Trening w domu

Poka filmik, bo coś mi się nie chce wierzyć nie chce
Panie kochany, jak bym miał nagrywać taki filmik to bym musiał zamienić się w filmowca :)) a na tym się kompletnie nie znam. Ostatnio wrzucałem most na karku z workiem 68kg na wyprostowanych rękach. Ketle to urozmaicenie od czasu do czasu
 
Panie kochany, jak bym miał nagrywać taki filmik to bym musiał zamienić się w filmowca :)) a na tym się kompletnie nie znam. Ostatnio wrzucałem most na karku z workiem 68kg na wyprostowanych rękach. Ketle to urozmaicenie od czasu do czasu
Ja tam mogę potwierdzić, że to wszystko w twojej mocy.
 
Panie kochany, jak bym miał nagrywać taki filmik to bym musiał zamienić się w filmowca :)) a na tym się kompletnie nie znam. Ostatnio wrzucałem most na karku z workiem 68kg na wyprostowanych rękach. Ketle to urozmaicenie od czasu do czasu
Czym innym jest siłówka z mostem z ciężarwm a czym innym intensywny trening na średnich ciężarach przy ogromnym deficycie tlenowym.
1,5 minuty wykluczanki to pod stówę ugięć przedramion z ketlami 16.
Zaraz wjeżdża z 40 pompek
Później z 50 dynamicznych podciągnięć wzdłuż tułowia trzydziestu dwóch kilogramów (albo 16, bo nie wiem czy jednym, czy dwoma ketlami)
Później 90 sekund kręcenia ketlem dookoła głowy i grubo ponad 50 francuzów szesnastką? A to wszystko bez przerwy? To chyba jakimś terminatorem jesteś, bo takie kompleksy to by chyba zabiły wielu zawodowców
 
Czym innym jest siłówka z mostem z ciężarwm a czym innym intensywny trening na średnich ciężarach przy ogromnym deficycie tlenowym.
1,5 minuty wykluczanki to pod stówę ugięć przedramion z ketlami 16.
Zaraz wjeżdża z 40 pompek
Później z 50 dynamicznych podciągnięć wzdłuż tułowia trzydziestu dwóch kilogramów (albo 16, bo nie wiem czy jednym, czy dwoma ketlami)
Później 90 sekund kręcenia ketlem dookoła głowy i grubo ponad 50 francuzów szesnastką? A to wszystko bez przerwy? To chyba jakimś terminatorem jesteś, bo takie kompleksy to by chyba zabiły wielu zawodowców
Nie zabiłyby uwierz.
To jest kwestia rozkładania sił, robić całym ciałem, nie izolować, skupić się tylko na oddechu i wchodzi złoto. Wytrzymałość mam dość wysoką trochę od kalisteniki , trochę od treningów typowo klinczerskich

I taka jeszcze uwaga: w miarę możliwości odpuszczać sobie fazy negatywne w ćwiczeniu, w tym rozumieniu że możesz powoli opuszczać ketle - wtedy tego nie zrobisz, ale możesz po prostu luzować te ręce pod obciążeniem i to już jest zupełnie inna praca
 
Nie zabiłyby uwierz.
To jest kwestia rozkładania sił, robić całym ciałem, nie izolować, skupić się tylko na oddechu i wchodzi złoto. Wytrzymałość mam dość wysoką trochę od kalisteniki , trochę od treningów typowo klinczerskich

I taka jeszcze uwaga: w miarę możliwości odpuszczać sobie fazy negatywne w ćwiczeniu, w tym rozumieniu że możesz powoli opuszczać ketle - wtedy tego nie zrobisz, ale możesz po prostu luzować te ręce pod obciążeniem i to już jest zupełnie inna praca
Czyli tempo wakacyjne a nie wysoka intensywność?


50 kg @Baasteek robił 100 ugięć z 10 kg hantelkiem to myślisz, że taki duży chłop z 16 kg nie zrobi?
Tu chodzi o to, że przy odpowiedniej intensywności takie ćwiczenia zabijają paleniem w mięsniach i mrokiem przed oczami. O ile solo to nie są ciężkie ćwiczenia, to w kompleksie odzywa się dług tlenowy a CUN zdycha.
 
Czyli tempo wakacyjne a nie wysoka intensywność?



