Tanio skóry nie sprzedam

mam mieszane uczucia jak to ocenić
AA1tbEWX.img

bo z jednej strony
:waldeklaugh: z drugiej :pudzianfap:



W świecie mediów społecznościowych, gdzie wizerunek często góruje nad bezpieczeństwem i zdrowym rozsądkiem nietrudno o prawdziwe dramaty. I właśnie do jednej z nich doszło w słoneczny dzień na odcinku brazylijskiego wybrzeża znanego pod nazwą Diabelska Gardziel. Aline Tamara Moreira de Amorim i Beatriz Tavares, czyli dwie brazylijskie influencerki lubiące dzielić się swoim luksusowym życiem w mediach społecznościowych, wybrały się wraz z piątką innych znajomych na wycieczkę wynajętym jachtem.


  • Dwie brazylijskie influencerki odmówiły założenia kamizelek, by nie zepsuć swojego selfie. Po wypłynięciu na ocean jacht zderzył się z falą. W jego wyniku kobiety utonęły
  • Pozostali pasażerowie uratowali się dzięki kamizelkom ratunkowym
  • Policja bada, czy śmierci kobiet można było zapobiec
  • Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Zanim wsiadły na pokład, odmówiły założenia wraz z innymi kamizelek ratunkowych, tłumacząc to tym, że "zrujnowałoby to ich selfie". Decyzja ta została podjęta prawdopodobnie pod wpływem presji utrzymania perfekcyjnego wizerunku w mediach społecznościowych i finalnie doprowadziła do tragicznego finału.
Wyświetl na zegarku

Rzeczywiście Brazylijki zrobiły sobie kilkanaście fot w bikini i kieliszkami szampana w rękach i od razu wrzuciły zdjęcia do sieci. Zabawa trwała w najlepsze aż do momentu, kiedy w jacht uderzyła silna fala i przewróciła go. Cała grupa znalazła się w wodzie i zaczęła walczyć o życie. Walkę tę przegrały obie kobiety, które utonęły. Jak się potem okazało Aline Tamara Moreira nie potrafiła nawet pływać. Dosłownie chwilę przed wypadkiem wrzuciła swoje ostatnie zdjęcie na Instagrama.

Ofiar mogło być jeszcze więcej​

Pozostała piątka imprezowiczów uratowała się tylko i wyłącznie dzięki temu, że zdołała jakimś cudem wskoczyć w kamizelki ratunkowe, które znajdowały się na pokładzie.

Były bardzo mocne fale, wiedziałam, że nie wytrzymam długo w wodzie, dodatkowo zraniłam się w stopę i połknęłam dużą ilość wody. Przeżyliśmy tylko dlatego, że dopłynęliśmy do pobliskich skał i kurczowo się ich trzymaliśmy

– opowiadała potem brazylijskim mediom jedna z ocalałych, Vanessa Audrey da Silva.

Policja próbuje teraz ustalić, czy śmierć kobiet była po prostu tragicznym wypadkiem, czy też można było jej zapobiec. Komisarz Alfino wyjaśnił w rozmowie z lokalnymi mediami.

"Staramy się wszystko wyjaśnić na spokojnie i bez zbędnych emocji. Wiele jednak wskazuje na lekkomyślność i zaniedbanie. Sam jacht był też niestety przeciążony, dlatego nie poradził sobie z falą" — przekazał.
 
mam mieszane uczucia jak to ocenić
AA1tbEWX.img

bo z jednej strony
:waldeklaugh: z drugiej :pudzianfap:



W świecie mediów społecznościowych, gdzie wizerunek często góruje nad bezpieczeństwem i zdrowym rozsądkiem nietrudno o prawdziwe dramaty. I właśnie do jednej z nich doszło w słoneczny dzień na odcinku brazylijskiego wybrzeża znanego pod nazwą Diabelska Gardziel. Aline Tamara Moreira de Amorim i Beatriz Tavares, czyli dwie brazylijskie influencerki lubiące dzielić się swoim luksusowym życiem w mediach społecznościowych, wybrały się wraz z piątką innych znajomych na wycieczkę wynajętym jachtem.


  • Dwie brazylijskie influencerki odmówiły założenia kamizelek, by nie zepsuć swojego selfie. Po wypłynięciu na ocean jacht zderzył się z falą. W jego wyniku kobiety utonęły
  • Pozostali pasażerowie uratowali się dzięki kamizelkom ratunkowym
  • Policja bada, czy śmierci kobiet można było zapobiec
  • Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Zanim wsiadły na pokład, odmówiły założenia wraz z innymi kamizelek ratunkowych, tłumacząc to tym, że "zrujnowałoby to ich selfie". Decyzja ta została podjęta prawdopodobnie pod wpływem presji utrzymania perfekcyjnego wizerunku w mediach społecznościowych i finalnie doprowadziła do tragicznego finału.
Wyświetl na zegarku

Rzeczywiście Brazylijki zrobiły sobie kilkanaście fot w bikini i kieliszkami szampana w rękach i od razu wrzuciły zdjęcia do sieci. Zabawa trwała w najlepsze aż do momentu, kiedy w jacht uderzyła silna fala i przewróciła go. Cała grupa znalazła się w wodzie i zaczęła walczyć o życie. Walkę tę przegrały obie kobiety, które utonęły. Jak się potem okazało Aline Tamara Moreira nie potrafiła nawet pływać. Dosłownie chwilę przed wypadkiem wrzuciła swoje ostatnie zdjęcie na Instagrama.

