NBA - najlepsza liga koszykarska na świecie.

OG Anunoby w game 4:
- 33 punkty (10/15 z gry, 7/9 za trzy, 6/6 z linii).
- 4 zbiórki.
- Po jednej asyście, bloku i przechwycie.
Prawie 42 minuty gry.
 
OG Anunoby w game 4:
- 33 punkty (10/15 z gry, 7/9 za trzy, 6/6 z linii).
- 4 zbiórki.
- Po jednej asyście, bloku i przechwycie.
Prawie 42 minuty gry.
myślałem, że przyczepisz się do tej fatalnie przestrzelonej trójki w 3 kw.
:wink:
 
au2675.jpg
 
to jest jakiś zart, to co robią knicks w pierwszej.
29,4 % z pola...

spurs- 65.2 %

Pięknie się odwróciło, klasyczny comeback. Pełno w dzisiejszych czasach jest takich meczów, w których 25-30 punktów to nic, bo zaraz drużyna, której siedziały trójki jak pojebane, nie może się wstrzelić po przerwie. Czwarta kwarta Spurs już na oparach i 20 punktów przewagi rozjebane. Potężni Knicks, siła i walka do końca!

Czy Spurs się jeszcze podniosą? Oby nie. Nix in 5 :bleed:
 
Last edited:
Pięknie się odwróciło, klasyczny comeback. Pełno w dzisiejszych czasach jest takich meczów, w których 25-30 punktów to nic, bo zaraz drużyna, której siedziały trójki jak pojebane, nie może się wstrzelić po przerwie. Czwarta kwarta Spurs już na oparach i 20 punktów przewagi rozjebane. Potężni Knicks, siła i walka do końca!

Czy Spurs się jeszcze podniosą? Oby nie. Nix in 5 :bleed:
W trakcie meczu pokazywali grafikę że przez cały sezon 8 razy zespoły wracały z -25 pkt, 4 razy kniks i 4 razy reszta ligi… wow
 
W trakcie meczu pokazywali grafikę że przez cały sezon 8 razy zespoły wracały z -25 pkt, 4 razy kniks i 4 razy reszta ligi… wow

To mało, myślałem, że ze 30 takich było. Pewnie pełno też jakichś 20-25 punktowych powrotów. Zaraz lukne na StatMuse :corn:

E.
23 mecze pokazuje, przy powrotach z 20+ punktów. To w sumie przesadziłem, ale wydawało mi się, że dużo więcej takich meczów było w tym sezonie.

E2.
Chociaż nie pokazuje mi żadnego comebacku Nix z takiej straty, w obecnym sezonie regularnym. Ta grafika to chyba nie była z tego sezonu, tylko ogólnie z całej historii Knicks, wtedy by się zgadzało, że 4x odrobili takie straty.
 
Last edited:
To mało, myślałem, że ze 30 takich było. Pewnie pełno też jakichś 20-25 punktowych powrotów. Zaraz lukne na StatMuse :corn:

E.
23 mecze pokazuje, przy powrotach z 20+ punktów. To w sumie przesadziłem, ale wydawało mi się, że dużo więcej takich meczów było w tym sezonie.

E2.
Chociaż nie pokazuje mi żadnego comebacku Nix z takiej straty, w obecnym sezonie regularnym. Ta grafika to chyba nie była z tego sezonu, tylko ogólnie z całej historii Knicks, wtedy by się zgadzało, że 4x odrobili takie straty.
Może… może też zasypiałem już i mi się przyśniło hie hie ;)
 
liczyłem, że się nawróciłeś.
:lol:
1000000095.jpg


Generalnie jak już nie zarywam nocek i od 2 lat nie kupuje leaguepassa to lecę tylko skróty. Zasadniczy mnie średnio grzeje, ale PO staram się skrót z każdego meczu obejrzeć. Nawet Atlanty.

#NiktNieLubiAtlantyHawks

:beczka:
 
zanim fox się zagotował na dobre, to mecz odjechał trenerowi san antonio.
on jest głównym winnym tego co narobili sobie spurs.
młody trener, jeszcze nabierze doświadczenia, ale dziś szybko nie zaśnie i trochę się postarzeje.

teraz przeskoczymy na drugą ławkę i pana mike browna.
pan trener.

mecz uciekł na początku, w pierwszych posiadaniach.
dwa faule townsa, w tym ten drugi po challenge w drugiej minucie meczu.
potem nastąpiła lawina trójek.
iść do szatni z -27 i zmierzyć się z takim problemem, to nie jest byle co.
w 3 kwarcie ten run 13-0 trochę otworzył obręcz gospodarzom, a spurs stracili skuteczność.
potrzeba wtedy pewnych punktów, a paliwa coraz mniej.
tu trener spurs zaniedbał rotację- moim zdaniem.
wynik jeszcze dało się trzymać bezpiecznie, nawet przez dwie minuty ostatniej kwarty.

tutaj zaczyna się ręka trenera browna.
na parkiet wchodzi jose alvarado.
zmienia mitcha robinsona.
w pierwszym posiadaniu spurs zdobywają punkty i są wtedy +20.

