Piłka nożna

pewnie tak, w ogole malo ich widze w Polsce, w sensie na zywo, na necie raczej w wojenki sie nie bawie.



traci niestety, czelsa sie ladnie wyzyla na villi, zobaczymy jak w nowym roku bedzie. poprawie Cie: druga polowa sezonu w EPL zawsze jest ciekawa. ;)
 
http://www.sport.pl/pilka/1,65080,13101489,Premier_League__Ferguson__Van_Persie_ma_szczescie_.html



:-)
 
kloci sie? dla mnie to luzna dyskusja, ja nie mam zamiaru sie tu z nikim klocic. wiadomo, ze rozmowy o pilce noznej czesto wychodza wlasnie tak, istnieja rozne opinie i tyle. po co jakies tutaj wyzwiska z osiedla? :)



wiadomo, ze Fergie przesadza, chociaz jakby dobrze trafil go w nos z takiej odleglosci, kto wie.



przyjebal mu zdrowo, dodatkowo po gwizdku i tak blisko sedziego, nie wiem dlaczego zostal ukarany jedynie zolta za klotnie z RvP.



Williams.gif
 
Eee słaby ten kop był, a Ferguson to chyba sam na głowę upadł, że takimi tekstami rzuca. Kiedyś pamiętam chyba obrońca Newcastle dostał taką bombę i to od swojego co najlepsze, że fish dance'a odstawił niczym Fedor z Fujita. :D A ten wstał od razu bez problemu najmniejszego.

Edit: Ooo nawet udało mi się to znaleźć. :D
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=OsMeHHIZOB4
 
Martwię się, że jeśli Mou nie dał rady wygrać LM z Realem to już nikt nie da w najbliższych latach...mistrzostwo Hiszpanii to nic aż tak specjalnego dla tych drużyn, Puchar Króla też, Superpuchary tak samo...liczą się głównie GD i LM. Nie wiem czy puchar Ligi Europejskiej by ich cieszył...
 
Z takim składem to na pewno nie. Mourinho może i jest zajebisty, ale nigdy mi się nie podobał jego sposób budowania drużyny, którą prowadzi, ani zawodników których dobiera. Jak sobie przypomnę skład z Figo, Zidanem, Raulem, Morientesem, Carlosem, Makelele i porównam z tym co teraz mają to nie wiem czy powiniem się śmiać czy płakać. :D
 
Borek jak zwykle przyjdzie i się mądrzy :)







Tar: ja nie atakuje, Real jest mistrzem Hiszpanii, nic nie poradze że sezon temu był lepszy od B. a ten się jeszcze nie skonczyl wiec nic nie można powiedzieć.
 
Ja bym się do składu nie czepiał...gdyby potrafili lepiej strzelać karne to by grali w finale LM i absolutnie mieliby argumenty piłkarskie żeby wygrać i pewnie by wygrali jakby oczywiście nie było...karnych. W tym sezonie wygląda to słabo ale na razie odpadli tylko z jednego toru rywalizacji...ocenimy ich po sezonie.
 
Ciekawy wywiad z Jurasem, o piłce i nie tylko ...



http://www.weszlo.com/news/13208-Swiateczny_wywiad_o_pilce_i_MMA_z_Lukaszem_Jurasem_Jurkowskim



BTW,



Fabian spieprza z Arsenalu, zwalniając przy tym miejsce na ławce dla Wojtka jeśli tylko przyjdzie Mignolet :]
 
a city w stylu... city. ;)



kuponik z eve i chelsea wszedl, city przegrywa, united w koncowce, piekny dzien w EPL. :)
 
Właśnie skończyłem oglądać Stoke - Liverpool. Zajebisty mecz. Polskie piłkarzyny to przed każdym meczem powinni oglądać drużynę gospodarzy. Jak walką i ambicją można wygrywać mecze. Bo techników i wirtuozów to tam sie nie uświadczy. Kibice też zajebiści. Przez cały mecz doping non stop, jak nie w Premier League.
 
