Uzależnienia #bezhashtagaaleprawiezy

Dlaczego marihuana działa inaczej na kobiety i na mężczyzn?

W większości przypadków kobietę i mężczyznę trudno pomylić. Różnimy się budową ciała, narządami rozrodczymi, gonadami (tj. jądra i jajniki) i wydzielanymi przez nie hormonami, mózgiem, postrzeganiem świata, emocjami, a nawet układem endokannabinoidowym. W związku z tym można sądzić, że działanie marihuany i zawartych w niej związków czynnych również jest inne.
Wiele instytutów badawczych podjęło się sprawdzenia tych różnic i rzeczywiście mimo wielu podobieństw, trochę różnimy się i w tym wypadku. Badania zostały przeprowadzone na różnej ilości osób, jednak w większości z nich proporcje w wynikach pozostają te same. Istnieją również sprzeczne rezultaty badań, co może być wywołane subiektywną oceną badanego pacjenta. Wynika to z faktu iż, każda osoba może zareagować inaczej na dostarczona dawkę kannabinoidów lub inaczej zinterpretować dany objaw.
bez-tytulu-428x300.jpg


Schemat przedstawia różnice w działaniu kannabinoidów w zależności od płci. Na niebiesko zaznaczone są cechy przejawiające się częściej u mężczyzn. Na różowo, te o których częściej mówią kobiety. Pozostała szara część, opisuje działania nie zależne od płci, takie w których wyniki różniły się w badaniach przeprowadzonych na ludziach, a na zwierzętach, oraz takie dla których jest ich jeszcze zbyt mało.
Różnice w działaniu związków czynnych zawartych w marihuanie ze względu na płeć, można podzielić na kilka grup:​

1.Używanie marihuany​

Mężczyźni używają większych ilości marihuany oraz robią to częściej niż kobiety, a co za tym idzie częściej się od niej uzależniają. Szybciej również odczuwają efekty wywołane przez kannabinoidy oraz dłużej cieszą się hajem.
Jednak po przyjęciu takiej samej dawki kannabinoidów, kobiety podczas prowadzonego doświadczenia miały większy haj oraz ich krew zawierała więcej metabolitów THC. Podobnie zauważono powstawanie większej ilości receptorów CB1 (które to najczęściej łączą się z Δ9 – tetrahydrokannabinolem)właśnie u przedstawicielek płci pięknej. Kobiety od pierwszego spróbowania bardzo szybko przechodzą do regularnego używania trawki. Można więc powiedzieć, że wykazują zjawisko miłości od pierwszego „wejrzenia”, niestety szybciej również wykształca się u nich tolerancja na THC.
Jeżeli chodzi o sposób przyjmowania większość użytkowniczek ziółka woli dyskretne sposoby tj. palenie z lufki czy zażywanie doustne. Mężczyźni natomiast, jak wynika z badań, preferują jointy, blunty, waporyzatory oraz bonga. Cel używania konopi także jest różny, większość badanych kobiet używało marihuany w celach leczniczych, natomiast mężczyźni cenią sobie konopie bardziej jako rozrywkę, niż jako lek.
Skutki uboczne spożywania marihuany raczej są takie same, poza paroma wyjątkami. Kobiety częściej niż mężczyźni doświadczają zawrotów głowy, uczucia niepokoju i depresyjności oraz zauważa się większy spadek średniego ciśnienia tętniczego, które określa przepływ krwi przez narządy.
2. Apetyt

Kobiety częściej czują zmniejszony apetyt podczas haju, za to mężczyźni mają na odwrót. Badania te zostały potwierdzone dodatkowo na gryzoniach tj. na świnkach morskich i myszach. Spowodowane jest to tym, że THC podane mężczyznom powoduje zwiększenie objętości żołądka na czczo, tymczasem u kobiet spowolnione jest jego opróżnianie.
3. Procesy zachodzące w mózgu

