Prosta Sprawa (2024) - wczoraj obejrzałem trzy epy zachęcony poniższym wpisem i naprawdę fajnie się to ogląda. Zapowiada się świetną polska produkcja, dla mnie zdecydowanie lepsza od niezłego Reachera z Prime.
"Mateusz Damięcki jako polski Reacher kontra gangusy w Jeleniej Górze. Ależ pozytywne zaskoczenie. Totalnie nie spodziewałem się, że to będzie aż takie dobre - niby "Furioza" to nie był najgorszy paździerz a całkiem oglądalne filmidło, ale "Prosta sprawa" od tych samych twórców stoi jakieś kilka półek wyżej. Realizacyjnie nie ma się absolutnie do niczego przyczepić, co jest o tyle zaskakujące, że dotychczasowe seriale oryginalne Canal+ w stylu "Żmijowiska" niekoniecznie dowoziły w tym aspekcie, ogólnie rzadko kiedy dowoziły w jakimkolwiek aspekcie - no nie były to najlepsze odcinkowe kawałki telewizji, jakie można było zobaczyć.
I o ile tutaj pierwszy odcinek też nie zapowiadał jakiegoś świetnego serialu a bardziej co najwyżej niezłe patrzydło, tak z każdym kolejnym odcinkiem jest coraz lepiej i wciąga to niesamowicie. Porównanie do "Reachera" nasuwa się samo (powieści Chmielarza nie czytałem, ale pewnie jakieś inspiracje twórczością Lee Childa można i tam odnotować) ale, i piszę to z pełną odpowiedzialnością, jest to od serialu amazon prime dużo lepsze.
Mateusz Damięcki jako bezimienny protagonista sprawdza się świetnie - ma odpowiednią prezencję, charyzmę i dobrze wygląda poobijany i umazany krwią - koleś jak najbardziej może stać się w krótkim czasie naszą rodzimą gwiazdą kina akcji. Ale najciekawsze postaci i występy to oczywiście gangusy, z Piotrem Adamczykiem w roli Kazika na czele - widać tutaj świadomą kontynuację postaci zagranej przez niego w "Hawkeye'u", choć tutaj już na pełnej - oczywiście znalazły się też małe nawiązania do roli Papieża. Objawienie dla mnie to z kolei Mateusz Kmiecik jako Czacha - z początku zwykły przyboczny łysy gangus, w trakcie trwania serialu staje się na spokojnie jedną z ciekawszych i lepiej napisanych postaci. Chłopaki z Czech też dają radę - ogólnie jest to wszystko zagrane super i nie ma się do czego przyczepić.
Sama historia choć schematyczna i typowo westernowa, to sprawdza się bardzo dobrze - ma odpowiednie tempo, jest nieźle rozpisana i co najważniejsze wciąga - łyka się te 6 odcinków bardzo szybko mając ochotę na więcej i drugi sezon chyba powstanie, bo ostania scena jak najbardziej kontynuację zapowiada. Co mogę więcej dodać - wszystkim fanom akcyjniaków mocno polecam, bo serial jest naprawdę bardzo dobry. Ogromne pozytywne zaskoczenie."