Podludzie


Wulgarny rap na cmentarzu, taniec na grobie. Prokuratura: brak znamion czynu zabronionego​


Nakręcenie wulgarnego teledysku na cmentarzu to dowód, na ogromną potrzebę zaistnienia, ale też braku świętości. To taniec na grobach naszych wartości - mówi psycholog Krystyna Popiołek.



Na platformie YouTube w połowie maja pojawił się teledysk rapera BoBo z Bytomia. Zatytułowany "Je...ć te ku..y" materiał nakręcono na podwórku jednego z familoków, w jakimś tunelu z napisem "CHWDP" i "Je..ć psy", a także na cmentarzu. Nagranie zobaczyło już 16 tysięcy osób.

W teledysku wystąpił Łukasz Z. ps. "Zajączek" z kibolskiego gangu Psycho Fans​

Raperowi towarzyszy grupka tancerek z kominiarkami na twarzy. W roli statysty występuje też Łukasz Z. ps. "Zajączek". To znany pseudokibic Ruchu Chorzów karany przed laty za udział w pobiciu meksykańskich marynarzy na plaży w Gdyni. W czerwcu 2023 r. za udział w kibolskim gangu Psycho Fans i szereg brutalnych przestępstw został nieprawomocnie skazany na 10 lat więzienia. Teraz w katowickim sądzie ma kolejny proces, w którym odpowiada za kierowanie własnym gangiem. W obu sprawach obciążające go zeznania złożyli współpracujący z prokuraturą koledzy z Psycho Fans.

Teledysk BoBo jest bardzo wulgarny. Gdyby go zacytować, co drugie słowo trzeba byłoby kropkować. Raper śpiewa w nim, że 12 lat siedział w więzieniu za bicie konfidentów. Podkreśla, że gardzi takimi ludźmi i należy sikać na ich groby. Twierdzi, iż jego świat jest czarno-biały, a wymówki są dla słabych. - Je..ć te ku..y - wtóruje mu "Zajączek".

Prokuratura w teledysku nie dopatrzyła się znamion przestępstwa​

Na wideoklipie co chwilę widać sceny kręcone na cmentarzu. Jedna z zamaskowanych dziewczyn tańczy tam na nagrobnej płycie, inna wypina tyłek, stojąc na pniu ściętego drzewa. Cały czas padają wulgaryzmy.

Prokuratura w Bytomiu otrzymała zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa znieważenia miejsca pochówku. Na zlecenie śledczych bytomscy policjanci przeanalizowali nagranie i stwierdzili, że nie są w stanie ustalić nekropolii, na której zrealizowano teledysk. Ostatecznie prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie.

- Referent nie dopatrzył się w nagraniu znamion czynu zabronionego — wyjaśnia prokurator Karina Kamińska-Synowiec, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Bytomiu. Podkreśla, że kobieta na nagraniu tańczy na nieopisanej płycie nagrobnej. - Jeśli decyzja o odmowie się uprawomocni, skierujemy sprawę do policji, aby poprowadziła je pod kątem nieobyczajnego występku. To wykroczenie — zapowiada wiceszefowa bytomskiej prokuratury.

 

Oglądający podcast koszykarski też niezadowoleni z okazjonalnej obecności podludzia gortata.
Dowcip z komentarzy: "dlaczego Trzaskowski przegrał wybory? Bo Gortat liczył mu głosy. "
 

Dorosły facet molestowany.


BETA.gif

 
z cyklu obyczaje dzikich...

Młodzi mieszkańcy wioski Mangun w nigeryjskim stanie Plateau nękanej częstymi atakami uzbrojonych band zatrzymali autobus wiozący weselników, którzy zgubili drogę i zabili ośmiu pasażerów, bo sądzili, że to kolejny napad — poinformował w sobotę rzecznik policji stanowej, Alabo Alfreda.


Około 30 osób podróżowało w piątek w nocy autobusem z Zarii w stanie Kaduna, do miejscowości Pau w sąsiednim stanie Plateau, gdzie mieli wziąć udział w uroczystościach weselnych. Ale kierowca wjechał w niewłaściwą drogę i znalazł się w wiosce Mangun, gdzie zatrzymała go grupa młodych osób. Kierowca, który wyszedł z autobusu, zginął jako pierwszy, później tłum podpalił pojazd wraz ze znajdującymi się w nim ludźmi.

