Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Układ nerwowy kształtujesz, mięśnie to mały element całej ukladanki


32kg ketel vs 32kg sztanga

Kulolaska - dużo grubszy chwyt + dwie kule na końcu. Tak to zdecydowanie coś innego niż olimpijka z talerzami

Ostatnio nawet ćwiczyłem sztangą, bo mi się macebell skończył, to musiałem wziąć gryf 220cm, załadowany tylko z jednej strony, postawić do pionu trzymając w łapach i kręcąc się wokół własnej osi. Takie pojebane ćwiczenie z mocno oddalonym środkiem ciężkości używanego sprzętu. 40kg waży w chuj i dla chwytu i całego core.
czajnik a sztanga to zupełni inny rozkład ciężaru, inny chwyt, inny ruch, ale kulolaska to sztywny, symetryczny drąg tak samo jak sztanga. Owszem, grubość gryfu ma znaczenie, ale sztanga też może mieć gruby gryf
 
Układ nerwowy kształtujesz, mięśnie to mały element całej ukladanki
Układ nerwowy kształtujesz przez regulowanie obciążeń i objętości, a nie poprzez element który używasz do ćwiczeń.

Ile byś musiał zrobić skłonów/pompek, żeby uwrażliwić układ nerwowy powyżej analogicznego ruchu w którym podnosisz obciążenie zewnętrzne (ketla, handel, sztangę sic!) Od chuja i ciut ciut.

Znowu sam sobie zaprzeczasz.

32kg ketel vs 32kg sztanga

Kulolaska - dużo grubszy chwyt + dwie kule na końcu. Tak to zdecydowanie coś innego niż olimpijka z talerzami
W żadnym wypadku.
Tak samo były "kulolaski" o szerokości sztangi olimpijskiej i tak samo możesz użyć fatgripa na sztangę żeby zmienić szerokość chwytu. Zakładając, że to nowy wynalazek to w starych czasach mogli chociażby zawiązać gume/pasek/sznur na sztangę i już masz narzędzie pod grubszy chwyt.

Przypierdalasz się na siłę i jak wiatr zawieje takie akurat masz teorie.
 
czajnik a sztanga to zupełni inny rozkład ciężaru, inny chwyt, inny ruch, ale kulolaska to sztywny, symetryczny drąg tak samo jak sztanga. Owszem, grubość gryfu ma znaczenie, ale sztanga też może mieć gruby gryf
Jaka średnicę i grubość miał talerz a jaką kula?

Kula zawsze będzie bardziej ciążyła, będzie trudniejsza

Talerz jest płaski


Układ nerwowy kształtujesz przez regulowanie obciążeń i objętości, a nie poprzez element który używasz do ćwiczeń.

Ile byś musiał zrobić skłonów/pompek, żeby uwrażliwić układ nerwowy powyżej analogicznego ruchu w którym podnosisz obciążenie zewnętrzne (ketla, handel, sztangę sic!) Od chuja i ciut ciut.

Znowu sam sobie zaprzeczasz.


W żadnym wypadku.
Tak samo były "kulolaski" o szerokości sztangi olimpijskiej i tak samo możesz użyć fatgripa na sztangę żeby zmienić szerokość chwytu. Zakładając, że to nowy wynalazek to w starych czasach mogli chociażby zawiązać gume/pasek/sznur na sztangę i już masz narzędzie pod grubszy chwyt.

Przypierdalasz się na siłę i jak wiatr zawieje takie akurat masz teorie.
To pokazuje jak bardzo nie ogarniasz tematu
Układ nerwowy kształtujesz jako nabywanie umiejętności. Czym innym jest robienie pompek na ilość a czym innym kształtowanie nimi siły poprzez utrudnianie sobie pozycji

Te pierwsze mało się przełożą , te drugie bardzo się przełożą na siłę całego ciała. Mało tego: siła wynika ze zintegrowanego napięcia mięśniowego a nie z ilości przewalonego złomu.

Im lepsze połączenie nerwowe tym jesteś w stanie indukować więcej siły. Później by utrzymać to napięcie musisz mieć silne ścięgna i powieź, mięśnie to tylko motor.

Nie było kulolasek cienkich jak gryf - przykro mi.

Ty dziś wyciskasz na klatkę, robisz maszyny , izolujesz. Kiedyś dźwigali kulolaski, beczki, kowadła, szarpali za grube liny etc i dużo gimnastyki kręgosłupa.