Tu chodzi o to, że przy odpowiedniej intensywności takie ćwiczenia zabijają paleniem w mięsniach i mrokiem przed oczami. O ile solo to nie są ciężkie ćwiczenia, to w kompleksie odzywa się dług tlenowy a CUN zdycha.
Nie.
Po prostu jak skupisz się na tym by możliwie jak najczęściej opuszczać fazę negatywną w ćwiczeniu to zdziwisz się ile wytrzymasz. To faza negatywna powoduje palenie w mięśniach na tym poziomie o którym piszesz.
 
Polecam zajebisty trening z ketlami

1,5 minuty wykluczanie zapaśnicze
1,5 minuty pompki
1,5 minuty podciąganie wzdłuż tułowia , dynamicznie z nogi
1,5 minuty dookoła świata (jeden ketel)
1,5 minuty Francuz stojąc (jeden ketel)
Zapaśnicy często robią taki obwód z kettlami po treningu:
-podrzuty/zarzuty
-wykluczanie zapaśnicze
-wyciskanie na barki
-wiosłowanie
-dookoła świata
-triceps zza głowy

Można robić jeszcze swingi, ćwiczenia rotacyjne kettlem, thrustery, high pulle, itd. masa ćwiczeń ogólnie…

+ lina i gumy, drążki, kółka, poręcze, pompki i dobrze mieć partnera w swojej wadze i robić z nim siłę z partnerem, klincz i jest maszyna .
 
Last edited:
Dziś zrobiłem godzinny trening na raz i to jest #rekord jak na razie. Zacząłem ćwiczyć delikatnie jakiś miesiąc temu po bardzo długiej przerwie. Miesiąc to było wystarczająco aby obudzić organizm.
Teraz wzmacniam ciało, żeby się nie posypało i będę powoli wprowadzał cięższe treningi.
Skupiam się na nieistniejących tricepsach i core.
Będzie dobrze
 
Dziś zrobiłem godzinny trening na raz i to jest #rekord jak na razie. Zacząłem ćwiczyć delikatnie jakiś miesiąc temu po bardzo długiej przerwie. Miesiąc to było wystarczająco aby obudzić organizm.
Teraz wzmacniam ciało, żeby się nie posypało i będę powoli wprowadzał cięższe treningi.
Skupiam się na nieistniejących tricepsach i core.
Będzie dobrze
:bleed:
U mnie przed chwilą jakieś 40 minut wjechało. Lubię to uczucie po treningu
 
Dziś zrobiłem godzinny trening na raz i to jest #rekord jak na razie. Zacząłem ćwiczyć delikatnie jakiś miesiąc temu po bardzo długiej przerwie. Miesiąc to było wystarczająco aby obudzić organizm.
Teraz wzmacniam ciało, żeby się nie posypało i będę powoli wprowadzał cięższe treningi.
Skupiam się na nieistniejących tricepsach i core.
Będzie dobrze
To nie jest wystarczająco długi rozruch, jak byłeś mocno zastały, a nie masz 20tki na karku. Uważaj, bo kontuzje mogą nadejść szybciej, a wyjście z nich będzie dłuższe, niż poprzednim razem.

Jak wzmacniasz ciało, żeby się nie posypało, a jednak chcesz już podkręcać ciężkość, to sie posypie. Tfu tfu, oby nie, ale z moich obserwacji wynika że jest spora możliwość, zwłaszcza że pierwsze sukcesy mobilizują, jest wkręt, a potem jest nagle szok, jak znowu wjedzie kontuzja.

Lepsza mała łyżeczka, niż się udławić wielką.

Dlatego ja zrezygnowałem z HIT, wszedłem na LIT i jest zajebiscie - trening robi robotę, po treningu mam ochotę na więcej, ale sobie świadomie i spokojnie czekam na następny, bo jednak trening był zrobiony.

Np dziś w sesjach sprintów pod górkę - zrobiłem cztery i odczucia były zabawne, bo sprint się udał, ale nogi nie dawały rady jak w młodości, więc tylko cztery serie, i już chciałem zrobić piątą, ale dotarło do mnie ze nie uda mi się już sprint, tylko szybki bieg, więc zamiast tego przeszedłem do wykroków z obciążeniem, które mnie już kompletnie rozwaliły (tylko jedna sesja pod górkę i pod koniec nie mogłem), więc z tego z kolei przeszedłem na spacer farmera i tak skończyłem temat nóg. Na szczęście spacer był lekki, więc zrobiłem jakiś kilometr, pod koniec miałem zadyszkę, więc zrobiłem lekko ręce i trening zaliczony.

