Suplementacja i odżywianie przeciętnego człowieka

Tu nie ma co się śmiać tylko edukować.

A filmik to typowe pierdolenie o starożytnych przodkach nie mające żadnego odniesienia do rzeczywistości nas otaczającej. Łączykropki lubią łykać takie bajki a potem mówią że przechodzą na dietę przodków mówiąc o keto lub carnivorze :jarolaugh:
Przyznaj. Najbardziej jesteś z siebie dumny za tę wolność od religijnych zabobonów, prawda? :deniro:
 
Przyznaj. Najbardziej jesteś z siebie dumny za tę wolność od religijnych zabobonów, prawda? :deniro:
Pudło

Kompletnie temat wierzeń czy religijności osób trzecich mnie nie rusza. Oddzielić całkowicie państwo od kościoła i jak dla mnie to mogę być jedynym niewierzącym w tym kraju. Jeszcze bym sie w kościele z innymi spotykał :beczka: religia mnie interesuje wyłącznie w kontekście historycznym.


Po prostu wielu ludzi nie umie korzystać z chłopskiego rozumu który działa w większości przypadków jeżeli jest dobrze używany. Łaczykropek wystarczy że usłyszy kilka haseł typu post przerywany, żydzi, rotschield, lekarze nie chca byś wiedział, i już chcę głosić prawdę objawioną bo on w przeciwieństwie do innych przecież nie daje sie zmanipulować! Co nie? :mamed:

Tyle że najczęściej kontekst jest nieco szerszy niż 40 sekund filmu obalające wszelakie założenia żywieniowe
 
:gdzie:mam to pierdolenie o dietach, postach i sposobach żywienia. Jestem tu przez chwile i nie będę się ograniczał, chce i jestem głodny to jem i koło chuja mi lata czy jadłem godzinę wcześniej, czy zaraz kładę się spać, elo. Trenować ciężko, długo i przepalać kalorie, wybierać dobre produkty i raz w tygodniu wpierdalać wszystko co się rusza, a resztę jebać.
 
:gdzie:mam to pierdolenie o dietach, postach i sposobach żywienia. Jestem tu przez chwile i nie będę się ograniczał, chce i jestem głodny to jem i koło chuja mi lata czy jadłem godzinę wcześniej, czy zaraz kładę się spać, elo. Trenować ciężko, długo i przepalać kalorie, wybierać dobre produkty i raz w tygodniu wpierdalać wszystko co się rusza, a resztę jebać.
Kamienia też by zjadł...tylko trzeba się na tym znać
:boystop:
 
Jebać te peptydy, mało badań, praktycznie celujesz na ślepo. Chociaż mam do nich dostęp niemal nieograniczony, to wolę normalnego teścia przyjebać, bo jest dużo lepiej przebadany i przynajmniej wiem z czym sie to je. Chociaż nie wykluczam, że działają, bo kilku ziomków to bierze, nawet brejdak na kontuzję, to jak dla mnie to za mało przebadany towar. A poza tym same peptydy bez wspomagania to dla mnie całkowity bezsens.
Z reka na sercu musze przyznac, ze testosteron zrobil ze mnie wersje 2.0. To nawet nie chodzi o sylwetke tylko sam styl zycia. lepiej sypiam, lepiej pracuje, po prostu lepiej zyje. Zaluje, ze tak pozno sie zdecydowalem. Zobaczyymy jak bd na starosc. Nikogo nie namawiam ale powiem tylko, ze wspolczuje mezczyznom ktorzy nigdy nie poczuja tej pizdy po teściu...
:bleed:
 
Z reka na sercu musze przyznac, ze testosteron zrobil ze mnie wersje 2.0. To nawet nie chodzi o sylwetke tylko sam styl zycia. lepiej sypiam, lepiej pracuje, po prostu lepiej zyje. Zaluje, ze tak pozno sie zdecydowalem. Zobaczyymy jak bd na starosc. Nikogo nie namawiam ale powiem tylko, ze wspolczuje mezczyznom ktorzy nigdy nie poczuja tej pizdy po teściu...
:bleed:
Wystarczy się mnie słuchać.

