia. Zmniejsz ogień na mniejszy i pozwól się temu wszystkiemu dusić pod przykryciem przez około 15 minut, od czasu do czasu mieszając.
8. W ten sposób przygotowany farsz nakładaj do tortilli i już można serwować, smacznego!
Jeżeli przygotowywałeś swoją mieszankę przypraw, pamiętaj aby wyciągnąć liście laurowe!
W ten sposób przygotowany farsz można wykorzystać nie tylko do taco, ale również miękkich tortilli lub burrito.

taco2.jpg

Wedle uznania, na koniec posyp wszystko tartym serem i serwuj z sałatką. Twoje przepyszne i powodujące niezły zawrót głowy danie jest już gotowe do degustacji. Pamiętaj tylko, że na efekt działania możesz poczekać nawet około dwóch godzin!



Jak przygotować konopna pizzę - a.k.a. wesołą pizzę!

Pizza konopna to łatwy i przepyszny sposób na zaserwowanie sobie solidnej dawki kannabinoli. Tutaj znajdziecie niezawodny przepis dla siebie!
Nie jest chyba zbyt daleko posunięte założenie, że pomysł na połączenie pizzy z marihuaną powinien powstać w Europie. Zaskakującym jest, że faktycznie stało się to tradycyjnym daniem dla krajów azjatyckich, takich jak Kambodża czy Wietnam. Konopną pizzę można tam dostać w wielu miejscach, podawana jest na rozmaite sposoby i z przeróżnymi dodatkami. Stała się tam tak popularna, że nadano jej ujmującą nazwę lokalną "Wesoła Pizza". Niektórzy mogą ją również znać pod nazwą "Kosmiczna Pizza", w nawiązaniu do słynnych ciast z Amsterdamu.
Zanim rozpoczniemy, powinieneś zadecydować w jaki sposób chcesz dodać konopie indyjskie do pizzy - do ciasta czy może do sosu pomidorowego (albo do obu naraz!).
Dozowanie oliwy na pizzę to kwestia indywidualna i zależy od mocy wykorzystanej do jej produkcji marihuany, metodą prób i błędów powinieneś znaleźć odpowiednią dla siebie dawkę. W poniższym przepisie stosujemy około czterech łyżek stołowych.
SKŁADNIKI

Nasycona marihuaną oliwa z oliwek
200 gram mąki pszennej
5 gram świeżych drożdży
½ łyżeczki cukru
Ciepła woda
2 duże pomidory
Pieprz
Sól
Rozmaryn
Oregano
Składniki wedle gustu (np. mozarella, boczek, salami, cebula, grzyby)
INSTRUKCJA

