Suplementacja i odżywianie przeciętnego człowieka

To jak to było w tej Polsce, gdy był okupant? Też te białka stosowali czy wtedy cały czas na jednym wielkim deficycie walczyli do końca?
Białko brali i aminokwasy eaa żeby miesniorki nie spadli

Ta obsesja na punkcie mięśni jest co najmniej popierdolona.
 
Jak finalna forma nie ma znaczenia to chce zobaczyć jak funkcjonuje człowiek żywiący się batonami proteinowymi, odżywkami, przetworzonym jedzeniem , bo enzymy sobie poradzoooo….

Co to za myślenie ?
Powiedz czy jak wysuszysz wołowinę i skruszysz, albo zmielisz na papkę czy ta forma ma jakiekolwiek znacznie dla organizmu? Pomijajac fakt, że w jednym czy drugim przypadku musisz bardziej użyć zębów lub mniej. Mówimy o formie a nie o produkcie, no i wracamy do serwatki...
Żadne lobby nie nakręcało podaży na białko, tylko produkty weglwodanowe. Serwatkę badają już od końcówki XIX wieku i w diecie naszych przodkow była stosowana od prawie że od zawsze. A czym jest WPC? Sproszkowana forma serwatki.

To, że obecnie społeczeństwo miewa problemy trawienne wynika z problemów cywilizacyjnych, podobnie jak nowotwory i schorzenia układu krwionośnego. Niestety na nie korzyść twojej tezy, że ci co przerzucają żelastwo mają problemy jelitowe przemawia fakt, że w kolejkach do gastrologa czy proktologa spotkasz zwykłych szarych Kowalskich i sportowców wytrzymałościowych.
 
Powiedz czy jak wysuszysz wołowinę i skruszysz, albo zmielisz na papkę czy ta forma ma jakiekolwiek znacznie dla organizmu? Pomijajac fakt, że w jednym czy drugim przypadku musisz bardziej użyć zębów lub mniej. Mówimy o formie a nie o produkcie, no i wracamy do serwatki...
Żadne lobby nie nakręcało podaży na białko, tylko produkty weglwodanowe. Serwatkę badają już od końcówki XIX wieku i w diecie naszych przodkow była stosowana od prawie że od zawsze. A czym jest WPC? Sproszkowana forma serwatki.

To, że obecnie społeczeństwo miewa problemy trawienne wynika z problemów cywilizacyjnych, podobnie jak nowotwory i schorzenia układu krwionośnego. Niestety na nie korzyść twojej tezy, że ci co przerzucają żelastwo mają problemy jelitowe przemawia fakt, że w kolejkach do gastrologa czy proktologa spotkasz zwykłych szarych Kowalskich i sportowców wytrzymałościowych.
Tu się zatrzymajmy , widziałeś serwatkę na żywo? Jeśli tak to spróbuj to wysuszyć i szybko zobaczysz , jak znacząco odbiega to od formy odżywki - w smaku tym bardziej

Nie porównuj suszonej wołowiny do tego. Kiedyś był bum na białko wołowe w proszku - nie dawało efektów jak suszona wołowina czy pieczona , nie było sycące na tyle i nie posiadało tylu minerałów i witamin

Produkt chemiczny zawsze będzie produktem chemicznym

Kiedyś jedna z firm odzywkowych miała w swoim asortymencie zupy w proszku, niby super białkowe - myślisz że to stało obok prawdziwej ogórkowej czy rosołu ? Bliżej temu było do zupek chińskich…

Problemy trawienne wynikają z jedzenia , bo niby z czego innego ? Programują nam mózgi na syf a nie prawdziwe jedzenie
 
Tu się zatrzymajmy , widziałeś serwatkę na żywo? Jeśli tak to spróbuj to wysuszyć i szybko zobaczysz , jak znacząco odbiega to od formy odżywki - w smaku tym bardziej

Nie porównuj suszonej wołowiny do tego. Kiedyś był bum na białko wołowe w proszku - nie dawało efektów jak suszona wołowina czy pieczona , nie było sycące na tyle i nie posiadało tylu minerałów i witamin

Produkt chemiczny zawsze będzie produktem chemicznym

Kiedyś jedna z firm odzywkowych miała w swoim asortymencie zupy w proszku, niby super białkowe - myślisz że to stało obok prawdziwej ogórkowej czy rosołu ? Bliżej temu było do zupek chińskich…

Problemy trawienne wynikają z jedzenia , bo niby z czego innego ? Programują nam mózgi na syf a nie prawdziwe jedzenie
a myślisz, że szybciej się przekręcisz od jedzenia naleśników z masą z białkiem w proszku, czy od mięsa mielonego z kauflanda? :awesome:
 