weedbrain-270x300.jpg

Nie ma różnicy między kobietami, a mężczyznami w samych mechanizmach zachodzących w mózgu po przyjęciu kannabinoidów, różnica istnieje w związku z ich aktywacją. Badania wykazały, że po wystawianiu na działanie marihuany, kobiety, w porównaniu do mężczyzn, mają zwiększoną aktywność w prążkowiu, lewym hipokampie, jądrze migdałowatym oraz korze lewej bocznej okołooczodołowej (OFC).
Istnieją również różnice w zależności między sygnalizacją neuronalną, a spożyciem marihuany, gdzie najbardziej istotną różnicą jest ujemna korelacja lewej bocznej kory okołooczodołowej, występującej jedynie u kobiet.
Oznacza to, że mózg kobiet od razu wie jak poradzić sobie z dawką przyjętych kannabinoidów. Dzieje się tak dlatego, że mózgi Pań są przygotowane na ich przyjęcie , w jaki sposób? Dzięki wzorom, które zostały wcześniej zaprogramowane przez wyższego rzędu obszary mózgu, które są odpowiedzialne za przetwarzanie informacji niesionych przez związki czynne marihuany. Brak takiej zależności u mężczyzn sugeruje, że obszary mózgu wyższego rzędu nie są zaangażowane w proces przetwarzania bodźców kannabinoidowych i po każdorazowym zażyciu ich mózg musi „zastanowić się” jak się zachować.
4. Objawy odstawienia konopi

Częstotliwość występowania objawów odstawienia nie wykazuje różnic względem płci, ale różnią się same objawy. Kobiety skarżą się na mdłości, ból brzucha, poirytowanie oraz niepokój. U mężczyzn natomiast pojawiła się gęsia skórka, rozszerzone źrenice,zaburzenia snu (krótsza faza REM) i zwiększona ochota na spożycie marihuany oraz seks.
Podsumowując, istnieją różnice związane z płcią i używaniem marihuany, co właściwie nie jest niczym dziwnym, ponieważ kobieta (XX) i mężczyzna (XY) zaczynają różnić się w momencie ustalenia garnituru chromosomowego. Jednak warto pamiętać, że niezależnie od płci każdy człowiek jest inny i niektóre kobiety będą wykazywały podobne zależności co mężczyźni i na odwrót.
 
Czyli temat działa o to chodziło :) Ja właśnie planuje sobie wypad na zakupy do Amsterdamu lub Rotterdamu w najbliższym czasie.

Mój ulubiony sklepik w okolicy, mają mega produkty nawet jak na warunki Holenderskie

http://www.coffeeshopdirect.com/SkyHigh.html
Nie chcesz mnie może zabrać po drodze ? :D

@Betonowy Krzychu mówiłem Ci kiedyś , nie ryj się tym , baczka to samo dobro . ja kopce 12 lat a płuca czyściutkie .
 
Kurupts Moonrock – najsilniejszy produkt konopny?

Każdy kto miał doświadczenie z marihuaną, zna różnicę pomiędzy dobrą marychą… a złą. Najlepsze zioło ma dobrze uformowane, zwarte pączki, a także ten niezapomniany zapach. Kiedy rynek konopny zatacza coraz szersze kręgi i jest lepiej regulowany, wymyślane są nowe, mocne odmiany, które mogą dać społeczności związanej z medyczną marihuaną to czego chce – naprawdę mocny odlot.
kurupt.jpg

Kurupt jest amerykańskim raperem i biznesmenem, który pierwotnie pracował jako wiceprezes wykonawczy Death Row Records i rapował w osławionej grupie „Tha Dogg Pound”. W ostatnich latach Kurupt użył swojego nazwiska do promocji jednego z najsilniejszych produktów konopnych na rynku we współpracy z Dr. Zodiak.
Produkt nazywa się Kurupts Moonrock, a zaczyna się odmianą „Girl Scout Cookies”, który jest później moczony w olejku haszyszowym i posypany sproszkowaną żywicą („Sicdust”, kief). Pozwólmy temu wsiąknąć na sekundę…
Kurupts Moonrock jest zdecydowanie jednym z najmocniejszych produktów konopnych na tej planecie – twórcy wzięli zwykły pąk marihuany i wynieśli go na pełne obroty dzięki olejkowi haszyszowemu i kief. Ten proces skutkuje osiągnięciem poziomu 51.2% THC w produkcie. W małych dawkach jest to skuteczne przy zmniejszaniu bólu, stymulowaniu apetytu i redukcji nudności.

