Szczerze mówiąc, nie wiedziałem wiele o Joe Felzu, ale im więcej dowiaduję się od czasu jego przedwczesnej śmierci, tym bardziej jest dla mnie jasne, że jego dorobek był absolutnie OGROMNYM ZAGROŻENIEM dla tych, którzy sprawują władzę, i to musi zostać podkreślone.
Joe miał właśnie przesłać do cyfrowego archiwum skarbiec niektórych z najważniejszych ksiąg starożytności, w tym starsze/zaginione wersje Biblii (w szczególności zawierające Apokryfy), książki o masonerii, wolnej energii i inne ważne starożytne pisma, niezmienione, dla świata, by mógł je zobaczyć i zachować.
Najbardziej szokujące jest to, że był gotowy publicznie udostępnić ten archiwum 72 godziny przed swoją przedwczesną śmiercią 3 sierpnia, i wciąż nie jesteśmy pewni, jak dokładnie umarł. Jednak Joe powiedział, że jeśli cokolwiek „nagle mu się przytrafi”, mamy dalej drążyć, więc był absolutnie świadomy, że kopie w osie szerszeniowe…
Na szczęście stwierdził, że gdyby cokolwiek mu się stało, istnieją środki zapobiegawcze, by upewnić się, że te kluczowe informacje ujrzą światło dzienne.
W tym wideo pokazuje szczegółowo, jak starożytne wersje Biblii miały Palestynę zamiast współczesnego państwa Izrael, i jak Izrael odnosi się do „plemienia”, a nie kraju. Nie wyobrażam sobie, jak destrukcyjne to jest dla obecnych narracji…
Joe był też zagorzałym orędownikiem wolnej energii, a my wszyscy wiemy, co dzieje się z ludźmi, którzy zbyt głęboko wchodzą w tę króliczą norę…
Nie sądzę też, by to był czysty zbieg okoliczności, że właśnie dowiedzieliśmy się, iż firmy AI masowo wykupują takie książki jak te, digitalizują je, rozbierają na części i potem niszczą.
Aktywnie próbują wymazać/przepisać naszą historię, a każdy, kto staje im na drodze, byłby absolutnie ogromnym celem. Joe miał ponad 1 milion obserwujących w mediach społecznościowych na TikToku, Instagramie, Facebooku.
To jasne, że jacyś bardzo wpływowi ludzie chcieli, by Joe zniknął, a niepokojące jest też to, że wielu z jego obserwujących podejrzewa jego własną dziewczynę. W komentarzach pod jego filmami znaczna liczba obserwujących porównuje ją do możliwej „Eriki Kirk”. Ona podobno przejęła jego strony i twierdzi, że on nie wiedział, o czym mówi itd… Fuj.
Nie mówię tego na pewno i opieram się tylko na tym, co wskazują jego obserwujący. Nie znam sytuacji na tyle dobrze, ale smutne jest to, że mnie to nie zaskakuje.
Również BARDZO interesujące jest to, że ostatni post Pereza Hiltona przed jego tyradą o okaleczeniu dotyczy Joe Felza. Szczerze, to jest DALEKO zbyt oczywiste jak dla mnie… Znając to, co wiemy o tym, jak ci ludzie działają, to jest ekstremalnie przejmujące.
Niech spoczywa w pokoju z Panem, Joe.
Udostępniajcie całą pracę Joe tak dużo, jak potraficie, zanim wszystko to usuną! Nie pozwólcie, by jego praca poszła na marne.