Halibut 2.0
UFC Bantamweight
Bardziej oddajaca sytuacje bylby taki przykład
Idziesz do baru, jest pozno w nocy, zostales Ty i same chamy ktorzy dziwnie sie na Ciebie patrzą. Co chwile slyszysz jak ktorys glosniej po pijaku krzyczy do kumpli ze "zaraz bedzie ladowac w pizde tego frajera" , co pomysli sobie normalny czlowiek?
A) o chlopaki fajnie sie bawia, wesola atmosfera
B) trzeba sie ewakuowac, jestem sam ich kilku a sytuacja zaczyna byc podejrzana
Wiadomo mozna zostac i pewnie na 100 przypadkow nic Ci sie nie stanie, a przyjdzie 101 przypadek i dostaniesz tak na turban ze matka bedzie sie Toba opiekowac do konca Twoich lub jej dni bo zostaniesz warzywem.
Proste pytanie, czy jesli nie zyjesz w bajce i po trochu kleisz jak wyglada swiat ktory Cie otacza to nie probujesz minimalizowac ryzyka?
Czy ryzykowne jest bedac kobieta pojsc sama na alko impreze z przedstawicielami kultury w ktorej kobieta jest na rowni z kurczakiem? Mysle ze tak.
Czyli masz informacje, że Ci goście mówili głośno o tym, że kogoś by zajebali, zgwałcili? Wtedy sytuacja byłaby adekwatna.
Ja wiem o co Wam chodzi i się z tym zgadzam, że to oczywiste iż trzeba zwracać uwagę, że takie sytuacje są niebezpieczne. Tak jak się zwraca uwagę, że jazda samochodem jest niebezpieczna.
