TRENING POD WALKĘ - ODSŁONA DRUGA!

Ok, teraz pytanie ode mnie. Jak praktycznie byś się do tego zabrał? Jak będzie wyglądał ten element na przestrzeni roku? Krótki schemat w odpowiedzi na mój.

Tak jak zauważono już wcześniej. Trening siłowy jest uzupełnieniem. Jest elementem akcesoryjnym do sportu. Znowu spłycasz. Nikt nie stwierdził, że x ciężar w danym ćwiczeniu, to coś co przełoży się w jakikolwiek element walki 1 do 1. Sztanga, kali, kettle, worki, maczugi, choćby najlepiej dostosowane, to narzędzia będące uzupełnieniem treningu technicznego a nie odwrotnie. Nic nie zastąpi treningu z przeciwnikiem o podobnej wadze.

Tak, nigdy nie demonizowałem treningu kalistenicznego tak jak Ty sztangi.

Wyraźnie napisałem, aby zmniejszać objętość w klasycznej siłowni na rzecz innych elementów w drugiej fazie. W planie podałem podstawy, nigdzie nie przeładowałem treningu.

Wyciągnąłeś własny wniosek, samemu odpowiadając sobie na zadane przez siebie pytanie. Widząc słowo sztanga, przypinasz łatkę pompowania i ogromnej objętości. Napisałem FBW/PPL w oparciu o podstawy czy siady 10x10 w stylu GVT? Znowu podałeś przykład skrajny.

Nie kwestionowałem elementów, które lubisz. Dobrze wiesz, że nie raz i nie dwa pytałem o radę, bo uważam, że każdy nowy element jest ciekawy i warto się czegoś nauczyć, sprawdzić i przetestować. Twoja zero-jedynkowość w przestrzeni treningu a nie narzędzia są moim zdaniem problemem.

Na koniec podałeś przykłady Brzeskiego i Maćka AFD - sprytnie. Łatwo można dzięki nim obronić Twój argument:jjsmile:

Maciek często przeładowuje plany na zasadzie efektowność nad efektywność w mojej opinii - pisałem to już na forum. Korzysta jednak z piłek, pracy na landmine, skokach. To są wszystko przydatne elementy.

Skoro podałeś negatywne przykłady treningu hybrydowego, to podaj teraz kilka przykładów aktualnych atletów trenujących zgodnie z Twoją filozofią. Przykłady w jakimś kontaktowym sporcie boks, judo, zapasy, futbol, rugby na poziomie MŚ, Olimpijskim, najwyższej ligi typu NFL.
Zbudował mocną bazę - zwisochwyty, podpory, silny core.

Jak silną? No na tyle by robić mosty zwodzone po kilkanaście w serii z pełną kontrolą ciała, balansować na rękach w różnych szerokościach, wspinać się na linie na samych rękach, pompki jednorącz, siady jednonóż + elementy akrobatyczne - poczucie ciała w przestrzeni, to jest praca na kilka lat bez żadnych podziałów

Jeżeli coś jest akcesoryjne a nie ma zastosowania w walce to jest do dupy ćwiczenie, nieprzydatne. Mówiąc wprost.

Od razu demonizowałem :)) po prostu czas zauważać ze sztanga powoduje usztywnienie i skręcanie powięzi mięśniowych, których to w ciele mamy 30 procent masy własnej, stąd uczucie sztywności

I dochodzi kolejny aspekt : regeneracja. Po treningu z własnym ciałem, mimo że człowiek czuje się jak przejechany przez pociąg to może normalnie się poruszać, jest to ból typowo mięśniowy często tych głęboko położonych mięśni a nie zapalenie w stawach i wyraźne spowolnienie ruchów z powodu bólu czy to łokci czy nadgarstków czy kolan albo dolnych pleców :)

No jasne że Brzeski, Maciek Afd i cała ta śmietanka towarzyska jest bardzo dobrym przykładem pompowania zawodnika bez realnego przełożenia na walkę, mimo że w badaniach mu się wszystko zgadza :)) stawiam dolary przeciw orzechom, że taki Brzeski czy inny nie wykona kilku pompek na jednej ręce ani tym bardziej nie zrobi kilkunastu mostów zwodzonych.....mimo, że może sobie ładować i ponad 200kg na zercher squat :))