:śmiech:
 
Świat jest za duży, żeby być małym. Pamiętam jak 5 lat temu pracowałem z ziomkami wariatami co bili teścia i przyjebałem kilka strzałów susty, to jakiś mix testa podobno. Ze 110 na 117kg wagi w 5 tygodni i co tydzień 10kg na płaskiej dodawałem :muttley: Ale wtedy wolałem lecieć w melanż, walić po 10 wiader dziennie niż trenować i po kilku strzałach sobie odpuściłem temat.

Jeszcze trochę wykorzystam potencjał naturalny i się dołączam do Was, już się kurwa nie mogę doczekać :lol:
 
Z reka na sercu musze przyznac, ze testosteron zrobil ze mnie wersje 2.0. To nawet nie chodzi o sylwetke tylko sam styl zycia. lepiej sypiam, lepiej pracuje, po prostu lepiej zyje. Zaluje, ze tak pozno sie zdecydowalem. Zobaczyymy jak bd na starosc. Nikogo nie namawiam ale powiem tylko, ze wspolczuje mezczyznom ktorzy nigdy nie poczuja tej pizdy po teściu...
:bleed:
TRT czy ogolnie sterydiany ?

Nie kazdy dobrze znosi, znam takich co zle sie czuli na wysokim. Cale zycie majac w granicy dolnych widełek.
 
Świat jest za duży, żeby być małym. Pamiętam jak 5 lat temu pracowałem z ziomkami wariatami co bili teścia i przyjebałem kilka strzałów susty, to jakiś mix testa podobno. Ze 110 na 117kg wagi w 5 tygodni i co tydzień 10kg na płaskiej dodawałem :muttley: Ale wtedy wolałem lecieć w melanż, walić po 10 wiader dziennie niż trenować i po kilku strzałach sobie odpuściłem temat.

Jeszcze trochę wykorzystam potencjał naturalny i się dołączam do Was, już się kurwa nie mogę doczekać :lol:
To ładnie tyle przybić na towarze w miesiąc xD

Ja przez 10 lat budowałem mięsa z 60 paru kg do 105. Ale były długie przerwy i większość czasu bez diety stricte.
Czasem żałuje jak czytam takie posty, bo pewnie w rok bym to wbił, ale chuj. Przez ten czas to miałem paru znajomków którzy dosłownie i w przenośni mieli cykle i formy po parę razy, a teraz każdy po spadkach i się bujają z problemami.

To trzeba mieć konkretną zajawke, albo karierę planować , żeby tyle lat w obiegu być.
 
To ładnie tyle przybić na towarze w miesiąc xD

Ja przez 10 lat budowałem mięsa z 60 paru kg do 105. Ale były długie przerwy i większość czasu bez diety stricte.
Czasem żałuje jak czytam takie posty, bo pewnie w rok bym to wbił, ale chuj. Przez ten czas to miałem paru znajomków którzy dosłownie i w przenośni mieli cykle i formy po parę razy, a teraz każdy po spadkach i się bujają z problemami.

To trzeba mieć konkretną zajawke, albo karierę planować , żeby tyle lat w obiegu być.
Cos za coś
 
To ładnie tyle przybić na towarze w miesiąc xD

Ja przez 10 lat budowałem mięsa z 60 paru kg do 105. Ale były długie przerwy i większość czasu bez diety stricte.
Czasem żałuje jak czytam takie posty, bo pewnie w rok bym to wbił, ale chuj. Przez ten czas to miałem paru znajomków którzy dosłownie i w przenośni mieli cykle i formy po parę razy, a teraz każdy po spadkach i się bujają z problemami.
Bo to jak zaczynasz to trzeba lecieć do końca życia albo zrobić porządny odblok, a nie wrzucić listek cloma i po robocie xD

150 na towar mają, 150 na badania i 150 na clomid to już dużo.

To trzeba mieć konkretną zajawke, albo karierę planować , żeby tyle lat w obiegu być.
Większość ludzi nie robi badań przed, po i w trakcie. Nakurwiają ogromne ilości od początku i tylko dodają dawki.

