Drzewo
UFC Heavyweight
Wrzuciłem szkic komiksu syna w NotebookLM i... Jestem kurwa w ciężkim szoku. Soft przerobił niezły szkic w zajebisty komiks, tu dorobił brakujący kadr, tam wytłuścił i pogrubił kreskę, żeby emocje były lepiej czytelne... Szok.
Wyszedł gotowy pierwszy odcinek.
Jak wasze dzieciaki coś tworzą, ale do szuflady, to wrzućcie sobie to w CamScanner żeby mieć gotowe obrazki, potem całość w NotebookLM, określcie jakie jes t zadanie i docelowy format, styl, etc. Gotowe. Później wrzućcie sobie to na pamiątkę, albo nakłońcie młodego czy młodą do dalszej pracy, robotę ma ułatwioną albo załatwioną.
Tym bardziej że poziom końcowy jest naprawdę wysoki... Wg mnie można to po jakiejś niewielkiej korekcie dać do druku i sprzedaży.
Młodemu nie trzeba było dużo, bo już ma solidny talent, ale fajnie jest to zobaczyć w wersji dojrzałej - a styl mu ewoluował, bo dałem mu kilka komiksów dla "dorosłych" - nie, nie erotyka czy hentai, raczej poziom dramatów w formie komiksowej.
Chłop kadrowanie, pracę grubością kreski, emocjami czy postaciami ogarnia na poziomie zaawansowanym.
Oryginał i wersja po przerobieniu i zmianie układu kadrowania (scenka z góry znalazła się oddzielnie, tu jest efekt samej depresji).
Wyszedł gotowy pierwszy odcinek.
Jak wasze dzieciaki coś tworzą, ale do szuflady, to wrzućcie sobie to w CamScanner żeby mieć gotowe obrazki, potem całość w NotebookLM, określcie jakie jes t zadanie i docelowy format, styl, etc. Gotowe. Później wrzućcie sobie to na pamiątkę, albo nakłońcie młodego czy młodą do dalszej pracy, robotę ma ułatwioną albo załatwioną.
Tym bardziej że poziom końcowy jest naprawdę wysoki... Wg mnie można to po jakiejś niewielkiej korekcie dać do druku i sprzedaży.
Młodemu nie trzeba było dużo, bo już ma solidny talent, ale fajnie jest to zobaczyć w wersji dojrzałej - a styl mu ewoluował, bo dałem mu kilka komiksów dla "dorosłych" - nie, nie erotyka czy hentai, raczej poziom dramatów w formie komiksowej.
Chłop kadrowanie, pracę grubością kreski, emocjami czy postaciami ogarnia na poziomie zaawansowanym.
Oryginał i wersja po przerobieniu i zmianie układu kadrowania (scenka z góry znalazła się oddzielnie, tu jest efekt samej depresji).