Produkt również chlubi się 15% poziomem CBD, który może zwalczać ból, niepokój i inne stany chorobowe. Dla najlepszego smaku i palenia, dziewczyny w Kush N Wax polecają użyć specjalnej lufki do palenia haszyszu lub fajki i jednocześnie nie kruszyć pąków w młynku, ponieważ wtedy stracimy większość kief.
moon-rock.jpg

Kurupts Moonrock jest umieszczony na stronach aptek sprzedających marihuanę w cenie od 25 do 30 dolarów za 1 gram. Może się wydawać, że to wygórowana cena, ale jakość produktu przemawia sama za siebie. Można zobaczyć samego Snoop Dogga wydającego ekspercką opinię na temat marihuany członków Dogg Pound.
Dodatkowo, poza osławionym Moonrock, Kurupt użył swojego nazwiska również w odniesieniu do bong zwanych Moonrock Tornado. Te bonga są produkowane w USA ze szkła Schott. Nie mają cybuchów, a czyszczenie ich to pestka i niezapomniany hit.
kurupts-moon-rock.jpg

Innowacje odnoszą sukces w przemyśle konopnym, a tacy ludzie jak Kurupt, którzy przez wiele lat byli zwykłymi użytkownikami, mogą teraz wprowadzać własne innowacje, które ulepszają cały przemysł. Co do Kurupts Moonrock, szukajcie go w okolicznych, legalnych aptekach sprzedających marihuanę i rozkoszujcie się podróżą na księżyc.

Marihuana w proszku: Kolejny hit?

Obecnie marihuana występuje w wielu formach. Możemy zakupić tradycyjne topkach, olejki, koncentraty, napoje, a nawet balsamy i kremy. Od teraz marihuana jest produkowana także w formie proszku.
Sproszkowana marihuana
jest tworzona przy pomocy tej samej technologii co sproszkowane miksy napojów dla sportowców i alkohole, w celu umożliwienia wygodnego pakowania i długotrwałego przechowywania.
palcohol.jpg

W produkcji sproszkowanego alkoholu wykorzystuje się substancje chemiczne znane jako cyklodekstryny, żeby stworzyć wysoko skoncentrowane i rozpuszczalne w wodzie granulki. Cyklodekstryny są kolistymi strukturami molekuł cukru, które są znane ze zdolności do absorbowania innych związków chemicznych.
Działając jak molekularny magnes, cyklodekstryny wchłaniają inne molekuły i przejmują ich właściwości. Te molekuły mogą wchłonąć alkohol do 60% ich własnej wagi, ciągle pozostając w sproszkowanej formie, a rozpuszczają się dopiero po zmieszaniu ich z wodą.
Co ciekawe, ten sam proces odnosi się do THC. Eksperymenty ze związkami cyklodekstryny z THC dowodzą, że rozpuszczalność THC w wodzie zwiększa się ponad 1000 razy. Tak jak alkohol, THC i cyklodekstryna łączą się tworząc wysoko skoncentrowany proszek, który może być rozpuszczany w wodzie.
Pacjenci stosujący marihuanę medyczną często stają przed wyzwaniem jeśli chodzi o sposób przyjmowania konopi. Sproszkowana marihuana mogłaby potencjalnie dostarczyć im wygodnej, niewymagającej palenia alternatywy, aby umożliwić przyjmowanie wartościowych kannabinoidów, których potrzebują.
sproszkowana-marihuana.jpg


Geniusz sproszkowanej marihuany polega na tym, że może być ona połączona nie tylko z wodą. Przykładowo, można rozpuścić ją w takim napoju jaki tylko sobie wymarzysz, albo dodać ją do wypieków i innych kreacji kulinarnych.
Sproszkowana marihuana ciągle jeszcze raczkuje, ale naukowcy pracują nad doskonaleniem koncentracji i zastosowania proszku w celu zapewnienia jego skuteczności jako bezpiecznego środka w konsumpcji konopi.

Czy zioło jest mocniejsze niż kiedyś?


Zastanawialiście się kiedyś, jak wypada dzisiejsze zioło w porównaniu do tego, jakie palili hippisi w latach 70tych? Krąży pogląd, że jest mocniejsze i ma silniejsze działanie. American Chemical Society potwierdza, że zioło teraz jest przeciętnie 3 razy silniejsze niż to, które palili nasi dziadkowie!
ziolo-kiedys-a-teraz.jpg

