Majsterkowanie DIY - porady, sztuczki, nowe patenty

@Dzihados jak tam, wybrałeś już sprzęt?
shopping spree, szlifiera metabo, myjka cisnieniowa 260 bar stanleya (wrzucalem gdzies linka. bo na allegro days dobra promka) no i ze krolewny wrocily z gratisami z kolonii (pani w aptece powiedziala ze jest jakas masakra, szkoly, przedszkola, kolonie, itp - dzieciaki wracaja z bonusem) to jeszcze krolowej musialem SC5 karchera kupic do wyparzania chaty XD Ot zwyczajny polski urlop :)

A jeszcze kusi ukosnica no i kompresor by sie przydal XD
 
shopping spree, szlifiera metabo, myjka cisnieniowa 260 bar stanleya (wrzucalem gdzies linka. bo na allegro days dobra promka) no i ze krolewny wrocily z gratisami z kolonii (pani w aptece powiedziala ze jest jakas masakra, szkoly, przedszkola, kolonie, itp - dzieciaki wracaja z bonusem) to jeszcze krolowej musialem SC5 karchera kupic do wyparzania chaty XD Ot zwyczajny polski urlop :)

A jeszcze kusi ukosnica no i kompresor by sie przydal XD
Z kompresorem nie pomogę za bardzo, jedyne na co trzeba zwrócić uwagę to rzeczywista wydajność powietrza na wyjściu. Wielu producentów leci z tym w chuja i można się przejechać. Na ukosnicę jaki przewidujesz budżet? Dużo dobrego słyszałem o hikoki, czyli o dawnym hitachi. Mają model C12RSH2 z tarczą 305mm w dobrej cenie. Za takiego klamota chcą trochę ponad 2,5k, u innych producentów wychodzi znacznie drożej. No chyba, że sky is the limit to bierz kapexa 120 i za cały zestaw w tej chwili około 12k :beczka:. Ta hikoki o której wspomniałem to dość ciężki sprzęt, ale sam się przekonałem, że przy ukośnicach nie warto bawić się w mniejsze rozmiary. Dużo się wtedy traci na głębokości cięcia i sztywności, a co za tym idzie dokładności maszyny.
 
Z kompresorem nie pomogę za bardzo, jedyne na co trzeba zwrócić uwagę to rzeczywista wydajność powietrza na wyjściu. Wielu producentów leci z tym w chuja i można się przejechać. Na ukosnicę jaki przewidujesz budżet? Dużo dobrego słyszałem o hikoki, czyli o dawnym hitachi. Mają model C12RSH2 z tarczą 305mm w dobrej cenie. Za takiego klamota chcą trochę ponad 2,5k, u innych producentów wychodzi znacznie drożej. No chyba, że sky is the limit to bierz kapexa 120 i za cały zestaw w tej chwili około 12k :beczka:. Ta hikoki o której wspomniałem to dość ciężki sprzęt, ale sam się przekonałem, że przy ukośnicach nie warto bawić się w mniejsze rozmiary. Dużo się wtedy traci na głębokości cięcia i sztywności, a co za tym idzie dokładności maszyny.
Kompresor to się waham czy kupić w miare mobilne maleństwo (ale co przepcha np. instalacje w domku letniskowym przed zimą, nawadniającą itp) za grosze a czyms co potencjalnie mozna uzywac z narzedziami (czyli te 400-500l wydajnosci efektywnej + 50L zbiornik, setki są niestety gigantyczne a ja jako amator w sumie mogę akceptowac przerwy w pracy, no i jednofazowy zeby byc elastyczny).

Co do ukośnicy to juz sie pogodzilem że 2k trzeba dać. Zerkałem na stanleya 255mm ktory w tej cenie jest ze stołem (chyba na pepperku, albo gdzies, widzialem dobre opinie). Pięć stów w tą czy tamtą nie robi juz wielkiej roznicy, a tak jak mowisz skok moze byc duzy jakoscio/funkcjonalnie (305mm).

Zebym tylko mial wiecej czasu na majsterkowanie. Mialem teraz dwa dni bez ksiezniczek to zrobilem rzeczy ktore na mnie wisialy dwa sezony. Teraz urlop i mam cel rozkminic czy jestem sam w stanie szalunek zrobic pod krótkie - dwa stopnie - ale szerokie schody - ~7m - i moze wybetonuje. Liczyłem że niepełny kubik. Albo jakos kanoldami to ogarne, obaczymy, tylko musze dobrze to pomierzyc zebym nie zj*ał, bo tu 1cm moze wszystko zmienic. Jakby te schody mi wyszły to wtedy z ukośnicą sam ogarnę ukończenie tarasu (bo majstra w połowie wyrąbałem zeby kontynuowal jesienia, szczerze mówiąc on tam bardziej uciekal od zony, niz do roboty sie garnal, wolno to mu szło, nastepnym razem do takich prac biorę firme a nie "mistrza")

O kierwa, jakie to jest bydlę!
 