No i co , korzysta z piłek, landmine i innych i jaki tego efekt? Dalej się ruszają jak wóz z węglem, no przynajmniej Ci których obserwowałem:) są przetrenowani, przemęczeni, zajechani

Uważasz że ladmine press jest mocniejszym ćwiczeniem pod cios, siłę stabilizacji niż np pompki pike jednorącz? :)) to spróbuj to porównać na samym sobie :)) to będzie bardzo miarodajne badanie

Ido Portal, drużyna uniwersytecka Iowa w zapasach, Nate Torta, Mo Saleem, Wigan Warriors , David Jackson

Skupienie na kalistenice pod sporty walki. Trenerzy i byli zawodnicy jednocześnie. Jakieś tam tytuły zdobywają ich zawodnicy:))

Niestety to co promuje ten Maciek Afd to jest robienie z tych zawodników drewna. Silnego sztangowego drewna :)
 
To jest ciekawe


I wymówki, że wiek, że dużo waży, sratatata

vs co sądzi o tym Bóg zapasów, na tym filmie jeszcze starszy, większy i o niebo bardziej sprawny
 
No jasne że Brzeski, Maciek Afd i cała ta śmietanka towarzyska jest bardzo dobrym przykładem pompowania zawodnika bez realnego przełożenia na walkę, mimo że w badaniach mu się wszystko zgadza :)) stawiam dolary przeciw orzechom, że taki Brzeski czy inny nie wykona kilku pompek na jednej ręce ani tym bardziej nie zrobi kilkunastu mostów zwodzonych.....mimo, że może sobie ładować i ponad 200kg na zercher squat :))

No i co , korzysta z piłek, landmine i innych i jaki tego efekt? Dalej się ruszają jak wóz z węglem, no przynajmniej Ci których obserwowałem:) są przetrenowani, przemęczeni, zajechani
Czyli sądzisz, że Brzeski wykonujący pistole, pompki na jednej ręce i mosty zwodzone, ruszałby się szybciej, produkowałby więcej mocy a same ruchy nabrałyby finezji?

To jest skrajny przykład. Takim samym przykładem jest Gordon Ryan.

5 x Mistrz Świata ADCC. Jak trenuje? Klasycznym o zgrozo KULTURYSTYCZNYM SPLITEM.


W teorii spięty kulturownik, nie stroniący od maszyn, niszczy potwory ćwiczące eksplozywnie i siłowo pod specyfikę sportu.

Tak samo Ryan jak i Łukasz, to przykłady, które dają dowód, że bez względu na warunki, jeden będzie wybitny w skali świata a drugi niestety nie.

Podobny trening do Łukasza wykonuje Tom Aspinall - dynamit i szybkość w jednej osobie.
Uważasz że ladmine press jest mocniejszym ćwiczeniem pod cios, siłę stabilizacji niż np pompki pike jednorącz? :)) to spróbuj to porównać na samym sobie :)) to będzie bardzo miarodajne badanie
Uważam, że landmine to tylko jeden elementów poprawy siły ciosu. Cios to całe ciało. Uderzenia piłką lekarską, 3-5kg slam ballem w ścianę/ w dal, młot są według mnie najbliższe mechanice ciosu. Widuję te ćwiczenia u takich artystów nokautów jak Beterbiev. Nigdy jednak nie widziałem nikogo z elity, wykonującego pompki pike jednorącz. Posiadasz jakieś źródło?
Ido Portal, drużyna uniwersytecka Iowa w zapasach, Nate Torta, Mo Saleem, Wigan Warriors , David Jackson
Co do przykładów, które podałeś:

David Jackson - jeśli chodzi o trenera rugby, mającego na koncie trening Szkotów, to fakt, że wszedł po kontuzji w kalistenikę i propaguje ją u swoich klientów jako domowy trening, nie jest argumentem na to, że kali > ciężary+kali. Trening szkockiej drużyny siódemek:


Uniwersytet Iowa. Dwa materiały, które są zaprzeczeniem Twojej tezy:



Był kiedyś taki ktoś jak Terry Brands, brąz IO Sydney 2000, Złoto MŚ Atlanta 95’ i Toronto 93’ i 2x złota NCAA

Był trenerem właśnie drużyny Iowa. Jakiś dobry człowiek zrobił materiał o jego metodyce. Są nawet skany. Iowa za jego kadencji pobili rekord 89 zwycięstw z rzędu.




