Trening w domu

Myślę, że nim przejdzie się do dynamicznych ćwiczeń warto jest zrobić ogólne wzmocnienie całego ciała :lol:
Tak, nad tym właśnie pracuję.
Dlatego jako pierwszy krok, pytam właśnie o takie ćwiczenia na ogólny rozwój, coś jak zajęcia korekcyjne dla dzieci :awesome:
 
Obejrzysz to w ogóle, czy po prostu rzucisz okiem i zapiszesz "na później"?
Obejrzę, a po powrocie z roboty będę robił.

Zacząłem, naprawdę, powoli bo przerwa była spora ale już czuję się lepiej i pewniej.

Wczoraj trochę się nimi pobawiłem dla testów ale delikatnie co by się nie skrzywdzić.

Dzisiaj czuję nogi dosyć mocno bo na nich się głównie skupiam na początku (nie zaniedbując reszty).

Nie wiem jaka jest dzisiaj szkoła bo to się zmienia ale jak byłem młody :awesome: to mówiło się, że nogi jako największe mięśnie, produkują wszystkiego najwięcej jak się je rozkręci, i że z nich siła pochodzi :lol:

Dawać, dawać, Panowie co macie, skończył się czas luzu, zaraz trzeba będzie się napierdalać o przetrwanie...
 
Obejrzę, a po powrocie z roboty będę robił.

Zacząłem, naprawdę, powoli bo przerwa była spora ale już czuję się lepiej i pewniej.

Wczoraj trochę się nimi pobawiłem dla testów ale delikatnie co by się nie skrzywdzić.

Dzisiaj czuję nogi dosyć mocno bo na nich się głównie skupiam na początku (nie zaniedbując reszty).

Nie wiem jaka jest dzisiaj szkoła bo to się zmienia ale jak byłem młody :awesome: to mówiło się, że nogi jako największe mięśnie, produkują wszystkiego najwięcej jak się je rozkręci, i że z nich siła pochodzi :lol:

Dawać, dawać, Panowie co macie, skończył się czas luzu, zaraz trzeba będzie się napierdalać o przetrwanie...
Zadbaj o mobilność. Z mobilności siła się wykuwa (Yoda)
 
Obejrzę, a po powrocie z roboty będę robił.

Zacząłem, naprawdę, powoli bo przerwa była spora ale już czuję się lepiej i pewniej.

Wczoraj trochę się nimi pobawiłem dla testów ale delikatnie co by się nie skrzywdzić.

Dzisiaj czuję nogi dosyć mocno bo na nich się głównie skupiam na początku (nie zaniedbując reszty).

Nie wiem jaka jest dzisiaj szkoła bo to się zmienia ale jak byłem młody :awesome: to mówiło się, że nogi jako największe mięśnie, produkują wszystkiego najwięcej jak się je rozkręci, i że z nich siła pochodzi :lol:

Dawać, dawać, Panowie co macie, skończył się czas luzu, zaraz trzeba będzie się napierdalać o przetrwanie...
To może na początek zestaw na całe ciało:
1)goblin squat czyli przysiad z trzymanym oburącz przy klacie ketlem. Nie wiem jaką masz mobilność i czy zrobisz pełen głęboki przysiad. Jeśli nie to zrób niepełen albo podłóż podkładkę pod pięty.
2) martwy/dzień dobry czyli na prostych nogach (ale nie na usilnie prostych, niech swobodnie pracują) robisz takiego żurawia z ketlami trzymanymi w opuszczonych rękach. Cały czas patrzysz przed siebie aby uniknąć kociego grzbietu. Głębokość skłonu zależy od mobilności tylnej taśmy, ale unikaj mocnego "ciągnięcia" mięśni. Skup się na tym aby za prostowanie odpowiadał prostownik grzbietu - dół pleców,
3) pompki, na początek normalnie na podłodze, z czasem na ketlach, bo tak zrobisz głębiej i to będzie efektywniejsze, ale nie zaczynaj od tego bo się wypierdolisz z ketlem i nadgarstki połamiesz i koniec kariery sportowej,
4) wiosłowanie oburącz w opadzie tułowia. Pochyl się na lekko ugiętych nogach na tyle by nie czuć żadnego ciągnięcia w tylnej taśmie i przyciągaj ketle do brzucha skupiając się na tym aby ściągać łopatki - tak by to góra pleców a nie bicepsy robiły robotę,
5) wyciskanie żołnierskie, łokcie podczas ruchu wychodzą przed Ciebie a nie na boki - bark to delikatny staw i łatwo rozjebać. Gdyby się okazało, że ketle są za ciężkie, to przywodzenie jednego ketla do brody o wtedy łokcie idą na boki,
6) uginanie bicka z jednym ketlem trzymanym oburącz,
7) wyciskanie francuskie z jednym ketlem oburącz,
8) plank jak najdłuzej dasz radę.
Nie znam Twoich możliwości, więc nie podam konkretów, ale masz tu podstawowy trening, którym z grubsza przerobisz całe ciało. Na początek możesz robić po jednej serii do zmęczenia, ale bez wymuszonych ruchów. Minuta przerwy i kolejne ćwiczenie. Trening co 2 dni/3 razy w tygodniu. Po tygodniu zwiększenie serii i każde ćwiczenie po 2 serie. Zrób tak z miesiąc dochodząc do 4 serii na partię i zacznij urozmaicać.
 
