U mnie była taka ekipa, kilku chłopaków „przyjaciół”, wszyscy bili teścia, handlowali dragami na potęgę, ćpali i jarali w chuj, a treningi robili takie, że ja skończyłem rozgrzewkę zapaśniczą 20-25min i jedno ćwiczenie zasadnicze, a oni już szli do domu

Teraz każdy wygląda jak gówno i nic im już chyba nie pomoże, bez igły nawet na siłownie nie wrócą, tragedia, autodestrukcja.
Ja mam dopiero 29 lat i pewnie z dobre 10 lat treningu naturalnie przed sobą, także z tym teściem to tak sobie gadam, ale na pewno tak szybko to nie nastąpi.
Tym bardziej motywuje mnie to, że teraz na drążkach, kółkach i ogólnie w kalistenice robię 50% więcej powtórzeń, ważąc 15kg więcej niż w formie ze zdjęć wyżej. Kettlem, którym wtedy robiłem wszystko dwoma rękoma teraz robię jedną ręką i jest mało :)
@Ksienc 183cm.