Last edited:
Kompresor to się waham czy kupić w miare mobilne maleństwo (ale co przepcha np. instalacje w domku letniskowym przed zimą, nawadniającą itp) za grosze a czyms co potencjalnie mozna uzywac z narzedziami (czyli te 400-500l wydajnosci efektywnej + 50L zbiornik, setki są niestety gigantyczne a ja jako amator w sumie mogę akceptowac przerwy w pracy, no i jednofazowy zeby byc elastyczny).

Co do ukośnicy to juz sie pogodzilem że 2k trzeba dać. Zerkałem na stanleya 255mm ktory w tej cenie jest ze stołem (chyba na pepperku, albo gdzies, widzialem dobre opinie). Pięć stów w tą czy tamtą nie robi juz wielkiej roznicy, a tak jak mowisz skok moze byc duzy jakoscio/funkcjonalnie (305mm).

Zebym tylko mial wiecej czasu na majsterkowanie. Mialem teraz dwa dni bez ksiezniczek to zrobilem rzeczy ktore na mnie wisialy dwa sezony. Teraz urlop i mam cel rozkminic czy jestem sam w stanie szalunek zrobic pod krótkie - dwa stopnie - ale szerokie schody - ~7m - i moze wybetonuje. Liczyłem że niepełny kubik. Albo jakos kanoldami to ogarne, obaczymy, tylko musze dobrze to pomierzyc zebym nie zj*ał, bo tu 1cm moze wszystko zmienic. Jakby te schody mi wyszły to wtedy z ukośnicą sam ogarnę ukończenie tarasu (bo majstra w połowie wyrąbałem zeby kontynuowal jesienia, szczerze mówiąc on tam bardziej uciekal od zony, niz do roboty sie garnal, wolno to mu szło, nastepnym razem do takich prac biorę firme a nie "mistrza")

O kierwa, jakie to jest bydlę!

Bydle ale w miarę dobrze trzyma kąty. I zajmuje mniej miejsca w warsztacie niż takie standardowe, które mają prowadnice do tyłu. W tym masz prowadnice po boku, jak w kapexie. Stanleya odpuść, to już nie są te narzędzia co kiedyś. Ja jak będę cierpiał na nadwyżkę gotówki to będę szukał piły radialnej. Ale to już praktycznie stacjonarny sprzęt. Kompresora 50l ze sprawnością rzeczywistą 400l/min raczej nie znajdziesz. 400l/min podają ale na wejściu, nie na wyjściu. To jest to walenie w chuja przez producentów o którym wspomniałem. Minimum zbiornik 100-150l, sprężarka dwutłokowa i zasilanie 400V.
I cena też nie zachęca. Do Przeźmierowa masz dość blisko, firma airpress. Zadzwoń, pewnie coś doradzą.
 
Post pod postem ale trudno :wink:
U mnie dziś trochę ciesielko-stolarki. Dalsze prace nad konstrukcją zadaszenia tarasu. Uparłem się, że większość rzeczy zrobię ręcznie, czyli piła, dłuto i młotek. I chcę to postawić sam, bez pomocy. Zobaczymy jak pójdzie, bo ta długa belka ma prawie 5,5m 14x14cm. A muszę ją wrzucić na słupy na wysokość prawie 3m.




Przed dodaniem zdjęć musiałem sprawdzić czy nie odbijam się gdzieś w belce :lesnarhappy:
 
Post pod postem ale trudno :wink:
U mnie dziś trochę ciesielko-stolarki. Dalsze prace nad konstrukcją zadaszenia tarasu. Uparłem się, że większość rzeczy zrobię ręcznie, czyli piła, dłuto i młotek. I chcę to postawić sam, bez pomocy. Zobaczymy jak pójdzie, bo ta długa belka ma prawie 5,5m 14x14cm. A muszę ją wrzucić na słupy na wysokość prawie 3m.




