Tanio skóry nie sprzedam

1699883335424.jpeg
 
Wiadomix panie, faceci maja swiadomosc ze Arnold albo Sylwester to niedoscigniony wzor do ktorego nalezy dazyc
Bo facet to ma być facet, a nie pizda w rurkach czy kimonie. Proste.
te babki z body positivity...
To jest piękny przykład jak same na siebie bata kręcą i zamiast tej femi-niezależności zostają na własną rękę spychane na margines społeczeństwa.

"Jebac ulane kurwy bez ambicji".
:antonio:
 
Wystarczy iść na siłownię balasy.
:matt:
Byłem kiedyś. Nie mieli kebsa w bufecie tylko jakieś śmieszne batoniki. Wziąłem kawę i dziesięć takich. Okazało się, że nie były takie najgorsze w smaku. Posiedziałem chwilę, zjadłem przekąskę, popatrzyłem na jakieś wyginające się lachony. Nie wiem czemu ludzie tak unikają siłowni. Fakt, znam miejscówki z lepszym menu, ale nie było tak tragicznie. Jak kiedyś będę przechodził obok to może znów się skuszę na wizytę.
 
Byłem kiedyś. Nie mieli kebsa w bufecie tylko jakieś śmieszne batoniki. Wziąłem kawę i dziesięć takich. Okazało się, że nie były takie najgorsze w smaku. Posiedziałem chwilę, zjadłem przekąskę, popatrzyłem na jakieś wyginające się lachony. Nie wiem czemu ludzie tak unikają siłowni. Fakt, znam miejscówki z lepszym menu, ale nie było tak tragicznie. Jak kiedyś będę przechodził obok to może znów się skuszę na wizytę.

kuz5kWv.888.mem.jpeg
 
Byłem kiedyś. Nie mieli kebsa w bufecie tylko jakieś śmieszne batoniki. Wziąłem kawę i dziesięć takich. Okazało się, że nie były takie najgorsze w smaku. Posiedziałem chwilę, zjadłem przekąskę, popatrzyłem na jakieś wyginające się lachony. Nie wiem czemu ludzie tak unikają siłowni. Fakt, znam miejscówki z lepszym menu, ale nie było tak tragicznie. Jak kiedyś będę przechodził obok to może znów się skuszę na wizytę.
Dobry gospodarz trzyma konia pod dachem :frankapprove:
 
Byłem kiedyś. Nie mieli kebsa w bufecie tylko jakieś śmieszne batoniki. Wziąłem kawę i dziesięć takich. Okazało się, że nie były takie najgorsze w smaku. Posiedziałem chwilę, zjadłem przekąskę, popatrzyłem na jakieś wyginające się lachony. Nie wiem czemu ludzie tak unikają siłowni. Fakt, znam miejscówki z lepszym menu, ale nie było tak tragicznie. Jak kiedyś będę przechodził obok to może znów się skuszę na wizytę.
Też raz byłem za gówniaka. Jakieś śmieszki wrzucili mi talerze od sztangi 3x20kg do torby. Nie zauważyłem i do domu zaniosłem. Myślałem że to mokry ręcznik tyle waży.


On sobie wyciąga i myśli:
- ale buba!
- ale jak tak śmierdzi! Fuj wypiedalam pod fotel.
- czekaj buba tak nie trąca... to coś innego, sprawdzę!
- miałem rację, to kupa!
- ale skąd kupa w nosie... rozejrzę się po sali gdzie prezes...
 
Last edited:
Back
Top