Tanio skóry nie sprzedam

1767352211531.png
 
Moja Oma tzn. Babcia ma czarną kotkę, młoda jest jeszcze to dosyć mała a wszystkich gryzie i drapie, na choinke skacze, bombki zrzuca oczywiście sama se drzwi otwiera skacząc na klamki a teraz najlepsze że w domu jest jeszcze jebitny pies też czarny hehe murzyn pier to ten kot go terroryzuje, dupny pies ze strachu przed małym kotem już się kilka razy zsikał.
Ten kot z rozpędu jak kamikadze wskakuje na niego atakując, wyżera mu żarcie z miski na jego oczach a pies się tylko z rogu patrzy i trzęsie ze strachu co potwierdza tezę że czarno to bandzior bo dużo kotów już miała i żaden nie był tak jebniety i dziwnym trafem ten jest pierwszym czarnym kotem jakiego miała. Ja sobie spokojnie na wersalce leżę popijając kawkę i wdupcajać domowe pierniczki a ten się skrada jak jakiś Jaguar w dżungli tak blisko jak może wskakuje mi na rękę drapiąc do krwi i spierdala z szybkością magika lecącego z 9 piętra albo Moksa ćwiczącego skok w dal z dachu bloku.
 
Moja Oma tzn. Babcia ma czarną kotkę, młoda jest jeszcze to dosyć mała a wszystkich gryzie i drapie, na choinke skacze, bombki zrzuca oczywiście sama se drzwi otwiera skacząc na klamki a teraz najlepsze że w domu jest jeszcze jebitny pies też czarny hehe murzyn pier to ten kot go terroryzuje, dupny pies ze strachu przed małym kotem już się kilka razy zsikał.
Ten kot z rozpędu jak kamikadze wskakuje na niego atakując, wyżera mu żarcie z miski na jego oczach a pies się tylko z rogu patrzy i trzęsie ze strachu co potwierdza tezę że czarno to bandzior bo dużo kotów już miała i żaden nie był tak jebniety i dziwnym trafem ten jest pierwszym czarnym kotem jakiego miała. Ja sobie spokojnie na wersalce leżę popijając kawkę i wdupcajać domowe pierniczki a ten się skrada jak jakiś Jaguar w dżungli tak blisko jak może wskakuje mi na rękę drapiąc do krwi i spierdala z szybkością magika lecącego z 9 piętra albo Moksa ćwiczącego skok w dal z dachu bloku.
Dodam jeszcze że moja oma to też koneserka czarnego humoru więc uznaliśmy że jedyne co można zrobić z tym niereformowalnym kotem to czekać aż przedawkuje fentanyl bo opcji żeby komuś oddać nie ma bo to kot 3 letniej dziewczynki, córki mojej cioci która non stop chodzi do przedszkola z podrapanym czołem, policzkami i rękami przez tego jebanego smolucha
 
Dodam jeszcze że moja oma to też koneserka czarnego humoru więc uznaliśmy że jedyne co można zrobić z tym niereformowalnym kotem to czekać aż przedawkuje fentanyl bo opcji żeby komuś oddać nie ma bo to kot 3 letniej dziewczynki, córki mojej cioci która non stop chodzi do przedszkola z podrapanym czołem, policzkami i rękami przez tego jebanego smolucha
Najgorzej, znajomi też mają takiego kota czarnucha, nie podejdziesz na bliżej jak metr bo zaraz pazurami nakurwia jak wściekły, nawet dla tych znajomych jest takim chujem. Jedyna opcja żeby się zbliżyć to jak mu dają żreć
 
Najgorzej, znajomi też mają takiego kota czarnucha, nie podejdziesz na bliżej jak metr bo zaraz pazurami nakurwia jak wściekły, nawet dla tych znajomych jest takim chujem. Jedyna opcja żeby się zbliżyć to jak mu dają żreć
Kolega miał takiego czarnucha to jebany zawsze był spoko ale potrafił na sylwestrze rzucić się innemu na stopę i rozcharatać :beczka:
Takie dziwne odpały miał i po paru minutach znowu spoko chodził, łasił się do każdego.
Skończył biedaczysko pod kołami 3 lata temu.:siuu:
 
Moja Oma tzn. Babcia ma czarną kotkę, młoda jest jeszcze to dosyć mała a wszystkich gryzie i drapie, na choinke skacze, bombki zrzuca oczywiście sama se drzwi otwiera skacząc na klamki a teraz najlepsze że w domu jest jeszcze jebitny pies też czarny hehe murzyn pier to ten kot go terroryzuje, dupny pies ze strachu przed małym kotem już się kilka razy zsikał.
Ten kot z rozpędu jak kamikadze wskakuje na niego atakując, wyżera mu żarcie z miski na jego oczach a pies się tylko z rogu patrzy i trzęsie ze strachu co potwierdza tezę że czarno to bandzior bo dużo kotów już miała i żaden nie był tak jebniety i dziwnym trafem ten jest pierwszym czarnym kotem jakiego miała. Ja sobie spokojnie na wersalce leżę popijając kawkę i wdupcajać domowe pierniczki a ten się skrada jak jakiś Jaguar w dżungli tak blisko jak może wskakuje mi na rękę drapiąc do krwi i spierdala z szybkością magika lecącego z 9 piętra albo Moksa ćwiczącego skok w dal z dachu bloku.
Kotów nie cierpię, leżałby, byłby bity i płakał.
 
