Anonymous
Vale Tudo Championship
Jezu, jak ja sobie pomysle, ze zdawalem jeszcze matme roz, geografie roz, fizyke, angielski roz, a jeszcze myslalem o historii roz tak o, zeby sie sprawdzic to... :D
Ale Ty nosisz okulary, a to zmienia postać rzeczy

Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Jezu, jak ja sobie pomysle, ze zdawalem jeszcze matme roz, geografie roz, fizyke, angielski roz, a jeszcze myslalem o historii roz tak o, zeby sie sprawdzic to... :D

u mnie też gdzieś tam leżą w segregatorze. Ale w sumie mam w dupie ten papier.1 punkt gdzieś ujebałe, nie wiem gdzie, a drugi punkt ujebałem na tym, że wyliczyłem dobry wynik, a odpowiedź wpisałem błędną, bo zrobiłem czeski błąd i wziąłem jakby przeciwieństwo zakresu który wyliczłem. Skapłem się od razu po wyjściu z sali, że to zjebałem. Heh
Ja mam wszystkie ważne dokumenty pod ręką zawsze:)
u mnie też gdzieś tam leżą w segregatorze. Ale w sumie mam w dupie ten papier.

polecam.Fajny segregator![]()
Eh te stereotypy...Ale Ty nosisz okulary, a to zmienia postać rzeczy![]()

1 punkt gdzieś ujebałe, nie wiem gdzie, a drugi punkt ujebałem na tym, że wyliczyłem dobry wynik, a odpowiedź wpisałem błędną, bo zrobiłem czeski błąd i wziąłem jakby przeciwieństwo zakresu który wyliczłem. Skapłem się od razu po wyjściu z sali, że to zjebałem. Heh
Ja mam wszystkie ważne dokumenty pod ręką zawsze:)

Nigdy nie wiesz, co Ci powie rybaI jak tu teraz wejść gdzieś na świecie na most bez strachu![]()

He, przypomniała mi się moja matura z matmy. Jakieś kilka miesięcy przed nią nasz wychowawca - matematyk zrobił nam wewnętrzną próbną maturę w klasie. Matma to zawsze był mój konik, do tego do tego czasu całkiem solidnie się z niej przygotowywałem, chociaż nie trwało to długo bo do matury jeszcze sporo czasu było. Kilka dni później wychowawca podał wyniki - ja najlepszy w okolicach 80 % z rozszerzenia, druga osoba tylko około 40 %, z pół klasy ujebało. Stwierdziłem, że jestem geniuszem i złotym dzieckiem i w zasadzie przestałem się z matmy do matury przygotowywać, może jeszcze ze dwa arkusze zrobiłem. Gdy w końcu ubrany w garnitur dostałem ten arkusz z prawdziwą maturą i zacząłem przeglądać zadania zacząłem mruczeć pod nosem "o cholera, o kurwa, ja pierdolę..przejebane". Nigdy w życiu się tak nie spociłem i nie zestresowałem. Ogólnie jakoś napisałem ale zdecydowanie poniżej mojego poziomu. Dostałem 58 % z rozszerzenia a planowałem zaliczyć na 80 minimum. Strasznie zły na siebie byłem, że zasugerowałem się tą jedną próbną maturą i odpuściłem przygotowania. Dodatkowo pisałem jeszcze chemię rozszerzoną. Nigdy nie byłem z niej orłem, zrobiłem może ze dwa arkusze, przejrzałem książkę i tylko na ostatnim roku w miarę uważnie słuchałem nauczyciela. A jak przyszło co do czego to uzbierałem prawie 70 %....Ja miałem polski podstawowy 66%, angielski rozszerzony 70% (lipa fchuj), matma rozszerzona 96%. Także nawet jestem zadowolony.
He, przypomniała mi się moja matura z matmy. Jakieś kilka miesięcy przed nią nasz wychowawca - matematyk zrobił nam wewnętrzną próbną maturę w klasie. Matma to zawsze był mój konik, do tego do tego czasu całkiem solidnie się z niej przygotowywałem, chociaż nie trwało to długo bo do matury jeszcze sporo czasu było. Kilka dni później wychowawca podał wyniki - ja najlepszy w okolicach 80 % z rozszerzenia, druga osoba tylko około 40 %, z pół klasy ujebało. Stwierdziłem, że jestem geniuszem i złotym dzieckiem i w zasadzie przestałem się z matmy do matury przygotowywać, może jeszcze ze dwa arkusze zrobiłem. Gdy w końcu ubrany w garnitur dostałem ten arkusz z prawdziwą maturą i zacząłem przeglądać zadania zacząłem mruczeć pod nosem "o cholera, o kurwa, ja pierdolę..przejebane". Nigdy w życiu się tak nie spociłem i nie zestresowałem. Ogólnie jakoś napisałem ale zdecydowanie poniżej mojego poziomu. Dostałem 58 % z rozszerzenia a planowałem zaliczyć na 80 minimum. Strasznie zły na siebie byłem, że zasugerowałem się tą jedną próbną maturą i odpuściłem przygotowania. Dodatkowo pisałem jeszcze chemię rozszerzoną. Nigdy nie byłem z niej orłem, zrobiłem może ze dwa arkusze, przejrzałem książkę i tylko na ostatnim roku w miarę uważnie słuchałem nauczyciela. A jak przyszło co do czego to uzbierałem prawie 70 %....
Tak się chciałem uzewnętrznić, nie masz wyłączności na spamowanie...No i....?


Ja chyba też tak jak ty wpisałwmSpójrzcie sobie na ostatnie zadanie ze słowotwórstwa na rozszerzeniu, przykład 9.3.
W odpowiedziach na onetach sugerują "denied having seen". Ja wpisałem "denied seeing", co w kontekście zdania znaczy dokładnie to samo. Jak mi tego nie uznają, to spotykamy się w sądzie, CKE.
Nie znam pytania, ale czas reszty zdania może determinować właściwą odpowiedź.W odpowiedziach na onetach sugerują "denied having seen". Ja wpisałem "denied seeing", co w kontekście zdania znaczy dokładnie to samo.
Po czym się zorientujesz, że Ci uznali albo nie?Jak mi tego nie uznają, to spotykamy się w sądzie, CKE.
Po czym się zorientujesz, że Ci uznali albo nie?

Dobre. Szanuję.Po 1 punkcie
W sensie jeśli mu uznają - będzie tyle miał z angola
Czyli zamierzasz klepać bez walki jak Najman? Nie o takego Michiego Cohones walczyłoJa w piątek jako pierwszy wychodzę z sali na geografii

Albo są fanami JonesaTeż miałem myśli pisać o MMA w drugim temacie np. o Jonsie o palcach w oczy i o chamskich kopnięciach w kolana, ale to pewnie dla nich nie było by zgodne z tematem.
Nie no, czas jest 3 godziny.Ale żeby móc wyjść trzeba siedzieć minimum połowę maksymalnego czasuCzyli zamierzasz klepać bez walki jak Najman? Nie o takego Michiego Cohones walczyło![]()