Wpisując Nate Torta - wyszukuje torty. Nie nabijam się, wpisałem co podałeś.

No Saleem - trener na IG

Ido Portal - świetny temat, zawsze uważałem, że jakość ruchu to podstawa. Współpraca z prime Conorem, ale to wciąż trener.

To nie są adekwatne przykłady do powagi z jaką jeździsz po sztangach.

To są przykłady:

Kyle Snyder, złoto i srebro na IO, 3x złota, 2x srebra, 2x brązy na MŚ, 3x NCAA

Jordan Burroughs, złoto IO, 6x złoto, 3x brąz MŚ,

Karelin, 3x złota i 1x srebro IO, 9x złoto na MŚ

Springboks, rugby 4x PŚ

All Blacks, rugby 3x PŚ

Alexander Volkanovski, 4x obrony pasa

Judo Japonia, 51x złoto na IO

Judo Korea, 11x złoto na IO

Beterbiev, boks 10x IBF, 7x WBC, 4x WBO

126 osiągnięć na zawodach najwyższej rangi a to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Z mojej strony wyczerpałem temat. Dziś moją uwagę kieruje na MotoGP, bo jest weekend w Niemczech. W tej dyscyplinie rzeczywiście nie sprawdzi się sztanga w rozumieniu bezpośredniego przełożenia na dyscyplinę.

Zawodnik przerzuca tam średnio 700x motocykl na wyścig, który ma ponad 300 KM i większość formy robi się tam na torze.
 
Czyli sądzisz, że Brzeski wykonujący pistole, pompki na jednej ręce i mosty zwodzone, ruszałby się szybciej, produkowałby więcej mocy a same ruchy nabrałyby finezji?

To jest skrajny przykład. Takim samym przykładem jest Gordon Ryan.

5 x Mistrz Świata ADCC. Jak trenuje? Klasycznym o zgrozo KULTURYSTYCZNYM SPLITEM.


W teorii spięty kulturownik, nie stroniący od maszyn, niszczy potwory ćwiczące eksplozywnie i siłowo pod specyfikę sportu.

Tak samo Ryan jak i Łukasz, to przykłady, które dają dowód, że bez względu na warunki, jeden będzie wybitny w skali świata a drugi niestety nie.

Podobny trening do Łukasza wykonuje Tom Aspinall - dynamit i szybkość w jednej osobie.

Uważam, że landmine to tylko jeden elementów poprawy siły ciosu. Cios to całe ciało. Uderzenia piłką lekarską, 3-5kg slam ballem w ścianę/ w dal, młot są według mnie najbliższe mechanice ciosu. Widuję te ćwiczenia u takich artystów nokautów jak Beterbiev. Nigdy jednak nie widziałem nikogo z elity, wykonującego pompki pike jednorącz. Posiadasz jakieś źródło?

Co do przykładów, które podałeś:

David Jackson - jeśli chodzi o trenera rugby, mającego na koncie trening Szkotów, to fakt, że wszedł po kontuzji w kalistenikę i propaguje ją u swoich klientów jako domowy trening, nie jest argumentem na to, że kali > ciężary+kali. Trening szkockiej drużyny siódemek:


Uniwersytet Iowa. Dwa materiały, które są zaprzeczeniem Twojej tezy:



Był kiedyś taki ktoś jak Terry Brands, brąz IO Sydney 2000, Złoto MŚ Atlanta 95’ i Toronto 93’ i 2x złota NCAA

Był trenerem właśnie drużyny Iowa. Jakiś dobry człowiek zrobił materiał o jego metodyce. Są nawet skany. Iowa za jego kadencji pobili rekord 89 zwycięstw z rzędu.




