NBA - najlepsza liga koszykarska na świecie.

Tu się zgodzę, że są nie wygodni. Tylko kurry musi w każdym meczu rzucić 25-30 pkt plus podziemski/butler dołożyć 20 pkt bo inaczej leżą…
Każdy w pierwszej rundzie celuje w memphis, tam się coś musi dziać ‚za kulisami’
Jaja będą jak się Morant doigra i będzie znowu zawieszenie. Jeszcze ten debil skończy w Europie albo w ogóle na śmietniku historii. Nyga logic.
 
Wkurwia mnie tylko Boston stojąc w pięciu za linią jak słupy. Rzucają po +50x w meczu nawet kiedy im nie siedzi i leci cegła za cegłą. Tam nie ma żadnego innego planu. Jak trójka nie siedzi to nie zrobią nic innego.
tam jest plan.
plan jest prosty- łatwe punkty.
a jak zdobyć najłatwiejsze punkty?
spod samego kosza- layupem albo najlepiej z góry, tak efektownie.
i to jest plan, tak stawiam, bo nie widziałem rysunków trenera mazulli.
wbić się w pomalowane po zasłonie, czy ścięciu.
trójka jest, może nie efektem ubocznym, a dobrą alternatywą z której korzystają.
robią to z kilku powodów:
po pierwsze: umieją- banał, ale gdy siedzi, to jest duża przewaga.
dwa: nie ma tam wyraźnej pierwszej opcji do rzucania.
jest dwóch gości, którzy mają pierwszeństwo i następnych pięciu, którzy mogą rzucać zza łuku.
wszyscy są w ruchu.
jeżeli nie możesz wbiec w pomalowane, bo masz zły matchup lub podwojenie- oddajesz piłkę, a ta krąży po obwodzie i szuka wolnego zawodnika.
trzy: jako drużyna nie są najwięksi gabarytowo, a są 5 defensywą.
cztery: grają niskim tempem, a są drugą ofensywą w lidze.

mocna drużyna i ciężko będzie ich wysadzić z playoffs.
chciałbym żeby cavs ich pogonili, ale ciężko będzie.
wczoraj się nie zorganizowałem żeby napisać.
:wall:
 
Tu się zgodzę, że są nie wygodni. Tylko kurry musi w każdym meczu rzucić 25-30 pkt plus podziemski/butler dołożyć 20 pkt bo inaczej leżą…
Każdy w pierwszej rundzie celuje w memphis, tam się coś musi dziać ‚za kulisami’
Jak Stefan dzisiaj rozjebał Denver.

Chłop z piłką jest niesamowity.

Liczę na ostatni rajd po tytuł.

:antonio:
 
Może nie NBA, ale wciąż tematy koszykarskie.
Piękna niteczka, a rywalizacja Pruszkowa ze Śląskiem (pamiętam jeszcze mocną Unię Tarnów z Małeckim i Stokłosą, a także Nobiles Griszczuka) to był jedyny czas, kiedy człowiek oglądał polską koszykówkę.
Tyrice Walker :cmgkeepgoing:
 
Zubac co sezon gra, LAC wrócili do walki o przewagę parkietu, niezła wojna się zrobiła na Zachodzie. Clippers mogą być groźni w playoffach, ale pewnie Leonard się połamie, a Harden zesra.
 
Lakers zostaną na 3? Ale z kim w pierwszej rundzie? Co zlali OKC w ostatnim to głowa mała…
Ale Denver ma końcówkę sezonu, Jokic ich ciągnie a dalej w plecy. Chyba nikt się ich już nie boi…
tyle pytań… ciekawa końcówka sezonu
 
:frankapprove:
1744099109907.png
 
Co ten Trump odpierdala w tej Ameryce?
Kolejny coach wylatuje przed PO. Ciekawe co na to Joker, który zawdzięcza Malonowi że ten na niego postawił i dal mu szanse na początku kariery.Chyba tam już jest duża desperacja skoro takie nerwowe ruchy, jeszcze przy tej sytuacji w tabeli.
 

gruba akcja.
tylko coach pop, spoelstra i kerr mają dłuższy staż z obecnie pracujących.
coach malone, dobry charyzmatyczny trener, szkoda.

tam poszli dość mocniej, bo:


odpływ graczy zadaniowych, po wywalczeniu mistrzostwa- to był duży problem denver.
obecni młodzi zawodnicy nie byli w stanie tej luki wypełnić.
trochę dziwny ten ruch w takim momencie sezonu.
jednak od kilku spotkań strasznie im nie idzie, a był moment, że już powoli zabierali #2 w konferencji rakietom z houston.

david adelman (długoletni asystent) i syn swojego ojca, czyli ricka adelmana, zostanie pierwszym trenerem.
 
Last edited:

zdrowia chłopaku!
podobno złamany nadgarstek i kończynami rusza…
fatalnie to wygląda
 

ale wolves się osmarkali!
+24 na początku czwartej…

bucks dostali power, bo on wrócił!!!!!
nie, nie.
nie lillard, wrócił bobby!!!!!!
 
w denver wizja trenera i gma się rozjeżdżała się dość mocno i podziękowano obu panom…
 
plus luka techniczne, dogrywka knicks- celtics, blamaż suns i tup tup tup clips na #4.
co za noc.
 

zdrowia chłopaku!
podobno złamany nadgarstek i kończynami rusza…
fatalnie to wygląda

Ten młodziak to jest kot defensywy, teraz nie mają nikogo na jego poziomie do bronienia guardów i sf. Jak się wszystko tak ułoży, że trafią na OKC, to Thunder ich zrobią 4:0, rzucając po 140 punktów co mecz.
Nie, żeby z nim mieli szansę, ale bez niego będzie swiniobicie :crazy:
 