Kotów nie cierpię, leżałby, byłby bity i płakał.
Dokładnie, to dwulicowe kurwy są. Zero szacunku mam do nich, mam tak cudownie wyjebane w koty że to głowa mała.

U teściów był kot, kotka, na szczęście nie była wredna, ale jak zginęła to przyjąłem tę informację ze spokojem i właściwie jako dobrą informację... Kot już spokojny. A te kilka myszy sprawy nie zmieni.

U jednej z moich ex był kot pierdolec, właśnie rozwinięta wersja takiego o jakim @BogdanJanusz napisał, to w dorosłej wersji to straszna kurwa była. Normalnie mu kilka razy wyjebałem kopa jak mnie ugryzł bez powodu do krwi, potem już go napierdalałem w locie, jak już wiedziałem że jest taką wredną kurwą to jak widziałem jego atak to od razu piąchopiryna i aplikowałem w locie. Zdziwiony był za każdym razem, bo wiadomo że kot ma najlepszy refleks na świecie, przynajmniej wśród ssaków:fjedzia:
 
Dokładnie, to dwulicowe kurwy są. Zero szacunku mam do nich, mam tak cudownie wyjebane w koty że to głowa mała.

U teściów był kot, kotka, na szczęście nie była wredna, ale jak zginęła to przyjąłem tę informację ze spokojem i właściwie jako dobrą informację... Kot już spokojny. A te kilka myszy sprawy nie zmieni.

U jednej z moich ex był kot pierdolec, właśnie rozwinięta wersja takiego o jakim @BogdanJanusz napisał, to w dorosłej wersji to straszna kurwa była. Normalnie mu kilka razy wyjebałem kopa jak mnie ugryzł bez powodu do krwi, potem już go napierdalałem w locie, jak już wiedziałem że jest taką wredną kurwą to jak widziałem jego atak to od razu piąchopiryna i aplikowałem w locie. Zdziwiony był za każdym razem, bo wiadomo że kot ma najlepszy refleks na świecie, przynajmniej wśród ssaków:fjedzia:


Napisałbym że Ty jednak zdrowo pierdolnięty jesteś ale to wszystko i tak pewnie farmazony.
 
Mnie to znowu psy wkurwiają że niejednemu bym kopa zajebał i już wolę koty no ale każdy ma inne zdanie
Pies niczemu winny tylko właściciel debil, bo i kundla co ledwo od ziemi odrósł można wytresować żeby nie ujadał na wszystko i wszystkich.

No może po za cziłała bo to wyjątkowej klasy gówno a nie zwierzę
 
Dokładnie, to dwulicowe kurwy są. Zero szacunku mam do nich, mam tak cudownie wyjebane w koty że to głowa mała.

U teściów był kot, kotka, na szczęście nie była wredna, ale jak zginęła to przyjąłem tę informację ze spokojem i właściwie jako dobrą informację... Kot już spokojny. A te kilka myszy sprawy nie zmieni.

U jednej z moich ex był kot pierdolec, właśnie rozwinięta wersja takiego o jakim @BogdanJanusz napisał, to w dorosłej wersji to straszna kurwa była. Normalnie mu kilka razy wyjebałem kopa jak mnie ugryzł bez powodu do krwi, potem już go napierdalałem w locie, jak już wiedziałem że jest taką wredną kurwą to jak widziałem jego atak to od razu piąchopiryna i aplikowałem w locie. Zdziwiony był za każdym razem, bo wiadomo że kot ma najlepszy refleks na świecie, przynajmniej wśród ssaków:fjedzia:

dobrze że wyjechałeś z Polski
pewnie pracy nie mogłeś dostać zgodnie z twoim wykształceniem ;-)
 
Moja Oma tzn. Babcia ma czarną kotkę, młoda jest jeszcze to dosyć mała a wszystkich gryzie i drapie, na choinke skacze, bombki zrzuca oczywiście sama se drzwi otwiera skacząc na klamki a teraz najlepsze że w domu jest jeszcze jebitny pies też czarny hehe murzyn pier to ten kot go terroryzuje, dupny pies ze strachu przed małym kotem już się kilka razy zsikał.
Ten kot z rozpędu jak kamikadze wskakuje na niego atakując, wyżera mu żarcie z miski na jego oczach a pies się tylko z rogu patrzy i trzęsie ze strachu co potwierdza tezę że czarno to bandzior bo dużo kotów już miała i żaden nie był tak jebniety i dziwnym trafem ten jest pierwszym czarnym kotem jakiego miała. Ja sobie spokojnie na wersalce leżę popijając kawkę i wdupcajać domowe pierniczki a ten się skrada jak jakiś Jaguar w dżungli tak blisko jak może wskakuje mi na rękę drapiąc do krwi i spierdala z szybkością magika lecącego z 9 piętra albo Moksa ćwiczącego skok w dal z dachu bloku.

"Oma"? używasz języka niemieckiego?
zapewne robol dorabiający w niemczech?
 
Back
Top