Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)


Sraker, typ co miał od chuja kontuzji Wielki fizjo...
Tak jak Ci wszyscy psychologowie co mają bałagan na strychu chcą potem uczyć innych jak zarządzać emocjami ....

Gardzę tym.

Tym bardziej, że on widzi ćwiczenie jako "dedykowane na coś" a to jest chuja prawda. Jedna osoba zrobi ćwiczenie rozciągające biodra i poczuje łydki a druga bardziej kark... dlaczego? Bo mamy inne konstytucje ulozeniowe i mimo, że teoretycznie z atlasu anatomii mamy jeden szkielet to jednak u każdego z nas on się różni....

Cwiczenie dedykowane jako rozciągające równie dobrze może zostać przetransformowane w siłowe i odwrotnie. Kwestia intencji wykonania, mechaniki oddechu itd

Glupi przykład : drążek - ćwiczenie siłowe
Wdech jak opadamy, wydech jak się podnosimy - bo tak wszędzie uczą

Wystarczy zmienić komponent oddechowy i wchodzimy w mocne rozciąganie pod napięciem. Wydech przy opadaniu , wdech przy podnoszeniu.

I zmieni się absolutnie wszystko w tym ćwiczeniu...
 
Sraker, typ co miał od chuja kontuzji Wielki fizjo...
Tak jak Ci wszyscy psychologowie co mają bałagan na strychu chcą potem uczyć innych jak zarządzać emocjami ....

Gardzę tym.

Tym bardziej, że on widzi ćwiczenie jako "dedykowane na coś" a to jest chuja prawda. Jedna osoba zrobi ćwiczenie rozciągające biodra i poczuje łydki a druga bardziej kark... dlaczego? Bo mamy inne konstytucje ulozeniowe i mimo, że teoretycznie z atlasu anatomii mamy jeden szkielet to jednak u każdego z nas on się różni....

Cwiczenie dedykowane jako rozciągające równie dobrze może zostać przetransformowane w siłowe i odwrotnie. Kwestia intencji wykonania, mechaniki oddechu itd

Glupi przykład : drążek - ćwiczenie siłowe
Wdech jak opadamy, wydech jak się podnosimy - bo tak wszędzie uczą

Wystarczy zmienić komponent oddechowy i wchodzimy w mocne rozciąganie pod napięciem. Wydech przy opadaniu , wdech przy podnoszeniu.

I zmieni się absolutnie wszystko w tym ćwiczeniu...

Sraker, typ co miał od chuja kontuzji Wielki fizjo...
Tak jak Ci wszyscy psychologowie co mają bałagan na strychu chcą potem uczyć innych jak zarządzać emocjami ....

Gardzę tym.

Tym bardziej, że on widzi ćwiczenie jako "dedykowane na coś" a to jest chuja prawda. Jedna osoba zrobi ćwiczenie rozciągające biodra i poczuje łydki a druga bardziej kark... dlaczego? Bo mamy inne konstytucje ulozeniowe i mimo, że teoretycznie z atlasu anatomii mamy jeden szkielet to jednak u każdego z nas on się różni....

Cwiczenie dedykowane jako rozciągające równie dobrze może zostać przetransformowane w siłowe i odwrotnie. Kwestia intencji wykonania, mechaniki oddechu itd

Glupi przykład : drążek - ćwiczenie siłowe
Wdech jak opadamy, wydech jak się podnosimy - bo tak wszędzie uczą

Wystarczy zmienić komponent oddechowy i wchodzimy w mocne rozciąganie pod napięciem. Wydech przy opadaniu , wdech przy podnoszeniu.

I zmieni się absolutnie wszystko w tym ćwiczeniu...
Nie bede bronil WK, ale generalnie mysle ze wlasnie ci co mieli jakis problem i sie z nim bujali przez lata moge byc najlepszymi terapeutami.
Studiowali temat, probowali na sobie, rozmawiali z innymi co mieli podobne problemy i w ten sposob sie rozwijali.
Robert Rutkowski jesli sie nie myle to w przelosci mial problem alkoholowy/narkotykowy, wyszedl z tego i teraz pomaga ludziom z tego wyjsc.
 
Nie bede bronil WK, ale generalnie mysle ze wlasnie ci co mieli jakis problem i sie z nim bujali przez lata moge byc najlepszymi terapeutami.
Studiowali temat, probowali na sobie, rozmawiali z innymi co mieli podobne problemy i w ten sposob sie rozwijali.
Robert Rutkowski jesli sie nie myle to w przelosci mial problem alkoholowy/narkotykowy, wyszedl z tego i teraz pomaga ludziom z tego wyjsc.
Tak, on jest świetnym terapeutą od kontuzji, bezapelacyjnie....

