Tanio skóry nie sprzedam


Nie rozumiem toku myślenia takiego debila, ma auto o potężnej masie, mógłby przecież przełamać lub chociaż spróbować ten szlaban a jakby nie wyszło dopiero wtedy spierdolić.
Szlaban rozwali i osobówka.

Debil po prostu.

Przecież pierwszy szlaban który jest przed wjazdem to rozjebał. Podobno ten który zamyka Cię na torach można jeszcze łatwiej wyłamać, właśnie dlatego żeby uciec z takiej sytuacji. Chyba ten kretyn myślał że zdarzy znaleźć kogoś kto mu jednak otworzy ten szlaban. Kurwa i jeszcze machanie do maszynisty przed samą kolizją. Kurwa taki człowiek powinien dostać mocny wpierdol i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
 
Nie rozumiem toku myślenia takiego debila, ma auto o potężnej masie, mógłby przecież przełamać lub chociaż spróbować ten szlaban a jakby nie wyszło dopiero wtedy spierdolić.
Ja nie wiem ile trzeba mówić, że w takiej sytuacji zawsze się taranuje szlaban. Nawet szkoleniówki PKP o tym mówią.
Przecież jakby ten skład się wykoleił to kilkadziesiąt do kilkuset osób trafia do szpitala albo kostnicy.
 
Czy to znaczy że lubię jak ktoś skoczył na główkę z mostu? :joer:

IMG_2223.jpeg


:gabi_much_love:
 
Nie rozumiem toku myślenia takiego debila, ma auto o potężnej masie, mógłby przecież przełamać lub chociaż spróbować ten szlaban a jakby nie wyszło dopiero wtedy spierdolić.
Znam się to się wypowiem.

Budowałem takie przejazdy i miałem w obsłudze.
Jak już się wjebiesz na tory pod szlabany bo usnołeś bo jesteś głąbem:smile: nie ważne to zawsze ale to zawsze jedz w szlaban. Nie na pełnej pizdzie tylko 1 bieg i powoli ze sprzęgła wyłamujemy. Tak jak byś delikatnie bramę chciał otworzyć autem. Wtedy nie rozjebiesz auta, spokojnie zdążysz wyjechać z torowiska. Taki manewr trwa 3-4 sekundy a pociąg zjawia się po dużo dłuższym czasie niż te 3 sekundy. Czas jest różny w zależności od prędkości jakie pociągi osiągają. Im szybsza linia tym dłuższą zwłoka od zamknięcia do pociągu. Ja już nie pamiętam ale na filmie widać.
Jak pracowałem jakieś 8 lat temu tam to faktura za wyłamanie była 3000zl( montaż szlabana i dniówka dwóch osób). Jak ktoś pogioł szlaban i trzeba było nowy to jakieś 8000 było.
A teraz prawdziwa rada. Jak już wam się zdarzy i naprawdę nie spieszy się strasznie to zostańcie na miejscu i czekajcie. Jak przyjadą monterzy to może uda wam się z nimi dogadać i dać w łapę i bez policji.
Jak ktoś ogarnięty czekał i przyjeżdżałem to brałem 1000 i bez milicji było a teraz to kupa punktów. To było parę lat temu i myślę że jakieś 2500-3000 mogą załatwić sprawę teraz.
Pewności i tak nie ma a jak pojedziecie i zostawicie szlaban rozjebany to mandat pocztą murowany.
Wszystko co pisałem tyczy się tych małych szlabanów (pół rogatek) a nie tych wielkich na całą jezdnię. One są z drewna najczęściej. Tutaj jak nie zdążysz przejechać to musisz rozjebac auto żeby to sforsować ale nawet to lepsze niż zostawić auto pod pociągiem.

Btw. Szlaban spokojnie da się wyłamać ręcznie i go nie zniszczyć ale nie wiem jak z czasem takiego manewru. Możecie nie zdążyć do przyjazdu pociągu wyłamać, wsiąść i odjechać.
 
Last edited:
Back
Top