Minister sportu i turystyki zapowiedział koniec gal FAME na PGE Narodowym. “To nie jest sport”

Jeśli chodzi o Paryż to rzeczywiście większego wpływu na ilość kwalifikacji nie miał. Miał jednak czas, by zainteresować się tymi, którzy te kwalifikacje uzyskali i będą walczyć o medale. Dopiero jak szambo wybiło to wielkimi kontrolami straszy PKOL. Na Igrzyskach jest taki poziom, że decydują detale. Popatrz ilu naszych zakręciło się w okolicach miejsc 4-5. Sportowcy z innych krajów skupiali się wyłącznie na startach, a u Nas wkurwiali się, bo sprzęt czy stroje nie na czas. Do tego zamiast trenerów mentalnych czy sparingpartnerów na Igrzyska pojechały jakieś leśne dziady, których praktycznie nie było na żadnych zawodach tylko pojechali tam na wycieczkę.
Potrzebny jest też jakiś inny system finansowania. Nie do końca rozumiem dlaczego badminton w którym praktycznie nie mamy szans na medale ma praktycznie takie same finansowanie co boks olimpijski.
Co do sprawności młodzieży to trochę prawda. Jednak system edukacji też leży. W programie nauczania jest wpisane wiele sportów z którymi nauczyciel powinien zaznajomić uczniów. Zazwyczaj wygląda to tak, że poprowadzi jakąś rozgrzewkę na odpierdol, rzuci piłkę do grania, a sam idzie pić kawę do kanciapy. W dzienniku oczywiście wpisuje to co jest w programie, ale wiadomo papier wszystko przyjmie. Potem się dziwić, że jakieś schorzenia są albo złamania jak młodzi ludzie w ogóle nie są nauczeni jakiejś koordynacji ruchowej.
Za moich czasów dzieciaka to się było cały czas w ruchu, na dworzu, a mama co najwyżej wołała na obiad, a dzisiaj jak dzieciaki wyjdą na dwór to siedzą obok siebie w telefonach...
:siara:
 
Za moich czasów dzieciaka to się było cały czas w ruchu, na dworzu, a mama co najwyżej wołała na obiad, a dzisiaj jak dzieciaki wyjdą na dwór to siedzą obok siebie w telefonach...
:siara:
Dokładnie. Nie było żadnych orlików. Kopało się w piłkę gdzie się dało. W tamtych czasach gmina dała teren do gry w piłkę, bez bramek bez żadnej infrastruktury i zawsze było pełno ludzi. Na bramki musieliśmy się zrzucić. Taki gość nam zrobił po kosztach. Teraz w tym miejscu jest trzy pełnowymiarowe boiska. Koszykówka, piłka halowa, piłka siatkowa. Dodatkowo obok do piłki plażowej z piaskiem na okres letni. Do tego kort tenisowy z możliwością podniesienia siatki do badmintona. Chyba jeden stół stały do ping-ponga. Jakieś tam sprzęty do podciągania, takie rowerki statyczne. Ogólnie w chuj rzeczy i jest tam tylko kilka osób, a nieraz wcale nikogo nie ma.
 
Mnie to dziwi że nadal jeszcze ludzie oglądają te friki myślałem że to nie będzie trwało tyle lat.
Ale chyba już mniej się tym jarają, bo chyba każdy kto mógł to już tam "zawalczył" a i tak pewnie te "konferencje" ich bardziej interesują niż sama klatka...
No i ile można razy oglądać tego Najmana, Prezesa, Murana, Boxdela w tych zestawieniach...
 
Dokładnie. Nie było żadnych orlików. Kopało się w piłkę gdzie się dało. W tamtych czasach gmina dała teren do gry w piłkę, bez bramek bez żadnej infrastruktury i zawsze było pełno ludzi. Na bramki musieliśmy się zrzucić. Taki gość nam zrobił po kosztach. Teraz w tym miejscu jest trzy pełnowymiarowe boiska. Koszykówka, piłka halowa, piłka siatkowa. Dodatkowo obok do piłki plażowej z piaskiem na okres letni. Do tego kort tenisowy z możliwością podniesienia siatki do badmintona. Chyba jeden stół stały do ping-ponga. Jakieś tam sprzęty do podciągania, takie rowerki statyczne. Ogólnie w chuj rzeczy i jest tam tylko kilka osób, a nieraz wcale nikogo nie ma.
Za gówniarza to się stawiało tornistry co symulowały bramki :lol: , a w przerwach w szkole biegało się na placu, wracając zziajany na lekcje, niezależnie od pogody i pory roku... a teraz mają boiska tylko chętnych brak...
 
