TRENING POD WALKĘ - ODSŁONA DRUGA!

Co jest znamienite dla zdecydowanej większości mistrzów? Są atletami z krwi i kości. Biegają, dźwigają, uprawiają inne sporty, pracują nad mentalem.....polska szkoła boksu to jest dno i wodorosty....nic nie czerpią z prawdziwego przygotowania motorycznego i atletycznego
Ogólnie nie lubię boksu ani oglądać ani trenować, ale zawsze szanowałem tych szaleńców ze wschodu jeżeli chodzi o podejście mentalne, fizyczne, techniczne do sportu. Trzy treningi dziennie i non stop jeden cel w głowie.
 

Attachments

  • 1722324035846.png
    1722324035846.png
    96.5 KB · Views: 10
Ogólnie nie lubię boksu ani oglądać ani trenować, ale zawsze szanowałem tych szaleńców ze wschodu jeżeli chodzi o podejście mentalne, fizyczne, techniczne do sportu. Trzy treningi dziennie i non stop jeden cel w głowie.
Z boksem jest duży problem. Trenuje ten sport mnóstwo osób otyłych, dlaczego? Dlatego, że w większości sekcji nie ma atletycznej, akrobatycznej rozgrzewki....mało tego: niektórzy poruszają się tak wolno, że nieomal stoją w miejscu..... Jak prowadziłem boks na grupie to 3/4 osób odpadła bo gadali, że za ciężka rozgrzewka....a tam były tylko podskoki, wieloskoki, jakieś ćwiczenia w parterze, podbiegi
 
Z boksem jest duży problem. Trenuje ten sport mnóstwo osób otyłych, dlaczego? Dlatego, że w większości sekcji nie ma atletycznej, akrobatycznej rozgrzewki....mało tego: niektórzy poruszają się tak wolno, że nieomal stoją w miejscu..... Jak prowadziłem boks na grupie to 3/4 osób odpadła bo gadali, że za ciężka rozgrzewka....a tam były tylko podskoki, wieloskoki, jakieś ćwiczenia w parterze, podbiegi
z Sanoka jestes? :awesome:
 
Cieszcie się póki jesteście młodzi. W niedzielę zrobiłem godzinny trening przekrojowy, bez skupiania się na czymkolwiek. Poniedziełek nic. Wczoraj po robocie odcięło mi bateryjkę o 18:30, jak tylko organizm wyczuł, że jest w domu. Ustawilem budzik na 19 a wstałem o 21 i dopiero o 2 położylem się spać a wstalem o 6. Dziś jest środa a ja mam tak obolałe nogi, jakbym kilka godzin temu je intensywnie przetrenował. Masakra. Nie wiem co to będzie z regeneracją za rok, jak już pacnie mi osiemnastka.
 
Tydzień temu skręciłem kostkę (dziś marsz z plecakiem), a naturalnymi metodami się doprowadziłem do stanu używalności. Teraz w sumie to jestem wdzięczny za ten uraz bo dzięki temu popracuję nad słabymi ogniwami w swoim organizmie.
Screenshot_20240730-103452.png
 
Cieszcie się póki jesteście młodzi. W niedzielę zrobiłem godzinny trening przekrojowy, bez skupiania się na czymkolwiek. Poniedziełek nic. Wczoraj po robocie odcięło mi bateryjkę o 18:30, jak tylko organizm wyczuł, że jest w domu. Ustawilem budzik na 19 a wstałem o 21 i dopiero o 2 położylem się spać a wstalem o 6. Dziś jest środa a ja mam tak obolałe nogi, jakbym kilka godzin temu je intensywnie przetrenował. Masakra. Nie wiem co to będzie z regeneracją za rok, jak już pacnie mi osiemnastka.
Znaczy co ? Jak stuknie Ci 36 lat ? Bo osiemnastka na jedną stronę domyślam się
 
Chciałbym :childcry:
Czyli z dycha więcej. Mam klienta lat 47 - ma formę życia chłop. Podciąga się na drążku jedną ręką a druga trzyma się liny, robi odwrotne wiosło z jednej ręki, potrafi biegać na czworaka przez 10 minut, robi wycieraczki nogami w zwisie na drążku, chodzi na rękach - jeszcze delikatnie z moją pomocą, ogólnie wprawiam go w mocnej kalistenice. Zero bólu kolan, krzyża itp a cierpiał na to. Jak mu zrobiłem test silowy to martwy 175kg, drążek niecałe 40kg, ławka 110. Waga 78kg
 