Ciasto
1. Ciasto możesz wykonać własnoręcznie (jest zdrowsze i lepiej smakuje) lub wykorzystać gotowe podkłady do pizzy ze sklepu. Jeżeli zdecydujesz się zrobić je własnymi siłami, wymieszaj w szklance ciepłej wody drożdże, następnie dodaj do nich szczyptę soli i pół łyżeczki cukru.
2. Zostaw roztwór na około 10 - 15 minut.
3. Wymieszaj ze sobą w misce szczyptę soli, 200 gram mąki i cztery łyżki stołowe nasyconej marihuaną oliwy z oliwek.
4. Dodaj do tego roztwór drożdżowy i ugniataj przez około 10 minut. Ciasto jest gotowe, gdy jest elastyczne i nie klei się do palców, zostawia czyste dłonie.
5. Przykryj ciasto i odstaw je w ciepłe miejsce na minimum godzinę.
Sos
6. Następnym krokiem jest przygotowanie sosu pomidorowego. W tym celu wymieszaj ze sobą na patelni drobno posiekane pomidory, sól, pieprz, rozmaryn, oregano i pół szklanki ciepłej wody. Ilość dodanych przypraw zależy od indywidualnych preferencji i smaku. Pozwól się temu wszystkiemu dobrze przegryźć na małym ogniu przez około 15 minut. W tym czasie sos się zredukuje i stanie się gęsty. Jeżeli będzie za mocno odparowany i zacznie się przypalać to dodaj jeszcze trochę wody. Jeżeli jest zbyt wodnisty to pozwól mu się jeszcze chwilę pogotować. Jeżeli ciasto zakupiłeś w sklepie, to koniecznie pamiętaj, aby dodać do sosu nasyconą marihuaną oliwę z oliwek!
Pizza
7. Rozwałkuj ciasto i równomiernie rozprowadź po nim sos pomidorowy. Oto Twoja podstawowa pizza z marihuaną.
8. Następnie dodaj składniki wedle własnego uznania i smaku. Popularnym wyborem będą na pewno różnego rodzaju sery takie jak mozzarella czy Gouda, następnie boczek, salami, cebula i pieczarki. Tak na prawdę zależy to w pełni od Ciebie na co się zdecydujesz, nie ma to wpływu na późniejsze działanie pizzy, możesz użyć dowolnych składników. Nawet tak egzotycznych jak ananas, szparagi, tuńczyk czy krewetki.
9. W tym momencie możesz również polać swoją pizzę dodatkową porcją nasyconej marihuaną oliwy z oliwek dla uzyskania dodatkowego kopa.
10. Piecz pizzę w piekarniku w temperaturze 200°C przez 10-20 minut, zależnie od ilości składników, aż nie zbrązowieje.
W końcu gotowe - nic trudnego, prawda? Wersja z własnoręcznie robionym ciastem jest oczywiście trudniejsza, dla tych co wiecznie nie mają czasu, podkłady dostępne w sklepach są również rozwiązaniem. Możesz nawet kupić gotowy sos do pizzy i dodać do niego oliwę. Tak czy inaczej, zjedzenie takiej pizzy to bardzo smaczny i dający duże pole do popisu sposób na przyjęcie marihuany Jej moc zależy od Ciebie i od tego, ile dodasz do niej wcześniej przygotowanej oliwy. Pamiętaj tylko, że na efekt działania możesz czekać nawet do dwóch godzin, ale zaufaj nam, będzie warto.
Smacznego!

Jak przygotować babeczki bananowe nasycone marihuaną

Jedna z najlepszych metod delektowania się marihuaną. Domowej roboty babeczki nią nasycone są łatwe w przygotowaniu, działają bezpośrednio, są całkiem zdrowe i świetnie smakują! Przedstawiamy opis w jaki sposób możesz przygotować je samodzielnie.
edna z najlepszych metod delektowania się marihuaną. Domowej roboty babeczki nią nasycone są łatwe w przygotowaniu, działają bezpośrednio, są całkiem zdrowe i świetnie smakują! Przedstawiamy opis w jaki sposób możesz przygotować je samodzielnie.
Wszyscy tutaj wiemy, że konopie indyjskie to zaiste epicka roślina. Możesz się w nią ubrać, możesz zalać nią swoje auto, możesz jeść jej nasiona i dostarczyć sobie mnóstwo wartości odżywczych, no i oczywiście możesz palić lub jeść jej kwiaty zarówno dla zabawy jak i w celach leczniczych. Jedną z najprzyjemniejszych rzeczy, jaką można z nimi zrobić, to gotowanie, więc przedstawiamy wam przepis na dwanaście pierwszorzędnych bananowych babeczek - idealnych na dobry początek dnia!
Kwiaty konopi indyjskich pachną fantastycznie, aż ślinka cieknie. Pomimo że mogą pachnieć jak jabłkowe cukierki z syropem klonowym lub cytryną, limonką i granatem, wcale nie są smaczne do jedzenia na surowo. Na szczęście, w trakcie gotowania można połączyć pierwszorzędny aromat z dużo lepszym smakiem, na przykład w postaci soczystej, słodkiej babeczki.
Słyszeliście o tych przepisach przekazywanych z pokolenia na pokolenie? To jest właśnie jeden z nich. Zdrowa rozkosz która da Ci dość energii na pierwszą część dnia jeżeli zjesz ją na śniadanie.
Jednak najpierw, jeżeli do gotowania z marihuaną podchodzisz poważnie i chcesz wyciągnąć maksimum aromatu w swoich wypiekach i innych, musisz przygotować jedną rzecz, niezbędną do tego przepisu:
NASYCONY MARIHUANĄ OLEJ