Dla przykładu, przeciętna zawartość THC – aktywnego składnika konopi – w suszu dostępnym na rynku wynosi dziś 20%, podczas gdy badania rządowe w latach 80tych wskazywały na średnią zaledwie 4%.
Skąd taka różnica? Niestety, nie tylko z zaawansowanych metod krzyżowania odmian i nowoczesnych technik hodowli stosowanych dzisiaj. Trzeba pamiętać, że metody, jakimi posługiwano się kiedyś do szacowania zawartości THC to głównie chromatografia gazowa, która nie do końca sprawdza się w przypadku badań nad kannabinoidami. W procesie badania materiał poddaje się wysokiej temperaturze, co zmienia jego charakterystykę chemiczną, powodując m.in. rozpad cząsteczki THC.
Podoba ci się? Polub nas
Dzisiejsze metody są mniej inwazyjne i przez to bardziej wiarygodne. Dodatkowo, kiedyś do badań używano próbek roślin z amatorskich hodowli przechwyconych przez policję, dziś bada się próbki roślin z laboratoriów i profesjonalnych hodowli ze stanów, których marihuana jest legalna – zazwyczaj więc też bardzo mocna.
ziolo-mocniejsze-niz-kiedys.jpg

Dlatego wielu uważa, że szacowanie mocy zioła na przestrzeni dziesięcioleci jest po prostu niemożliwe. Jednak jakby nie było, jest pewne, że miłośnicy zioła dziś mają dostęp do szerszej gamy odmian marihuany o różnej mocy, szczególnie ci, którzy mieszkają w miejscach, gdzie zioło jest legalne.

Jak marihuana wpływa na sen?

Zioło ułatwia zasypianie i poprawia ogólną jakość snu. A co ważniejsze, pomaga leczyć objawy bezsenności, bezdechu sennego i lęków nocnych, twierdzą naukowcy.
Powszechnie uważa się, że zioło, a szczególnie odmiany indica, które działają relaksująco na ciało, pomagają w zasypianiu. Okazuje się, że nie jest to tylko opinia większości, ale za tym faktem stoją twarde naukowe fakty.
wplyw-trawy-na-sen.jpg

Wpływ marihuany na sen jest dość skomplikowany, głównie dlatego, że sam sen jest niezwykle złożonym procesem. Jednak już 40 lat temu naukowcy twierdzili, że THC, główny psychoaktywny składnik konopi, działa na sen podobnie jak lit – pierwiastek chemiczny, który znajduje zastosowanie w leczeniu chorób afektywnych (np. wahań nastroju i zaburzeń podstawowej energii). Od tego czasu wpływ marihuany na sen jest tematem fascynującym wielu naukowców.
Jak marihuana wpływa na sen? Różnie, w zależności od tego czy dana osoba sypia normalnie czy ma trudności w zasypianiu a nawet zaburzenia snu. Jeśli należysz do tej pierwszej grupy, joint przed snem przyspieszy zasypianie i poprawi ogólną jakość snu. Ale uwaga: duże dawki THC zaraz bezpośrednio przed snem mogą wywoływać coś w stylu „kaca”. Oczywiście nie jest tu mowa o bólu głowy czy nudnościach ale o uczuciach ospałości i rozbicia, które stopniowo ustępują.
marihuana-a-sen.jpg

Jeśli jednak twoim problemem jest bezsenność, lęki nocne lub bezdech senny marihuana może być rozwiązaniem problemu. Badania wskazują na drastyczny spadek zakłóceń snu u pacjentów leczonych marihuaną medyczną. Naukowcy wierzą, że takie działanie zioła ma podłoże neurobiologiczne. Czeka ich jednak jeszcze inne wyzwanie. U 76% osób z problemami ze snem leczonych marihuaną niepokojące objawy wracają po odstawieniu wieczornych jonitów.
Widocznie lepiej nie odstawiać.
Czy Jezus korzystał z konopi?

Jezus i apostołowie prawie na pewno korzystali z leczniczych właściwości konopi podczas cudownych uzdrowień, twierdzą badacze Biblii.
kanehbosm.jpeg

Olejek do namaszczania chorych, którego używano w czasach Jezusa zawierał składnik o nazwie kanehbosm, który uważany jest dziś przez botaników, antropologów i lingwistów za ekstrakt z konopi (świadczy o tym chociażby nazwa). Dodatkowo, kadzidło, z którego korzystał Jezus podczas różnych obrzędów miało również zawierać ślady konopi.