Jechali na wesele i zgubili drogę. Doszło do tragedii​

Policja poinformowała w sobotę, że siedem osób spłonęło w autobusie, jedna zmarła w sobotę rano, a 21 przebywa w szpitalu. Według Nigeryjskiej Agencji Informacyjnej (NAN) wśród ofiar są kobiety i dzieci oraz ojciec, brat i wujek pana młodego.
Atak skomentował gubernator stanu Plateau, Caleb Mutfwang. Przyznał, że region, w którym do niego doszło, od ponad miesiąca cierpi z powodu częstych ataków terrorystycznych, które skutkują licznymi zabójstwami i masowymi przesiedleniami, ale, jak dodał, "ataki te nie usprawiedliwiają tak bezsensownego aktu wobec niewinnych pasażerów". Gubernator, który odwiedził w szpitalu rannych podróżnych, obiecał pokryć koszty ich leczenia.

W sobotę wieczorem policja poinformowała, że zatrzymała 22 młodych mieszkańców wioski podejrzanych o napad.
Według opublikowanego w maju raportu Amnesty International, w stanie Plateau w ciągu minionych dwóch lat rządów obecnego prezydenta Boli Tinubu w bandyckich napadach zginęło co najmniej 2,7 tys. osób. Organizacja winą za brak bezpieczeństwa w kraju obarczyła władze Nigerii, które "nie chronią prawa do życia, nietykalności cielesnej, wolności i bezpieczeństwa dziesiątek tysięcy ludzi, co kosztowało tysiące istnień i stworzyło potencjalny kryzys humanitarny w wielu północnych stanach"



takie afrykańskie Resident Evil

:fjedzia:
 
takie tam daily od muzułmańskich podludzi

Zamachowiec zdetonował ładunek wybuchowy w kościele św. Eliasza w stolicy Syrii, Damaszku - podał w niedzielę Reuters. W oparciu o dwa niezależne źródła agencja przekazała, że w wyniku eksplozji zginęło co najmniej 15 osób.
Potężna eksplozja w Damaszku. Zamach w kościele w Syrii



Do potężnej eksplozji doszło w kościele Świętego Eliasza w dzielnicy Dweila w stolicy Syrii, Damaszku. Z relacji świadków przytaczanej przez agencję Reutera wynika, że za eksplozją stoi zamachowiec-samobójca, który zdetonował pas z ładunkiem wybuchowym. Na miejscu są już siły bezpieczeństwa, które otoczyły teren kordonem.

Syria. Co najmniej 15 ofiar zamachu w kościele

Nie żyje co najmniej 15 osób - dowiedziała się agencja z dwóch niezależnych źródeł.
Państwowa agencja informacyjna SANA potwierdziła, że są ofiary śmiertelne, jednak nie określiła ich dokładnej liczby.

Syryjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało, że mężczyzna odpowiedzialny za zamach członkiem Państwa Islamskiego.
 
No tym razem nasza "elyta"

Daniel Olbrychski mocno o wyborach. "Szpetni ludzie głosowali na niego"​

AA1uapcM.img


Daniel Olbrychski w ostrych słowach wypowiedział się na temat wyniku wyborów prezydenckich. Rozprawiając o porażce Rafała Trzaskowskiego, nagle nawiązał w ostrych słowach do Andrzeja Dudy i jego wyborców. W rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf w programie "Rozmowy (nie)symetryczne" w TVP Info, wybitny aktor skrytykował ponadto rolę, jaką odgrywa dziś polski Kościół.


Daniel Olbrychski choć przez lata utożsamiany był z patriotyzmem i tradycyjnymi wartościami, dziś nie ukrywa rozczarowania instytucją Kościoła w Polsce. Z żalem wspomina jego dawną, pozytywną rolę w czasach zaborów, okupacji i PRL-u, ale zauważa, że obecnie duchowieństwo w dużej mierze przestało być moralnym drogowskazem, a zaangażowało się politycznie po jednej ze stron.

Ogromną rolę negatywną odegrał polski Kościół, zresztą nie po raz pierwszy od czasu odzyskania państwa demokratycznego. (...) Ten wspaniały Kościół zachował się, jakby bronił wartości ciemnogrodu. To bardzo mnie boli

– powiedział Daniel Olbrychski w wywiadzie, który w całości zostanie wyemitowany w niedzielę o godz. 21.15 na antenie TVP Info.

Daniel Olbrychski mocno o wyborach. "Szpetni ludzie głosowali na niego"​

Daniel Olbrychski nie oszczędził również klasy politycznej. Jego zdaniem, wynik wyborów prezydenckich był wynikiem błędów popełnionych przez opozycję oraz braku silnych osobowości.