Dzień udany, organizm rozćwiczony, ale nie zajechany, jutro będę robił co innego, ale będę - bo po LIT nie muszę robić takich przerw, jak po HIT.

LIT - low intensity training
HIT - high intensity training
 
Jak się nie ma kółek to trzeba sobie radzić inaczej
IMG_20250708_191641.jpg
 
Last edited:
Panowie ćwiczenia w domu na plecy. Proszę coś polecić. Ćwiczenia z ciałem i ciężarkami (hantle i sztanga ale lekkie obciążenie) Dzięki
 
dzień dobry, wszelkie martwe, wiosłowanie, superman
Takie cos?





Jesli o to chodzilo, to wiosłowanie bedzie chyba dobre dla mnie. Chodzi mi glownie o górną czesc plecow. Martwe ciagi zaczalem robic od kilku dni dopiero.
Ty chyba robisz takie wymachy ketlem nie? Że stajesz w rozkroku i trzymasz tego ketla jedna reka lub dwoma i wymachujesz przed siebie na wysokosc glowy. To chyba też jest na dolną częsc plecow? Mam racje czy powinienem troche wiecej poczytac?
 
Takie cos?





Jesli o to chodzilo, to wiosłowanie bedzie chyba dobre dla mnie. Chodzi mi glownie o górną czesc plecow. Martwe ciagi zaczalem robic od kilku dni dopiero.
Ty chyba robisz takie wymachy ketlem nie? Że stajesz w rozkroku i trzymasz tego ketla jedna reka lub dwoma i wymachujesz przed siebie na wysokosc glowy. To chyba też jest na dolną częsc plecow? Mam racje czy powinienem troche wiecej poczytac?

tak, superman to to
Chodzi Ci o swingi? Najpierw wzmocnij trochę ten dół zanim zaczniesz dynamiczne ćwiczenia. Tam nie wymachuje się ketlem tak wysoko. Chyba że masz na myśli rwanie? To już zupełnie inna liga, bo to dynamiczne ćwiczenie, w którym pracuje głównie cała tylna taśma i core, więc tego też jeszcze przez chwilę nie rób :wink:
 
tak, superman to to
Chodzi Ci o swingi? Najpierw wzmocnij trochę ten dół zanim zaczniesz dynamiczne ćwiczenia. Tam nie wymachuje się ketlem tak wysoko. Chyba że masz na myśli rwanie? To już zupełnie inna liga, bo to dynamiczne ćwiczenie, w którym pracuje głównie cała tylna taśma i core, więc tego też jeszcze przez chwilę nie rób :wink:
Dzięx
aJxNLQW2_700w_0.jpg
 
Więcej info @Szaba To ma być ogólny trening na rozruszanie? Trenujesz inne partie? Jak z rowerem?
Zrobiłem patent z siodełkiem. Kładę na niego poskładane dresy i normalnie można jeździć więc rowerek jest codziennie po 20 minut. Nie rozbijam treningu na różne partie. Staram się w miarę możliwości robić całe ciało. Trenuję małymi ciężarami, ale utrzymuję dużą obiętość jak na moje warunki.
Tak nawiasem mówiąc to ja nie jestem najmłodszy i przez bardzo długi czas prowadziłem mało higieniczy tryb życia. Trenuję już 6 tygodni i teraz te treningi szacuje na jakieś 90% moich możliwości. Daję z siebie dużo.
Nie jestem w stanie się podciągnąć ani razu. Przy próbach robienia pompek miałem spore bóle łokci. Przez te sześć tygodni dużo wzmacniałem ręce i dziś na próbę pod koniec treningu zrobiłem 5 i odpuściłem, żeby zobaczyć jak będzie z łokciami jutro. Jeśli ok, to do treningu zaczynają wjeżdzać pompki. Zacząłem robić planki i docelowo będę je rozwijał.
Trenuje raczej całe ciało, ale górna częśc pleców kuleje mocno. Będzie ok jest moc.
e: za jakiś czas zapisze sobie wszystkie ćwiczenia jakie robię to wkleje tutaj
 