Słuchajmy biedaków jak być milionerami

Sztuka jest tak trenować by tych kontuzji nie było, a nie rozpierdalac się jak debil by potem wypływać ze swoimi mądrościami jako już ten wyedukowany Wielki fizjo....który teraz będzie każdego pouczał jak chodzić nie znając jego sytuacji, różnych sprawunków czy problemów

Widzisz dla takiego jelopa szybki chod to dobry chod, tymczasem ta osoba może nosić od chuja bolu w sobie czy problemów i w ten sposób to kompensuje- szybko chodzi bo chce od tego uciec , podświadomie

Albo szybko chodzi bo ma problemy z jelitami, jest znerwicowany , nie potrafi wolno trawić pokarmu

Albo szybko chodzi bo go kark napierdala i jakiekolwiek powolne, wyważone ruchy powodują jeszcze większe zesztywnienie

Albo szybko chodzi bo ma tak rozregulowany układ współczulny, że nie potrafi inaczej i wiecznie za czymś goni

Widzisz ile zmiennych to może być?
Tymczasem debil będzie kurwa z siebie ołtarzyk robił i pouczał na temat chodzenia ...
 
Tak, on jest świetnym terapeutą od kontuzji, bezapelacyjnie....

Słuchajmy biedaków jak być milionerami

Sztuka jest tak trenować by tych kontuzji nie było, a nie rozpierdalac się jak debil by potem wypływać ze swoimi mądrościami jako już ten wyedukowany Wielki fizjo....który teraz będzie każdego pouczał jak chodzić nie znając jego sytuacji, różnych sprawunków czy problemów

Widzisz dla takiego jelopa szybki chod to dobry chod, tymczasem ta osoba może nosić od chuja bolu w sobie czy problemów i w ten sposób to kompensuje- szybko chodzi bo chce od tego uciec , podświadomie

Albo szybko chodzi bo ma problemy z jelitami, jest znerwicowany , nie potrafi wolno trawić pokarmu

Albo szybko chodzi bo go kark napierdala i jakiekolwiek powolne, wyważone ruchy powodują jeszcze większe zesztywnienie

Albo szybko chodzi bo ma tak rozregulowany układ współczulny, że nie potrafi inaczej i wiecznie za czymś goni

Widzisz ile zmiennych to może być?
Tymczasem debil będzie kurwa z siebie ołtarzyk robił i pouczał na temat chodzenia ...
Napisalem ze moze byc, nie musi i nie kazdy bedzie.
Uwazam ze warto samemu szukac rozwiazania, bo nawet profesionalisci moga go nie znac.
Wyprobojesz cos, dziala albo nie. Czegos sie nauczyles.
Ludzie maja raka i wypierdalaja ogromne pieniadze aby tylko sprobowac wszystkiego i chuje takich ludzi wyciskaja jak scierki.
Wszystkim taki film (od tego lowbackability) nie pomoze, ale on tez mowi ze mial koszmarne problemy ze zdrowiem.
Mam od jakiegos czasu problem z plecami (jest lepiej), bylem u dwoch fizjo i czulem ze robia absolutne minimum aby tylko czesciej chodzic i wiecej hajsu zostawiac, a to naprawde frustruje. No i oczywiscie od obu uslyszalem ze martwy ciag to szkodzi zdrowiu i inne tego typu pierdolenia.
 
Napisalem ze moze byc, nie musi i nie kazdy bedzie.
Uwazam ze warto samemu szukac rozwiazania, bo nawet profesionalisci moga go nie znac.
Wyprobojesz cos, dziala albo nie. Czegos sie nauczyles.
Ludzie maja raka i wypierdalaja ogromne pieniadze aby tylko sprobowac wszystkiego i chuje takich ludzi wyciskaja jak scierki.
Wszystkim taki film (od tego lowbackability) nie pomoze, ale on tez mowi ze mial koszmarne problemy ze zdrowiem.
Mam od jakiegos czasu problem z plecami (jest lepiej), bylem u dwoch fizjo i czulem ze robia absolutne minimum aby tylko czesciej chodzic i wiecej hajsu zostawiac, a to naprawde frustruje. No i oczywiscie od obu uslyszalem ze martwy ciag to szkodzi zdrowiu i inne tego typu pierdolenia.
Trafiłeś na idiotów wyuczonych z atlasu anatomii - przykro mi