Akurat Stoke to szczególny przypadek nawet jak na PL. Swój styl gry dopracowywali od czasów kiedy jeszcze w PL nie grali (jak się dowiedziałem przy okazji z biografii Mersona). Ostatnio czytałem fajny artykuł na ich temat w takim tonie mniej więcej, że oni też swój system gry wypracowali (te zabójcze auty), tak jak Barca, ale o nich nikt nie mówi. A w momencie kiedy był pisany nie stracili bramki na swoim stadionie od iluś tam setek minut. I było wyliczenie ile w tym czasie stracili ManU, City, Barca itp.
 
Jak najbardziej. Na początku wygląda jak opis jednej wielkiej nieprzerwanej patologii, ale potem robi się też poważniejsza i nie robi się dzięki temu monotonna. Merson w przeciwieństwie do Ibry (choć jego biografia też była bardzo dobra) potrafi do siebie z dystansem też podejść i dzięki temu taka bardziej, nie wiem jak to ująć, realistyczna się wydaje jego historia.
 
No a jeszcze jak człowiek czyta jakie akcje odwalał przed meczami reprezentazji czy Arsenalu to głowa mała :]
 
Ta, ogarnąłem już temat. RealMadryt.net jaja sobie zrobił, prima aprillis dziś w Hiszpanii, także post do usunięcia. Głupi się dałem ;).
 
A co to był za wkręt?



Ja pamiętam,jak rok temu Iker napisał na twiterze, że po sezonie odchodzi z Realu itd. ja już siedziałem ze łzami w oczach, artkuł na rm.pl też w poważnym tonie utrzymany był z tego co pamiętam, gdyby nie komentarze to bym pewnie myślał,że to serio,a to hiszpański prima aprillis był..
 
Niech wypieprzą Mourinho z Realu i będzie spokój. Nigdy go nie lubiłem i mimo, że również nigdy nie byłem jakoś specjalnie za Realem to zawsze ich wolałem od Barcelony i od samego początku mi się nie podobało ani to jakich zawodników tam pokupował, ani w jakim stylu gra drużyna. O czym zresztą pisałem chyba stronę czy dwie temu. A już ta akcja z Casillasem i pieprzenie bzdur, że Adan jest w lepszej formie pokazuje tylko, że albo go już całkiem pojebało albo się przez swój narcyzm oderwał od rzeczywistości.
 
Ja byłem jego zwolennikiem, ale patrząc co się ostatnio dzieje, coraz mniej go lubię. Na początku uważałem,że to szmatławce z hiszpańskich gazet wszystko wymyslają, ale sam im daje powody, a jeżeli zdejmuje Ikera, to z pewnością drużyna nie dostaje pozytywnego impulsu , tylko większe konflikty są przez to.Niech ogarnie dupę albo podziękujemy.



Co do stylu i zawodników: mi akurat wszystko pasowało, bo w tamtym sezonie Real grał świetną piłkę i ciekawą dla oka, szczególnie na początku i w końcu przestał się bunkrować w meczach z Barcą.
 
Mnie właśnie najbardziej denerwowało to "pedalskie" podejście do meczów z Barcą. To powinny być równe wojny, a nie bronienie się przed brutalnym gwałtem. :D Bo tak to często za Mourinho wyglądało. No ale jak nakupował popychadła, które miały się w niego patrzeć jak w obrazek i skakać na każde zawołanie to tak wyszło. Znowu się powtórzę, ale obecny skład mógłby drużynie z czasów Zidane'a, Figo, Raula i Morientesa czyścić buty co najwyżej. W tamtych czasach to mecz z MU było jak pierdnięcie w poduchę, a teraz wszyscy się zastanawiąją co to będzie... z MU które z 17-ym Newcastle 3 razy przegrywało. Trochę, a nawet nie trochę, dosyć mocno przerysowuję. Ale w tamtych czasach Real nie bał się nikogo. Grali jak chcieli z każdym. Jak ktoś im strzelał 3 bramki to oni strzelali 4 albo więcej. Jak patrzę na tą misterną taktyczną grę wielkiego Mourinho to mi się rzygać chce.
 
Back
Top