Aby przygotować swoje babeczki, będziesz do tego potrzebował nasyconego marihuaną oleju. Mamy przepis dla dwóch, oliwy z oliwek i oleju kokosowego. Oliwa z oliwek będzie bardziej subtelna, jednak olej kokosowy może dodać ekstra egzotyczną nutę do babeczek.
Jeżeli z jakiegoś powodu nie chcesz przygotowywać oleju, możesz zwyczajnie użyć dekarboksylowanej marihuany - drobno zmielona będzie najlepsza w tym wypadku. Dekarboksylacja to proces podgrzewania w celu aktywacji zawartych w nim psychoaktywnych składników, takich jak nasze ukochane THC. W tym celu równomiernie rozsyp drobno zmieloną marihuanę na blasze i piecz ją w piekarniku w temperaturze 120°C przez niecałe pół godziny. Jeżeli zdecydujesz się na tę metodę, sprawdź w jaki sposób możesz dodać marihuanę do babeczek na końcu przepisu.
coconut%20oil_1.jpg
PRZEPIS

Nasycone marihuaną babeczki bananowe w dwunastu porcjach.
Czas przygotowania około 15 minut. Czas pieczenia około 15 minut.
CO POTRZEBA?
Narzędzia
Duża miska do mieszania
Średnia miska do mieszania
Duża łyżka
Taca z foremkami do babeczek na 12 sztuk
Mikser elektryczny
Składniki
1 ½ szklanki samorosnącej mąki
½ łyżeczki sody oczyszczonej
½ szklanki brązowego cukru
½ szklanki dobrze zmiażdżonych bananów
½ szklanki nasyconego marihuaną oleju
1 lekko roztrzepane jajko
¾ szklanki mleka
125 gram lekkiego serka kremowego
Drobno starta skórka z cytryny lub pomarańczy
2 łyżki stołowe cukru pudru
1. Rozgrzej swój piekarnik do temperatury 180°C, następnie pokryj tłuszczem foremki na tacy do babeczek.
2. W dużej misce dokładnie wymieszaj ze sobą mąkę, sodę oczyszczoną i cukier, następnie zrób krater po środku.
3. W średniej misce dokładnie wymieszaj ze sobą zmiażdżone banany, olej, jajko i mleko.
4. Wlej bananową miksturę do przygotowanego wcześniej krateru w dużej misce i dokładnie wymieszaj ze sobą aż uzyskasz możliwie jednolitą strukturę.
5. Równomiernie rozlej przygotowaną masę do natłuszczonych foremek na tacy do babeczek
6. Piecz w piekarniku przez piętnaście minut lub do momentu aż wykałaczka wetknięta w środek jednej z nich wyjdzie czysta. Po upieczeniu wyciągnij z piekarnika i odstaw do ostygnięcia.
Studzenie jest opcjonalne, niektórzy uwielbiają gorące babeczki z zimnymi lodami w jednej misce!
7. Korzystając z elektrycznego miksera ubij serek razem z tartą skórką wybranego rodzaju i cukrem pudrem do momentu aż jest lekki i puszysty.
8. Równomiernie rozłóż serek na wierzchu każdej z babeczek.
Zjedz.
Baw się dobrze.