Nie widziałem Cię na żywo, nie mogę niczego stwierdzić na 100 procent , ale ludzie którzy do mnie przychodzą z plecami, przeważnie to są dwa wspólne mianowniki :

- ultra spięta powłoka brzucha - masaż trzewny , który ściągnie zastoiny limfatyczne

- brak ciągłości i ruchomości stawowej w dwóch najważniejszych stawach : szczytowo-potylicznym i szczytowo-obrotowym , czyli kręgosłup szyjny

Jak siedzisz i podczas ruchu głowa "na nie" nie masz pełnej ruchomości (broda w jednej linii z barkiem) to już masz pierwsza rzecz do naprawy

Ból pleców to najczęściej nie jest przyczyna pleców, tam jest tylko objaw. Dlatego trzeba na człowieka spoglądać jak na całość a nie poszczególnymi częściami
 
Sraker, typ co miał od chuja kontuzji Wielki fizjo...
Tak jak Ci wszyscy psychologowie co mają bałagan na strychu chcą potem uczyć innych jak zarządzać emocjami ....

Gardzę tym.

Tym bardziej, że on widzi ćwiczenie jako "dedykowane na coś" a to jest chuja prawda. Jedna osoba zrobi ćwiczenie rozciągające biodra i poczuje łydki a druga bardziej kark... dlaczego? Bo mamy inne konstytucje ulozeniowe i mimo, że teoretycznie z atlasu anatomii mamy jeden szkielet to jednak u każdego z nas on się różni....

Cwiczenie dedykowane jako rozciągające równie dobrze może zostać przetransformowane w siłowe i odwrotnie. Kwestia intencji wykonania, mechaniki oddechu itdObejr

Glupi przykład : drążek - ćwiczenie siłowe
Wdech jak opadamy, wydech jak się podnosimy - bo tak wszędzie uczą

Wystarczy zmienić komponent oddechowy i wchodzimy w mocne rozciąganie pod napięciem. Wydech przy opadaniu , wdech przy podnoszeniu.

I zmieni się absolutnie wszystko w tym ćwiczeniu...
Obejrzałeś?
 
Kolego ale bez brokułów mi tu proszę.
Jedyny fit influencer którego w tym temacie się szanuje to


Była taka scena w Uomo Tigre, w tej nastarszej klasycznej odsłonie,
zapaśnicy trenowali wisząc w jaskini Tygrysa dwa dni głową w dół na drążku,
przyczepieni za nogi, kilku zemdlało a bliski przyjaciel Uomo Tigre zaczął marudzić,

człowiek tygrys odpowiedział krótko:
- im cięższy trening tym lepszy...

OIP.mSnCapcaOexS50Xpltps_AHaJ4
 
Dla mnie żaden obciach, fajny trening sprawdzający różne cechy motoryczne i wszechstronność, głównie wytrzymałość siłowa i kondycja/wydolność. Chociaż osobiście zmieniłbym trochę zestaw ćwiczeń, a nie zawsze takie same między bieganiem.

Następny crossfit. Teoretycznie fajne założenia, dynamiczny trening itd. ale przez osoby które to robią stanie się to sektą i zostaną znienawidzeni tak samo jak crossfitowcy, bo będzie ciężko znaleźć tam kogokolwiek normalnego.

Ogólnie wygląda jak crossfit pod inną marką? Chyba amazfit w to inwestował, albo jest/był twarzą dyscypliny.
Nie ma czegos takiego jak obciach jezeli uprawiasz jakas aktywnosc. Tancz sobie balet jak ci to sprawia przyjemnosc. Nie zmuszaj sie do niczego no i nie podazaj jak normik za trendami, bo chodzi tylko o to zeby wyciagnac ci hajs z kieszeni. Zrezygnowalem z silowni raz na zawsze w 2025 i przekonalem sie do zewnetrznych silowni + gumy oporowe, a mialem o tym zawsze zla opinie chuj wie dlaczego. Robic minimum za jeszcze wieksze minimum finansowe. Jezeli macie miejsce w domu to zrobic sobie budzetowa silownie i jebac te karnety, na ktore musisz kurwa umowe podpisywac jakbys dom kupowal. Z fartem!

