Tanio skóry nie sprzedam

Ja się z tym cytatem zgadzam w 100%. Nie wiem, że czym masz/macie problem. Nie ma potrzeby wyróżniania - zwłaszcza aparat państwa nie powinien tego robić - niczego więcej poza jednostką, a więc kobiet, mężczyzn, czarnych, białych, Żydów, Niemców, wysokich czy karłów. Równość jednostek wobec prawa powinna być tym, czego domać winni się wszyscy - i feministki i reszta. Co więcej, to od złego.

"Jesteś albo człowiekiem (feminist(k)ą) albo seksistą". Nie powiedziała: "Nie dzielmy ludzi na feministki i resztę, bo każdy jest człowiekiem" tylko jej wypowiedź jest w tonie "Jeżeli nie zgadzasz się z feministkami, to jesteś seksistą". A nie życzę sobie, aby mnie określać jako seksistę, dlatego, że nie zgadzam się z Kazią Szczuką, czy Magdaleną Środą. Tak ja to odbieram i kilku kolegów wyżej chyba podobnie :)
 
A co złego jest w byciu seksistą? Tym bardziej, seksistą w opinii Szczuki lub Środy?

Bo nie uważam, że jakiekolwiek moje zachowania dyskryminują kobiety.
A oczywiście zdaniem Szczuki czy Środy to się nie warto przejmować, jednak każdy kto ma inne poglądy niż te nielogicznie myślące panie, nie jest seksistą. Jest po prostu pewnie bardziej logicznie myślącym człowiekiem niż społeczność feministek.
 
Za dużo czytania. Napisz w skrócie To miał być sarkazm, miałem racje?
To była wypowiedź przed premierę VI sezonu. Maisie została zapytana o jej stosunek do "debaty" nt. feminizmu w "Grze o Tron". Feminizmu, czyli złemu traktowaniu głównie kobiet w tym serialu(np. scena gwałtu na Sansie). Wcześniej już trochę mówiła o tym w wywiadzie, nt. "Czy jej bohaterka(Aria) jest feministką?". Maisie wybrnęła z tego świetnie ponieważ wyjaśniła, że serial ma wywoływać skrajne emocje(płacz, śmiech, złość itp), a potrzebę umieszczenia sceny gwałtu wyjaśnił w komentarzu na DVD z serialem Bryan Cogman. W serialu dostają po łapach zarówno zwierzęta, kobiety i mężczyźni.

Sama Maisie nie chce dokładnie stawiać się po jednej stronie, bo wie, że jest popularna(ludzie czytają, słuchają jej) i może się narazić zarówno mówiąc pozytywnie o feminizmie jak i negatywnie. Może być po prostu zlinczowana za wypowiedzi przez "nasty(wydaje mi się, że chodzi o złośliwe)" baby jak i mężczyzn.

Dziewczynka po prostu daje do zrozumienia, że człowiekiem jest każdy normalnie oglądający serial, a seksistą(bardziej nienormalnym) ten któremu w głowie(w sprawie serialu) tylko sceny gwałtów, morderst itp i z tego robi wielkie halo. Przez większą część wypowiedzi chodzi o serial i nastawienie ludzi do niego.
 
To była wypowiedź przed premierę VI sezonu. Maisie została zapytana o jej stosunek do "debaty" nt. feminizmu w "Grze o Tron". Feminizmu, czyli złemu traktowaniu głównie kobiet w tym serialu(np. scena gwałtu na Sansie). Wcześniej już trochę mówiła o tym w wywiadzie, nt. "Czy jej bohaterka(Aria) jest feministką?". Maisie wybrnęła z tego świetnie ponieważ wyjaśniła, że serial ma wywoływać skrajne emocje(płacz, śmiech, złość itp), a potrzebę umieszczenia sceny gwałtu wyjaśnił w komentarzu na DVD z serialem Bryan Cogman. W serialu dostają po łapach zarówno zwierzęta, kobiety i mężczyźni.

Sama Maisie nie chce dokładnie stawiać się po jednej stronie, bo wie, że jest popularna(ludzie czytają, słuchają jej) i może się narazić zarówno mówiąc pozytywnie o feminizmie jak i negatywnie. Może być po prostu zlinczowana za wypowiedzi przez "nasty(wydaje mi się, że chodzi o złośliwe)" baby jak i mężczyzn.

Dziewczynka po prostu daje do zrozumienia, że człowiekiem jest każdy normalnie oglądający serial, a seksistą(bardziej nienormalnym) ten któremu w głowie(w sprawie serialu) tylko sceny gwałtów, morderst itp i z tego robi wielkie halo. Przez większą część wypowiedzi chodzi o serial i nastawienie ludzi do niego.
Dzięki za wyjaśnienie. Osobiście nie wiedziałem o co chodzi. Dizel słabo trybi. :lol:
 
To była wypowiedź przed premierę VI sezonu. Maisie została zapytana o jej stosunek do "debaty" nt. feminizmu w "Grze o Tron". Feminizmu, czyli złemu traktowaniu głównie kobiet w tym serialu(np. scena gwałtu na Sansie). Wcześniej już trochę mówiła o tym w wywiadzie, nt. "Czy jej bohaterka(Aria) jest feministką?". Maisie wybrnęła z tego świetnie ponieważ wyjaśniła, że serial ma wywoływać skrajne emocje(płacz, śmiech, złość itp), a potrzebę umieszczenia sceny gwałtu wyjaśnił w komentarzu na DVD z serialem Bryan Cogman. W serialu dostają po łapach zarówno zwierzęta, kobiety i mężczyźni.

