Seriale

Da się to download? Klikam download i nic się nie dzieje, nie downloaduje :(
da się. Kliknij w ten link, a potem w okienku filmu masz trzy kropki po prawej, klikasz w nie i dajesz "pobierz", wtedy się pobiera. Tak robisz z każdym epizodem.

na bitchute wpisujesz w wyszukiwarkę "Maximilian - Episode 1 (2017 Miniseries)", potem kolejne te same wpisy, zmieniasz tylko liczby (lub rozwijasz opis i tam masz link do kolejnego epizodu). Włączasz odcinek, wtedy strzałka w dół "pobierz" i dopiero w nowym oknie masz trzy kropki

link do bitchute:
 
da się. Kliknij w ten link, a potem w okienku filmu masz trzy kropki po prawej, klikasz w nie i dajesz "pobierz", wtedy się pobiera. Tak robisz z każdym epizodem.

na bitchute wpisujesz w wyszukiwarkę "Maximilian - Episode 1 (2017 Miniseries)", potem kolejne te same wpisy, zmieniasz tylko liczby. Włączasz odcinek, wtedy strzałka w dół "pobierz" i dopiero w nowym oknie masz trzy kropki

link do bitchute:
:pray:
 
Rhea Seehorn !


96-33632.png.webp


O tym będzie nowy serial? Jesse we have to cook.

:jjsmile:
 
Będę oryginalny, ale dopiero pierwszy raz Zagubionych (Lost). I od trzeciego sezonu mam uczucie, że będą dokładać ciągle tajemnic, a nikt ich nie rozwiąże i jak serial się skończy to będę wkurwiony, bo się nie okaże co z tymi liczbami z komputera etc. Mam rację? Oczywiście bez spoilerów, tylko potwierdźcie/zanegujcie moje obawy. Bo mam trochę ochotę pierdolnąć to i wrócić za jakiś czas, pomimo, że pierwsze dwa sezony były rewelacyjne, ale czułem że te tajemnice które najbardziej wciągają nigdy nie zostaną rozwiązane.
 
Będę oryginalny, ale dopiero pierwszy raz Zagubionych (Lost). I od trzeciego sezonu mam uczucie, że będą dokładać ciągle tajemnic, a nikt ich nie rozwiąże i jak serial się skończy to będę wkurwiony, bo się nie okaże co z tymi liczbami z komputera etc. Mam rację? Oczywiście bez spoilerów, tylko potwierdźcie/zanegujcie moje obawy. Bo mam trochę ochotę pierdolnąć to i wrócić za jakiś czas, pomimo, że pierwsze dwa sezony były rewelacyjne, ale czułem że te tajemnice które najbardziej wciągają nigdy nie zostaną rozwiązane.
giphy-downsized.gif

słusznie podejrzewasz
 
Będę oryginalny, ale dopiero pierwszy raz Zagubionych (Lost). I od trzeciego sezonu mam uczucie, że będą dokładać ciągle tajemnic, a nikt ich nie rozwiąże i jak serial się skończy to będę wkurwiony, bo się nie okaże co z tymi liczbami z komputera etc. Mam rację? Oczywiście bez spoilerów, tylko potwierdźcie/zanegujcie moje obawy. Bo mam trochę ochotę pierdolnąć to i wrócić za jakiś czas, pomimo, że pierwsze dwa sezony były rewelacyjne, ale czułem że te tajemnice które najbardziej wciągają nigdy nie zostaną rozwiązane.
Mogę się mylić, ale z tego co pamiętam to jednak większość zagadek i tajemnic była w jakiś sposób wyjaśniona. Najwięcej zastrzeżeń i kontrowersji jest chyba już do samego zakończenia serialu. Lost ma sporo ewidentnych wad, ale ja tam mimo wszystko mam sentyment do niego.
Ale i tak mój nr 1 jeśli chodzi o seriale "mystery" to zdecydowanie Leftovers.

 
Skończyłem ostatnio Mobland. Serial to bardzo dobra gangsterska historia osadzona w realiach brytyjskiego przestępczego świata.
Plusy:

Hardy i cała budowa postaci jaką zaprezentował. Spokój, charyzma, skupienie, pewność siebie i bycie niebezpieczną bestią kiedy to potrzebne - prawdziwa siła a nie tandetne pozerstwo. Harry to gość bardzo inteligentny, sprytny i cierpliwy.

Maeve - szatan w czystej postaci. Do szpiku kości zepsuta, wyrachowana, zła i sprytna bestia.