Wpisując Nate Torta - wyszukuje torty. Nie nabijam się, wpisałem co podałeś.

No Saleem - trener na IG

Ido Portal - świetny temat, zawsze uważałem, że jakość ruchu to podstawa. Współpraca z prime Conorem, ale to wciąż trener.

To nie są adekwatne przykłady do powagi z jaką jeździsz po sztangach.

To są przykłady:

Kyle Snyder, złoto i srebro na IO, 3x złota, 2x srebra, 2x brązy na MŚ, 3x NCAA

Jordan Burroughs, złoto IO, 6x złoto, 3x brąz MŚ,

Karelin, 3x złota i 1x srebro IO, 9x złoto na MŚ

Springboks, rugby 4x PŚ

All Blacks, rugby 3x PŚ

Alexander Volkanovski, 4x obrony pasa

Judo Japonia, 51x złoto na IO

Judo Korea, 11x złoto na IO

Beterbiev, boks 10x IBF, 7x WBC, 4x WBO

126 osiągnięć na zawodach najwyższej rangi a to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Z mojej strony wyczerpałem temat. Dziś moją uwagę kieruje na MotoGP, bo jest weekend w Niemczech. W tej dyscyplinie rzeczywiście nie sprawdzi się sztanga w rozumieniu bezpośredniego przełożenia na dyscyplinę.

Zawodnik przerzuca tam średnio 700x motocykl na wyścig, który ma ponad 300 KM i większość formy robi się tam na torze.

Nic więcej dodawać nie trzeba IMO. Problem jest taki że nikt tutaj nie neguje skuteczności kalisteniki, ale przedstawianie jej jako jedyne słuszną drogę treningu siłowego to prawie jak jakieś sekciarstwo
 
Nic więcej dodawać nie trzeba IMO. Problem jest taki że nikt tutaj nie neguje skuteczności kalisteniki, ale przedstawianie jej jako jedyne słuszną drogę treningu siłowego to prawie jak jakieś sekciarstwo
Bo to sekciarstwo jak keto

Przypadek?
 
co jest nie tak w tym treningu Daniela?
Po kolei, bo jestem sam przeciw "wszystkim".
Co jest nie tak? Absolutnie to jest nie tak, że taka forma treningu go nie usprawnia, nie pozwala mu się szybko poruszać w walce + kolekcjonuje kontuzje za kontuzją

Poza tym wszystkim nie widzicie jednego : czy to rugby czy judo czy zapasy czy boks cały ich trening przez lata to nic innego jak poruszanie ciałem, zmiany kątów, inne ułożenia, wyrabianie siły z własnym ciałem (!!) - kalistenika w najczystszej postaci i dalej : wykorzystywana w walce

Wam się wydaje, że jak potrenujecie na macie 3x w tygodniu i dopierdolicie ciężarami jeszcze ze 2x w tygodniu małpujac po zawodowcach to też będziecie tak wymiatać. Otóż to tak nie działa, bo te braki są zbyt duże właśnie w tym podstawowym wyszkoleniu - ogolnorozwojowce, słabe stawy, ścięgna, więzadła w końcu dadzą kontuzję.

A te polsmieszne ciężary rzędu 140kg na trapbarze czy też używanie 60kg sztangi do wielokrotnych powtórzeń zarzutów na pierś są śmieszne dla samych zawodowców i przeważnie jest to robione po treningach głównych albo w okresie lżejszym. Dodatek a nie podstawa. Za to zarządzanie ciałem jest absolutna podstawa i bez tego nie byłoby tych zawodnikow - Wam naprawdę drzewa przysłaniają cały las?:)

I do tego cały czas pije....braki i deficyty ruchowe wynikające z niemożliwości zarządzania ciałem w przestrzeni prędzej czy później wychodzą do tego dochodzi nauczanie głupot na sekcjach (osobny temat) , programowanie schematów i mamy cały obraz współczesnego fightera amatora.