Wiem jak wygląda i smakuje serwatka, o to się nie bój. Niestety widzę, że ty nie wiesz jak powstaje białko wpc i nie masz pojęcia o procesach trawiennych.
Po raz kolejny odnosisz się do produktu jak te batony proteinowe czy teraz wspomniane zupy które tak po prawdzie mogłyby być uzupełnione białkiem z suszonej wolowiny i tak by były chujowe. Chodzi o konserwaty, regulatory smaku i inne gowna jak niektóre formy weglwodanów i tłuszczy. I tak te właśnie "dodatki" mają wpływ na upośledzenie procesów trawienia. Proszę cię nie powielaj głupot jak tych z burakami i o klejeniu się jelit przez białko w jakiejkolwiek formie bo nie dość, że to stek bzdur to dodatkowo wystawia świadectwo Tobie jako osobie, a pisałeś kiedyś , że jesteś terapeutą od bólu terminu który formalnie nie figuruje w systemie medycznym i prawnym ale założyłem, że jakiś kierunek studiów ukończyłeś - więc wtrące jeszcze raz pytanie: jaki?
 
To jak to było w tej Polsce, gdy był okupant? Też te białka stosowali czy wtedy cały czas na jednym wielkim deficycie walczyli do końca?
Pytanie z dupy jak się nie ma argumentów.

Bo co to ma do tematu? W Wietnamie jankesi jedli tabletki z amfetaminą i walczyli chociaż pewnie im to zaklejało jelitka bardziej od białka. Polecam poczytać jak działa amfa na układ pokarmowy i w skrócie zdecydowanie gorzej niż miarka białka z prochu.

:beczka:
 
Pervitin: the Reich's chemical fuel
 
Wiem jak wygląda i smakuje serwatka, o to się nie bój. Niestety widzę, że ty nie wiesz jak powstaje białko wpc i nie masz pojęcia o procesach trawiennych.
Po raz kolejny odnosisz się do produktu jak te batony proteinowe czy teraz wspomniane zupy które tak po prawdzie mogłyby być uzupełnione białkiem z suszonej wolowiny i tak by były chujowe. Chodzi o konserwaty, regulatory smaku i inne gowna jak niektóre formy weglwodanów i tłuszczy. I tak te właśnie "dodatki" mają wpływ na upośledzenie procesów trawienia. Proszę cię nie powielaj głupot jak tych z burakami i o klejeniu się jelit przez białko w jakiejkolwiek formie bo nie dość, że to stek bzdur to dodatkowo wystawia świadectwo Tobie jako osobie, a pisałeś kiedyś , że jesteś terapeutą od bólu terminu który formalnie nie figuruje w systemie medycznym i prawnym ale założyłem, że jakiś kierunek studiów ukończyłeś - więc wtrące jeszcze raz pytanie: jaki?
Szkoła chłopskiego rozumu to mało?
Testy buraczane na szczelność jelit i pewnie jeszcze test sody oczyszczonej na PH żołądka :beczka:
 
Wiem jak wygląda i smakuje serwatka, o to się nie bój. Niestety widzę, że ty nie wiesz jak powstaje białko wpc i nie masz pojęcia o procesach trawiennych.
Po raz kolejny odnosisz się do produktu jak te batony proteinowe czy teraz wspomniane zupy które tak po prawdzie mogłyby być uzupełnione białkiem z suszonej wolowiny i tak by były chujowe. Chodzi o konserwaty, regulatory smaku i inne gowna jak niektóre formy weglwodanów i tłuszczy. I tak te właśnie "dodatki" mają wpływ na upośledzenie procesów trawienia. Proszę cię nie powielaj głupot jak tych z burakami i o klejeniu się jelit przez białko w jakiejkolwiek formie bo nie dość, że to stek bzdur to dodatkowo wystawia świadectwo Tobie jako osobie, a pisałeś kiedyś , że jesteś terapeutą od bólu terminu który formalnie nie figuruje w systemie medycznym i prawnym ale założyłem, że jakiś kierunek studiów ukończyłeś - więc wtrące jeszcze raz pytanie: jaki?
Ahhh więc jednak konserwanty i inne gówno dodatki mają wpływ na trawienie :antonio:
I białka chemiczne są ich pozbawione :beczka:

Czyli się zgadza : nie wiesz jak wygląda serwatka w naturalnej formie. To nie wstyd. Wielu ludzi nie wie, potem łazi i gada te głupoty, że pije białko z fabryki dla zdrowia
 
Jeszcze raz powtórzę, wiem jak wygląda serwatka i wiem jak powstaje białko serwatkowe które trafią do puchy czego ty niestety jak widać nie wiesz.
I białka chemiczne są ich pozbawione
WPC powstaje w procesie fizycznym a nie chemicznym - i tu taka ciekawostka do białek wpc, wph, wpi nie stosuje się konserwantów.