Conrad - Brosnan świetnie zagrał króla londyńskiego podziemia. Stracił u mnie jednak na byciu rozgrywanym przez Maeve i fakcie, że sam pogubił się w swojej grze i trochę dopadło go życie.

Richie - Geoff Bell jest niczym gość stworzony przez Boga z misją - Ty będziesz grać w filmach gangsterskich zakapiorów i typów z pod ciemnej gwiazdy.

Seraphina - jedyna z kobiecych postaci wokół najbliższego otoczenia Harriganów prócz Maeve, która myśli, potrafi planować i jest ogarnięta.

Klimatyczne wnętrza, dobrze ubrani ludzie i cała otoczka twierdzy rodziny Harriganów sprawiają, że oglądało mi się to przyjemnie pod względem wizualnym.


Minusy (w oparciu o moje spojrzenie na świat):

Kobiece postacie jak żona i córka Harry’ego, żona Kevina. Gdyby nie prywatne gry prowadzone przez wyżej wymienione, Harriganowie mieliby dużo mniej problemów.

Żona Harry’ego w kryzysie mentalnym, śpiewająca najbliższej nowo poznanej kobiecie większość szczegółów z życia jej i męża. Swoimi działaniami osłabiała pozycję męża i skupiała na sobie uwagę Conrada i Maeve.

Córka, która chcąc studiować psychologię i zarabiać na poradach dla ludzi jak mają żyć, puszcza się z najgorszym wymoczkiem w promieniu kilkunastu kilometrów, narzędziem babci i pierdolniętym do granic możliwości Edem, sprawiając ojcu i matce sporo problemów.

Żona Kevina, ex kochanka jego ojca, grająca na kilka frontów i sama nie wiedząca na kim chce się odegrać i z kim sypiać.

„Wielka i potężna Kat”, która nie wiadomo kim dokładnie jest, posiada ogromną władzę, zasoby i próbuje być największym samcem alfa - trochę przerysowane, sztuczne i na siłę.


Mimo wymienionych minusów, serial mi się podobał, wciągnął mnie, lubię taki styl opowiadania historii. Cieszę się, że Guy Ritchie miał swój udział w produkcji. Mężczyźni wygrali choć scenarzyści robili co mogli aby kobiety osłabiały ich siłę i pozycję. Historia Harry’ego świetnie pokazuje silną postać w której widzę tragizm i sprzeczności.
Oddanie, lojalność na rzecz Harriganów przypłacił brakami w prowadzeniu żony i córki jako lider. Obchodzi się z żoną jak z jajkiem a to ona to jej działania były głupie i nieprzemyślane.
Kevin jako złamany wewnętrznie człowiek po tragedii, która mu się przydarzyła także jest dla mnie znakiem zapytania. Czy aby na pewno udźwignie ciężar po powrocie rodziców z więzienia? Być może kulka w głowę gwałciciela była jego uzdrowieniem… Przyjaźń z Harrym powinna mu pomóc.

Scena z Conradem w więzieniu odzyskującym jakby dawny blask, agresję i werwę super. Liczę, że Brosnan stanie na wysokości zadania i pokaże siłę, nie dając się tak łatwo Maeve. Liczę, że okaże się bardziej wyrafinowanym strategiem zamiast emocjonalnie strzelać do przyjaciela na wieczornej kolacji.

Co z Eddiem? Narzędzie babci. Ja odstrzeliłbym go przy najbliższej okazji. Nie wyjdzie na ludzi. Słaby mentalnie patus.

Takim dziadkom chyba nie odmówiłbym przyjścia na wigilię.:awesome:

Czekam na drugi sezon.

8/10
 
Dodam jeszcze, że oglądając Mobland i analizując relacje bohaterów w serialu przypomniał mi się zabieg, który stosuje Taylor Sheridan.

Twarda, dominująca i męska postać jest osłabiana przez kobietę. Coś w stylu Ripa i Beth.

Nie skończyłem jeszcze Yellowstone i całego uniwersum Sheridana, więc nie spoilerujcie.
 
Będę oryginalny, ale dopiero pierwszy raz Zagubionych (Lost). I od trzeciego sezonu mam uczucie, że będą dokładać ciągle tajemnic, a nikt ich nie rozwiąże i jak serial się skończy to będę wkurwiony, bo się nie okaże co z tymi liczbami z komputera etc. Mam rację? Oczywiście bez spoilerów, tylko potwierdźcie/zanegujcie moje obawy. Bo mam trochę ochotę pierdolnąć to i wrócić za jakiś czas, pomimo, że pierwsze dwa sezony były rewelacyjne, ale czułem że te tajemnice które najbardziej wciągają nigdy nie zostaną rozwiązane.
Też niedawno zaczęliśmy z żoną oglądać po raz pierwszy i zraził nas ten ostatni sezon. Jakieś teleporty, chuje muje i nie skończyliśmy. Nie ma nawet ochoty do tego wracać.
 