Uważasz, że teraz trenujesz lepiej?
 
Jaka średnicę i grubość miał talerz a jaką kula?

Kula zawsze będzie bardziej ciążyła, będzie trudniejsza

Talerz jest płaski
jak pójdziesz na huśtawkę ważkę, to jeden chuj będzie czy po drugiej stronie usiądzie wujek Zenon 2 metry wzrostu i 120 kg wagi, czy ciotka Krysia 160 centymetrów wzrostu, tyle samo w pasie i 120 kilo maciory, co najwyżej estetyka i wrażliwość mogą być zachwiane
 
jak pójdziesz na huśtawkę ważkę, to jeden chuj będzie czy po drugiej stronie usiądzie wujek Zenon 2 metry wzrostu i 120 kg wagi, czy ciotka Krysia 160 centymetrów wzrostu, tyle samo w pasie i 120 kilo maciory, co najwyżej estetyka i wrażliwość mogą być zachwiane
Czyli 20kg talerz vs 20kg kula, z tego co opisujesz nie będzie różnicy. To bzdura jest

Wszystko jest zależne od bezwładności. Jak daleko od dłoni znajduje się masa i jak jesteś w stanie tym manipulować

Talerz - masa rozłożona kompletnie inaczej niż w przypadku kuli
 
Jaka średnicę i grubość miał talerz a jaką kula?

Kula zawsze będzie bardziej ciążyła, będzie trudniejsza

Talerz jest płaski
Serio?

Ja jestem prostym inżynierem. Chyba inną fizykę miałem niż w szkole chłopskiego rozumu.
To pokazuje jak bardzo nie ogarniasz tematu
Układ nerwowy kształtujesz jako nabywanie umiejętności. Czym innym jest robienie pompek na ilość a czym innym kształtowanie nimi siły poprzez utrudnianie sobie pozycji
:juanlaugh:
Te pierwsze mało się przełożą , te drugie bardzo się przełożą na siłę całego ciała. Mało tego: siła wynika ze zintegrowanego napięcia mięśniowego a nie z ilości przewalonego złomu.

Im lepsze połączenie nerwowe tym jesteś w stanie indukować więcej siły. Później by utrzymać to napięcie musisz mieć silne ścięgna i powieź, mięśnie to tylko motor.

Nie było kulolasek cienkich jak gryf - przykro mi.

Ty dziś wyciskasz na klatkę, robisz maszyny , izolujesz. Kiedyś dźwigali kulolaski, beczki, kowadła, szarpali za grube liny etc i dużo gimnastyki kręgosłupa.

Uważasz, że teraz trenujesz lepiej?
Ja nie jestem zawodowcem. Robię to dla zabawy. Natomiast przerobiłem praktycznie każdy rodzaj treningu siłowego i część sportów walki i rozumiem, że bujaniem na kiju i pompkach na kciukach chuja się zbuduje, a nie formę.

Teraz trenuje tak, żeby móc sprawnie pracować i dobrze funkcjonować w codziennym życiu i na to nie ma wpływu czy akurat będę w danym miesiącu wyciskał na hantlach czy na maszynie.
 
Serio?

Ja jestem prostym inżynierem. Chyba inną fizykę miałem niż w szkole chłopskiego rozumu.

:juanlaugh:

Ja nie jestem zawodowcem. Robię to dla zabawy. Natomiast przerobiłem praktycznie każdy rodzaj treningu siłowego i część sportów walki i rozumiem, że bujaniem na kiju i pompkach na kciukach chuja się zbuduje, a nie formę.

Teraz trenuje tak, żeby móc sprawnie pracować i dobrze funkcjonować w codziennym życiu i na to nie ma wpływu czy akurat będę w danym miesiącu wyciskał na hantlach czy na maszynie.
Czyli gówno rozumiesz
I nie : nie przerobiłeś każdego treningu ignorancie

Sam fakt, że musisz coś dokładać a to na rotatory a to na coś innego dowodzi tego, że Twój trening działa na Twoją niekorzyść

Możesz wyciskać xxxkg a łokcie Ci pękną na pół jak przyjdzie Ci utrzymać dolną pozycję pompki na jednej ręce choćby

Bo trenowanie mięśni to jest gówno. Nie jest to wcale najważniejsze. Wszystkim zawiaduję zupełnie coś innego
 
Czyli gówno rozumiesz
I nie : nie przerobiłeś każdego treningu ignorancie

Sam fakt, że musisz coś dokładać a to na rotatory a to na coś innego dowodzi tego, że Twój trening działa na Twoją niekorzyść

Możesz wyciskać xxxkg a łokcie Ci pękną na pół jak przyjdzie Ci utrzymać dolną pozycję pompki na jednej ręce choćby
I tu znowu mylisz pojęcia bo czym innym jest siła generowana w wyciskaniu (w tym na łokcie), a czym innym izometria mięśnia w dolnej pozycji pompki na jednej ręce. Przecież to są kurwa podstawy.