OPCJONALNIE: GDY STOSUJESZ MIELONĄ MARIHUANĘ
Aby skorzystać z tego samego przepisu z użyciem dekarboksylowanego suszu, będziesz musiał uszczknąć nieco mokrej zawartości aby rozprowadzić w niej susz.
1. W tym celu przygotuj najpierw babeczki według powyższego opisu, zapamiętaj teksturę ciasta, powinna być dość gruba.
2. Za drugim razem dodaj do przepisu szklankę zmielonych ziół, dodatkowe pół łyżeczki sody oczyszczonej i dodatkowe jajko.
3. Pamiętając oryginalną teksturę, porównaj ją z tym ciastem co otrzymałeś teraz.
4. Jeżeli ciasto wciąż jest za suche, dodaj więcej mleka, tylko nie za dużo!
5. Piecz tak jak w powyższym przepisie.
Pamiętaj, że marihuanowe smakołyki potrzebują od pół godziny do dwóch aby zadziałać z pełną mocą, dlatego uważaj aby nie zjeść ich za dużo! Bądź odpowiedzialny, delektuj się hajem, upewnij się również, że ci których częstujesz, doskonale wiedzą co jest w środku! Życzymy udanego gotowania!
 
Last edited:
Duda i Kalita o legalizacji oleju z kannabinoidów. Prezydent jest za?
https://www.cannabisnews.pl/duda-kalita-legalizacji-oleju-kannabinoidow/

Jak to jest palić marihuanę codziennie od 50 lat? Opowiada Catherine Hiller

Jak to jest palić marihuanę codziennie od 50 lat? Catherine Hiller opowiada o swym długoletnim romansie z konopiami. Jest matką trzech chłopców, autorką sześciu książek.

Oto Catherine Hiller, ma 68 lat i od niemal pół wieku codziennie spożywa marihuanę. Jest matką trzech chłopców, autorką sześciu książek. Nigdy nie ukrywała swojego zamiłowania do konopi – chyba, że przed dziećmi, (gdy były młodsze) lub przed niektórymi z sąsiadów. W swoim najnowszym pamiętniku Just Say Yes otwiera się na świat i streszcza swoje wieloletnie przygody związane z marihuaną.

„Wiele osób kontaktuje się ze mną i gratuluje tego, że wyjawiłam światu swoją miłość do konopi. Niektóre z tych osób mają ambicje zawodowe lub polityczne, które nie pozwalają na ich coming out. Jednak są naprawdę wdzięczni, że odważyłam się napisać taką książkę po tylu latach. Dla wielu z nich jestem bohaterką.”

Co skłoniło Cię do palenia marihuany?

Były lata 60 i każdy o tym słyszał. Nie umiałam palić, pierwszego jointa zapaliłam w gronie znajomych i stało się. To była jesień podczas mojego pierwszego roku na studiach. Kolega przyniósł ze sobą dwa jointy i wszyscy byli w świetnym humorze. Na początku oczywiście niczego nie czułam, ale potem poszliśmy do baru. Poczułam głód, co było dość zabawne, bo dosłownie godzinę wcześniej zjedliśmy sytą kolację. Pamiętam bardzo dużo śmiechu, zamówiliśmy hamburgery i pamiętam, że smakowały dobrze, jak nigdy wcześniej.

Jak wychowanie wpłynęło na Twoje poglądy w tej kwestii?

Miałam wspaniałą matkę. Mój ojciec był również znakomitym człowiekiem, działał, jako aktywista społeczny. Gdy miałam 3 lata to rodzice się rozwiedli, a następnie mama wychowała mnie wraz z ojczymem. Pokolenie moich rodziców nie znało marihuany, jako używki. Gdy byłam po 20stce to przyznałam się do palenia rodzicom, jednak oni nie chcieli próbować. Nie czułam się jak rebeliant, byłam akceptowana.

Jak często palisz obecnie?

Palę codziennie, czasami więcej niż raz dziennie. To bardzo relaksujące i łagodnie euforyczne uczucie. Susz z konopi czyni mnie spokojniejszą, a często też bardziej leniwą, co sprawia, że nigdy nie palę przed ważną oficjalną rozmową lub wywiadem.

