Suchary billa 2.0

1777377663388.png
 

Kiedyś sobie śpię w nocy i nagle budzi mnie przy uchu to wiadomo, odruchowo się zerwałem i machnąłem ręką ale uciekła... (nie żona)
I tak było ze dwie albo trzy noce.

Wkurwiłem się i przed zaśnięciem wmawiałem sobie żeby jej nie odstraszyć w nocy jeśli mnie znowu obudzi i udało się.

Obudziło mnie bzyczenie przy uchu (też nie żony), ale otworzyłem tylko oczy i udało się nie drgnąć, poczekałem aż ucichnie w okolicach policzka i jak mistrz kung-fu zajebałem sobie na mordę ultraszybkiego plaskacza (aż żona podskoczyła przestraszona).

Wiem, że się udało bo na gębie i poduszce syta plama krwi tylko została.

:antonio:
 
Kiedyś sobie śpię w nocy i nagle budzi mnie przy uchu to wiadomo, odruchowo się zerwałem i machnąłem ręką ale uciekła... (nie żona)
I tak było ze dwie albo trzy noce.

Wkurwiłem się i przed zaśnięciem wmawiałem sobie żeby jej nie odstraszyć w nocy jeśli mnie znowu obudzi i udało się.

Obudziło mnie bzyczenie przy uchu (też nie żony), ale otworzyłem tylko oczy i udało się nie drgnąć, poczekałem aż ucichnie w okolicach policzka i jak mistrz kung-fu zajebałem sobie na mordę ultraszybkiego plaskacza (aż żona podskoczyła przestraszona).

Wiem, że się udało bo na gębie i poduszce syta plama krwi tylko została.

:antonio:
Była krew, czyli :beta:
 
Kiedyś sobie śpię w nocy i nagle budzi mnie przy uchu to wiadomo, odruchowo się zerwałem i machnąłem ręką ale uciekła... (nie żona)
I tak było ze dwie albo trzy noce.

Wkurwiłem się i przed zaśnięciem wmawiałem sobie żeby jej nie odstraszyć w nocy jeśli mnie znowu obudzi i udało się.

Obudziło mnie bzyczenie przy uchu (też nie żony), ale otworzyłem tylko oczy i udało się nie drgnąć, poczekałem aż ucichnie w okolicach policzka i jak mistrz kung-fu zajebałem sobie na mordę ultraszybkiego plaskacza (aż żona podskoczyła przestraszona).

Wiem, że się udało bo na gębie i poduszce syta plama krwi tylko została.


A był tam taki Paweł?

:wink:
 
Back
Top