Ciało należy respektować jako całość i uczyć się ciągle głębi ruchu , płynności co przekłada się bezpośrednio na walkę - nie ważne czy wychodzicie z trójkąta nogami, ballachy czy kontrolujecie, boksujecie czy rzucacie

Im więcej tego robicie, z większym zrozumieniem , świadomością tym szybciej się zblizycie do tych, których z taką namiętnością oglądacie:) sprawność i siła kota
 
Po kolei, bo jestem sam przeciw "wszystkim".
Co jest nie tak? Absolutnie to jest nie tak, że taka forma treningu go nie usprawnia, nie pozwala mu się szybko poruszać w walce + kolekcjonuje kontuzje za kontuzją

Tak się tylko wtrące..
Chcesz mi powiedzieć że wieloletni profesjonalny zawodników który walczył w największych organizacjach na świecie, który posiada duży staż w swoim fachu, nie wie co jest dla jego ciała najlepsze?

To tak jakby w swojej robocie prosił się o krzywdę, nie zapominajmy że walczy w tak wymagający, niebezpiecznym i kotuzjogennym sporcie jakim jest MMA.

Wydaje mi się że w tym temacie jest tylko jeden aspekt który wpływa na to jak dany zawodnik się przygotowuje, "znajomość swojego ciała" a co za tym idzie najlepiej dobrany trening pod siebie i to co na te ciało skutkuje.
 
Tak się tylko wtrące..
Chcesz mi powiedzieć że wieloletni profesjonalny zawodników który walczył w największych organizacjach na świecie, który posiada duży staż w swoim fachu, nie wie co jest dla jego ciała najlepsze?

To tak jakby w swojej robocie prosił się o krzywdę, nie zapominajmy że walczy w tak wymagający, niebezpiecznym i kotuzjogennym sporcie jakim jest MMA.

Wydaje mi się że w tym temacie jest tylko jeden aspekt który wpływa na to jak dany zawodnik się przygotowuje, "znajomość swojego ciała" a co za tym idzie najlepiej dobrany trening pod siebie i to co na te ciało skutkuje.
Tu sie o to rozchodzi. Zawodnicy i ich trenerzy sie nie znają.

Wszyscy oni źle ćwiczą.

Czego nie rozumiesz ?

Tyson tylko dobrze ćwiczył bo nie używał ciężarów (chociaż trochę używał) tylko potem przyszedł ten przeklęty kulturownik Holyfield i go pozamiatał dwa razy.

Co najśmieszniejsze kulturownik Holy używal brudnego boksu, klinczów i zamęczył Tysona który robil 26483929 mostków na głowie. Sytuacja złożyła sie dokładnie odwrotnie niż to co nam przychodzi tutaj czytać
 
Tu sie o to rozchodzi. Zawodnicy i ich trenerzy sie nie znają.

Wszyscy oni źle ćwiczą.

Czego nie rozumiesz ?

Tyson tylko dobrze ćwiczył bo nie używał ciężarów (chociaż trochę używał) tylko potem przyszedł ten przeklęty kulturownik Holyfield i go pozamiatał dwa razy.

Co najśmieszniejsze kulturownik Holy używal brudnego boksu, klinczów i zamęczył Tysona który robil 26483929 mostków na głowie. Sytuacja złożyła sie dokładnie odwrotnie niż to co nam przychodzi tutaj czytać
Dokładnie Holyfield to tam przestawiał fizycznie Tysona jak chciał mimo że był od niego lżejszy, a sam Tyson uznawany był za silnego byczka, naturalnego ciężkiego nie pompowanego jak Holyfield. To był okres kiedy Tyson przestał robić pompki pike i posypało się wszystko.
 
Tak się tylko wtrące..
Chcesz mi powiedzieć że wieloletni profesjonalny zawodników który walczył w największych organizacjach na świecie, który posiada duży staż w swoim fachu, nie wie co jest dla jego ciała najlepsze?

To tak jakby w swojej robocie prosił się o krzywdę, nie zapominajmy że walczy w tak wymagający, niebezpiecznym i kotuzjogennym sporcie jakim jest MMA.