Potem przysadka rozjebana i tego juz sie nie naprawi. Sam mam takiego znajomego. Rósł jak pojebany, dawki mu pisali jak dla zawodowca. Zszedł, zjebali odblok, bo szkoda pieniążków na badania co miesiąc i teraz chłop stanął na 80 kg i co by nie robił już nie urośnie.

Jego brat na trt ma lepsze efekty.

Trzeba po prostu myśleć.
 
To ładnie tyle przybić na towarze w miesiąc xD

Ja przez 10 lat budowałem mięsa z 60 paru kg do 105. Ale były długie przerwy i większość czasu bez diety stricte.
Czasem żałuje jak czytam takie posty, bo pewnie w rok bym to wbił, ale chuj. Przez ten czas to miałem paru znajomków którzy dosłownie i w przenośni mieli cykle i formy po parę razy, a teraz każdy po spadkach i się bujają z problemami.

To trzeba mieć konkretną zajawke, albo karierę planować , żeby tyle lat w obiegu być.
Ja mam tendencje do nabierania masy i w chuj gruby kościec, mój 60 letni ojciec ma tak nabite uda, łydki, przedramiona i środek pleców do dzisiaj, a nie trenował nic już z 15-20 lat. Ostatni raz poniżej 100kg ważyłem w liceum, bez żadnego trzymania michy i samą kalisteniką potrafiłem naturalnie 110kg robić i trzymać przy widocznych kostkach na brzuchu i braku boczków. Jak się wpierdole na teścia to pewnie 120kg będę trzymał i trenował tylko pod sprawność.
 
Bo to jak zaczynasz to trzeba lecieć do końca życia albo zrobić porządny odblok, a nie wrzucić listek cloma i po robocie xD

150 na towar mają, 150 na badania i 150 na clomid to już dużo.


Większość ludzi nie robi badań przed, po i w trakcie. Nakurwiają ogromne ilości od początku i tylko dodają dawki.

Potem przysadka rozjebana i tego juz sie nie naprawi. Sam mam takiego znajomego. Rósł jak pojebany, dawki mu pisali jak dla zawodowca. Zszedł, zjebali odblok, bo szkoda pieniążków na badania co miesiąc i teraz chłop stanął na 80 kg i co by nie robił już nie urośnie.

Jego brat na trt ma lepsze efekty.

Trzeba po prostu myśleć.
A no jo, takie wspomaganie to nie zabawa, a wielu leci po łebkach. Ja sam byłem świadom że nie jestem na to gotowy i wolałem nie ryzykować.
Teraz było inaczej ale póki jest 30, i jeszcze te kilka lat optimum hormonalnego naturalnego to postaram się wycisnąć 100% z tego, i dopiąć to czego nie było.
I potem dopiero po 40/na 50 jakieś trt.

Ja mam tendencje do nabierania masy i w chuj gruby kościec, mój 60 letni ojciec ma tak nabite uda, łydki, przedramiona i środek pleców do dzisiaj, a nie trenował nic już z 15-20 lat. Ostatni raz poniżej 100kg ważyłem w liceum, bez żadnego trzymania michy i samą kalisteniką potrafiłem naturalnie 110kg robić i trzymać przy widocznych kostkach na brzuchu i braku boczków. Jak się wpierdole na teścia to pewnie 120kg będę trzymał i trenował tylko pod sprawność.
To ty masz potencjał i na 130 naturalnie, gdybyś miał reżim i trzymał michę i trening xD
Na teściu to pewnie kurwa byś wybił i z 150 z taką etyką pracy i michy.
Genetyczne zazdro w chuj w liceum pakę ważyć i nie być ulanym. Ja byłem 66kg Bruceem Lee.
Gdybym był też takim genetykiem to bym jebał w czapkę te sterydy wariat, ale oczywiście rób jak uważasz :roberteyeblinking:
 
A no jo, takie wspomaganie to nie zabawa, a wielu leci po łebkach. Ja sam byłem świadom że nie jestem na to gotowy i wolałem nie ryzykować.
Teraz było inaczej ale póki jest 30, i jeszcze te kilka lat optimum hormonalnego naturalnego to postaram się wycisnąć 100% z tego, i dopiąć to czego nie było.
I potem dopiero po 40/na 50 jakieś trt.
Ludzie myślą, że to jest jak tiktaki.