Czy w Supernatural każdy odcinek to będzie inny case - procedural czy będą też odcinki powiązane fabularnie? Niby szukają ojca ale trochę tego mało...
 
Czy w Supernatural każdy odcinek to będzie inny case - procedural czy będą też odcinki powiązane fabularnie? Niby szukają ojca ale trochę tego mało
Początkowe sezony to taki mały miszmasz. Historie zamykają się w pojedynczych odcinkach trochę także X-files, ale też są odcinki pchające główna fabułe do przodu. Dla mnie plusem też jest że w pózniejszych sezona czasami "odgrzewają" postacie z wcześniejszych sezonów.
 
Skończyłem ostatnio Mobland. Serial to bardzo dobra gangsterska historia osadzona w realiach brytyjskiego przestępczego świata.
Plusy:

Hardy i cała budowa postaci jaką zaprezentował. Spokój, charyzma, skupienie, pewność siebie i bycie niebezpieczną bestią kiedy to potrzebne - prawdziwa siła a nie tandetne pozerstwo. Harry to gość bardzo inteligentny, sprytny i cierpliwy.

Maeve - szatan w czystej postaci. Do szpiku kości zepsuta, wyrachowana, zła i sprytna bestia.

Conrad - Brosnan świetnie zagrał króla londyńskiego podziemia. Stracił u mnie jednak na byciu rozgrywanym przez Maeve i fakcie, że sam pogubił się w swojej grze i trochę dopadło go życie.

Richie - Geoff Bell jest niczym gość stworzony przez Boga z misją - Ty będziesz grać w filmach gangsterskich zakapiorów i typów z pod ciemnej gwiazdy.

Seraphina - jedyna z kobiecych postaci wokół najbliższego otoczenia Harriganów prócz Maeve, która myśli, potrafi planować i jest ogarnięta.

Klimatyczne wnętrza, dobrze ubrani ludzie i cała otoczka twierdzy rodziny Harriganów sprawiają, że oglądało mi się to przyjemnie pod względem wizualnym.


Minusy (w oparciu o moje spojrzenie na świat):

Kobiece postacie jak żona i córka Harry’ego, żona Kevina. Gdyby nie prywatne gry prowadzone przez wyżej wymienione, Harriganowie mieliby dużo mniej problemów.

Żona Harry’ego w kryzysie mentalnym, śpiewająca najbliższej nowo poznanej kobiecie większość szczegółów z życia jej i męża. Swoimi działaniami osłabiała pozycję męża i skupiała na sobie uwagę Conrada i Maeve.

Córka, która chcąc studiować psychologię i zarabiać na poradach dla ludzi jak mają żyć, puszcza się z najgorszym wymoczkiem w promieniu kilkunastu kilometrów, narzędziem babci i pierdolniętym do granic możliwości Edem, sprawiając ojcu i matce sporo problemów.

Żona Kevina, ex kochanka jego ojca, grająca na kilka frontów i sama nie wiedząca na kim chce się odegrać i z kim sypiać.

„Wielka i potężna Kat”, która nie wiadomo kim dokładnie jest, posiada ogromną władzę, zasoby i próbuje być największym samcem alfa - trochę przerysowane, sztuczne i na siłę.


Mimo wymienionych minusów, serial mi się podobał, wciągnął mnie, lubię taki styl opowiadania historii. Cieszę się, że Guy Ritchie miał swój udział w produkcji. Mężczyźni wygrali choć scenarzyści robili co mogli aby kobiety osłabiały ich siłę i pozycję. Historia Harry’ego świetnie pokazuje silną postać w której widzę tragizm i sprzeczności.
Oddanie, lojalność na rzecz Harriganów przypłacił brakami w prowadzeniu żony i córki jako lider. Obchodzi się z żoną jak z jajkiem a to ona to jej działania były głupie i nieprzemyślane.
Kevin jako złamany wewnętrznie człowiek po tragedii, która mu się przydarzyła także jest dla mnie znakiem zapytania. Czy aby na pewno udźwignie ciężar po powrocie rodziców z więzienia? Być może kulka w głowę gwałciciela była jego uzdrowieniem… Przyjaźń z Harrym powinna mu pomóc.