Zrobiłem patent z siodełkiem. Kładę na niego poskładane dresy i normalnie można jeździć więc rowerek jest codziennie po 20 minut. Nie rozbijam treningu na różne partie. Staram się w miarę możliwości robić całe ciało. Trenuję małymi ciężarami, ale utrzymuję dużą obiętość jak na moje warunki.
Tak nawiasem mówiąc to ja nie jestem najmłodszy i przez bardzo długi czas prowadziłem mało higieniczy tryb życia. Trenuję już 6 tygodni i teraz te treningi szacuje na jakieś 90% moich możliwości. Daję z siebie dużo.
Nie jestem w stanie się podciągnąć ani razu. Przy próbach robienia pompek miałem spore bóle łokci. Przez te sześć tygodni dużo wzmacniałem ręce i dziś na próbę pod koniec treningu zrobiłem 5 i odpuściłem, żeby zobaczyć jak będzie z łokciami jutro. Jeśli ok, to do treningu zaczynają wjeżdzać pompki. Zacząłem robić planki i docelowo będę je rozwijał.
Trenuje raczej całe ciało, ale górna częśc pleców kuleje mocno. Będzie ok jest moc.
e: za jakiś czas zapisze sobie wszystkie ćwiczenia jakie robię to wkleje tutaj
Dobrze. Dzięki za szczegółowe informacje.

Co zrobiłbym ja? Także trenowałbym ciało jako całość, robiąc podstawy dla zwiększenia ogólnej sprawności i ruszenia się.

3 dni w tygodniu, ćwiczenia z własnym ciałem i z czasem wrzucając po jednym głównym ćwiczeniu z sztangą, hantlami w każdym z dni treningowych jeśli masz do nich dostęp.

Nie potrafisz się podciągnąć?
Australian Pull-Up


Trudności w pompkach? Będzie coraz lepiej. Rób nawet po 2-3 powtórzenia i siła będzie się zwiększać. Spędzaj czas w pozycji do pompki i ciało będzie przyzwyczajać się do ruchu.

Dla ogólnej sprawności wrzuciłbym bear crawl - raczkowanie. Niech serią będzie odcinek w metrach lub czas pracy np. 30s-1minuta.


Jakąś formę carry z obciążeniem/ plecak, kettlebell, talerz - cokolwiek posiadasz.



Zbuduj sobie plan z podstawowych ćwiczeń kalistenicznych, bo w obecnej formie ciało jest dla Ciebie wystarczającym wyzwaniem. Ułóż coś i wrzuć jeśli chcesz, zastanowimy się nad tym.
 
Panowie ćwiczenia w domu na plecy. Proszę coś polecić. Ćwiczenia z ciałem i ciężarkami (hantle i sztanga ale lekkie obciążenie) Dzięki


Dodałbym jeszcze ćwiczenie rozruchowe i na dobicie na końcu, tzn. "rąbanie drzewa". Czyli stojąc w rozkroku, robisz ruchy jakbyś rąbał drzewo z całej siły waląc w dół. Trzeba to zrobić szybko i nawet 30 powtórzeń może być mało, ale czuć w dolnych plecach że się ćwiczyło. Chociaż bardziej bolą nogi i przedramiona. Jednak do pleców to bym wolał robić skłony na ławeczce, więc plecy w domu może być ciężko wyrobić.
 


Dodałbym jeszcze ćwiczenie rozruchowe i na dobicie na końcu, tzn. "rąbanie drzewa". Czyli stojąc w rozkroku, robisz ruchy jakbyś rąbał drzewo z całej siły waląc w dół. Trzeba to zrobić szybko i nawet 30 powtórzeń może być mało, ale czuć w dolnych plecach że się ćwiczyło. Chociaż bardziej bolą nogi i przedramiona. Jednak do pleców to bym wolał robić skłony na ławeczce, więc plecy w domu może być ciężko wyrobić.

Dzięki!
 