Nikt nie zna długofalowych skutków ubocznych, bo póki co się tego w dużej skali nie bada i nie ma dobrych grup kontrolnych, żeby w ogóle takie badania przeprowadzić poza jakimiś szczątkowymi badaniami, które można znaleźć w necie.

Teraz wśrod zwykłych januszy i Grażyn jest moda na analogi. Też jestem ciekawy długofalowych skutków ubocznych, bo póki co każdy kogo znam kto przestał brać to ma w jakimś stopniu efekt jojo.
 
A no jo, takie wspomaganie to nie zabawa, a wielu leci po łebkach. Ja sam byłem świadom że nie jestem na to gotowy i wolałem nie ryzykować.
Teraz było inaczej ale póki jest 30, i jeszcze te kilka lat optimum hormonalnego naturalnego to postaram się wycisnąć 100% z tego, i dopiąć to czego nie było.
I potem dopiero po 40/na 50 jakieś trt.


To ty masz potencjał i na 130 naturalnie, gdybyś miał reżim i trzymał michę i trening xD
Na teściu to pewnie kurwa byś wybił i z 150 z taką etyką pracy i michy.
Genetyczne zazdro w chuj w liceum pakę ważyć i nie być ulanym. Ja byłem 66kg Bruceem Lee.
Gdybym był też takim genetykiem to bym jebał w czapkę te sterydy wariat, ale oczywiście rób jak uważasz :roberteyeblinking:
IMG_1555.jpg

IMG_2620.jpg


IMG_2622.jpg


Tutaj na pierwszych dwóch miałem 18 lat i pisałem maturę, ostatnie zdjęcie 19 lat i pierwszy wyjazd do Londynu do roboty, waga jakieś 95kg na każdym zdjęciu, robiłem tylko pompki, poręcze, drążek i kółka gimnastyczne, swingi kettlem, siady, wykroki i martwy. Do tego sporo sportów walki. Trzymałem taką formę do 21 roku życia, później poszedłem w melanż kilka lat, 2 lata depresji i niewychodzenie z chaty, próby samobójcze i od niedawna wróciłem do żywych.
 
View attachment 141351
View attachment 141352

View attachment 141353

Tutaj na pierwszych dwóch miałem 18 lat i pisałem maturę, ostatnie zdjęcie 19 lat i pierwszy wyjazd do Londynu do roboty, waga jakieś 95kg na każdym zdjęciu, robiłem tylko pompki, poręcze, drążek i kółka gimnastyczne, swingi kettlem, siady, wykroki i martwy. Do tego sporo sportów walki. Trzymałem taką formę do 21 roku życia, później poszedłem w melanż kilka lat, 2 lata depresji i niewychodzenie z chaty, próby samobójcze i od niedawna wróciłem do żywych.
Potężny chłop :frankapprove:
 
View attachment 141351
View attachment 141352

View attachment 141353

Tutaj na pierwszych dwóch miałem 18 lat i pisałem maturę, ostatnie zdjęcie 19 lat i pierwszy wyjazd do Londynu do roboty, waga jakieś 95kg na każdym zdjęciu, robiłem tylko pompki, poręcze, drążek i kółka gimnastyczne, swingi kettlem, siady, wykroki i martwy. Do tego sporo sportów walki. Trzymałem taką formę do 21 roku życia, później poszedłem w melanż kilka lat, 2 lata depresji i niewychodzenie z chaty, próby samobójcze i od niedawna wróciłem do żywych.
Dobre konisko, po co ci doping facet, genetyk loteria! :pudziaonicbyniedao:


Na późne 40' czy na 50 na TRT dopiero
Ludzie myślą, że to jest jak tiktaki.

Nikt nie zna długofalowych skutków ubocznych, bo póki co się tego w dużej skali nie bada i nie ma dobrych grup kontrolnych, żeby w ogóle takie badania przeprowadzić poza jakimiś szczątkowymi badaniami, które można znaleźć w necie.