Tak samo z kształtowaniem układu nerwowego podając przykład oderwany od rzeczywistości. "Nabywanie umiejętności" no kurwa xD

Układ nerwowy PRZYZWYCZAJASZ do obciążeń, a układ ruchu możesz nauczyć umiejętności. Alww Ci to kiedyś wyjaśnił na przykładzie porównania stania na rękach z żonglerką piłka. Nic nie zrozumiałeś.


Bo trenowanie mięśni to jest gówno. Nie jest to wcale najważniejsze. Wszystkim zawiaduję zupełnie coś innego
Przecież ćwiczenia można adaptować, żeby docelowo angażować bardziej pracę ściegien w danym zakresie. Tu wchodzi izometria, HSR i pylometria, ale i tak wszystko docelowo pracuje razem.



Ty masz w ogóle papiery na trenera? Bo na pytanie @ALRI jakoś nie dałeś rady odpowiedzieć :mamed:
 
I tu znowu mylisz pojęcia bo czym innym jest siła generowana w wyciskaniu (w tym na łokcie), a czym innym izometria mięśnia w dolnej pozycji pompki na jednej ręce. Przecież to są kurwa podstawy.

Tak samo z kształtowaniem układu nerwowego podając przykład oderwany od rzeczywistości. "Nabywanie umiejętności" no kurwa xD

Układ nerwowy PRZYZWYCZAJASZ do obciążeń, a układ ruchu możesz nauczyć umiejętności. Alww Ci to kiedyś wyjaśnił na przykładzie porównania stania na rękach z żonglerką piłka. Nic nie zrozumiałeś.



Przecież ćwiczenia można adaptować, żeby docelowo angażować bardziej pracę ściegien w danym zakresie. Tu wchodzi izometria, HSR i pylometria, ale i tak wszystko docelowo pracuje razem.



Ty masz w ogóle papiery na trenera? Bo na pytanie @ALRI jakoś nie dałeś rady odpowiedzieć :mamed:
To Ty i Tobie podobni nie rozumiecie, że mięśnie to tylko motor. Ścięgna, stawy i więzadła są daleko ważniejsze. Duże mięśnie przy słabym stawie i ścięgnach to ciało kruche.

Jeśli myślisz, że bezruch - kontrola ciała w określonej pozycji nie przekłada się na siłę dynamiczną w ruchu to wiesz jeszcze mniej niż myślałem

Powtarzam : siła jest kształtowana poprzez integrację napięcia w ciele a nie przerzucanie złomu jak debil. Zrozumiesz to za kilka lat jak ciężary Ci spadną, masa mięśniowa trochę oklapnie (naturalny proces), a ciało zacznie boleć w różnych miejscach

Szkoda czasu na tłumaczenie nawet
 
To Ty i Tobie podobni nie rozumiecie, że mięśnie to tylko motor. Ścięgna, stawy i więzadła są daleko ważniejsze. Duże mięśnie przy słabym stawie i ścięgnach to ciało kruche.
Budując mięsień rozbudowujesz całą strukturę. Po prostu mięsień się szybciej adaptuje i rośnie od ściegien. Nie oszukasz biologii i lat badań.
Że Ty sobie ujebałeś, że robisz ćwiczenia "na ścięgna" to już inna kwestia.

Staw tu nie ma nic do rzeczy. Jakbyś miał mechanikę w szkole byś wiedział jaką funcje przy przenoszeniu obciążeń ma staw.

Miałeś w tej szkole chłopskiego rozumu zestaw ćwiczeń na stawy?
:beczka:
Jeśli myślisz, że bezruch - kontrola ciała w określonej pozycji nie przekłada się na siłę dynamiczną w ruchu to wiesz jeszcze mniej niż myślałem
Znowu mylisz pojęcia względem podanego przez Ciebie wyżej przykładu.