  • Like
Reactions: AKK
Trenuję już 6 tygodni i teraz te treningi szacuje na jakieś 90% moich możliwości. Daję z siebie dużo.
Nie jestem w stanie się podciągnąć ani razu. Przy próbach robienia pompek miałem spore bóle łokci. Przez te sześć tygodni dużo wzmacniałem ręce i dziś na próbę pod koniec treningu zrobiłem 5 i odpuściłem, żeby zobaczyć jak będzie z łokciami jutro. Jeśli ok, to do treningu zaczynają wjeżdzać pompki. Zacząłem robić planki i docelowo będę je rozwijał.
Po 6 tygodniach mocnych ćwiczeń bolą Cię łokcie po kilku pompkach? Chyba przytyłeś sporo kilogramów w takim razie. Może lepiej zmniejszyć intensywność. No i nie robic zwykłych a damskie żeby stawy oswajać. Podciągnięc też nie ma co probować bo to może być za duży przeskok. Jedynie australijskie w najłatwiejszej pozycji, z mieszaniem szerokości uchwytu wydaje się ok.
 
Po 6 tygodniach mocnych ćwiczeń bolą Cię łokcie po kilku pompkach? Chyba przytyłeś sporo kilogramów w takim razie. Może lepiej zmniejszyć intensywność. No i nie robic zwykłych a damskie żeby stawy oswajać. Podciągnięc też nie ma co probować bo to może być za duży przeskok. Jedynie australijskie w najłatwiejszej pozycji, z mieszaniem szerokości uchwytu wydaje się ok.
Łokcie mnie bolały jeszcze wcześniej. Przed tymi 6 tygodniami jak robiłem podejścia i to nie od treningu bolały mnie łokcie tylko od chudych łapek i mikro tricepsów. Dlatego przez te 6 tyg dość dużo rąk robiłem i dziś bez problemu te 5 poszło, ale nie chciałem więcej robić żeby się jutro nie okazało, że jednak łokieć obolały. Jak jutro będzie ok to normalnie już pompki będę robić, bo dziś czułem ogromną różnicę względem tego co było. Podciągnieć nawet nie mam co próbować. Jeszcze nie ten czas. Kilka razy ćwiczyłem sam zwis aby wzmocnić uchwyt. Ja miałem brak aktywności fizycznej poza bardzo długimi marszami od wielu lat. Miałem co prawda jakieś fazy, że przez miesiąc potrafiłem katować nunchaku, ale to jednak nie jest trening rozwojowy całego ciała. Po tych 6tyg widzę zmiany w sile i sylwetka też się odrobinkę zmieniła i to mi daje motywację a że ciało mam już rozpędzone to kwestia czasu tylko.
Ps. A do ćwiczeń to mnie zmotywowało jak mi dwie osoby powiedziały, że mam taki obtłuszczony przód, że mi się cycki rysują pod koszulką i brzuch wystaje. No i jestem coraz starszy i za kilka lat będzie tylko ciężej więc jak nie teraz to nigdy. Peace
184cm/102kg.
 
Łokcie mnie bolały jeszcze wcześniej. Przed tymi 6 tygodniami jak robiłem podejścia i to nie od treningu bolały mnie łokcie tylko od chudych łapek i mikro tricepsów. Dlatego przez te 6 tyg dość dużo rąk robiłem i dziś bez problemu te 5 poszło, ale nie chciałem więcej robić żeby się jutro nie okazało, że jednak łokieć obolały. Jak jutro będzie ok to normalnie już pompki będę robić, bo dziś czułem ogromną różnicę względem tego co było. Podciągnieć nawet nie mam co próbować. Jeszcze nie ten czas. Kilka razy ćwiczyłem sam zwis aby wzmocnić uchwyt. Ja miałem brak aktywności fizycznej poza bardzo długimi marszami od wielu lat. Miałem co prawda jakieś fazy, że przez miesiąc potrafiłem katować nunchaku, ale to jednak nie jest trening rozwojowy całego ciała. Po tych 6tyg widzę zmiany w sile i sylwetka też się odrobinkę zmieniła i to mi daje motywację a że ciało mam już rozpędzone to kwestia czasu tylko.
Ps. A do ćwiczeń to mnie zmotywowało jak mi dwie osoby powiedziały, że mam taki obtłuszczony przód, że mi się cycki rysują pod koszulką i brzuch wystaje. No i jestem coraz starszy i za kilka lat będzie tylko ciężej więc jak nie teraz to nigdy. Peace
184cm/102kg.
Nadwagi raczej nie masz. Mnie czasami pobolewa lewa ręka w łokciu gdy koncze robic pompki, bo mam nizej klawiature niż myszke i czesto mi ta reka opada podczas siedzenia przy kompie. Wtedy robie pompki na podwyższeniu kierując dłonie do wewnątrz i wtedy bólu nie ma. Możliwości jest sporo. Czy to chodzenie na czworaka lub gibanie sie w pozycji podporu w różne strony, albo trucht/podskoki w miejscu machając jakimś 1-3 kilowym przedmiotem w różnych kierunkach. Potem dodac możesz dodac jakieś odmiany pompek hinduskich itp.
 