Przed dodaniem zdjęć musiałem sprawdzić czy nie odbijam się gdzieś w belce :lesnarhappy:

O chuj, żadnych kotewek i innych fikuśnych połączeń tylko klasyka. Niezła dłubanina się szykuje. Gratuluję samozaparcia
 
O chuj, żadnych kotewek i innych fikuśnych połączeń tylko klasyka. Niezła dłubanina się szykuje. Gratuluję samozaparcia
Pierwszy raz robię w ten sposób i jak wszystko dobrze pójdzie to nie użyję żadnego wkręta, no może tylko kilka w niewidocznych miejscach :wink:. Tylko kołki dębowe. No i śruby przy kotwach, przy gruncie. Mam trzy tygodnie, zobaczymy czy się wyrobię :jarolaugh:
 
@Dzihados pospieszyłeś się z tą szlifierką :wink:
ona chodzi na zwykłe papiery czy tylko jakieś speszjal od festoola?
 
ona chodzi na zwykłe papiery czy tylko jakieś speszjal od festoola?
Na zwykłe też, choć preferowane są te od festoola bądź podobne ze względu na większą ilość otworów. A ma to związek z efektywniejszym odpylaniem. Ostatnio brałem jakieś zamienniki i nie narzekam.
 
Na zwykłe też, choć preferowane są te od festoola bądź podobne ze względu na większą ilość otworów. A ma to związek z efektywniejszym odpylaniem. Ostatnio brałem jakieś zamienniki i nie narzekam.
tam jest w zestawie jakaś metalowa tarcza do zgrubnej obróbki?
Przyznaję, że cena jest kusząca, ale jak głupie papiery mają kosztować fortunę, to nie wiem czy się opłaca brać do roboty raz na ruski rok
 
tam jest w zestawie jakaś metalowa tarcza do zgrubnej obróbki?
Przyznaję, że cena jest kusząca, ale jak głupie papiery mają kosztować fortunę, to nie wiem czy się opłaca brać do roboty raz na ruski rok
Nie, jest przełącznik od zgrubnej i dokładnej. Papiery są droższe ale raczej bez przesady, za to są dobre jakościowo. Oprócz festoola kupuję papiery mirki, 3m albo deerfos.
 
@hatemenow szacun, no no, rusztowanie i to nie w sensie grillowanie :) w sumie tez mi sie marzy bo to inna robota niz z drabiny...

Trochę nawiążę (#me!me!), mam wizje na hustawke (wysoką, nie taką romantyczną "dla pary" tylko #redbull), ale sie wkurwilem na szwagra (a raczej na szwagierke, na szwagra "tylko" za to ze #betaorbiter XD, bo generalnie dobry chop, jeno obcas mu w czole uwiera) wiec chyba nie przy letniskowym, a przy moim, kombinuje jak to zrobic. Ja nie pojde tak ambitnie jak ty i bedzie metal na wiązaniach, kotwy na dole, podglądam jutuby. Nie chcę "kozła", tylko dwie "nogi", mam jedną belę 14x14x350 po budowie i to bedzie jeden z elementow.

Co do letniskowego: spedzilem typowo "polski" urlop, czyli sztafeta grillowo-remontowa, na nic w sumie czasu XD Naprawianie, goście, majsterkowanie, goście, sprzatanie, goście, reorganizacja "magazynowania" letniskowych gratów, goście, zakupy gotowanie.

To sprzatanie i reorganizacja to najgorsza, bo totalnie niewidoczna czesc pracy. Nikt nie wie ile trzeba po kims posprzatac zeby dalo sie pracowac, a potem nikt nie wie ile trzeba sie nasprzatac po sobie, zeby wypic kawe jak ludzie XD Ale mialem 2-3dni w samotnosci, bez zonki i dzieci, gości też i to bylo piekne: narzedzie wszedzie rozwalone, nic nie musze chowac, nikomu nic nie przeszkadza, smierdzi farba, moim oddechem pewnie tez, no po prostu miod malina XD

Przetestowałem metabo na okiennicach (bo niektore opadly i juz nie dalo sie ratowac podkladkami), esu, ale to zre drewno, jak kątowa jeno stabilnie i bez szarpania, piekne, takie gładziutkie wychodzi, ze az chce sie suwać ręką XD Teraz albo jętki u mnie na budowie albo stoły i ławy w letniskowym, we shall see. Da sie pracowac jedna reka ale krotko (mowie o spodach okiennic, wiec szlifiera była dociskana do góry). Nie potrafie ocenic trzymania płaszczyzny, bo tam wszystko stare drewno do starego drewna, wiec troche jak dentysta u żula - szlifujesz aż zgryz pasuje, a potem malowanko. Trochę walki ze skoblami i cyk, niewidoczna praca pozwala na szybkie za i odbarykadowanie domku, tego nie widać, a jedynie poczujesz, jak uzytkujesz.

