The Ultimate Fighter 20: Team Pettis vs. Team Melendez

I jeszcze masz twarz Chrisa :-D
Studia rozumiem, ale zdradzasz Rocksów dla innych stron?No wiesz;-D

Ja wierzę, że Jessica jak nie obroni obaleń i nie poobija w stójce to podda Carlę. Nie zniosę jej tak walczącej aż po finał i tak samo w finale :-|
 
Nie widzę Jessici broniącej obaleń Carli, choć ja też nie mogę znieść stylu walki Esparzy. Gdyby jej zapasy były płynne, dynamiczne... . A ona najczęściej goni za nogami rywalek jak pies za kością. No ale przynajmniej jest twarda, i dąży uparcie do tych sprowadzeń.

Że o co chodzi z tą twarzą Chrisa? ;)
 
Szybko nadrobiłem cały sezon. Niesety TUF już mi się przejadł więc oglądałem same walki.
Poziom jest mega wyskoki, jak ktoś uważa inaczej to chyba się nie zna na żeńskim MMA.
Od drugiej rundy większość zestawień to były na poziomie main i co-main eventów Invicty. Nawet nie ma co porównywać z TUF w 135
Lewa strona drabinki bez niespodzianek. Jessica i Carla to są jedne z najlepszych zawodniczek P4P.
Prawa strona czarne konie. Ross mimo słabego rekordu to mega talent. Randa też fajnie się pokazała.
Dla mnie najlepsza jest Jessica, najbardziej kompletna i doświadczona.
 
Warunkami fizycznymi juz miażdźy Carle

8 walk kobiet na jutrzejszej gali TUF 20 Finale ! No kurde, Invicta :D
 
Chciałbym by Rose wygrała, ale z miażdżeniem bym się powstrzymał. Carla udowodniła z Penne, że nie tylko musi walczyć w parterze, choć w obalaniu się wzajemnym nie ma na nią mocnej. Wierzyłem, że w finał Jessica vs Rose, ale niestety. Penne nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Co może innego wymyślić Rose niż wymyśliła Jessica? Tez korzystać z zasięgu, też próbować poddać z dołu, pytanie czy ma szansę być skuteczniejsza niż dużo bardziej doświadczona Jessica? Szczerze wątpię, ale mam nadzieję i będę trzymał kciuki.

Lipa, że finał w piątek, a Asia w sobotę walczy. Mogli to jakoś połączyć ;-)
 
No, obczaiłem cały sezon :) Od początku kibicowałem Rose i liczyłem na taki finał :) Rose to wygra. Carla nie ma na nią atutu - zapasy jej nie pomogą a w stójce i bjj jest słabsza. Rose jest niesamowita. Ogromny wachlarz możliwości i szukanie skończenia gdzie się da :) Jeśli wygra jutro, a Aśka w Sobotę, to będzie to wymarzony pojedynek, ale, raczej nie widzę w nim Aśki.

Co do samego TUFa - podobał mi się, ale baby są pojebane, ciągle płacz i obrabianie sobie dupy. Szkoda,że i Rose dała się w to wciągnąć. W jednej grupie prowokatorką była Carla z Fellice a w drugiej Angela M. Dlatego też, ze wszystkich uczestniczek najbardziej polubiłem Tecie oraz Jo Jo. Jo Jo ma super słodki głos, strasznie mnie on ujmuje. Po za tym, zachowywała się bardzo fajnie. A no i ten akcent,mmmm :) Staje się jej fanem :)

Tak jak pisałem wcześniej, od początku za Rose, ale potem z każdym odcinkiem bardziej byłem w stronę Jo Jo (znając wynik ćwierćfinału nadal kibicowałem jej :D ) oraz Tecii, która była wstanie wyjść ponad te babskie przepychanki :) Jutrzejsza gala, dla mnie bardzo ciekawa - wszystkie prelimsy mnie bardziej jarają niż maincard (pomijając walkę o pas) :D
 
Niemachujas zdecydowanie się najlepiej pokazała w programie. Zobaczymy jak Jej jutro pójdzie w finale. Carla mnie wkurwiała w tym programie i mam nadzieję, że Rose wygra jakimś poddaniem.
 
Back
Top