Bardzo dobrze napisane. W zeszłym roku zrezygnowałem z siłowni, koszt 140/miesiąc. W domu zamontowane kółka gimnastyczne, 2 kettlle z olx, gumy za 45 zł, kamizelka z obciążeniem z przed kilku lat, skakanka. Nic więcej nie potrzeba a koszty robią się śmieszne jakoś +/- 400 zł :conorsalute:

Nie dosc ze smieszne koszta, to jestes sobie Panem i trenujesz kiedy chcesz i ile chcesz + marnowanie czasu na dojazdy. A jezeli chodzi o zelastwo to mozna kupic uzywane taniej albo nowe jezeli cie stac. A potem przy ewentualnej sprzedazy stracisz jakis smieszny procent w porownaniu z innymi rzeczami, bo to stal wiec ciezko zeby to tracilo na swojej cenie.
Ja lubie cwiczyc na zewnatrz bo mozna sie calkowicie odlaczyc od wszystkiego. Nie biore telefonu, nie napierdala mi zadna muzyka z glosnikow, nikt nie pierdoli o jakis kocopolach. Ide/jade rowerem, robie trening, wracam i czesc. Kroki zrobione, cwiczenia silowe zrobione. Naprawe polecam szczerze kazdemu.
Uważam, że sporo osób by w to poszło, gdyby nie jedno ale. Miejsce w domu. Aktualnie ceny mieszkań/domów są pojebane i gdy ktoś ciężką pracą nie odziedziczył mieszkania lub działki to musi sporo oszczędzić by móc pozwolić sobie na mieszkanie o sporej przestrzeni. Obstawiam, że conajmniej 70% ludzi z możliwościami zainwestowało by w drabinki, kilka keetli ławkę i bramę by mieć wygodę treningu w domu.
Tak, on jest świetnym terapeutą od kontuzji, bezapelacyjnie....

Słuchajmy biedaków jak być milionerami

Sztuka jest tak trenować by tych kontuzji nie było, a nie rozpierdalac się jak debil by potem wypływać ze swoimi mądrościami jako już ten wyedukowany Wielki fizjo....który teraz będzie każdego pouczał jak chodzić nie znając jego sytuacji, różnych sprawunków czy problemów

Widzisz dla takiego jelopa szybki chod to dobry chod, tymczasem ta osoba może nosić od chuja bolu w sobie czy problemów i w ten sposób to kompensuje- szybko chodzi bo chce od tego uciec , podświadomie

Albo szybko chodzi bo ma problemy z jelitami, jest znerwicowany , nie potrafi wolno trawić pokarmu

Albo szybko chodzi bo go kark napierdala i jakiekolwiek powolne, wyważone ruchy powodują jeszcze większe zesztywnienie

Albo szybko chodzi bo ma tak rozregulowany układ współczulny, że nie potrafi inaczej i wiecznie za czymś goni

Widzisz ile zmiennych to może być?
Tymczasem debil będzie kurwa z siebie ołtarzyk robił i pouczał na temat chodzenia ...

Trafiłeś na idiotów wyuczonych z atlasu anatomii - przykro mi

Nie widziałem Cię na żywo, nie mogę niczego stwierdzić na 100 procent , ale ludzie którzy do mnie przychodzą z plecami, przeważnie to są dwa wspólne mianowniki :

- ultra spięta powłoka brzucha - masaż trzewny , który ściągnie zastoiny limfatyczne

- brak ciągłości i ruchomości stawowej w dwóch najważniejszych stawach : szczytowo-potylicznym i szczytowo-obrotowym , czyli kręgosłup szyjny

Jak siedzisz i podczas ruchu głowa "na nie" nie masz pełnej ruchomości (broda w jednej linii z barkiem) to już masz pierwsza rzecz do naprawy

Ból pleców to najczęściej nie jest przyczyna pleców, tam jest tylko objaw. Dlatego trzeba na człowieka spoglądać jak na całość a nie poszczególnymi częściami
I tu się zgodzę pośrednio. Wiadomo, że ktoś kto miał problem może znać jego rozwiązanie, ale niekoniecznie musi to zadziałać na inną osobę. Stety/niestety każdy z nas inaczej reaguje na wszystko co nas otacza. Jeden zaśnie przy tv, inny musi mieć ciszę. Jeden będzie się stresować, inny będzie miał wywalone. Po X latach można mieć różne schorzenia, różne przerosty i jak wspomniałeś inne położenie ciała co już diametralnie zmieni działanie ćwiczenia. Niestety wszystko zależy od tego na kogo trafimy. Wiadomo, że ciężko po jednej sesji naprawić problem, ale sam trafiłem kiedyś na ludzi co ponastwiali, pomasowali i tyle. Bez informacji co poprawić, bez ćwiczeń. Bez dogłębnej analizy problemu. Naszczęście po czasie trafi się na specjalistów, ale niestety co wydałeś to nie odzyskasz.
 