Bo teraz nagle już jesteśmy w sile dynamicznej. Niesamowicie szybko przeszliśmy z porównania siły generowanej na łokcie w wyciskaniu do bezruchu w pozycji zgięcia łokcia i czary mary nagle mamy siłę dynamiczna. Parkour.

Powtarzam : siła jest kształtowana poprzez integrację napięcia w ciele a nie przerzucanie złomu jak debil.
Siła to zdolność do pokonywania oporu. Opór jak i siła są zmienne w zależności od sytuacji. To co napisałeś to można podłożyć pod Moc generowaną przez układ ruchu. Fizyka się kłania. Znowu się wyjebałeś na prostych pojęciach.

I tu można rzucać dowolne przykłady, a ty i tak znajdziesz z pizdy ćwiczenie i będziesz się upierał tak jak z tym, że stanie na rękach to jest wyznacznik "sprawności", bo akurat takie coś pasuje jako skrajny przykład.

Zrozumiesz to za kilka lat jak ciężary Ci spadną, masa mięśniowa trochę oklapnie (naturalny proces), a ciało zacznie boleć w różnych miejscach

Szkoda czasu na tłumaczenie nawe
Ale to jest integralny proces starzenia organizmu i czego byś nie robił wyeksploatowane elementy będą boleć. Nikt nie wymyślił recepty na starość tak samo jak ćwiczeń na stawy.

Na forum biegaczy też płaczesz, że będą ich kolana boleć, bo BIEGAJĄ?

To masz te papiery w ogóle?

:beczka:
 
Last edited:
Budując mięsień rozbudowujesz całą strukturę. Po prostu mięsień się szybciej adaptuje i rośnie od ściegien. Nie oszukasz biologii i lat badań.
Że Ty sobie ujebałeś, że robisz ćwiczenia "na ścięgna" to już inna kwestia.

Staw tu nie ma nic do rzeczy. Jakbyś miał mechanikę w szkole byś wiedział jaką funcje przy przenoszeniu obciążeń ma staw.

Miałeś w tej szkole chłopskiego rozumu zestaw ćwiczeń na stawy?
:beczka:

Znowu mylisz pojęcia względem podanego przez Ciebie wyżej przykładu.

Bo teraz nagle już jesteśmy w sile dynamicznej. Niesamowicie szybko przeszliśmy z porównania siły generowanej na łokcie w wyciskaniu do bezruchu w pozycji zgięcia łokcia i czary mary nagle mamy siłę dynamiczna. Parkour.


Siła to zdolność do pokonywania oporu. Opór jak i siła są zmienne w zależności od sytuacji. To co napisałeś to można podłożyć pod Moc generowaną przez układ ruchu. Fizyka się kłania. Znowu się wyjebałeś na prostych pojęciach.

I tu można rzucać dowolne przykłady, a ty i tak znajdziesz z pizdy ćwiczenie i będziesz się upierał tak jak z tym, że stanie na rękach to jest wyznacznik "sprawności", bo akurat takie coś pasuje jako skrajny przykład.


Ale to jest integralny proces starzenia organizmu i czego byś nie robił wyeksploatowane elementy będą boleć. Nikt nie wymyślił recepty na starość tak samo jak ćwiczeń na stawy.

Na forum biegaczy też płaczesz, że będą ich kolana boleć, bo BIEGAJĄ?

To masz te papiery w ogóle?

:beczka:
Bolą ich kolana i będą boleć, a wręcz napierdalać . I kręgosłupy

Kwestia czasu.
Akurat kwestia treningu ścięgien to kompletnie coś innego niż mięśni. Wiedziałbyś jakbyś miał wiedzę. Poczytaj o tenocytach, ich rekrutacji , aktywacji, budowie etc

Ergo : Twoje wyciskanie na klatę gówno znaczy bo nie tam siedzi siła człowieka.

Dlatego tak wielu ludzi jest porozpierdalanych od siłowni, a Ci co łączą sztuki walki i siłownie w tej właśnie formie : zwłaszcza i stąd bierze się to zjebane myślenie : jesteś starszy , musi boleć

Nie kurwa, nie musi i wręcz nie ma prawa boleć , tylko trzeba robić to do czego ciało zostało stworzone i co jest pożyteczne a nie jak wytresowana małpa dokładać plasterków na kijek
 
Last edited:
Bolą ich kolana i będą boleć, a wręcz napierdalać . I kręgosłupy

Kwestia czasu.
Akurat kwestia treningu ścięgien to kompletnie coś innego niż mięśni. Wiedziałbyś jakbyś miał wiedzę. Poczytaj o tenocytach, ich rekrutacji , aktywacji, budowie etc
Oczywiście, bo zwykły Kowalski to nie cierpi na osteoporozę i inne choroby wieku starczego.