I tak konserwanty i regulatory smaku mają wpływ na trawienie, nie rozumiem skąd twoje zdziwienie

Dalej czekam na twoją odpowiedź.
 
Jeszcze raz powtórzę, wiem jak wygląda serwatka i wiem jak powstaje białko serwatkowe które trafią do puchy czego ty niestety jak widać nie wiesz.

WPC powstaje w procesie fizycznym a nie chemicznym - i tu taka ciekawostka do białek wpc, wph, wpi nie stosuje się konserwantów.

I tak konserwanty i regulatory smaku mają wpływ na trawienie, nie rozumiem skąd twoje zdziwienie

Dalej czekam na twoją odpowiedź.
Screenshot_20260318_064345_Chrome.jpg
 
Jeszcze raz powtórzę, wiem jak wygląda serwatka i wiem jak powstaje białko serwatkowe które trafią do puchy czego ty niestety jak widać nie wiesz.

WPC powstaje w procesie fizycznym a nie chemicznym - i tu taka ciekawostka do białek wpc, wph, wpi nie stosuje się konserwantów.

I tak konserwanty i regulatory smaku mają wpływ na trawienie, nie rozumiem skąd twoje zdziwienie

Dalej czekam na twoją odpowiedź.
Oczywiscie, oczywiście :korwinlaugh:
A teraz wejdź w etykietowanie popularnego WPC - dużej firmy, która produkcję ma pod Wrocławiem. Sukraloza, barwnik E-150c i teraz poczytaj sobie jak się ma sukraloza do IBS, problemów enterologicznych, całej flory bakteryjnej, o barwniku nie wspominając.

Jak wysuszysz serwatkę to też masz takie rewelacje ?

+ jak już na prawdę chcesz zobaczyć jak to wygląda to przejedź się do tej fabryki, to Ci dopiero oczy zbieleją jak wygląda „żywność” :korwinwhat:

Standardowo trenująca osoba nie potrzebuje żadnego chemicznego proszku, tylko cierpliwości, konsekwencji, dobrego jedzenia
 
Masz ewidentnie problem z czytaniem ze zrozumieniem. W pierwszym czy drugim poście pisałem, że WPC nie stosuje się dla osób z zespołem jelita drażliwego i przechodzi się na inne formy białka i w przypadku ostrego ibs odchodzi się od wersji smakowuch. Kolejna sprawa mój ostatni post - BIAŁKA wpc, wpi, wph nie powstają w sposób chemiczny, tylko FIZYCZNY. To kolejny raz dowodzi, że totalnie nie masz pojęcia w jaki sposób powstają wspomniane produkty - a żeby było śmieszniej pracowałem prawie pięć lat w firmie produkującej suplementy i zastrzeżeń do ich produkcji (białek) nie mam żadnych..
Wciąż chciałbym poznać odpowiedź na moje pytanie, czy to jednak jakąś wielką tajemnicą.
 
Masz ewidentnie problem z czytaniem ze zrozumieniem. W pierwszym czy drugim poście pisałem, że WPC nie stosuje się dla osób z zespołem jelita drażliwego i przechodzi się na inne formy białka i w przypadku ostrego ibs odchodzi się od wersji smakowuch. Kolejna sprawa mój ostatni post - BIAŁKA wpc, wpi, wph nie powstają w sposób chemiczny, tylko FIZYCZNY. To kolejny raz dowodzi, że totalnie nie masz pojęcia w jaki sposób powstają wspomniane produkty - a żeby było śmieszniej pracowałem prawie pięć lat w firmie produkującej suplementy i zastrzeżeń do ich produkcji (białek) nie mam żadnych..
Wciąż chciałbym poznać odpowiedź na moje pytanie, czy to jednak jakąś wielką tajemnicą.
Ah pracowałeś w firmie produkującej - to wiele wyjaśnia :beczka:

To dalej to żryjcie, ja wolę jedzenie :roberteyeblinking:
 
Ah pracowałeś w firmie produkującej - to wiele wyjaśnia :beczka:

To dalej to żryjcie, ja wolę jedzenie :roberteyeblinking:
Słowo klucz - pracowałem, więc pojęcie o produkcji mam . Naprawdę twierdzisz, że ktoś z nas tu tkwi w przekonaniu żeby rezygnować z produktów mięsnych, nabiałowych na rzecze koncentratu białka? Tu sednem problemu jest Twoja narracja i farmazony jak te o zaklejeniu jelit czy burakach. Niestety widzę, że rozmowa Tobą nie ma większego sensu, więc tak w skrócie zacytuję siebie dla ogółu.

