Zawsze najpierw pytasz, potem rzucasz tekst ze ktoś porównuje sie do zawodowców, potem znowu pytasz i sam odpowiadasz porównując to walki
Chyba ze powiesz ze Halinka z księgowości u Ciebie cwiczy klincz i wyjście biodrami spod przeciwnika.
Przecież my ciągle piszemy o treningu jako o uzupełnieniu danego czlowieka/zawodnika/osoby nazwij to jak chcesz.
Trening na silowni nie zastępuje nigdy treningu o którym piszesz.
Możesz przerzucać 15000000 kg na glut bridge a potem na salce w bjj sie zesrasz pod 80kg chłopkiem bo nie wiesz jak to robic, to logiczne i żadne kalisteniki by w tym również Ci nie pomogły, takie sa fakty. Nie masz skilla, nie wiesz kiedy sie rozluźnić a kiedy spiąć a kiedy szarpnąć, tego nie wycwiczy się sztanga czy mostkowaniem z kolegą.
Takie rzeczy ćwiczy sie na salkach, trening o którym tu piszemy to uzupelnienie dla ludzi co ćwiczą na salkach.
Jeżeli Ci ludzie nie ćwiczą żadnych sw to na pewno mają w dupie to czy wyjdą biodrami spod chłopa czy zmęczą sie w klinczu i całe rozważania można wywalić na śmieci.
Próby zastąpienia tego co ćwiczysz na sali treningami na silce nie wazne czy to Twoje mostkowanie i kali czy 'nasze' sztangowanie jest bez sensu.
To musi się łączyć a jedno nigdy nie zastąpi drugiego.