To prawda, prowadzi. Ale kto ich myli i skąd to przypuszczenie, bo nie mam pojęcia?
Sam znam dobrze zasymilowanych Turków, ale jednak nie zmienia to pewnych smutnych faktów:
W najnowszym raporcie Europolu, Turcja została wymieniona jako jedno z głównych centrów zorganizowanej przestępczości w Europie. Przestępcy z tego kraju zajmują się głównie handlem narkotykami, w tym kokainą i konopiami, oraz praniem pieniędzy.
infosecurity24.pl
W najnowszym raporcie Europolu
, Turcja została wymieniona jako jedno z głównych centrów zorganizowanej przestępczości w Europie. Przestępcy z tego kraju zajmują się głównie handlem narkotykami, w tym kokainą i konopiami, oraz praniem pieniędzy.
Raport Europolu wskazuje, że osoby pochodzące z Turcji często stanowią część transnarodowych struktur przestępczych, współpracujących z sieciami
z Belgii, Holandii i Niemiec. Z kolei główne kraje działalności tych grup to Belgia, Kolumbia, Ekwador, Francja, Niemcy, Holandia, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria i Turcja.
Rola Turcji w globalnym handlu narkotykami i przemycie imigrantów
Jak pisze w swych tekstach, przebywający w
Szwecji turecki dziennikarz Abdullah Bozkurt, twórca portalu „Nordic Research & Monitoring Network” nie jest to zaskakujące. Biorąc pod uwagę rolę administracji Erdogana w przekształceniu Turcji w jedno z centralnych miejsc globalnego handlu kokainą,
Tureckie sieci przestępcze odgrywają wiodącą rolę w handlu konopiami oraz innych narkotyków, korzystając z powiązań w obrębie Unii Europejskiej i poza nią, a także ze strategicznego położenia Turcji. Ze względu na swoje położenie,
kraj ten jest również kluczowym punktem przemytu migrantów, co przynosi tureckim sieciom przestępczym ogromne zyski, a jednocześnie dostarcza władzom narzędzie polityczne do wywierania presji na Unię Europejską. Abdullah Bozkurt uważa, że turecka Narodowa Organizacja Wywiadowcza (Milli İstihbarat Teşkilatı, MIT – przyp. red.) ściśle monitoruje te sieci, nie tylko w celu identyfikacji słabych punktów w innych krajach, ale także w celu realizacji politycznych celów tureckiego rządu.
Handel bronią
Według raportu Europolu, Turcja wyłania się również jako
główny kraj pochodzenia nielegalnej broni palnej przemycanej do Europy. Większość nielegalnej broni palnej w obiegu pochodzi z tamtejszych fabryk zbrojeniowych, które są przerabiane lub produkowane w tajnych warsztatach.
Krwawe starcia tureckich gangów w Europie
Tureckie gangi prowadzą też na terenie Europy bezwzględną
krwawą walkę o wpływy. Jak pisze na ten temat serwis internetowy „Organized Crime and Corruption Reporting Project” (OCCRP), w maju br. został zastrzelony w Barcelonie Ilmettin Aytekin ps. „Tekin Orzeł” lub „Tekin Kartal”. Jego brat, Hüseyin Baybaşin, niegdyś znany jako „Pablo Escobar Europy,” odbywa obecnie karę dożywotniego więzienia w Holandii za przemyt narkotyków. Również członek jego rodziny Abdullah Baybaşin, poruszający się obecnie na wózku inwalidzkim po postrzeleniu w latach 80., został skazany w Wielkiej Brytanii w 2006 roku za przemyt heroiny. Kierował on gangiem, znanym jako „Hackney Bombers” lub „Hackney Turks” odpowiedzialnym za dostarczenie 90 procent heroiny w Wielkiej Brytanii.
Trzy tygodnie później, trzy osoby zostały ranne podczas strzelaniny z samochodu pod restauracją w Londynie. Brytyjska policja podejrzewa, że za tym zamachem stoi gang z północnego Londynu, zwany „Tottenham Turks” i jego celem byli członkowie „Hackney Turks.” Członkowie „Tottenham Turks” są głównie etnicznymi Turkami, podczas gdy „Hackney Turks” związani z klanem Baybaşin, to głównie Kurdowie.
Polecam zapoznać się z całością artykułu ;-)
“Osmanen Germania BC” powstał jako klub bokserski zaledwie trzy lata temu. Jednak w krótkim czasie rozrósł się do liczebności od 400 do 2,5 tys. członków zgrupowanych w 33 oddziałach. Gang ma swoich członków także w Austrii, Szwajcarii, Szwecji i Turcji. To właśnie Turcy założyli grupę przestępczą na co wskazuje sama nazwa gangu, wzięta od dynastii przez 600 lat panującej nad tureckim sułtanatem. “Osmanowie” szybko wyrąbali sobie miejsce w przestępczym podziemiu, w którym trudnili się pobieranie haraczy, zmuszaniem do prostytucji, handlem bronią i narkotykami. Szczególnie ostro konkurowali z kurdyjskim gangiem Bahoz. Działalność “Osmanen Germania” miała bowiem także aspekt polityczny.
MSW Nadrenii Północnej-Westfalii twierdzi, że gang “Osmanen Germania” jest ściśle związany z rządzącą Turcją Partią Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). Sprawę tych powiązań bada już Krajowy Urząd Kryminalny (LKA) Badenii-Wirtembergii. Gang miał się kontaktować z Unią Europejskich Demokratów Tureckich (UETD), która według niemieckich śledczych jest ekspozyturą tureckiej partii rządzącej w Unii Europejskiej, ale też z przedstawicielami tureckiego Ministerstwa Sprawiedliwości. MSW Nadrenii Północnej-Westfalii twierdzi, że “Osmanen Germania” upowszechniają “poglądy turecko-nacjonalistyczne, częściowo skrajnie prawicowe” – jak cytuje telewizja Polsat News. Ochraniali też imprezy organizowane przez UETD i inne organizacje sympatyzujące z władzami Turcji.
“Osmanowie” czuli się w Niemczech tak pewnie, że nagrali klip muzyczny o jednoznacznym przekazie. “Przejmiemy cały kraj” – zapowiadają w nim członkowie klubu.