I bardzo kurwa dobrze. Zawodnicy UFC trenują pół zycia, poświęcają się ile mogą i ryzykują zdrowie za kilkanaście koła papieru, po czym przyjdzie jakiś Denis, bagieta czy inne ćpuny i PDFy i nie dość że ten element się zachowuje gorzej niż trzoda chlewna to jeszcze dostając sztukę na cytrynę kładą się na ziemi udając kontuzje po 30 sekundach "walki' i dostaną milion.
Ja się pytam, co mają w głowach ludzie oglądający i śledzący na bieżąco te żałosne "konferencje" i igrzyska paralityków?
Poza tym niejeden zawodnik UFC prowadzi się tak dobrze że warto brać z niego przykład ( Whittaker, Poirier, Holloway, Wonderboy)

Dla niektórych z nas ci goście lub podobni im byli po części wzorami od których można było się uczyć zawziętości, szacunku do rywali, pokory. Więc każdy z nas ma jakiegoś swojego bohatera w MMA

A z drugiej strony mamy świat reżyserowanej patocelebrytki, skandali, dymów, kłamstwa, fałszu, ćpania, I molestowania dzieci. To wszystko okraszone najniższym możliwym poziomem sportowym. Dno i kilometr mułu to jakby nic nie powiedzieć. Środowisko freak fight to jedno z najbardziej toksycznych bagien jakie kiedykolwiek powstały. A zagorzałych obrońców FF zapraszam do dyskusji popartej konkretnymi argumentami jeśli mają ochotę.

(Gdybym miał syna i zadeklarowały się jako aktywny fan freak fightów to przysięgam że wyjebałbym go z domu prędzej niż jakby oznajmił iż jest gejem )
 
I bardzo kurwa dobrze. Zawodnicy UFC trenują pół zycia, poświęcają się ile mogą i ryzykują zdrowie za kilkanaście koła papieru, po czym przyjdzie jakiś Denis, bagieta czy inne ćpuny i PDFy i nie dość że ten element się zachowuje gorzej niż trzoda chlewna to jeszcze dostając sztukę na cytrynę kładą się na ziemi udając kontuzje po 30 sekundach "walki' i dostaną milion.
Ja się pytam, co mają w głowach ludzie oglądający i śledzący na bieżąco te żałosne "konferencje" i igrzyska paralityków?
Poza tym niejeden zawodnik UFC prowadzi się tak dobrze że warto brać z niego przykład ( Whittaker, Poirier, Holloway, Wonderboy)

Dla niektórych z nas ci goście lub podobni im byli po części wzorami od których można było się uczyć zawziętości, szacunku do rywali, pokory. Więc każdy z nas ma jakiegoś swojego bohatera w MMA

A z drugiej strony mamy świat reżyserowanej patocelebrytki, skandali, dymów, kłamstwa, fałszu, ćpania, I molestowania dzieci. To wszystko okraszone najniższym możliwym poziomem sportowym. Dno i kilometr mułu to jakby nic nie powiedzieć. Środowisko freak fight to jedno z najbardziej toksycznych bagien jakie kiedykolwiek powstały. A zagorzałych obrońców FF zapraszam do dyskusji popartej konkretnymi argumentami jeśli mają ochotę.

(Gdybym miał syna i zadeklarowały się jako aktywny fan freak fightów to przysięgam że wyjebałbym go z domu prędzej niż jakby oznajmił iż jest gejem )
Myślę, że na tym można zamknąć temat.
 
A dodam jeszcze na koniec, że Nitras zapowiada działanie na szkodę spółki państwa rezygnując ze współpracy z wypłacalnym kontrahentem, z powodu: "bo tak i chuj".
Prawnikiem nie jestem, ale chyba za to kryminalik jest grany?
:beczka:
 
Już się za nich biorą, czerwony pasek, specjalni goście, w specjalnym programie z odpowiednim opisem w prawym dolnym rogu. Jeszcze Penis się załapał.
 

Attachments

  • 17301248131972833028472047951107.jpg
    17301248131972833028472047951107.jpg
    197 KB · Views: 51
Już się za nich biorą, czerwony pasek, specjalni goście, w specjalnym programie z odpowiednim opisem w prawym dolnym rogu. Jeszcze Penis się załapał.
Denis teraz to żaden patocelbryta, tylko OnlyFan'owiec :lol: , czyli krótka kariera z kibola, freakfightera na...
:juanlaugh:
 
Last edited:
  • Like
Reactions: P69
Mamy takie coś w pl? Bo przecież nie chodzi Tobie o cyrk - prekursorów frik fajtów. Nie mylisz też chyba KRS1 z MMA?
FEN, Babilon MMA, Strife, Seaside BattleS
narkun.gif

W końcu do UFC stąd trzeba iść, chyba że z Oktagon, Cage Warriors...
 
Ale będzie plot twist jak nitras zapierdoli całe polskie mma. Przecież kawul i kelner wiadomo postępowi, raczej każdy wie w kogo kierunku głos oddany
 
Patrzcie jak w pierwszym akapicie na screenie zgrabnie się stawiają w jednym szeregu z organizacjami takimi jak między innymi KSW :awesome:

 
Ludzie z Fame niech zrobią prezesem - słupem jakiegoś Ukraińca, dopiszą do każdej karty walk przynajmniej ze dwóch szoszonów, a doczekają się czerwonego dywanu przed Narodowym i Nitrasa witającego ich chlebem oraz solą.
Wtedy w końcu pogodzą dwie strony politycznej barykady. Dudeńko razem z herrTuskiem zasiądą w loży honorowej i wspólnie ucałują stópki baćka bandery.
 
Ludzie z Fame niech zrobią prezesem - słupem jakiegoś Ukraińca, dopiszą do każdej karty walk przynajmniej ze dwóch szoszonów, a doczekają się czerwonego dywanu przed Narodowym i Nitrasa witającego ich chlebem oraz solą.
:antonio:
 
Back
Top