Zubac co sezon gra, LAC wrócili do walki o przewagę parkietu, niezła wojna się zrobiła na Zachodzie. Clippers mogą być groźni w playoffach, ale pewnie Leonard się połamie, a Harden zesra.
ten mecz przeciw dallas zubaca- jakaś historyczna linijka padła na tej 100% skuteczności.
sezon chyba najlepszy w jego wykonaniu do tej pory.
jest fizycznie silny, bardzo silny- davis nie lubi przeciw niemu grać.
wychodzi wysoko, dobre zasłony stawia, jest mobilny.
rzuca celnie, zbiera jak szalony.

norman powell następny gracz z bardzo mocnym sezonem.
james harden wrócił do dobrej formy, kawhi gra jak na niego, często.
ławka dość długa i nie jest słaba, może trochę obrońcy słabiej niż skrzydłowi, ale mimo to można ją uznać za atut clips.
tak jak napisałeś kolana kawhi i brudne lub nie spodenki hardena będą wyznacznikiem sufitu clippers w playoffs.
jednak to będzie nieprzyjemny przeciwnik dla każdego, szczególnie na pierwszą rundę.

kogo bym im życzył, tak na dzień dobry?
lakers.
z dwóch powodów: lakers i clips w playoffs chyba w ogóle nie grali.
drugi powód to luka doncic i jego przygody przeciw clips.

Ten młodziak to jest kot defensywy, teraz nie mają nikogo na jego poziomie do bronienia guardów i sf. Jak się wszystko tak ułoży, że trafią na OKC, to Thunder ich zrobią 4:0, rzucając po 140 punktów co mecz.
Nie, żeby z nim mieli szansę, ale bez niego będzie swiniobicie :crazy:
mało memphis ogldałem w tym sezonie, jakieś dwa- trzy mecze w całości, a reszta tylko w formie skrótów.
chłopak był w rotacji, dostawał spore minuty.
najważniejsze żeby wrócił na parkiet i nadzieje, że ten upadek jej nie skończył ani zahamował.

o ile już 10 jest znana, to walka o rozstawienie może być do końca, plus kalkulacja, czy nie będzie się opłacało niechcący przegrać drużynie x, żeby grać z drużyną y i nie grać z jeszcze inną drużyną w pierwszej rundzie.
9- 10 to kings i mavs.
z #1 tunder i z #2 rockets.
tyle wiadomo.

jestem ciekawy mavs, czy zdążą uruchomieniem tych wszystkich graczy swojej długiej rotacji, bo wszyscy poza kyrie i exumem opuścili gabinet lekarza.
lakers mają duże szanse skończyć na #3 (jadą do mavs i blazers, w międzyczasie podejmą rockets).
drużyny #4- #7 tracą mecz, a #8 dwa.
kalkulacjom może nie być końca, ale dla nas skromnych zjadaczy emocji, to bardzo dobrze.

interesująca sprawa to dwumecz thunder- lakers.
thunder nic nie muszą już do końca regular sizon.
mogą grać na pół gwizdka.
gdyby był to jeden mecz, to pewnie poszedłbym w tym kierunku.
wyszli na miękko, lakersom wpadało w pierwszej połowie aż za dużo, odjechali z wynikiem i tyle.
jednak dzisiejszy mecz uświadomił mnie w przekonaniu, że lakersi im nie leżą, a konkretniej nie leży im luka doncic.
on rok temu przy pomocy wielkiego chłopa (gafford/ lively) i fizola w obronie z celną trójką, ograł ich brutalnie.
a na dziś dzień ma do dyspozycji wielkiego chłopa w niższym standardzie (hayes) i najstarszego gracza w lidze, który może udawać wielkiego chłopa i może nie będzie skakać do wszystkich lobów, za to zostawiony jeden na jeden poradzi sobie z każdym.
a jak nie, to odda piłkę w dobre miejsce.
ma też fizola w obronie z dobrą trójką (dfs, ew. vand).
do tego te zwalniane tempo gry oraz rozmiar (lakers są duzi).
thunder ciągle są faworytem, ale łatwo im nie będzie.
 
Ciekawe którą szatnie rozsadzi Durant w najbliższym sezonie.
cena: pierwszopiątkowy gracz + 2/3 wybory pierwszorundowe.
tego typu oferta miałaby zadowalać suns, podawał internet jeszcze niedawno.

mają się z durantem pożegnać, ale wcale nie musi tak być.
gdyby udało się pogonić beala za trzy kontrakty solidnych zadaniowców, to dobrze obudowany duet kd+ booker, czemu nie.
obecnie, nawet z bealem, są źle obudowani.
nie może być tak, że 36 letni kevin durant z całą swoją listą urazów jest twoim najlepszym obrońcą i zarazem opcją 1 a/b w ataku.
ja durantowi się nie dziwię, że się gotuje w tej sytuacji.
na moje to największy problem w szatni suns, z której wyraźnie brzydko pachnie, to beal, a konkretnie jego kontrakt.

mark bartenstein to jest mistrz świata.
mark bartenstein jest agentem bradleya beala.
jest dwóch gości w nba, którzy są niewymienialni na chwilę obecną.
wembayama i beal.
pierwszy jest talentem przeogromnym o przerażających warunkach fizycznych.
drugi za to ma strasznie dużo pieniędzy do odebrania z klubowej kasy i nic do powiedzenia, na temat miejsca swojej pracy, bo o tym decyduje pani beal, a potem dopiero klauzula no trade.
 
houston rockets jadą do los angeles na dwa mecze: z clips i lakers.
w ostatnim meczu podejmują nuggets.
mają też pewny #2.
 
Back
Top