Co to się działo w Klassieker! Ajax cały mecz w obronie z prowadzeniem 1:0 nad Feyenordem, wytrzymał niesamowity napór przez jakieś 80 minut spotkania. 3 poprzeczki, parady Cillessena, a w 93 minucie strzał z linii piątego metra przechodzi między nogami obrońcy z Amsterdamu, który stoi praktycznie w bramce na tyle szczęśliwie, że piła toczy się po linii bramkowej, wpada między nogi holenderskiego bramkarza, a ten jakimś cudem łapie ją zanim ta przekracza pełnym obwodem linię. Niesamowite emocje piłkarskie, atakże bukmacherskie, bo miałem postawiony hajs na Ajax. :-)
PS. Milik niestety nie zagrał. Może dlatego, że piłka nawet nie dochodziła do formacji napastników. :-)