Czyli z dycha więcej. Mam klienta lat 47 - ma formę życia chłop. Podciąga się na drążku jedną ręką a druga trzyma się liny, robi odwrotne wiosło z jednej ręki, potrafi biegać na czworaka przez 10 minut, robi wycieraczki nogami w zwisie na drążku, chodzi na rękach - jeszcze delikatnie z moją pomocą, ogólnie wprawiam go w mocnej kalistenice. Zero bólu kolan, krzyża itp a cierpiał na to. Jak mu zrobiłem test silowy to martwy 175kg, drążek niecałe 40kg, ławka 110. Waga 78kg
Wszystko fajnie, tylko pewnie nie tyra fizycznie po kilkanaście godzin na budowie?
Kiedyś z zawodów przywoziłem medale. Teraz często nie mam nawet mobilizacji żeby nie żreć śmietnika.
Rozumiem tych co w moim wieku wchodzą na TRT, bo jednak najbardziej odczuwalna jest regeneracja, a właściwie jej brak. Chroniczne zmęczenie, deficyt snu i brak epy odzywają się z każdym rokiem mocniej.
Urodziłbym się Paris Hilton, to bym nie musiał tyle zapierdalać :childcry:
 
Wszystko fajnie, tylko pewnie nie tyra fizycznie po kilkanaście godzin na budowie?
Kiedyś z zawodów przywoziłem medale. Teraz często nie mam nawet mobilizacji żeby nie żreć śmietnika.
Rozumiem tych co w moim wieku wchodzą na TRT, bo jednak najbardziej odczuwalna jest regeneracja, a właściwie jej brak. Chroniczne zmęczenie, deficyt snu i brak epy odzywają się z każdym rokiem mocniej.
Urodziłbym się Paris Hilton, to bym nie musiał tyle zapierdalać :childcry:
Kilkanaście godzin to nie. Jest grafikiem i właśnie się przekwalifikuje na stolarza-rzemieslnika bo pierdoli tą pracę siedząca przed komputerem. No jedzenie jest bardzo ważne. 2-3 dobrze złożone posiłki na dzień i organizm pięknie hula
 
Wszystko fajnie, tylko pewnie nie tyra fizycznie po kilkanaście godzin na budowie?
Kiedyś z zawodów przywoziłem medale. Teraz często nie mam nawet mobilizacji żeby nie żreć śmietnika.
Rozumiem tych co w moim wieku wchodzą na TRT, bo jednak najbardziej odczuwalna jest regeneracja, a właściwie jej brak. Chroniczne zmęczenie, deficyt snu i brak epy odzywają się z każdym rokiem mocniej.
Urodziłbym się Paris Hilton, to bym nie musiał tyle zapierdalać :childcry:
A tak myślę, może trzeba podejść z innej strony do treningu ? Pisałeś że robisz ketle itp a na budowie też dźwigasz, coś przenosisz itp ciało ma dość takiego wysiłku. Może trzeba odstawić ciężary i robić tylko z własną masą ciała po 2 porządne ćwiczenia 3x w tygodniu? Wtedy i stawy odpoczną, mięśnie, więzadła
 
A tak myślę, może trzeba podejść z innej strony do treningu ? Pisałeś że robisz ketle itp a na budowie też dźwigasz, coś przenosisz itp ciało ma dość takiego wysiłku. Może trzeba odstawić ciężary i robić tylko z własną masą ciała po 2 porządne ćwiczenia 3x w tygodniu? Wtedy i stawy odpoczną, mięśnie, więzadła
Dźwiganie na budowie to nie to samo co dobry trening. To raczej takie nieusystematyzowane zrywy bez przygotowania. Dobry funkcjonalny trening daje mi radość (choć wolałbym żeby to były zapaśnicze sparingi, ale z uwagi na zerwane więzadło zrezygnowałem z maty).
Najbardziej brakuje mi zwyczajnego wypoczynku, systematyki i uporządkowania. Zbyt nieregularne życie prowadzę.
 
Cieszcie się póki jesteście młodzi. W niedzielę zrobiłem godzinny trening przekrojowy, bez skupiania się na czymkolwiek. Poniedziełek nic. Wczoraj po robocie odcięło mi bateryjkę o 18:30, jak tylko organizm wyczuł, że jest w domu. Ustawilem budzik na 19 a wstałem o 21 i dopiero o 2 położylem się spać a wstalem o 6. Dziś jest środa a ja mam tak obolałe nogi, jakbym kilka godzin temu je intensywnie przetrenował. Masakra. Nie wiem co to będzie z regeneracją za rok, jak już pacnie mi osiemnastka.
No ty właśnie zasuwasz ciężko na tej budowie to musiałbyś pewnie bardziej zregenerować ten organizm. A może trzeba zrobić badania i pomyśleć o tym trt?
 
