Dwie historyjki jakie ludzie to kurwy i głupki.
Moja znajoma ma rodzinną firmę na ziemi kłodzkiej. Koparki, ciężarówki, ogólnie ciężki sprzęt i sprzedaż kruszyw. Wrzuciła na relację że pojechali busem zawieźć do Wrocławia pełne worki piachu. Sobie myślę co do chuja, przecież to jakaś głupota jechać ponad 100km żeby zawieźć 50 worków piochu. Można dużo lepiej pomóc i łatwiej. No i patrzę na tej relacji a oni worki układają kurwa pod biedronką i jej dopisek „chłopaki dali z siebie wszystko, działamy, jestem dumna”.
Napisałem do niej i mówię, po chuj biedronkę zabezpieczacie? Przecież ich stać na powódź, ludzi trzeba zabezpieczyć.
A ona mi normalnie, że dostali zlecenie z biedronki. No co za kurewstwo. Jakby nie mam nic przeciwko zarabianiu, mają taki profil firmy, jest zlecenie, można uczciwie zarobić, ale te kurwa podpisy na instagramie jakby ratowali ludzi to już szczyt kurewstwa. A w najbardziej potrzebującym, swoim rejonie nic nie zrobili, żadnej koparki ani ciężarówki nie udostępnili nawet na jeden dzień.
Inny temat, przypomniała mi się rozmowa z klientem u którego robiłem jakoś w maju. Kupił stary dom w pobliżu tego suchego zbiornika w Szalejowie w kotlinie kłodzkiej. I mówił mi że to inwestycja bo on jest przekonany, że wojt albo starosta będzie kazał ten zbiornik zalać wodą żeby zrobić wokół niego kompleks wypoczynkowy przy górskim „jeziorze”. No to się kurwa zdziwił
A tu taka ciekawostka, rękawy ochronne. Mega sprawa. Rozwinęli tego łącznie tylko albo aż kilometr. Gdyby gmina miała takich na wszelki wypadek 5-7km to by elegancko pomogło w takich sytuacjach.
View attachment 108859