Odnosiłem wrażenie, i nie tylko ja, że pierwsza tura to był mecz: Rafał Trzaskowski kontra reszta świata. Koalicjanci w imię swoich wybujałych ambicji, głównie napadali na Rafała, który musiał się bardzo kulturalnie wywijać i robił to dobrze, ale nie było wsparcia


– twierdzi legendarny aktor.
Dodał również, że złożył protest wyborczy, ponieważ docierają do niego sygnały o nieprawidłowościach w komisjach. – Może analizujemy wyniki tych wyborów zupełnie błędnie? – zastanawia się aktor.
Legendarny aktor w mocnych słowach ocenił też wyborców, którzy głosowali na prezydenta Andrzeja Dudę przed dekadą.

– Niewątpliwie marsz w kierunku pięknym, właściwym i pożytecznym dla Polski będzie hamowany. Dziesięć lat temu Andrzej Duda wygrał minimalnie i chodzi mi po głowie, że wygrał głosami polskich faszystów, ponieważ zarzucił panu Komorowskiemu, że nie jest patriotą, przepraszając za Jedwabne. Ten haniebny zarzut spowodował, jak przypuszczam, gremialne głosowanie bardzo brzydkich, szpetnych ludzi na niego, polskich nacjonalistów i faszystów – powiedział Daniel Olbrychski.


Daniel Olbrychski: z podłości i głupoty zawsze w końcu wychodzi coś mądrego​

Choć aktor nie traci wiary w Polskę, nie ukrywa frustracji z powodu powolności przemian. – Sam Donald Tusk nie udźwignie tego, choć dźwiga wspaniale – przyznał. Zaznaczył jednak, że społeczeństwo jest coraz bardziej rozczarowane tempem reform i brakiem rozliczeń z przeszłością. Mimo ostrych słów Daniel Olbrychski zakończył rozmowę z nutą nadziei.

Dobrze będzie. Dla mnie zawsze szklanka jest do połowy pełna i nie takie już rzeczy przygnębiające w życiu swoim widziałem. W końcu w moim długim życiu zawsze wychodziło jednak na dobre.

Jest minimalna różnica między Polską mądrą, pozytywną, szlachetną, a zakłamaną i podłą i ciągle wierzę, że ta pierwsza strona, dobro i mądrość zwycięży. Tego uczy mnie historia Polski i literatura. Norwid był najostrzejszy w ocenie społeczeństwa polskiego. To on przecież napisał słynne zdanie: "jesteśmy wielkim narodem, ale żadnym społeczeństwem". Mickiewicz, nasza epopeja narodowa ("Pan Tadeusz"), to paszkwil na charakter Polaków: "hajże na Soplicę!". Ale kończy się polonezem i "kochajmy się", bo wszyscy nasi poeci wierzyli, nawet Wyspiański z chocholim tańcem, że z podłości, głupoty zawsze w końcu na wierzchu będzie coś mądrego – podsumował 80-latek.
 
No tym razem nasza "elyta"

Daniel Olbrychski mocno o wyborach. "Szpetni ludzie głosowali na niego"​

AA1uapcM.img


Daniel Olbrychski w ostrych słowach wypowiedział się na temat wyniku wyborów prezydenckich. Rozprawiając o porażce Rafała Trzaskowskiego, nagle nawiązał w ostrych słowach do Andrzeja Dudy i jego wyborców. W rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf w programie "Rozmowy (nie)symetryczne" w TVP Info, wybitny aktor skrytykował ponadto rolę, jaką odgrywa dziś polski Kościół.


Daniel Olbrychski choć przez lata utożsamiany był z patriotyzmem i tradycyjnymi wartościami, dziś nie ukrywa rozczarowania instytucją Kościoła w Polsce. Z żalem wspomina jego dawną, pozytywną rolę w czasach zaborów, okupacji i PRL-u, ale zauważa, że obecnie duchowieństwo w dużej mierze przestało być moralnym drogowskazem, a zaangażowało się politycznie po jednej ze stron.

Ogromną rolę negatywną odegrał polski Kościół, zresztą nie po raz pierwszy od czasu odzyskania państwa demokratycznego. (...) Ten wspaniały Kościół zachował się, jakby bronił wartości ciemnogrodu. To bardzo mnie boli

– powiedział Daniel Olbrychski w wywiadzie, który w całości zostanie wyemitowany w niedzielę o godz. 21.15 na antenie TVP Info.