Teraz wśrod zwykłych januszy i Grażyn jest moda na analogi. Też jestem ciekawy długofalowych skutków ubocznych, bo póki co każdy kogo znam kto przestał brać to ma w jakimś stopniu efekt jojo.
Ja znam typa co sobie hormonalke rozjebał, knaga mu nie staje, spadki nastrojów itp
A i będąc obiektywnym i brutalnie szczerym to forma też chujowa, więc takie osobniki tym bardziej dają do myślenia.
Już wole kilka lat poświęcić niż się władować na minę.
 
View attachment 141351
View attachment 141352

View attachment 141353

Tutaj na pierwszych dwóch miałem 18 lat i pisałem maturę, ostatnie zdjęcie 19 lat i pierwszy wyjazd do Londynu do roboty, waga jakieś 95kg na każdym zdjęciu, robiłem tylko pompki, poręcze, drążek i kółka gimnastyczne, swingi kettlem, siady, wykroki i martwy. Do tego sporo sportów walki. Trzymałem taką formę do 21 roku życia, później poszedłem w melanż kilka lat, 2 lata depresji i niewychodzenie z chaty, próby samobójcze i od niedawna wróciłem do żywych.
Jaki wzrost byczku?
 
Dobre konisko, po co ci doping facet, genetyk loteria! :pudziaonicbyniedao:


Na późne 40' czy na 50 na TRT dopiero

Ja znam typa co sobie hormonalke rozjebał, knaga mu nie staje, spadki nastrojów itp
A i będąc obiektywnym i brutalnie szczerym to forma też chujowa, więc takie osobniki tym bardziej dają do myślenia.
Już wole kilka lat poświęcić niż się władować na minę.
U mnie była taka ekipa, kilku chłopaków „przyjaciół”, wszyscy bili teścia, handlowali dragami na potęgę, ćpali i jarali w chuj, a treningi robili takie, że ja skończyłem rozgrzewkę zapaśniczą 20-25min i jedno ćwiczenie zasadnicze, a oni już szli do domu :juanlaugh: Teraz każdy wygląda jak gówno i nic im już chyba nie pomoże, bez igły nawet na siłownie nie wrócą, tragedia, autodestrukcja.

Ja mam dopiero 29 lat i pewnie z dobre 10 lat treningu naturalnie przed sobą, także z tym teściem to tak sobie gadam, ale na pewno tak szybko to nie nastąpi.

Tym bardziej motywuje mnie to, że teraz na drążkach, kółkach i ogólnie w kalistenice robię 50% więcej powtórzeń, ważąc 15kg więcej niż w formie ze zdjęć wyżej. Kettlem, którym wtedy robiłem wszystko dwoma rękoma teraz robię jedną ręką i jest mało :)

@Ksienc 183cm.
 
U mnie była taka ekipa, kilku chłopaków „przyjaciół”, wszyscy bili teścia, handlowali dragami na potęgę, ćpali i jarali w chuj, a treningi robili takie, że ja skończyłem rozgrzewkę zapaśniczą 20-25min i jedno ćwiczenie zasadnicze, a oni już szli do domu :juanlaugh: Teraz każdy wygląda jak gówno i nic im już chyba nie pomoże, bez igły nawet na siłownie nie wrócą, tragedia, autodestrukcja.

Ja mam dopiero 29 lat i pewnie z dobre 10 lat treningu naturalnie przed sobą, także z tym teściem to tak sobie gadam, ale na pewno tak szybko to nie nastąpi.

Tym bardziej motywuje mnie to, że teraz na drążkach, kółkach i ogólnie w kalistenice robię 50% więcej powtórzeń, ważąc 15kg więcej niż w formie ze zdjęć wyżej. Kettlem, którym wtedy robiłem wszystko dwoma rękoma teraz robię jedną ręką i jest mało :)

@Ksienc 183cm.
To jest już 29 lat,
Stary chuj jesteś, czas się ogarnąć a nie żyć w patologii z brudasami
 
Back
Top