Przestałaś spożywać marihuanę podczas swoich ciąż, czy wystąpiły symptomy odstawienia?

Nie ma żadnego ryzyka związanego ze spożywaniem Cannabis podczas ciąży. Mimo tego, że nie było wtedy żadnych oficjalnych badań, mówiących, że palenie może zaszkodzić to jednak zdecydowałam się na odstawienie.

Nie czułam jakoś specjalnie symptomów odstawienia. Ostatnio byłam kilka dni na wycieczce w Irlandii i odstawiłam marihuanę, co nie sprawiło mi problemów. Nie czułam żadnego głodu fizycznego, choć przez pierwsze dwie noce miałam lekkie problemy ze snem. Inna sprawa, że marihuana wpływa na ciśnienie gałek ocznych, co sprawia, że po 3-4 dniach bez marihuany zaczynają boleć mnie oczy. Trwa to kilka dni, a potem odchodzi, lecz dzieje się praktycznie za każdym razem, gdy odstawię susz z konopi.

Ważne pytanie, czy paliłaś kiedykolwiek ze swoimi dziećmi?

Oczywiście, wiele razy. Nie jestem osobą, która ukrywa swoje przekonania. Zaproponowałam wspólne chwile przy dymku mojemu najstarszemu synowi dopiero po jego powrocie z pierwszego roku studiów. Moi młodsi synowie palili trochę z przyjaciółmi, gdy mieli po 18 lat. Rozmawiałam z nimi o tym i w odpowiednim czasie zaproponowałam wspólne palenie od czasu do czasu. Za każdym razem jest zabawnie. Czy pamiętacie swój pierwszy kieliszek wina czy kufel piwa z rodzicami? Wiele osób twierdzi, że to normalne napić się ze swoimi dziećmi. Ja uważam, że całkowicie normalne jest wspólne posiedzenie przy suszu z konopi. To po prostu dzielenie czegoś przyjemnego ze swoimi najbliższymi.

Faktycznie, gdy dzieci były mniejsze, a sytuacja polityczna wyglądała inaczej to byłam bardzo ostrożna. Nie chciałam, aby chłopcy rozmawiali w szkole o zwyczajach mamy. Mój najmłodszy syn jest uczciwy do przesady, w szczególności przy nim musiałam uważać, co mówię i robię.

Gdzie zaopatrujesz się w marihuanę?

Mam tego samego sprzedawcę od 35 lat. Aby dostać się do jego małego mieszkanka, trzeba mieć swój klucz. Jest to osoba wyjątkowo ostrożna, dlatego utrzymała swój biznes przez wiele lat. Poznałam go, jako kolegę mojego pierwszego męża, który pracował w branży rozrywkowej.

Jak się czujesz z tym, że to co dostajesz pochodzi z czarnego rynku?

Jestem dość oszczędna, a palę sporo. Zawsze kupowałam trawkę o nazwie Mexican. Kiedyś ktoś zwrócił mi uwagę, że kupując mex wspieram kartele narkotykowe z Meksyku. Kartele są odpowiedzialne za morderstwa i inne straszne czyny, a zatem mocno przemyślałam sprawę. Obecnie staram się kierować etyką, jako konsument. Kupuję droższe, uprawiane w Ameryce szczepy i uwalnia mnie to od zarzutów o wspieranie baronów narkotykowych.

Czy masz jakieś szalone, dziwne historie związane z trawką?

Stworzyłam stronę internetową o nazwie marijuanamemoir.com i zaprosiłam ludzi do wpisywania swoich historii. Jest tam wiele zabawnych opowiadań, jak np. te o grupie nastolatków, która przypadkiem trafiła na konkurs jedzenia hot-dogów bezpośrednio po swoim pierwszym wspólnym joincie.

Obecnie trwa zaawansowana dyskusja naukowa na temat marihuany. Uważasz, że jesteś od niej uzależniona?