Ogólnie nie istnieje terminologia w medycynie mówiąca o zaklejeniu jelit - chodzi o uszkodzenie funkcjonowania śluzówki jelit i o ile nie masz zespołu jelita drażliwego, czy owrzodzenia to białko WPC będzie nie tylko bezpieczne, ale i zadziała wspomagająca na jelita dostarczając organizmowi treoniny - aminokwasu który bezpośrednio wpływa na funkcjonowanie śluzówki jelit. W przypadku osób z dolegliwościami jelitowymi stosuje się inne formy takie jak izolat ( głównie w przypadku nietolerancji laktozy) i hydrolizat ( ww schorzenia) - obie formy wspierają funkcjonowanie układu trawienia.

To co kto kupuje to jego sprawa przecież nikt tu nikogo do tego nie zmusza. Jednak sugerowalbym nie powielać mitów i nieprawdy.
 
Czyli najpierw opłaciły Cię koncerny produkujące suplementy, a później farmaceutyczne.
"Pokaż lekarzu co masz w garażu" :lesnarhappy:
Z deszczu pod rynne. :)
Pracowałem przy kontroli jakości, głównie przy kontroli zakładów produkcji mlecznej a dokładniej procesu filtracji membranowej. Był to czas studiów - całkiem fajny czas.
 
Słowo klucz - pracowałem, więc pojęcie o produkcji mam . Naprawdę twierdzisz, że ktoś z nas tu tkwi w przekonaniu żeby rezygnować z produktów mięsnych, nabiałowych na rzecze koncentratu białka? Tu sednem problemu jest Twoja narracja i farmazony jak te o zaklejeniu jelit czy burakach. Niestety widzę, że rozmowa Tobą nie ma większego sensu, więc tak w skrócie zacytuję siebie dla ogółu.
Przejdźmy do codzienności i praktyki ,
Masz faceta, który hmmm strzelam pracuje z ketlami, rekreacyjnie. Taki chłop zje kilka jaj, różne rodzaje mięsa, twaróg czy rybę , nie wiem w jakiej ilości - nie liczone, do syta. Im ciężej trenuje tym więcej zje tych jajek, mięsa itd - uważasz, że ma brak białka albo inaczej : niedostateczną ilość ?

Co stoi za tym stwierdzeniem? Jaka praktyka ? Jeśli gość cały czas rozwija swoją siłę i sprawność ?

To teraz z drugiej strony : gość praca siedząca, byle jaki poziom wytrenowania, no bo zaczyna….jemu z kolei : po co ten proch ?
 
Pytanie z dupy jak się nie ma argumentów.

Bo co to ma do tematu? W Wietnamie jankesi jedli tabletki z amfetaminą i walczyli chociaż pewnie im to zaklejało jelitka bardziej od białka. Polecam poczytać jak działa amfa na układ pokarmowy i w skrócie zdecydowanie gorzej niż miarka białka z prochu.

:beczka:
Oczywiście, wy jesteście wszyscy wyedukowani czyt. zahipnotyzowani fit/med światem, czyli badaniami pod teze. Weź se to białko rozrób 700g i wypij na raz :dance::lol::lol:
 
Z deszczu pod rynne. :)
Pracowałem przy kontroli jakości, głównie przy kontroli zakładów produkcji mlecznej a dokładniej procesu filtracji membranowej. Był to czas studiów - całkiem fajny czas.
Powiedz mi, czy jak będę zaspokajał zapotrzebowanie na białko tylko tym przetworzonym fizycznie, 150gr dziennie, w kilku porcjach, to nic mi się nie stanie z jelitami i trawieniem?
Jeżeli się stanie to oznacza jasno, że nawet dawka 30gr wpływa negatywnie tylko w taki sposób że nie jesteśmy w stanie tego dostrzec, a co się kumuluje w długim okresie czasu.
 
Powiedz mi, czy jak będę zaspokajał zapotrzebowanie na białko tylko tym przetworzonym fizycznie, 150gr dziennie, w kilku porcjach, to nic mi się nie stanie z jelitami i trawieniem?
Jeżeli się stanie to oznacza jasno, że nawet dawka 30gr wpływa negatywnie tylko w taki sposób że nie jesteśmy w stanie tego dostrzec, a co się kumuluje w długim okresie czasu.
A jakbyś zaspokajał zapotrzebowanie na białko pijąc tylko Skyr i nic innego? Jeżeli wpłynie to negatywnie na trawienie to oznacza jasno, że zwykła porcja wpływa negatywnie tylko w taki sposób, że nie jesteśmy w stanie tego dostrzec, a co się kumuluje w długim okresie czasu.
:juanlaugh:
 
Back
Top