Podludzie


Ja średnio się orientuję w prawie, zwłaszcza w jakimś skarbowym. Ale to jak jest dokładnie? Paragon no musisz dać, ale jak ktoś mówi, że nie potrzebuje, to mozesz go wyjebać do śmieci, i co nagle też wyciągną Ci legitymacje i powiedzą, żę ohooh kolego, wyjebałeś?
 
Ja średnio się orientuję w prawie, zwłaszcza w jakimś skarbowym. Ale to jak jest dokładnie? Paragon no musisz dać, ale jak ktoś mówi, że nie potrzebuje, to mozesz go wyjebać do śmieci, i co nagle też wyciągną Ci legitymacje i powiedzą, żę ohooh kolego, wyjebałeś?
Nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że obowiazkiem obywatela jest zabrać paragon. Tylko co gdy obywatel nie weźmie? Świstek ma leżeć wieczność na ladzie?
 
Nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że obowiazkiem obywatela jest zabrać paragon. Tylko co gdy obywatel nie weźmie? Świstek ma leżeć wieczność na ladzie?
No właśnie z drugiej strony też troche popierdolone to jest. Jak jestem w spożywczaku, i kupuję jakieś pierdoły, to wiem ile zapłaciłem, i płacę mówie dziękuje, paragon se może wywalić, na huj mi to? No ale z KAS czy jak to tam nie jestem.

Edit: Rozumiem, że wiesz jak kupujesz jakieś drogie rzeczy typu elektronika, kompy, huje muje dzikie węże,bo chyba wtedy paragon podstawa do reklamacji czy gwarancji, ale szarakowi jak mi, po huj paragon na 5 kajzerek i browara?
 
1783768534476.jpeg
 
Back
Top