Ktoś tam pytał o Sadolin Jasny Dąb (lakierobejca) vs Sadolin Ciemny Orzech (impregnat) jak widać wyszedł kolor sraczka, ale pod spodem był Vidaron Jasny Dąb (?) ze 3 lata temu, więc już baza była sraczkowa. Boazeria (piętro) trochę lepsza barwa, jak dla mnie, mimo ze ta sama lakierobejca. Na zdjęciach tego niestety nie widac. Błyszczy mimo tego ze na dwoch warstwach lakierobejcy jest MATOWY (ok chyba pół-matówy?) lakier jachtowy. W realu aż tak nie lśni.

4LYZVgo.jpeg

jBj28XZ.jpeg


Tynk będzie na ciemny brąz też, mam już farbę ale nie pamietam producenta. Te rynny to oczywiscie tymczasowe wygibasy

Jak widać boki tarasu nie skonczone, majster dokonczy. Ja jeszcze nie mam ani ukosnicy, ani tarczowej ani wgłębnej/zagłębiarki, wiec tematu sie szlifierką nie podjmuje.

@szplin
jest pompa
6avxkdc.jpeg
 
@hatemenow szacun, no no, rusztowanie i to nie w sensie grillowanie :) w sumie tez mi sie marzy bo to inna robota niz z drabiny...

Trochę nawiążę (#me!me!), mam wizje na hustawke (wysoką, nie taką romantyczną "dla pary" tylko #redbull), ale sie wkurwilem na szwagra (a raczej na szwagierke, na szwagra "tylko" za to ze #betaorbiter XD, bo generalnie dobry chop, jeno obcas mu w czole uwiera) wiec chyba nie przy letniskowym, a przy moim, kombinuje jak to zrobic. Ja nie pojde tak ambitnie jak ty i bedzie metal na wiązaniach, kotwy na dole, podglądam jutuby. Nie chcę "kozła", tylko dwie "nogi", mam jedną belę 14x14x350 po budowie i to bedzie jeden z elementow.

Co do letniskowego: spedzilem typowo "polski" urlop, czyli sztafeta grillowo-remontowa, na nic w sumie czasu XD Naprawianie, goście, majsterkowanie, goście, sprzatanie, goście, reorganizacja "magazynowania" letniskowych gratów, goście, zakupy gotowanie.

To sprzatanie i reorganizacja to najgorsza, bo totalnie niewidoczna czesc pracy. Nikt nie wie ile trzeba po kims posprzatac zeby dalo sie pracowac, a potem nikt nie wie ile trzeba sie nasprzatac po sobie, zeby wypic kawe jak ludzie XD Ale mialem 2-3dni w samotnosci, bez zonki i dzieci, gości też i to bylo piekne: narzedzie wszedzie rozwalone, nic nie musze chowac, nikomu nic nie przeszkadza, smierdzi farba, moim oddechem pewnie tez, no po prostu miod malina XD

Przetestowałem metabo na okiennicach (bo niektore opadly i juz nie dalo sie ratowac podkladkami), esu, ale to zre drewno, jak kątowa jeno stabilnie i bez szarpania, piekne, takie gładziutkie wychodzi, ze az chce sie suwać ręką XD Teraz albo jętki u mnie na budowie albo stoły i ławy w letniskowym, we shall see. Da sie pracowac jedna reka ale krotko (mowie o spodach okiennic, wiec szlifiera była dociskana do góry). Nie potrafie ocenic trzymania płaszczyzny, bo tam wszystko stare drewno do starego drewna, wiec troche jak dentysta u żula - szlifujesz aż zgryz pasuje, a potem malowanko. Trochę walki ze skoblami i cyk, niewidoczna praca pozwala na szybkie za i odbarykadowanie domku, tego nie widać, a jedynie poczujesz, jak uzytkujesz.

Ktoś tam pytał o Sadolin Jasny Dąb (lakierobejca) vs Sadolin Ciemny Orzech (impregnat) jak widać wyszedł kolor sraczka, ale pod spodem był Vidaron Jasny Dąb (?) ze 3 lata temu, więc już baza była sraczkowa. Boazeria (piętro) trochę lepsza barwa, jak dla mnie, mimo ze ta sama lakierobejca. Na zdjęciach tego niestety nie widac. Błyszczy mimo tego ze na dwoch warstwach lakierobejcy jest MATOWY (ok chyba pół-matówy?) lakier jachtowy. W realu aż tak nie lśni.

