NBA - najlepsza liga koszykarska na świecie.

Podpina się pod sukcesy coacha Riversa? :jimcarrey:
1733409778357.png

nie, działają wspólnie!
:lol:
 
Faulu nie było, z dupy to zagwizdali, ale Morant nie wytrzymał i go wyjebali. Najlepsze, że dzięki temu Memphis w sumie wygrali, ponieważ Morant dzisiaj wszystko ceglił, -32 był w 27 minut.

:beczka:

 
Dubs i ich końcówki w tym sezonie, +7 mieli i 0 punktów z gry przez ostatnie 3.5 minuty, jeden jedyny punkt od Kumingi z wolnego. Jak się Currego dobrze broni w crunch, to tam zostaje zespół z PLK :beczka:
 


szybko zaczęli nawet parę godzin przed czasem, bo od poniedziałku można ruszać podpisy przedsezonowe, czyli ponad 80 kontraktów.

ruch nawet ma sens.
melton nie zagra w tym sezonie, a nets są za dobrzy.
także wymiana pasuje obu stronom.

jednak to nie koniec ruchów w obu ekipach.
nets jeszcze chętnie oddadzą za picki i spadające kontrakty, a warriors dalej mają możliwość ułożyć jakiś duży deal.
 
Stać ich na Paula George'a? :roberteyeblinking:
hehe...
plan był, w ogóle wieść niesie, że pan ballmer miał na stole wymianę georga do wojowników, ale zamiast wzmacniać rywala puścił paula wolno.
:lol:
warriors celują w duże nazwisko na rynku.

tymczasem jest rekord!
 
taurean price jest jedynym koszykarzem na świecie i dalej, który jest niepokonany we wszystkich dwóch edycjach nba cup!
 
Embiid zdrowy robi różnice… na playin wystarczy
Tutaj to akurat chuja grał, to jest lichy sezon Embiida, daleko mu do formy z zeszłego rs, tak samo PG. Run 76ers zaczął się od potrójnej zmiany, jak Embiid, PG i Oubre siedli na ławce, Szóstki wyszli na +14/15 jakoś, a jak PG i Embiid wrócili to rozjebali całą przewagę i Nurse ich posadził pod koniec 3Q, bez nich Sixers znowu odbudowali przewagę. Więc jebać Embiida, niech już wypierdala w lato.

Liczyłem na to, że w styczniu będzie im brakowało z 7-8 meczów do play-in i sobie już odpuszczą ten sezon, ale niestety, wschód jest zbyt chujowy.
 
Last edited:
Nie wiem do końca jak to działa. Czy wartość marketingowa PG i embiida w USA jest tak wielka że nawet bez zwycięstw opłaca się trzymać taki szrot za razem +/- 100.000.000$ na sezon? Z punktu widzenia bezstronnego kibica to jakaś niedorzeczność. Wystarczy włączyć mecz żeby zobaczyć kto odpuszcza, kto gra "bez kolan" itd. Nawet doświadczenia innych wcześniejszych graczy których zniszczyły kontuzje i brak mentalu zapalają lampki ostrzegawcze.
 
Nie wiem do końca jak to działa. Czy wartość marketingowa PG i embiida w USA jest tak wielka że nawet bez zwycięstw opłaca się trzymać taki szrot za razem +/- 100.000.000$ na sezon? Z punktu widzenia bezstronnego kibica to jakaś niedorzeczność. Wystarczy włączyć mecz żeby zobaczyć kto odpuszcza, kto gra "bez kolan" itd. Nawet doświadczenia innych wcześniejszych graczy których zniszczyły kontuzje i brak mentalu zapalają lampki ostrzegawcze.
Gdzieś ostatnio podali ze syn Lebrona już wygenerował dla NBA 50 mln $ zysku, to takie gwiazdy jak PG i Joel kontrakty swoje odrobili i bez gry ;)
 
Gdzieś ostatnio podali ze syn Lebrona już wygenerował dla NBA 50 mln $ zysku, to takie gwiazdy jak PG i Joel kontrakty swoje odrobili i bez gry ;)
Pewnie tak jest. Nie chcę żeby to zabrzmiało jak marudzenie ale nadmierne zyski niszczą poniekąd widowisko sportowe. Wróciłem do NBA i nigdzie się nie wybieram bo to mój ulubiony sport ale ciężko się to czasem ogląda. W uproszczeniu to się sprowadza obecnie do dwóch zagrań: pick and roll i dalej wjazd lub wycofanie na obwód i trojeczka lub lobik do ścinającego skrzydłowego/centra. Są zespoły które nie robią nic innego a już Boston stojący 5-0 przez pół meczu to jest jakiś dramat. Oczywiście doceniam skok poziomu wyszkolenia graczy co widać gołym okiem ale sezon zasadniczy ciężko się ogląda. Na szczęście Play offy prezentują nieco bardziej agresywną grę.
 
Back
Top