Ogólnie wygląda jak crossfit pod inną marką? Chyba amazfit w to inwestował, albo jest/był twarzą dyscypliny.





Uważam, że sporo osób by w to poszło, gdyby nie jedno ale. Miejsce w domu. Aktualnie ceny mieszkań/domów są pojebane i gdy ktoś ciężką pracą nie odziedziczył mieszkania lub działki to musi sporo oszczędzić by móc pozwolić sobie na mieszkanie o sporej przestrzeni. Obstawiam, że conajmniej 70% ludzi z możliwościami zainwestowało by w drabinki, kilka keetli ławkę i bramę by mieć wygodę treningu w domu.



I tu się zgodzę pośrednio. Wiadomo, że ktoś kto miał problem może znać jego rozwiązanie, ale niekoniecznie musi to zadziałać na inną osobę. Stety/niestety każdy z nas inaczej reaguje na wszystko co nas otacza. Jeden zaśnie przy tv, inny musi mieć ciszę. Jeden będzie się stresować, inny będzie miał wywalone. Po X latach można mieć różne schorzenia, różne przerosty i jak wspomniałeś inne położenie ciała co już diametralnie zmieni działanie ćwiczenia. Niestety wszystko zależy od tego na kogo trafimy. Wiadomo, że ciężko po jednej sesji naprawić problem, ale sam trafiłem kiedyś na ludzi co ponastwiali, pomasowali i tyle. Bez informacji co poprawić, bez ćwiczeń. Bez dogłębnej analizy problemu. Naszczęście po czasie trafi się na specjalistów, ale niestety co wydałeś to nie odzyskasz.
No tak, wszystko zależy od człowieka. Zarówno terapeuty jak i pacjenta. Z doświadczenia Ci powiem : zalecalem ludziom różne ćwiczenia do wykonywania w domu, może z 1 procent wykonywało. To też się wziąłem na sposób i zalecam tylko ćwiczenia oddechowe, bo to ludzie chętnie wykonują a wyjątkowo upartym mówię , żeby do mnie przychodzili regularnie - od tego jestem by ich naprawiać (choć by sami mogli) :fjedzia:
 
Absolutnie wszystkie.

Nie wiem o co konkretnie pytasz
ciekawy jestem czy robicie np izometrie pokonującą, praktycznie nie widuje tego na siłowniach. Samemu ogólnie wykonuje rzadko ćwiczenia typowo izometryczne chociaż np wszelaka rotacja w izometrii wchodzi mi super.
 
ciekawy jestem czy robicie np izometrie pokonującą, praktycznie nie widuje tego na siłowniach. Samemu ogólnie wykonuje rzadko ćwiczenia typowo izometryczne chociaż np wszelaka rotacja w izometrii wchodzi mi super.
Oczywiście, izometria to najważniejszy element treningu. Najbardziej kształtuje siłę. Obecnie realizuje hybrydę pozycji jogicznych z komponentem obciążenia

Jakieś różne pozycje wojownika itp + odwrócony oddech

To mi w zasadzie najmocniej rozwija skille w walce.
 
zaczalem miesiac temu, poniedzialek sroda piatek.. calkiem spoko jak na razie
ja realizuje to co pisałem kilka stron wcześniej, mam swój niezmienny core planu składający się z ćwiczeń złożonych (wielostawy) + 2 ćwiczenia zmienne + 1 akcesoria zmienne per periodyzacja. Planuje to kontynuować i przećwiczyć tak cały 26' i zobaczyć jaki będzie efekt, na razie widzę same plusy. Wcześniej robiłem po prostu zmienny FBW 3x w tygodniu i też sobie chwaliłem.
 
ja realizuje to co pisałem kilka stron wcześniej, mam swój niezmienny core planu składający się z ćwiczeń złożonych (wielostawy) + 2 ćwiczenia zmienne + 1 akcesoria zmienne per periodyzacja. Planuje to kontynuować i przećwiczyć tak cały 26' i zobaczyć jaki będzie efekt, na razie widzę same plusy. Wcześniej robiłem po prostu zmienny FBW 3x w tygodniu i też sobie chwaliłem.
Podlinkujesz?
 
Robert Rutkowski jesli sie nie myle to w przelosci mial problem alkoholowy/narkotykowy, wyszedl z tego i teraz pomaga ludziom z tego wyjsc.
Przecież ten chłop jest nawiedzony. W większości wywiadów zaprzecza sam sobie i rzuca te same populizmy poparte jakimiś badaniami z których połowa jest wyciągnięta z dupy.
 
Back
Top