Daniel Olbrychski mocno o wyborach. "Szpetni ludzie głosowali na niego"​

Daniel Olbrychski nie oszczędził również klasy politycznej. Jego zdaniem, wynik wyborów prezydenckich był wynikiem błędów popełnionych przez opozycję oraz braku silnych osobowości.

Odnosiłem wrażenie, i nie tylko ja, że pierwsza tura to był mecz: Rafał Trzaskowski kontra reszta świata. Koalicjanci w imię swoich wybujałych ambicji, głównie napadali na Rafała, który musiał się bardzo kulturalnie wywijać i robił to dobrze, ale nie było wsparcia


– twierdzi legendarny aktor.
Dodał również, że złożył protest wyborczy, ponieważ docierają do niego sygnały o nieprawidłowościach w komisjach. – Może analizujemy wyniki tych wyborów zupełnie błędnie? – zastanawia się aktor.
Legendarny aktor w mocnych słowach ocenił też wyborców, którzy głosowali na prezydenta Andrzeja Dudę przed dekadą.

– Niewątpliwie marsz w kierunku pięknym, właściwym i pożytecznym dla Polski będzie hamowany. Dziesięć lat temu Andrzej Duda wygrał minimalnie i chodzi mi po głowie, że wygrał głosami polskich faszystów, ponieważ zarzucił panu Komorowskiemu, że nie jest patriotą, przepraszając za Jedwabne. Ten haniebny zarzut spowodował, jak przypuszczam, gremialne głosowanie bardzo brzydkich, szpetnych ludzi na niego, polskich nacjonalistów i faszystów – powiedział Daniel Olbrychski.


Daniel Olbrychski: z podłości i głupoty zawsze w końcu wychodzi coś mądrego​

Choć aktor nie traci wiary w Polskę, nie ukrywa frustracji z powodu powolności przemian. – Sam Donald Tusk nie udźwignie tego, choć dźwiga wspaniale – przyznał. Zaznaczył jednak, że społeczeństwo jest coraz bardziej rozczarowane tempem reform i brakiem rozliczeń z przeszłością. Mimo ostrych słów Daniel Olbrychski zakończył rozmowę z nutą nadziei.

Dobrze będzie. Dla mnie zawsze szklanka jest do połowy pełna i nie takie już rzeczy przygnębiające w życiu swoim widziałem. W końcu w moim długim życiu zawsze wychodziło jednak na dobre.

Jest minimalna różnica między Polską mądrą, pozytywną, szlachetną, a zakłamaną i podłą i ciągle wierzę, że ta pierwsza strona, dobro i mądrość zwycięży. Tego uczy mnie historia Polski i literatura. Norwid był najostrzejszy w ocenie społeczeństwa polskiego. To on przecież napisał słynne zdanie: "jesteśmy wielkim narodem, ale żadnym społeczeństwem". Mickiewicz, nasza epopeja narodowa ("Pan Tadeusz"), to paszkwil na charakter Polaków: "hajże na Soplicę!". Ale kończy się polonezem i "kochajmy się", bo wszyscy nasi poeci wierzyli, nawet Wyspiański z chocholim tańcem, że z podłości, głupoty zawsze w końcu na wierzchu będzie coś mądrego – podsumował 80-latek.
 
No tym razem nasza "elyta"

Daniel Olbrychski mocno o wyborach. "Szpetni ludzie głosowali na niego"​

AA1uapcM.img


Daniel Olbrychski w ostrych słowach wypowiedział się na temat wyniku wyborów prezydenckich. Rozprawiając o porażce Rafała Trzaskowskiego, nagle nawiązał w ostrych słowach do Andrzeja Dudy i jego wyborców. W rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf w programie "Rozmowy (nie)symetryczne" w TVP Info, wybitny aktor skrytykował ponadto rolę, jaką odgrywa dziś polski Kościół.


Daniel Olbrychski choć przez lata utożsamiany był z patriotyzmem i tradycyjnymi wartościami, dziś nie ukrywa rozczarowania instytucją Kościoła w Polsce. Z żalem wspomina jego dawną, pozytywną rolę w czasach zaborów, okupacji i PRL-u, ale zauważa, że obecnie duchowieństwo w dużej mierze przestało być moralnym drogowskazem, a zaangażowało się politycznie po jednej ze stron.

Ogromną rolę negatywną odegrał polski Kościół, zresztą nie po raz pierwszy od czasu odzyskania państwa demokratycznego. (...) Ten wspaniały Kościół zachował się, jakby bronił wartości ciemnogrodu. To bardzo mnie boli

– powiedział Daniel Olbrychski w wywiadzie, który w całości zostanie wyemitowany w niedzielę o godz. 21.15 na antenie TVP Info.

