Trening w domu


Kolega pyta jak się trenuje odbyt? :eddieconspiracy:


Takiego klasyczka nie znać :mamedwhat: ?


images
 
Trochę zimnawo, ale dzisiejszy trening w domu to będzie trening na dworze. Pod spodenki ubrałem kalesony robocze auuuuu:bleed:
Uwielbiam trening na zewnątrz, od kilku lat to moja siłownią, moje miejsce.
Mróz, snieg, deszcz, idziesz i robisz. Bez wymówek, bez atencji kogokolwiek. Jeśli sam się nie zmotywujesz, to nikt tego nie zrobi;) pozdrowienia dziku!! Naparzaj ile sił!!!
 
Uwielbiam trening na zewnątrz, od kilku lat to moja siłownią, moje miejsce.
Mróz, snieg, deszcz, idziesz i robisz. Bez wymówek, bez atencji kogokolwiek. Jeśli sam się nie zmotywujesz, to nikt tego nie zrobi;) pozdrowienia dziku!! Naparzaj ile sił!!!
Też tak robię, że wolę mieć swoją rzeźnie właśnie na dworzu. Rozmaite warunki atmosferyczne tylko hartują ducha i umysł, właśnie tak się wykuwa wojowników. Wiele osób narzekało jak drążek był mokry/zamrożony itd., a dla mnie to było normalne. Nawet były akcje gdzie drążki były pod wodą zimą to stałem w tej wodzie i robiłem swoje. Trzeba po prostu napierdalać! Kumpla też mam co przed starym garażem nasuwa, a cały czas się rozwija.

Warto z Pat'a brać przykład. Jego kanał -
 
Też tak robię, że wolę mieć swoją rzeźnie właśnie na dworzu. Rozmaite warunki atmosferyczne tylko hartują ducha i umysł, właśnie tak się wykuwa wojowników. Wiele osób narzekało jak drążek był mokry/zamrożony itd., a dla mnie to było normalne. Nawet były akcje gdzie drążki były pod wodą zimą to stałem w tej wodzie i robiłem swoje. Trzeba po prostu napierdalać! Kumpla też mam co przed starym garażem nasuwa, a cały czas się rozwija.

Warto z Pat'a brać przykład. Jego kanał -

Wiesz ja już dawno odszedłem.od komercyjnej siłowni. Mam swój sprzęt, opony, kule z piaskiem, przeróżne betonowe formy, elementy infrastruktury, byle było to nieporęczne i wymagało od Ciebie wiecej.
Najcięższym elementem takich treningów jest aura. Nie ciężar, tylko patrzysz za okno, jest -11, najpierw musisz odśnieżyć żeby móc zaczac.
Pada deszcz, ale.idziesz i robisz.
Nie szukam splendoru, tylko cieszę się, że mogę to robić dla samego siebie.
Widzę, że ten ziomek robi to mniej hardkorowo niż ja, ale szanuje takich gości!
 
Wiesz ja już dawno odszedłem.od komercyjnej siłowni. Mam swój sprzęt, opony, kule z piaskiem, przeróżne betonowe formy, elementy infrastruktury, byle było to nieporęczne i wymagało od Ciebie wiecej.
Najcięższym elementem takich treningów jest aura. Nie ciężar, tylko patrzysz za okno, jest -11, najpierw musisz odśnieżyć żeby móc zaczac.
Pada deszcz, ale.idziesz i robisz.
Nie szukam splendoru, tylko cieszę się, że mogę to robić dla samego siebie.
Widzę, że ten ziomek robi to mniej hardkorowo niż ja, ale szanuje takich gości!
Dla mnie takie treningi to esencja sprawności właśnie, czyli mieszanie tego co spowoduję, że staniemy się taką maszyną bojową. Opony to sobie chciałem załatwić takie cięższe właśnie, a do tego brakuję mi jeszcze jakiejś liny z tym, ale wszystko przede mną

Pat trochę inne treningi już robi bo to emerytowany żołnierz sił specjalnych (Delta - 13 lat tam służył), ale dalej uważam jest na prawdę super sprawny.
 
Też tak robię, że wolę mieć swoją rzeźnie właśnie na dworzu. Rozmaite warunki atmosferyczne tylko hartują ducha i umysł, właśnie tak się wykuwa wojowników. Wiele osób narzekało jak drążek był mokry/zamrożony itd., a dla mnie to było normalne. Nawet były akcje gdzie drążki były pod wodą zimą to stałem w tej wodzie i robiłem swoje. Trzeba po prostu napierdalać! Kumpla też mam co przed starym garażem nasuwa, a cały czas się rozwija.

Warto z Pat'a brać przykład. Jego kanał -

akurat tak z 2 tygodnie temu trafiłem na film jak jakiś kulturysta go odwiedził i próbował jego treningu a później obejrzałem kilka filmików z Patem. Takie treningi lubię
 
Back
Top