Dźwiganie na budowie to nie to samo co dobry trening. To raczej takie nieusystematyzowane zrywy bez przygotowania. Dobry funkcjonalny trening daje mi radość (choć wolałbym żeby to były zapaśnicze sparingi, ale z uwagi na zerwane więzadło zrezygnowałem z maty).
Najbardziej brakuje mi zwyczajnego wypoczynku, systematyki i uporządkowania. Zbyt nieregularne życie prowadzę.
To tym bardziej własne ciało by organizm mógł się wyleczyć z różnego typu zmęczenia i drobnych urazów. To prawda, że praca na budowie to nie trening, ale funkcjonalne to jest bardzo akurat. Może wystarczy inaczej spojrzeć na temat :) pamiętam jak pracowałem jako pomocnik kamieniarza i dźwigałem parapety, blaty, stopnice i inne to nie miałem ochoty potem już nic dźwigać, ale byłem dużo młodszy to zaciskałem zęby i jebałem martwe ciągi na siłowni w imię mięśni....dziś inaczej bym to rozegrał i postępy by były szybsze, ale nie miał człowiek tej wiedzy i doświadczenia.
 
Wszystko fajnie, tylko pewnie nie tyra fizycznie po kilkanaście godzin na budowie?
Kiedyś z zawodów przywoziłem medale. Teraz często nie mam nawet mobilizacji żeby nie żreć śmietnika.
Rozumiem tych co w moim wieku wchodzą na TRT, bo jednak najbardziej odczuwalna jest regeneracja, a właściwie jej brak. Chroniczne zmęczenie, deficyt snu i brak epy odzywają się z każdym rokiem mocniej.
Urodziłbym się Paris Hilton, to bym nie musiał tyle zapierdalać :childcry:
Nie poddawaj sie, jesteś ostatnim drakkarem Jeżyc. Wejdz na bombę jak bedzie trzeba lub załóż biały kask i sie będziesz regenerować :gabi_much_love:
 
Dźwiganie na budowie to nie to samo co dobry trening. To raczej takie nieusystematyzowane zrywy bez przygotowania. Dobry funkcjonalny trening daje mi radość (choć wolałbym żeby to były zapaśnicze sparingi, ale z uwagi na zerwane więzadło zrezygnowałem z maty).
Najbardziej brakuje mi zwyczajnego wypoczynku, systematyki i uporządkowania. Zbyt nieregularne życie prowadzę.
Może treningi warto ukierunkować na wytrzymałość, a mniej na siłę. Co 2 piątek po robocie intensywne proste ogólno-rozwojówki na ręce, nogi, brzuch i plecy.
Jednak nie ma co sie oszukiwać, zmiana pracy na mniej wymęczającą by pomogła w regeneracji. Jeszcze te spanie na raty, przerąbane.... Jak się kładłem na godzinną drzemkę, która trwała 6 godzin, to zacząłem kłaść się na twardej podłodze, żeby łatwiej mi było się szybko obudzić, ale to też dupa a nie regeneracja.
 
Może treningi warto ukierunkować na wytrzymałość, a mniej na siłę. Co 2 piątek po robocie intensywne proste ogólno-rozwojówki na ręce, nogi, brzuch i plecy.
Jednak nie ma co sie oszukiwać, zmiana pracy na mniej wymęczającą by pomogła w regeneracji. Jeszcze te spanie na raty, przerąbane.... Jak się kładłem na godzinną drzemkę, która trwała 6 godzin, to zacząłem kłaść się na twardej podłodze, żeby łatwiej mi było się szybko obudzić, ale to też dupa a nie regeneracja.
A propos spania, masz jakieś porady na to jak obudzisz się w środku nocy?
 
A propos spania, masz jakieś porady na to jak obudzisz się w środku nocy?
Chodzi o sam fakt obudzenia się, czy o zapobieganie temu?
Jak sie zmeczysz za dnia, to raczej ciężko bedzie Cie obudzić. A jeśli jednak to o 1-2 w nocy raczej uśniesz ponownie, a o 4 rano lepiej wstać i grać w gierki, zeby czas szybko zleciał do budzika. Potem starasz sie po robocie unikac drzemek, aby sie bardziej wymęczyć i następnej nocy miec spokojny sen. Jeśli to nie zadziała to raczej pytanie do doktora.
 
Back
Top