Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Czyli dokładnie tak jak żarcie z maka i innych KFC

Imię zobowiązuje do poziomu żartu…
mnie lekko rozbawiłoImię zobowiązuje do poziomu żartu…
Bo wy koledzy, cnie?mnie lekko rozbawiło

najlepsiBo wy koledzy, cnie?![]()
Już drugi raz w tym tygodniu się nachlały, moczymordy.

Na bank nie, #onesainneJuż drugi raz w tym tygodniu się nachlały, moczymordy.![]()

Ja miałem takiego hobbyste nauczyciela w technikum, dobry był wariat ale tyle ciekawych rzeczy potrafił upakować w 45 minutach że głowa małaPrawda

Też takiego miałem w podstawówce. Nawet w soboty organizował nam coś ala kółko historyczne, np wyjazd do byłego obozu w Żabikowie. Dodam, że robił to w swoim wolnym czasie, bez dodatkowego wynagrodzenia. A i na wycieczki kilkudniowe warto było go zabrać. Nikt nie był najebany tylko każdy miał chorobę lokomocyjnąJa miałem takiego hobbyste nauczyciela w technikum, dobry był wariat ale tyle ciekawych rzeczy potrafił upakować w 45 minutach że głowa mała
![]()
a ja miałem taką pipę głupią, że nienawidziłem historii. Musiałeś notować szybko to co ona dyktuje i w identyczny sposób odtwarzać na sprawdzianie a każdą lekcję zaczynała od odpytywania minimum dwóch osób. Jak kogokolwiek mogła historia zainteresować gdy napierdalałeś na wyścigi w zeszycie:Ja miałem takiego hobbyste nauczyciela w technikum, dobry był wariat ale tyle ciekawych rzeczy potrafił upakować w 45 minutach że głowa mała
![]()

to ja miałem taką matematyczkę, która w soboty nam robiła zajęcia z całek. Fakt, sroga w pizdu była, ale potrafiła nauczyć i czuła misjęTeż takiego miałem w podstawówce. Nawet w soboty organizował nam coś ala kółko historyczne, np wyjazd do byłego obozu w Żabikowie. Dodam, że robił to w swoim wolnym czasie, bez dodatkowego wynagrodzenia. A i na wycieczki kilkudniowe warto było go zabrać. Nikt nie był najebany tylko każdy miał chorobę lokomocyjną View attachment 108653
Niestety tak wygląda nauczanie w kraju z dykty i to się tyczy każdego przedmiotua ja miałem taką pipę głupią, że nienawidziłem historii. Musiałeś notować szybko to co ona dyktuje i w identyczny sposób odtwarzać na sprawdzianie a każdą lekcję zaczynała od odpytywania minimum dwóch osób. Jak kogokolwiek mogła historia zainteresować gdy napierdalałeś na wyścigi w zeszycie:
Główne uprawy w starożytnej Mezopotamii to:
- jęczmień 30%,
-pszenica 22%,
-żyto 15%.
Uprawiano również palmę daktylową, soczewicę i groch.
I tak nakurwiałeś jakieś wyliczanki, jakiś natłok dat, nazwisk i stanowisk, bez podania jakichkolwiek ciekawostek, odniesień do innych wydarzeń, powiązań. Miałeś wykuć natłok treści z jakiegoś leksykonu i chuj, że na następnej lekcji już nic z tego nie pamiętałeś. Po co opowiadać o żyznym półksiężycu i jego wpływie na rozwój cywilizacji w tamtym rejonie, jak lepiej zniechęcić do historii. A teraz? Od dobrych kilku lat jestem wkręcony w historię, którą traktuję jako hobby. I nawet jeśli nie pamiętam jakiejś daty co do dnia, to potrafię z grubsza umiejscowić ją na osi czasu i skojarzyć co działo się na świecie w tamtym okresie. Choćby wczoraj zamiast spać, to słuchałem niemal dwugodzinnego podcastu o Janie Husie. Fakt, muszę go dziś znów odpalić przed snem, bo jednak zjechałem w trakcie![]()
U mnie w podstawówce baba przychodziła, siadała za stołem i mówiła:a ja miałem taką pipę głupią, że nienawidziłem historii. Musiałeś notować szybko to co ona dyktuje i w identyczny sposób odtwarzać na sprawdzianie a każdą lekcję zaczynała od odpytywania minimum dwóch osób. Jak kogokolwiek mogła historia zainteresować gdy napierdalałeś na wyścigi w zeszycie:
Główne uprawy w starożytnej Mezopotamii to:
- jęczmień 30%,
-pszenica 22%,
-żyto 15%.
Uprawiano również palmę daktylową, soczewicę i groch.
I tak nakurwiałeś jakieś wyliczanki, jakiś natłok dat, nazwisk i stanowisk, bez podania jakichkolwiek ciekawostek, odniesień do innych wydarzeń, powiązań. Miałeś wykuć natłok treści z jakiegoś leksykonu i chuj, że na następnej lekcji już nic z tego nie pamiętałeś. Po co opowiadać o żyznym półksiężycu i jego wpływie na rozwój cywilizacji w tamtym rejonie, jak lepiej zniechęcić do historii. A teraz? Od dobrych kilku lat jestem wkręcony w historię, którą traktuję jako hobby. I nawet jeśli nie pamiętam jakiejś daty co do dnia, to potrafię z grubsza umiejscowić ją na osi czasu i skojarzyć co działo się na świecie w tamtym okresie. Choćby wczoraj zamiast spać, to słuchałem niemal dwugodzinnego podcastu o Janie Husie. Fakt, muszę go dziś znów odpalić przed snem, bo jednak zjechałem w trakcie![]()
Nie zgodzę się, tak zachowuje się nauczyciel który minął się z powołaniem lub jest jebanym leniem, któremu nie chce się przygotować do prowadzenia lekcji. Zresztą jak w każdym zawodzie, jeśli nie robisz tego z pasją to chuj z tego będzie.Niestety tak wygląda nauczanie w kraju z dykty i to się tyczy każdego przedmiotu
To widocznie ja trafiałem tylko na takich co to ich powołaniem było pierdzenie w stołek 45 minutNie zgodzę się, tak zachowuje się nauczyciel który minął się z powołaniem lub jest jebanym leniem, któremu nie chce się przygotować do prowadzenia lekcji. Zresztą jak w każdym zawodzie, jeśli nie robisz tego z pasją to chuj z tego będzie.