Wydaje mi się że w tym temacie jest tylko jeden aspekt który wpływa na to jak dany zawodnik się przygotowuje, "znajomość swojego ciała" a co za tym idzie najlepiej dobrany trening pod siebie i to co na te ciało skutkuje.
Doping, jedzenie naleśników i tycie oraz nauka wysokich kopnięć kiedy sam jest karyplem na pewno mu pomogły w MMA, dlatego doszedł do pewnego poziomu i koniec, a warunki uważam ma zajebiste na konkret klinczera, urywacza nóg ciosami
 
Czyli sądzisz, że Brzeski wykonujący pistole, pompki na jednej ręce i mosty zwodzone, ruszałby się szybciej, produkowałby więcej mocy a same ruchy nabrałyby finezji?

To jest skrajny przykład. Takim samym przykładem jest Gordon Ryan.

5 x Mistrz Świata ADCC. Jak trenuje? Klasycznym o zgrozo KULTURYSTYCZNYM SPLITEM.


W teorii spięty kulturownik, nie stroniący od maszyn, niszczy potwory ćwiczące eksplozywnie i siłowo pod specyfikę sportu.

Po prostu Gordon ogarnia prosty temat, walczyć człowiek uczy się na macie. Trening siłowy ma być akcesoryjny, zbudować masę mięśniową którą można później wykorzystać w walce, ewentualnie przeciwdziałać kontuzjom wynikającym z przeładowania układu ruchu powtarzalnymi ćwiczeniami. Nie ma opcji, żeby chłop który nie ładuje w siebie jakiś szalonych ilości towaru zbudował masę która utrudni mu funkcjonowanie w walce. To są jakieś skrajne przypadki kulturystów którzy nie mogą się po dupie podrapać bo mają 65cm w bicepsie.
Jaki kurwa ma sens gościa który ciągle ćwicz dany ruch na salce przeładowywać jeszcze takimi samymi ruchami na siłowni?
To jest pogłębianie problemów które wynosi z sali a nie przeciwdziałanie im.
 
Zróbmy jakiś obóz walk z Cohones. To by było zajebiste, gdyby tak wszystko skonfrontować ze sobą w prawdziwym życiu (nie nie mówię o napierdalankach, ale o spotkaniu by wspólnie potrenować)
 
Po prostu Gordon ogarnia prosty temat, walczyć człowiek uczy się na macie. Trening siłowy ma być akcesoryjny, zbudować masę mięśniową którą można później wykorzystać w walce, ewentualnie przeciwdziałać kontuzjom wynikającym z przeładowania układu ruchu powtarzalnymi ćwiczeniami. Nie ma opcji, żeby chłop który nie ładuje w siebie jakiś szalonych ilości towaru zbudował masę która utrudni mu funkcjonowanie w walce. To są jakieś skrajne przypadki kulturystów którzy nie mogą się po dupie podrapać bo mają 65cm w bicepsie.
Jaki kurwa ma sens gościa który ciągle ćwicz dany ruch na salce przeładowywać jeszcze takimi samymi ruchami na siłowni?
To jest pogłębianie problemów które wynosi z sali a nie przeciwdziałanie im.
A gdzie jest napisane że takimi samymi?
Uzupełniającymi właśnie
 
Ale syf sie tu zrobił niesamowity, zamiast merytorycznej dyskusji każdy klapki na oczach bo ma swoją racje bo tak i chuj i nie przyjmie innych opcji do wiadomości.
A co do bycia dobrym fighterem to nie każdy ma do tego talent więc niekoniecznie źle trenuje, jednych ogranicza niskie fight IQ, innych słaby plan na walkę a jeszcze innych jednopłaszczyznowość czy nawet słaba ganetyka.
 
Ale syf sie tu zrobił niesamowity, zamiast merytorycznej dyskusji każdy klapki na oczach bo ma swoją racje bo tak i chuj i nie przyjmie innych opcji do wiadomości.
A co do bycia dobrym fighterem to nie każdy ma do tego talent więc niekoniecznie źle trenuje, jednych ogranicza niskie fight IQ, innych słaby plan na walkę a jeszcze innych jednopłaszczyznowość czy nawet słaba ganetyka.
To jak trzeba w końcu trenować?
 
Back
Top