jose alvarado to straszny walczak, agresywny.
to taki gość, który dużo biega z piłką i bez niej.
a jest jeszcze brunson, czyli mamy dwóch kreatorów.
głównie po to, by jalen trochę mniej był na piłce w pierwszych fazach posiadań.
do tego og/hart/bridges i towns.
gramy nisko, ale szybko.

jose na dzień dobry wali trójkę z rogu.
piłka tak bardzo szczęśliwie wpada, ale to są 3 punkty.
jose trafił jeszcze raz za 3 i raz za 2.
zdobył 8 punktów.
na boisku przebywał do tego posiadania, gdy og dobił rzut brunsona.
9.40 przebywał na parkiecie w 4 kwarcie.
3/3 z gry, 3 asysty, 2 zbiórki i +17 w pkt drużyny.
teraz uwaga, na 6.24 przed końcem łapie 5 faul.

w czwartej kwarcie przyklejony w obronie do vassella lub champagnie- na zmianę z brunsonem.
vassell i champagnie są 1/5 z gry w 3 kwarcie, a w 4 0/2!!!!!!!

jose alvarado w obronie- matchapy:
1781202925168.png


jose alvarado w ataku- matchapy:
1781203019399.png


jak widać jose nie boi się nawet wiktora, a może być odwrotnie i wiktor boi się jose.

teraz gracz nr 2 tego meczu og anunoby.
niesamowity mecz, mimo tego, że przegrał swoje minuty.
1781203295722.png

trójka siedziała mu niesamowicie, w drugiej połowie bez pudła zza łuku.
3 deflections i 13 wymuszonych rzutów przeciwnika!!!!!! (najwięcej na boisku - wemby- 10 to drugi wynik).

brunson jest nie do zdarcia.
gość nie ma 190 cm, a oddaje 25 rzutów i trafia 48% z pola.
to jest mega wynik.
7 asyst, 5 zbiórek, 3 przechwyty, tylko 3 straty.
w ostatnich posiadaniach już nie miał siły.
zdecydowanie gracz meczu.

co tu mogło być w planie, bo to że og wykonał mistrzowski ruch w stronę kosza, to jego.
najciekawsze jest to, że on wznawia grę.

towns na castle (5 fauli) to jest przewaga i opcja.
dlatego on wychodzi po piłkę, ale głównie po to aby zrobić miejsce brunsonowi, bo on chce piłkę.
brunson gra z vassellem/champagnie i tak jest teraz.
bridges celowo bierze francuza, bo postawi zasłonę i brunson zgubi vassella.
cel jest prosty- wyciągnąć wemby spod kosza.
tam zostanie bridges z vassellem i pójdzie towns z przewagą.
shamet zamknie drugi narożnik i zabierze harpera.

fox ryzykuje i nie jest zainteresowany anunobym.
spodziewa się podania do brunsona i idzie z pomocą.
w tym momencie og stoi otwarty na lewym 45 i krzyczy- podaj!!!!
5/5 za 3 w 2 połowie.

brunson jednak rzuca, bo nie ma siły zrobić coś więcej.
jednak og wiedział coś więcej.
jak on pięknie ruszył na obręcz.
towns też zdobył dobrą pozycję.

w ostatnim posiadaniu spurs hart się nie zagotował, co było również niesamowite, bo końcówka meczu nie była najlepsza w jego wykonaniu.
 
Tutaj doskonale widać jak pogubieni byli spurs w czwartej kwarcie. Mysle że byli bardzo zmęczeni… czy wychodzi seria 7 meczów z OKC?


 
Tutaj doskonale widać jak pogubieni byli spurs w czwartej kwarcie. Mysle że byli bardzo zmęczeni… czy wychodzi seria 7 meczów z OKC?



pogubili oni się po raz pierwszy już w trzeciej.
wyszli po timeocie z planem na nietrafianie trójek ile się da.
plus wemby non stop w grze (23.02/ 24 min w drugiej połowie).
trener tego nie udźwignął.
czwarta to już był blamaż, poza pierwszymi dwoma minutami.

nie wpada z daleka, nie wpada z półdystansu, przewaga topnieje, to pchasz się na linię.
jak shai...

czy zmęczenie bierze górę- po części na pewno.
natomiast ciśnienie w głowach- w końcu to finał, to jeszcze gorszy paraliż.
 
pogubili oni się po raz pierwszy już w trzeciej.
wyszli po timeocie z planem na nietrafianie trójek ile się da.
plus wemby non stop w grze (23.02/ 24 min w drugiej połowie).
trener tego nie udźwignął.
czwarta to już był blamaż, poza pierwszymi dwoma minutami.

nie wpada z daleka, nie wpada z półdystansu, przewaga topnieje, to pchasz się na linię.
jak shai...

czy zmęczenie bierze górę- po części na pewno.
natomiast ciśnienie w głowach- w końcu to finał, to jeszcze gorszy paraliż.
Spurs ‚u siebie’…

 
Ale NBA teraz kręcą lody… publiczna telewizja to jednak duży props dla sportu plus jak wygrają knicks, z największego rynku, to silver będzie pływał w pieciocentowkach ;)

 
Back
Top