Ergo : Twoje wyciskanie na klatę gówno znaczy bo nie tam siedzi siła człowieka.
zabolało, bo nie ma argumentów na ciągle mylenie pojęć i brak podstawowej wiedzy z fizyki? Ty uczysz ludzi jak ty mylisz siłę z mocą i obciążenie zewnętrzne z izometria?
I ty komuś braki wytykasz? XD

Dlatego tak wielu ludzi jest porozpierdalanych od siłowni, a Ci co łączą sztuki walki i siłownie w tej właśnie formie : zwłaszcza i stąd bierze się to zjebane myślenie : jesteś starszy , musi boleć
Tak samo wielu ludzi jest rozjebanych od pracy biurowej, pracy w sklepie czy na budowie. Tak samo wielu ludzi będących względnie aktywnymi i nie trenując mają na starość bóle. Biologii nie oszukasz.

Nie kurwa, nie musi i wręcz nie ma prawa boleć , tylko trzeba robić to do czego ciało zostało stworzone i co jest pożyteczne a nie jak wytresowana małpa dokładać plasterków na kijek

Dalej czekam na zestaw ćwiczeń na stawy Dario Alberts siłowni.

:beczka:
 
Oczywiście, bo zwykły Kowalski to nie cierpi na osteoporozę i inne choroby wieku starczego.


zabolało, bo nie ma argumentów na ciągle mylenie pojęć i brak podstawowej wiedzy z fizyki? Ty uczysz ludzi jak ty mylisz siłę z mocą i obciążenie zewnętrzne z izometria?
I ty komuś braki wytykasz? XD


Tak samo wielu ludzi jest rozjebanych od pracy biurowej, pracy w sklepie czy na budowie. Tak samo wielu ludzi będących względnie aktywnymi i nie trenując mają na starość bóle. Biologii nie oszukasz.



Dalej czekam na zestaw ćwiczeń na stawy Dario Alberts siłowni.

:beczka:
Cierpi, bo nie robi tego co trzeba czyli dokładnie tak jak ten fit-zajob z siłowni co myśli, że się zdrowo prowadzi

Nic mnie nie boli, po prostu śmiesznie się rozmawia z kimś kto dopiero dochodzi tam, skąd ja już dawno wróciłem. Możemy porównać wszystkie osiągi siłowe jak pragniesz rywalizacji. Dziś nie odczuwam podnoszenia czegokolwiek regularnie, prowadzę trening w zupełnie inny sposób i siły mam w chuj więcej, paradoks…..

Dopóki się nie zrozumie, że mięśnie , same mięśnie to jest mały miki w całej tej układance, to też nie ma sensu się tylko nad nimi spuszczać, chronić je i Bóg wie co jeszcze próbują Ci wepchnąć do głowy od strony marketingu

Może Cię to zaskoczy, ale izometria również jest wykonywana z obciążeniem zewnętrznym…..
Mało tego : to jedyny sposób, w którym sam dozujesz obciążenie , czyli napięcie bez podnoszenia czegoś cięższego, bez dokładania, co niewątpliwie wzmacnia stawy, więzadła, sciegna i same mięśnie

Właśnie ! Biologii nie oszukasz, więc nie rób czegoś co jest wbrew niej. Regularne podnoszenie ciężarów Cię rozpierdoli , od tego nie ma wyjątków.
Chcesz robić progres więc dokładasz, ścięgna są na to mało gotowe - na coraz większy ciężar i organizm w swej inteligencji woli poświęcić śmieszną klatkę piersiową niż całe ścięgno, potem łażenie do fizjo bo klatka się zerwała albo kolanko się wygięło, tudzież dolny odcinek pleców chrupnął przy martwym …..

Standard.

Sztuka treningu jest w tym by budować dużą siłę bez regularnego przeciążania i patologii w ruchu, natomiast gdy tylko chcesz możesz podnieść bardzo duży ciężar i nic Ci nie będzie.

Nie trzeba mieć tej sraczki w głowie, że jak nie podnoszę to będę słabszy…..mniejszy, bardziej cherlawy, będę mieć mniej siły w walce czy życiu to są bzdury niesamowite.
 
Back
Top