Obejrzę, a po powrocie z roboty będę robił.

Zacząłem, naprawdę, powoli bo przerwa była spora ale już czuję się lepiej i pewniej.

Wczoraj trochę się nimi pobawiłem dla testów ale delikatnie co by się nie skrzywdzić.

Dzisiaj czuję nogi dosyć mocno bo na nich się głównie skupiam na początku (nie zaniedbując reszty).

Nie wiem jaka jest dzisiaj szkoła bo to się zmienia ale jak byłem młody :awesome: to mówiło się, że nogi jako największe mięśnie, produkują wszystkiego najwięcej jak się je rozkręci, i że z nich siła pochodzi :lol:

Dawać, dawać, Panowie co macie, skończył się czas luzu, zaraz trzeba będzie się napierdalać o przetrwanie...

Mordo, tutaj masz dwa filmy. Jeden jest o tym jak ćwiczyć z własnym ciałem, gdy zaczynasz od zera albo po długiej przerwie, a drugi pokazuje, jak ćwiczyć z kettlem/hantlem, gdy już się trochę rozruszasz pierwszym treningiem. Na pół roku powinno Ci to starczyć.



 
Tak i nie, to zależy. Są ćwiczenia, w których 4 kilogramy różnicy mogą robić dużą różnice. Ja odpuszczam.Od 28 w górę bym wziął
Kurde co tak pozno odpisales, juz wyklikalem #cebula #dobracena.

Zobacze jak sie tym macha.

Powyzej tego (32kg nastepby?) to juz bede kupowal pojedynczo chyba..
 
Kurde co tak pozno odpisales, juz wyklikalem #cebula #dobracena.

Zobacze jak sie tym macha.

Powyzej tego (32kg nastepby?) to juz bede kupowal pojedynczo chyba..
Nie no, trochę kusi, bo fajnie mieć różnorodne kalibry, ale niedawno wywaliłem prawie 7000 na hobby i lekko się hamuję z kolejnymi wydatkami. Z miesiąc temu wygrzebałem swoją starą sztangę samoróbkę. Mam więcej sprzętu niż czasu, sił i zapału do ćwiczeń. To się nazywa rozsądek.
Choć chyba zestaw jakichś różnorodnych gum bym musiał jeszcze dorzucił.
Takie 32 w dobrej cenie to by był kozak sprzęt. Rwanie dwóch takich to już zabawa dla dużych chłopów
 
Nie no, trochę kusi, bo fajnie mieć różnorodne kalibry, ale niedawno wywaliłem prawie 7000 na hobby i lekko się hamuję z kolejnymi wydatkami. Z miesiąc temu wygrzebałem swoją starą sztangę samoróbkę. Mam więcej sprzętu niż czasu, sił i zapału do ćwiczeń. To się nazywa rozsądek.
Choć chyba zestaw jakichś różnorodnych gum bym musiał jeszcze dorzucił.
Takie 32 w dobrej cenie to by był kozak sprzęt. Rwanie dwóch takich to już zabawa dla dużych chłopów
7k? Muzyka czy co?

Ostatnie miesiące trochę piszczę (zachciało siuę budować) więc naturalnie mnie ograniczyło, choć w tym się znalazło miejsce na kilka bzdetów :)
 
Przecież już zrobił wszystkie
:redford:
la-noire-press-x-to-doubt.jpg
 
Pocieszę: ja kupiłem kolejny nóż i kolejną latarkę (szperacz w sumie) hehehe

Na coś trzeba przepalać, i tak wszyscy do piachu :)
O mały włos byłbym zapomniał (a to dlatego, że wysyłka dopiero za jakiś czas przyjdzie, bo się stany magazynowe skończyły) - do tych 7000 dopisz jeszcze prawie 2000, bo mi się na grzanie filamentów wzięło :stevecarell:
 
Przedłużam abonament cohones premium, biedy nie ma ;)
Tak mi nawkręcałeś, że usiadłem przed kompem i zacząłem oglądać te dwudziestki czwórki i porównywać je z innymi sklepami i już miałem je w koszyku i biłem się z myślami i nagle jeb! reminescencja z zakupu drukarki i otrzeźwienie. :lol:
 
Back
Top