Scena z Conradem w więzieniu odzyskującym jakby dawny blask, agresję i werwę super. Liczę, że Brosnan stanie na wysokości zadania i pokaże siłę, nie dając się tak łatwo Maeve. Liczę, że okaże się bardziej wyrafinowanym strategiem zamiast emocjonalnie strzelać do przyjaciela na wieczornej kolacji.

Co z Eddiem? Narzędzie babci. Ja odstrzeliłbym go przy najbliższej okazji. Nie wyjdzie na ludzi. Słaby mentalnie patus.

Takim dziadkom chyba nie odmówiłbym przyjścia na wigilię.:awesome:

Czekam na drugi sezon.

8/10


Całościowo się zgadzam, z wyjątkiem opini dotyczącej Conrada:

Postać Conrada to psychol sadysta, bez skrupułów i moralności ale niezbyt rozgarnięty,(świetnie zagrany przez Brosnana) coraz bardziej popadający w obłęd, zresztą jak trochę wynika z opowieści, być może całe imperium powstało przy gremialnym udziale Meave, która też z wiekiem popada w coraz większy obłęd a która w tym duecie była mózgiem a Conrad mięśniami.
 
Całościowo się zgadzam, z wyjątkiem opini dotyczącej Conrada:

Postać Conrada to psychol sadysta, bez skrupułów i moralności ale niezbyt rozgarnięty,(świetnie zagrany przez Brosnana) coraz bardziej popadający w obłęd, zresztą jak trochę wynika z opowieści, być może całe imperium powstało przy gremialnym udziale Meave, która też z wiekiem popada w coraz większy obłęd a która w tym duecie była mózgiem a Conrad mięśniami.
Bardziej doceniłem właśnie grę Brosnana niż samą charakterystykę postaci Conrada. Im bardziej myślę o postaci „głowy rodziny”, to nasuwają mi się podobne wnioski i stwierdzam, że Meave i Conrad są siebie warci.

Meave w większości przypadków w serialu wydaje się być prawdziwym liderem działającym zza kulis. Pamiętam Kevina, który wspomniał, że matka gromadzi wokół siebie ludzi i tworzy z nich potwory. Rozmowa przez telefon Conrada i Meave, która porównuje się do matki natury moim zdaniem potwierdza to wszystko.
To zła do szpiku kości wiedźma, która myśli, planuje, mianując się przy okazji przeznaczeniem i strażnikiem dziedzictwa rodziny.

Conrad i Meave to mieszanka wybuchowa.

Co myślisz o ostatniej scenie w której Harry dostaje kosę od żony w kuchni? Zastanawia mnie jak potoczy się relacja rodzinna Harry-Jan-Gina.

Gwoździem do trumny mojego ulubionego bohatera byłby fakt, że Gina zaszła w ciążę z Eddiem. Nie wykluczam takiej sytuacji.
 
Nowy Alien mocno pozytywne recki, chociaż w dzisiejszych czasach gówno to znaczy, ale Noah Hawley jednak poziom trzyma, więc może rzeczywiście będzie dobrze.
 
Ostatnio przejrzałem sobie oceny na FW i wychodzi, że to mój serial dekady. Nic lepszego TV nie wypluła w ostatnim dziesięcioleciu. :antonio:


o to?
a
yanek #gejzpasji wytrzymałem 20 sekund (pozdro AI!) (@zyd_z_pasji) ::  Wykop.pl


włoskie to może być dobre, gomorra mi kiedyś siadła wyśmienicie, chociaż bodaj po 2/3 sezonie już nigdy nie dokończyłem całości
 
o to?
a
yanek #gejzpasji wytrzymałem 20 sekund (pozdro AI!) (@zyd_z_pasji) ::  Wykop.pl


włoskie to może być dobre, gomorra mi kiedyś siadła wyśmienicie, chociaż bodaj po 2/3 sezonie już nigdy nie dokończyłem całości
To nie gówno. To jedna z rozpoczętych i niedokończonych historii na moim kinowym koncie. Obejrzałem niewiele a już zrobiło klimat i wrażenie. Atmosferę można kroić nożem.
 
o to?
a
yanek #gejzpasji wytrzymałem 20 sekund (pozdro AI!) (@zyd_z_pasji) ::  Wykop.pl


włoskie to może być dobre, gomorra mi kiedyś siadła wyśmienicie, chociaż bodaj po 2/3 sezonie już nigdy nie dokończyłem całości
Za serial odpowiada ekipa od Gomorry, Suburry i drugiego Sicario. Chyba tylko pierwszy sezon True Detective zrobił na mnie takie wrażenie.
 
Back
Top