MysticBęben
UFC Featherweight
Oj, było tego trochę. Chelsea-Barcelona 4:2 (Barcę urzadzala porażka jedną bramką) po ewidentnym faulu Carvalho na bramkarzu padł decydujący gol. Pierwszy mecz w pamiętnym półfinale z Chelsea, kiedy sędzia wyjebał ich na dwa karne, a rewanż, który wszyscy pamiętają jako przekręt, też zaczął się od braku ewidentnej jedenastki dla Katalonczyków, choć nie mogę zaprzeczyć, że potem pod Barcę gwizdał przez 85 minut.Nigdy nie widziałem, żeby sędzia w ważnym meczu bardziej skrzywdził Barcelonę, niż jej rywala. Może poza spalonym Milito jak było 3:1 z Interem, ale tam nie oglądałem całego meczu, to nic więcej nie powiem
To tak na szybko, a jeszcze sporo by się znalazło :)