Łokcie mnie bolały jeszcze wcześniej. Przed tymi 6 tygodniami jak robiłem podejścia i to nie od treningu bolały mnie łokcie tylko od chudych łapek i mikro tricepsów. Dlatego przez te 6 tyg dość dużo rąk robiłem i dziś bez problemu te 5 poszło, ale nie chciałem więcej robić żeby się jutro nie okazało, że jednak łokieć obolały. Jak jutro będzie ok to normalnie już pompki będę robić, bo dziś czułem ogromną różnicę względem tego co było. Podciągnieć nawet nie mam co próbować. Jeszcze nie ten czas. Kilka razy ćwiczyłem sam zwis aby wzmocnić uchwyt. Ja miałem brak aktywności fizycznej poza bardzo długimi marszami od wielu lat. Miałem co prawda jakieś fazy, że przez miesiąc potrafiłem katować nunchaku, ale to jednak nie jest trening rozwojowy całego ciała. Po tych 6tyg widzę zmiany w sile i sylwetka też się odrobinkę zmieniła i to mi daje motywację a że ciało mam już rozpędzone to kwestia czasu tylko.
Ps. A do ćwiczeń to mnie zmotywowało jak mi dwie osoby powiedziały, że mam taki obtłuszczony przód, że mi się cycki rysują pod koszulką i brzuch wystaje. No i jestem coraz starszy i za kilka lat będzie tylko ciężej więc jak nie teraz to nigdy. Peace
184cm/102kg.
Ale chudzinka :cool:

Jeśli bolą cie łokcie od pompek to znajdz zamiennik sztanga/maszyna i jak wzmocnisz mięśnie to wrócisz. Ewentualnie poszukaj w necie cwiczeń na wzmacnianie ściegien i przyczepow w tych partiach. Pozdrawiam 178cm/130 kg:confused:
 
Dziś zamykam szósty tydzień ćwiczeń i zrobiłem taki trening. Cel to budowanie ogólnej wytrzymałości.

Rowerek 20 min

Wymachy rękoma w przód, w tył, z boku do góry, z przodu do góry i na przemian
po 20 razy każde

Martwy ciąg - sztanga 20kg
Trzy serie po 20 powtórzeń

Wymachy nóg: kolana po 10 razy nie opuszczając nogi do samej ziemi aby trzymać równowagę, tak samo wyprostowane nogi w przód również po 10 razy, następnie w bok oraz w tył również po 10 razy, ale tym razem już podpierając się ściany ręką

Pompki
Od dziś wchodzą do codziennego treningu.
Dwie serie po 5

Triceps + barki + przysiady
Trzymam talerz od sztangi (10kg) za głową. Wyciskam do góry i jak ręce są już na samej górze to opuszczam na wyprostowanych rękach w przód aż do ud po czym tym samym ruchem podnosze nad glowe, opuszam za głowe i powtarzam caly cykl.
Następnie odkładam talerz i robię 10 przysiadów bardzo nisko. W tym samym czasie wypycham ręce przed siebie. W momencie wyprostowania od razu przechodzę do stania na palcach przez około 1 sekundę.

10 powtórzeń na triceps i barki + 10 przysiadów
Takie trzy serie

Biceps - sztanga 20kg
Trzy serie po 10 powtórzeń

Hantelki 4kg uchwytem młotkowym
Trzy serie po 20 powtórzeń

Wypychanie przed siebie talerza 10kg stojąc.
Dwie serie po 20 powtórzeń i jedna 15 powtórzeń

Uginanie power twistera - czyli takiej sprężyny
Ręce uniesione jak najwyżej, niżej, na wprost barków, niżej i jak najniżej
Po 10 powtórzeń na każdą pozycję

Plank
1x minuta
1x 37 sekund

więcej już nie dawałem rady. Całość zajęła mi godzinę i trzydzieści minut
 
Last edited:
Back
Top