„Nie ma wątpliwości, że kultura żydowska chętnie korzystała z dobrodziejstw ziół, w tym konopi,” twierdzą naukowcy z Uniwersytetu w Bostonie. „Ta sięgająca dawnych czasów semicka tradycja tworzenia mikstur na bazie wyciągu z konopi na pewno nie została porzucona wraz z narodzinami chrześcijaństwa.”

olej-konopny-vintage.jpg
Współcześnie korzystający z medycznej marihuany chętniej wybierają palenie lub żywność z dodatkiem marihuany. W czasach Jezusa chorych praktycznie zanurzano w silnej miksturze z ziół po to, by składniki konopi zostały wchłonięte przez skórę. Nowy Testament daje świadectwo na to, że Jezus chrzcił swoich apostołów właśnie olejkiem z konopi i zachęcał swoich uczniów do korzystania z leczniczych właściwości marihuany by pomagać o wielorakich schorzeniach, głównie przy padaczce, chorobach oczu, problemach skórnych czy bólach menstruacyjnych.
Skoro konopie to jeden z głównych składników pradawnego olejku do namaszczania chorych, który stosował Chrystus, czy zakazywanie ich użycia nie jest działaniem wbrew nauce chrześcijańskiej?
 
THC nadzieją dla pacjentów po przeszczepach

Główny aktywny składnik konopi może pomóc przyjąć się organom po przeszczepie, twierdzą amerykańscy naukowcy.
Współczesna transplantologia niesie nadzieję milionom chorych. Jednak mimo, że nawet 80% organów przyjmuje się, w niektórych przypadkach ciało zaczyna atakować „obcy” organ, widząc w nim zagrożenie. Z pomocą może przyjść nic innego, jak marihuana medyczna, a dokładnie jej psychoaktywny składnik – THC.
thc-a-przeszczep.jpg

Dlaczego czasem przeszczep zawodzi?
Wszystkie organy naszego ciała są unikalnie dopasowane. Nasze tkanki noszą ślady toksyn, wirusów i bakterii atakujących nasze ciało. Pozostałości tych składników, głównie w postaci białek, to antygeny. Gdy nasz układ odpornościowy zwietrzy obecność obcych antygenów pochodzących z przeszczepionego organu szykuje się na bitwę. W wyniku reakcji obronnej dosłownie atakuje „obcy” organ. Tak dochodzi do odrzutu przeszczepu.
Oczywiście przed operacją lekarze próbują wybrać organ, który będzie jak najmniej różnił się od antygenów już obecnych w ciele oczekującego na przeszczep. Jednak wciąż dość duża grupa chorych nie reaguje dobrze na nowy organ. I tu do gry wchodzi THC.
THC a przeszczep
Wiadomo, że THC to immunosupresant, czyli substancja ograniczająca aktywność układu odpornościowego. Kannabinoid ten dosłownie „uspokaja” nadaktywny układ immunologiczny. Za komórkową odpowiedź odpornościową odpowiedzialne są głównie limfocyty T, wyszukujące i zwalczające obce antygeny.
Niedawno odkryto, że potraktowanie przeszczepionego organu THC z powodzeniem spowalnia działanie limfocytów T. Grupa naukowców z uniwersytetu medycznego w Filadelfii przeprowadzała testy w warunkach laboratoryjnych na zwierzętach. Okazało się, że komórki potraktowane THC dużo słabiej broniły się przed inwazją obcych antygenów, co badano m.in. za pomocą testu MLR (Mixed Lymphocyte Reaction). Podobne wyniki mają badacze z kilku innych amerykańskich ośrodków badawczych. Naukowcy przestrzegają jednak przed przedwczesnym stosowaniem kuracji „na własną rękę” – pacjenci po przeszczepach muszą być pod ścisłą kontrolą lekarza.
wplyw-thc-na-uklad-immunologiczny.jpg

Medyczne zastosowanie THC
Odkrycie to może wkrótce stanowić przyczynek do dodania kolejnego medycznego zastosowania marihuany medycznej do ciągle wydłużającej się listy. Silnego działania przeciwzapalnego THC już mogą doświadczyć chorzy cierpiący na choroby immunologiczne, takie jak np. toczeń rumieniowaty czy cierpiący na choroby zapalne, takie jak egzemę czy łuszczycę. Być może w niedalekiej przyszłości zbawiennych skutków wpływu THC doświadczą również pacjenci po przeszczepach.
 
Paliliscie samo CBD kiedyś ? W Polsce to na lajcie można ogarnąć ? Chciałbym sobie to kupic. :lol:
 
Back
Top