Używam jej regularnie, a zatem w pewnym stopniu jestem od niej zależna. Jednakże, moje ciąże oraz różne zagraniczne wypady pokazały, że potrafię żyć bez marihuany. To nie jest dla mnie ucieczką od złych rzeczy, lecz po prostu przyjemnością z życia. Chcę myśleć pozytywnie, a marihuana sprawia, że świat wokół mnie jest ładniejszy.
 
99,9% THC. Poznajcie krystalinę, najczystszą formę haszyszu
krystalina-haszyszu-1-1068x625.jpg


Tak mocnego haszyszu jeszcze nie było. Krystalina z haszyszu ma nawet 99,9% THC. 1 gram kryształów kosztuje ok. 200 dolarów.

99,9% THC to stężenie, którego próżno szukać w popularnych wyciągach czy koncentratach z haszyszu. Naukowcy z Kalifornii dokonali jednak przełomu. Udało im się wyodrębnić krystalinę z haszyszu. Nie tylko najmocniejszą dotąd znaną formę tej substancji, ale również wolną od zanieczyszczeń, takich jak np. butan.

To przełomowe odkrycie nie tylko dla miłośników rekreacyjnego użytkowania mocnego haszyszu, ale również dla śmiertelnie i przewlekle chorych, którym będzie można skuteczniej pomóc zwalczać ból za pomocą THC. Krystalina z haszyszu to nic innego jak czyste THC w postaci niewielkich kryształów.


krystalina-haszyszu-2-300x200.jpg


Proces powstawania krystaliny z haszyszu jest tajny i objęty tajemnicą handlową. Guild Extracts, lider w branży tworzenia koncentratów THC przekonuje jednak, że jej naukowcy opracowali specjalną metodę pozyskiwania THC z półproduktów.

Warto dodać, że THC w czystej postaci krystaliny z haszyszu jest pozbawione charakterystycznego dla marihuany smaku i zapachu, dlatego dla uzyskania odpowiedniego efektu kryształy są namaczane w roztworach terpenów występujących w szczepach konopi indyjskich, takich jak Goja OG, Tangie i Sherbert.
 
99,9% THC. Poznajcie krystalinę, najczystszą formę haszyszu
View attachment 4688

Tak mocnego haszyszu jeszcze nie było. Krystalina z haszyszu ma nawet 99,9% THC. 1 gram kryształów kosztuje ok. 200 dolarów.

99,9% THC to stężenie, którego próżno szukać w popularnych wyciągach czy koncentratach z haszyszu. Naukowcy z Kalifornii dokonali jednak przełomu. Udało im się wyodrębnić krystalinę z haszyszu. Nie tylko najmocniejszą dotąd znaną formę tej substancji, ale również wolną od zanieczyszczeń, takich jak np. butan.

To przełomowe odkrycie nie tylko dla miłośników rekreacyjnego użytkowania mocnego haszyszu, ale również dla śmiertelnie i przewlekle chorych, którym będzie można skuteczniej pomóc zwalczać ból za pomocą THC. Krystalina z haszyszu to nic innego jak czyste THC w postaci niewielkich kryształów.


krystalina-haszyszu-2-300x200.jpg


Proces powstawania krystaliny z haszyszu jest tajny i objęty tajemnicą handlową. Guild Extracts, lider w branży tworzenia koncentratów THC przekonuje jednak, że jej naukowcy opracowali specjalną metodę pozyskiwania THC z półproduktów.

Warto dodać, że THC w czystej postaci krystaliny z haszyszu jest pozbawione charakterystycznego dla marihuany smaku i zapachu, dlatego dla uzyskania odpowiedniego efektu kryształy są namaczane w roztworach terpenów występujących w szczepach konopi indyjskich, takich jak Goja OG, Tangie i Sherbert.

Chryste kto to pali. Nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić jaki to musi być mózgojeb.
 
Back
Top