Ofiar mogło być jeszcze więcej​

Pozostała piątka imprezowiczów uratowała się tylko i wyłącznie dzięki temu, że zdołała jakimś cudem wskoczyć w kamizelki ratunkowe, które znajdowały się na pokładzie.

Były bardzo mocne fale, wiedziałam, że nie wytrzymam długo w wodzie, dodatkowo zraniłam się w stopę i połknęłam dużą ilość wody. Przeżyliśmy tylko dlatego, że dopłynęliśmy do pobliskich skał i kurczowo się ich trzymaliśmy

– opowiadała potem brazylijskim mediom jedna z ocalałych, Vanessa Audrey da Silva.

Policja próbuje teraz ustalić, czy śmierć kobiet była po prostu tragicznym wypadkiem, czy też można było jej zapobiec. Komisarz Alfino wyjaśnił w rozmowie z lokalnymi mediami.

"Staramy się wszystko wyjaśnić na spokojnie i bez zbędnych emocji. Wiele jednak wskazuje na lekkomyślność i zaniedbanie. Sam jacht był też niestety przeciążony, dlatego nie poradził sobie z falą" — przekazał.
Kapok ratuje życie!
Wieczny odpoczynek...

akop.jpg
 
mam mieszane uczucia jak to ocenić
AA1tbEWX.img

bo z jednej strony
:waldeklaugh: z drugiej :pudzianfap:



W świecie mediów społecznościowych, gdzie wizerunek często góruje nad bezpieczeństwem i zdrowym rozsądkiem nietrudno o prawdziwe dramaty. I właśnie do jednej z nich doszło w słoneczny dzień na odcinku brazylijskiego wybrzeża znanego pod nazwą Diabelska Gardziel. Aline Tamara Moreira de Amorim i Beatriz Tavares, czyli dwie brazylijskie influencerki lubiące dzielić się swoim luksusowym życiem w mediach społecznościowych, wybrały się wraz z piątką innych znajomych na wycieczkę wynajętym jachtem.


  • Dwie brazylijskie influencerki odmówiły założenia kamizelek, by nie zepsuć swojego selfie. Po wypłynięciu na ocean jacht zderzył się z falą. W jego wyniku kobiety utonęły
  • Pozostali pasażerowie uratowali się dzięki kamizelkom ratunkowym
  • Policja bada, czy śmierci kobiet można było zapobiec
  • Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Zanim wsiadły na pokład, odmówiły założenia wraz z innymi kamizelek ratunkowych, tłumacząc to tym, że "zrujnowałoby to ich selfie". Decyzja ta została podjęta prawdopodobnie pod wpływem presji utrzymania perfekcyjnego wizerunku w mediach społecznościowych i finalnie doprowadziła do tragicznego finału.
Wyświetl na zegarku

Rzeczywiście Brazylijki zrobiły sobie kilkanaście fot w bikini i kieliszkami szampana w rękach i od razu wrzuciły zdjęcia do sieci. Zabawa trwała w najlepsze aż do momentu, kiedy w jacht uderzyła silna fala i przewróciła go. Cała grupa znalazła się w wodzie i zaczęła walczyć o życie. Walkę tę przegrały obie kobiety, które utonęły. Jak się potem okazało Aline Tamara Moreira nie potrafiła nawet pływać. Dosłownie chwilę przed wypadkiem wrzuciła swoje ostatnie zdjęcie na Instagrama.

Ofiar mogło być jeszcze więcej​

Pozostała piątka imprezowiczów uratowała się tylko i wyłącznie dzięki temu, że zdołała jakimś cudem wskoczyć w kamizelki ratunkowe, które znajdowały się na pokładzie.

Były bardzo mocne fale, wiedziałam, że nie wytrzymam długo w wodzie, dodatkowo zraniłam się w stopę i połknęłam dużą ilość wody. Przeżyliśmy tylko dlatego, że dopłynęliśmy do pobliskich skał i kurczowo się ich trzymaliśmy

– opowiadała potem brazylijskim mediom jedna z ocalałych, Vanessa Audrey da Silva.

Policja próbuje teraz ustalić, czy śmierć kobiet była po prostu tragicznym wypadkiem, czy też można było jej zapobiec. Komisarz Alfino wyjaśnił w rozmowie z lokalnymi mediami.

"Staramy się wszystko wyjaśnić na spokojnie i bez zbędnych emocji. Wiele jednak wskazuje na lekkomyślność i zaniedbanie. Sam jacht był też niestety przeciążony, dlatego nie poradził sobie z falą" — przekazał.
Z takimi bojami zatonęły? Cieżko uwierzyć
 
Proszę mnie nie łączyć z tym zjebem. Mam tego ludzkiego przegrywa w ignorach.
Przepraszam wszystkich parkieciarzy to dobre chłopaki, takie chamskie zwisy jak ten ww. panelarz psują im reputacje. Za wymysł taki jak panele to powinien wisieć za jajca ale ma szczęście ze ich nie ma. Panelarze h*j wam w twarze!
 
Back
Top