Daniel Olbrychski mocno o wyborach. "Szpetni ludzie głosowali na niego"​

Daniel Olbrychski nie oszczędził również klasy politycznej. Jego zdaniem, wynik wyborów prezydenckich był wynikiem błędów popełnionych przez opozycję oraz braku silnych osobowości.

Odnosiłem wrażenie, i nie tylko ja, że pierwsza tura to był mecz: Rafał Trzaskowski kontra reszta świata. Koalicjanci w imię swoich wybujałych ambicji, głównie napadali na Rafała, który musiał się bardzo kulturalnie wywijać i robił to dobrze, ale nie było wsparcia


– twierdzi legendarny aktor.
Dodał również, że złożył protest wyborczy, ponieważ docierają do niego sygnały o nieprawidłowościach w komisjach. – Może analizujemy wyniki tych wyborów zupełnie błędnie? – zastanawia się aktor.
Legendarny aktor w mocnych słowach ocenił też wyborców, którzy głosowali na prezydenta Andrzeja Dudę przed dekadą.

– Niewątpliwie marsz w kierunku pięknym, właściwym i pożytecznym dla Polski będzie hamowany. Dziesięć lat temu Andrzej Duda wygrał minimalnie i chodzi mi po głowie, że wygrał głosami polskich faszystów, ponieważ zarzucił panu Komorowskiemu, że nie jest patriotą, przepraszając za Jedwabne. Ten haniebny zarzut spowodował, jak przypuszczam, gremialne głosowanie bardzo brzydkich, szpetnych ludzi na niego, polskich nacjonalistów i faszystów – powiedział Daniel Olbrychski.


Daniel Olbrychski: z podłości i głupoty zawsze w końcu wychodzi coś mądrego​

Choć aktor nie traci wiary w Polskę, nie ukrywa frustracji z powodu powolności przemian. – Sam Donald Tusk nie udźwignie tego, choć dźwiga wspaniale – przyznał. Zaznaczył jednak, że społeczeństwo jest coraz bardziej rozczarowane tempem reform i brakiem rozliczeń z przeszłością. Mimo ostrych słów Daniel Olbrychski zakończył rozmowę z nutą nadziei.

Dobrze będzie. Dla mnie zawsze szklanka jest do połowy pełna i nie takie już rzeczy przygnębiające w życiu swoim widziałem. W końcu w moim długim życiu zawsze wychodziło jednak na dobre.

Jest minimalna różnica między Polską mądrą, pozytywną, szlachetną, a zakłamaną i podłą i ciągle wierzę, że ta pierwsza strona, dobro i mądrość zwycięży. Tego uczy mnie historia Polski i literatura. Norwid był najostrzejszy w ocenie społeczeństwa polskiego. To on przecież napisał słynne zdanie: "jesteśmy wielkim narodem, ale żadnym społeczeństwem". Mickiewicz, nasza epopeja narodowa ("Pan Tadeusz"), to paszkwil na charakter Polaków: "hajże na Soplicę!". Ale kończy się polonezem i "kochajmy się", bo wszyscy nasi poeci wierzyli, nawet Wyspiański z chocholim tańcem, że z podłości, głupoty zawsze w końcu na wierzchu będzie coś mądrego – podsumował 80-latek.
Juz niedaleka droga do piachu. "Autorytet moralny" kolega bandytów.
 
W rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf ......
Ogromną rolę negatywną odegrał polski Kościół
napadali na Rafała
, który musiał się bardzo kulturalnie wywijać i robił to dobrze, ale nie było wsparcia
Dodał również, że złożył protest wyborczy, ponieważ docierają do niego sygnały o nieprawidłowościach w komisjach
Dziesięć lat temu Andrzej Duda wygrał minimalnie i chodzi mi po głowie, że wygrał głosami polskich faszystów
Sam Donald Tusk nie udźwignie tego, choć dźwiga wspaniale
– przyznał

oj chyba ma oficera prowadzącego...
 

Taki podludź od razu powinien być namierzony przez odpowiednie służby, samochód zarekwirowany, a jemu przyklepany zarzut przynajmniej za stworzenie zagrożenia katastrofy w ruchu lądowym. Chce się ścigać? Niech wypierdala na tor wyścigowy.

Pewnie za jakiś czas wyjdzie że to jakiś fejk, zmontowanie nagranie albo coś podobnego, nie wiem na którym odcinku S79 w warszawie miałby niby rozwinąć te 390km/h.

:matt:
 
Back
Top