muzyka metalowa.

Jestem po 3 przesłuchaniach najnowszej płyty Machine Head, nie jest to płyta roku czy nawet mocny średniak. Jednocześnie nie jest taka tragiczna, jak piszą ludzie w necie. W kilku kawałkach nawet noga tupie, niestety kompozycje w moim odczuciu są zbyt cukierkowe momentami. Od czasu do czasu przejawia się, jakiś cień pazura z pierwszych płyt, ale zaraz jest to rozmywane słodkim refrenem. Nie zgodzę się z opinią, że słuchanie tej płyty to strata 42 minut z życia. Jak dla mnie to jeden z tych płyt, którą możesz odpalić na treningu, nie wymaga od słuchacza większej uwagi, momentami fajnie zagra i tyle. 4/10.
 
Równo trzy tygodnie do Mystic Festival. Kto wpada, a jeśli tak, to na które dni? :irish:
Finansowo nie udźwignę niestety :jon: Gdzieś z tyłu głowy mam nadzieję, że chociaż na jeden dzień wpaść, ale to jest tak pewne jak ufc w górkach noteckich.
 
Jeszcze nie wiem.
Finansowo nie udźwignę niestety :jon: Gdzieś z tyłu głowy mam nadzieję, że chociaż na jeden dzień wpaść, ale to jest tak pewne jak ufc w górkach noteckich.
Nie w tym roku.
W razie czego dajcie znać @Olo @Jeff. Jeśli wpadniecie, obowiązkowo trzeba zbić chociaż pionę! :conorsalute:
Jeśli jednak Was nie będzie, będę nakurwiał relację, tak jak rok temu. Postaram się zacząć od tego Wormrota we wtorek na opaskowaniu. :bleed:
 
Dla mnie błędem jest pierwszy singiel i sam tytuł albumu. Lvciferaeon byłby o niebo lepszy na start. Zajebisty utwór.
Racja Byku, jak usłyszałem singiel, to byłem zasmucony. A teraz, jak już mamy całą płytę, to świetnie się zazębia z pozostałymi kawałkami.
 
Dla fanów starej szkoły death metalu: Włoski Fulci :antonio: Świetny death metal z wstawkami z horrorów z lat 80. Spodoba się fanom: Cannibal Corpse, Immolation, Morbid Angel czy wczesny Death.
 
Nowe Full of Hell, co to jest za zajebisty album :antonio:

Eh gdyby Full of Hell trzymało kierunek powerviolence z 3 pierwszych albumów (kooperacja z Merzbow top) to wciąż pewnie byłby to dla mnie jeden z najważniejszych bandów.
To ich wejście w deathgrind od Trumpeting Ecstasy jest mi już bardzo obojętne, szkoda.

A tutaj zespół za którym strasznie tęsknię:

 
Eh gdyby Full of Hell trzymało kierunek powerviolence z 3 pierwszych albumów (kooperacja z Merzbow top) to wciąż pewnie byłby to dla mnie jeden z najważniejszych bandów.
To ich wejście w deathgrind od Trumpeting Ecstasy jest mi już bardzo obojętne, szkoda.

A tutaj zespół za którym strasznie tęsknię:


Ja ich wejście w grind traktuję jak pójście zespołu do przodu, podobnie jak Mastodon - z sludge do progresywnego. Och Fall of Efrafa, to wspaniały band. Muszę do niech wrócić, bo od groma ich słuchałem, jak gdzieś do 2009 do 2019 siedziałem głównie w post/sludge.
 
Nigdy nie miałem okazji zobaczyć Mety na żywo, a teraz wjeżdża z tak mocarnym supportem... Kupuję bilet od razu. Stadion Śląski też mnie bardzo cieszy.
 
Bilet na Metę kupiony, 660 za płytę poszło, ale raz można wybulić grubiej za bilet. Ależ to będzie rozpierdol. Jeszcze Gojira przed. Uwielbiam tych Francuzów. :antonio:
 
Ja 820. Chciałem na płytę, ale już 3x byłem na Mecie na płycie i chyba już jednak za stary jestem na to, więc tym razem trybuny. Chociaż kusi Snake pit jak sie ponownie coś pojawi xD
 
Ja 820. Chciałem na płytę, ale już 3x byłem na Mecie na płycie i chyba już jednak za stary jestem na to, więc tym razem trybuny. Chociaż kusi Snake pit jak sie ponownie coś pojawi xD
Trybuny na Śląskim powinny dać radę. W końcu to nie "Studnia Narodowa".
 
Back
Top