Sama Maisie nie chce dokładnie stawiać się po jednej stronie, bo wie, że jest popularna(ludzie czytają, słuchają jej) i może się narazić zarówno mówiąc pozytywnie o feminizmie jak i negatywnie. Może być po prostu zlinczowana za wypowiedzi przez "nasty(wydaje mi się, że chodzi o złośliwe)" baby jak i mężczyzn.

Dziewczynka po prostu daje do zrozumienia, że człowiekiem jest każdy normalnie oglądający serial, a seksistą(bardziej nienormalnym) ten któremu w głowie(w sprawie serialu) tylko sceny gwałtów, morderst itp i z tego robi wielkie halo. Przez większą część wypowiedzi chodzi o serial i nastawienie ludzi do niego.
Ja pierdziele, dzięki. Oglądam GoT, ale w ogóle bym tego nie ogarnął. Aż Ci się jakoś odwdzięczę :wink:
 
To była wypowiedź przed premierę VI sezonu. Maisie została zapytana o jej stosunek do "debaty" nt. feminizmu w "Grze o Tron". Feminizmu, czyli złemu traktowaniu głównie kobiet w tym serialu(np. scena gwałtu na Sansie). Wcześniej już trochę mówiła o tym w wywiadzie, nt. "Czy jej bohaterka(Aria) jest feministką?". Maisie wybrnęła z tego świetnie ponieważ wyjaśniła, że serial ma wywoływać skrajne emocje(płacz, śmiech, złość itp), a potrzebę umieszczenia sceny gwałtu wyjaśnił w komentarzu na DVD z serialem Bryan Cogman. W serialu dostają po łapach zarówno zwierzęta, kobiety i mężczyźni.

Sama Maisie nie chce dokładnie stawiać się po jednej stronie, bo wie, że jest popularna(ludzie czytają, słuchają jej) i może się narazić zarówno mówiąc pozytywnie o feminizmie jak i negatywnie. Może być po prostu zlinczowana za wypowiedzi przez "nasty(wydaje mi się, że chodzi o złośliwe)" baby jak i mężczyzn.

Dziewczynka po prostu daje do zrozumienia, że człowiekiem jest każdy normalnie oglądający serial, a seksistą(bardziej nienormalnym) ten któremu w głowie(w sprawie serialu) tylko sceny gwałtów, morderst itp i z tego robi wielkie halo. Przez większą część wypowiedzi chodzi o serial i nastawienie ludzi do niego.

Mea culpa. To rzuca zupełnie inne światło na tę sprawę. A oczywiście ten portal feministyczny wyjął z tego to co im najbardziej odpowiadało i jeszcze pewnie przetłumaczył tak, aby wyciągnąć odpowiednią dla nich tezę. Dzięki, że mnie wyprowadziłeś z błędu.
 
Pierwsza jej wypowiedź o feminizmie była w wieku 12 lat, kiedy jeszcze nie wiedziała co to dokładnie jest. Dlaczego? Bo w/g dyskutantów grana przez nią bohaterka(Aria) jest ikoną feminizmu! W takim przypadku Karol Krawczyk(Cezary Żak) powinien być zapraszany jako ekspert ds. tramwajów i logistyki miejskiej Warszawy, a Cezary Pazura(Cezary Cezary) wypowiadać się nt. akcji policyjnych. Mylenie roli aktorskiej z życiem jest niestety częstym przypadkiem. Kłopoty przez serial większe mieli Joffrey i Ramsay Bolton.

Tu cytat z wywiadu z Iwanem(Ramsayem):
P. Nie obawiasz się, że ta rola cię jakoś "skazi"?
O. "Jako aktor nigdy nie zatracam się na tyle, aby zapomnieć, że to jedynie odgrywana przeze mnie postać, nie zacznę łapać ludzi i torturować ich u siebie na strychu czy coś takiego. Ale ludzie zaczepiają mnie na ulicy, mówią, że najchętniej daliby mi po twarzy, choć oczywiście, i na szczęście, żartobliwie, zaraz potem słyszę miłe słowa na temat swojej roli. Kochają mnie nienawidzić!"

Joffrey(Jack Gleeson) na jakiś czas porzucił aktorstwo przez to jakie problemy stworzyła mu rola. Sam mówił, że nie wiedział, że można aż tak kogoś nienawidzić.
 
14034848_10154411406278959_3904644089307103003_n.jpg
 
Back
Top