4LYZVgo.jpeg

jBj28XZ.jpeg


Tynk będzie na ciemny brąz też, mam już farbę ale nie pamietam producenta. Te rynny to oczywiscie tymczasowe wygibasy

Jak widać boki tarasu nie skonczone, majster dokonczy. Ja jeszcze nie mam ani ukosnicy, ani tarczowej ani wgłębnej/zagłębiarki, wiec tematu sie szlifierką nie podjmuje.

@szplin
jest pompa
6avxkdc.jpeg
Rusztowanie pożyczyłem od mojego chrzestnego, niestety nie zdążyłem mu oddać, bo Go raczysko wykończyło w kilka miesięcy :childcry:
Co do huśtawki to sam nie wiem. U mnie też jest przekrój 14x14 i jeszcze się kiwa. Chyba, że coś w stylu odwróconego T, plus małe zastrzały na dole pomiędzy krótkim i długim bokiem T? Tylko pewnie trzeba by wylać jakieś stopy pod to.
Fajnie, że Metabo się sprawdza. Tylko papiery kupuj na allegro albo w jakieś hurtowni, bo za cenę marketowych dostaniesz naprawdę dobre i firmowe. Już wcześniej wspominałem, festool, 3m, Mirka.
A domek spoko, fajnie mieć taką odskocznię.
 
@hatemenow szacun, no no, rusztowanie i to nie w sensie grillowanie :) w sumie tez mi sie marzy bo to inna robota niz z drabiny...

Trochę nawiążę (#me!me!), mam wizje na hustawke (wysoką, nie taką romantyczną "dla pary" tylko #redbull), ale sie wkurwilem na szwagra (a raczej na szwagierke, na szwagra "tylko" za to ze #betaorbiter XD, bo generalnie dobry chop, jeno obcas mu w czole uwiera) wiec chyba nie przy letniskowym, a przy moim, kombinuje jak to zrobic. Ja nie pojde tak ambitnie jak ty i bedzie metal na wiązaniach, kotwy na dole, podglądam jutuby. Nie chcę "kozła", tylko dwie "nogi", mam jedną belę 14x14x350 po budowie i to bedzie jeden z elementow.

Co do letniskowego: spedzilem typowo "polski" urlop, czyli sztafeta grillowo-remontowa, na nic w sumie czasu XD Naprawianie, goście, majsterkowanie, goście, sprzatanie, goście, reorganizacja "magazynowania" letniskowych gratów, goście, zakupy gotowanie.

To sprzatanie i reorganizacja to najgorsza, bo totalnie niewidoczna czesc pracy. Nikt nie wie ile trzeba po kims posprzatac zeby dalo sie pracowac, a potem nikt nie wie ile trzeba sie nasprzatac po sobie, zeby wypic kawe jak ludzie XD Ale mialem 2-3dni w samotnosci, bez zonki i dzieci, gości też i to bylo piekne: narzedzie wszedzie rozwalone, nic nie musze chowac, nikomu nic nie przeszkadza, smierdzi farba, moim oddechem pewnie tez, no po prostu miod malina XD

Przetestowałem metabo na okiennicach (bo niektore opadly i juz nie dalo sie ratowac podkladkami), esu, ale to zre drewno, jak kątowa jeno stabilnie i bez szarpania, piekne, takie gładziutkie wychodzi, ze az chce sie suwać ręką XD Teraz albo jętki u mnie na budowie albo stoły i ławy w letniskowym, we shall see. Da sie pracowac jedna reka ale krotko (mowie o spodach okiennic, wiec szlifiera była dociskana do góry). Nie potrafie ocenic trzymania płaszczyzny, bo tam wszystko stare drewno do starego drewna, wiec troche jak dentysta u żula - szlifujesz aż zgryz pasuje, a potem malowanko. Trochę walki ze skoblami i cyk, niewidoczna praca pozwala na szybkie za i odbarykadowanie domku, tego nie widać, a jedynie poczujesz, jak uzytkujesz.

Ktoś tam pytał o Sadolin Jasny Dąb (lakierobejca) vs Sadolin Ciemny Orzech (impregnat) jak widać wyszedł kolor sraczka, ale pod spodem był Vidaron Jasny Dąb (?) ze 3 lata temu, więc już baza była sraczkowa. Boazeria (piętro) trochę lepsza barwa, jak dla mnie, mimo ze ta sama lakierobejca. Na zdjęciach tego niestety nie widac. Błyszczy mimo tego ze na dwoch warstwach lakierobejcy jest MATOWY (ok chyba pół-matówy?) lakier jachtowy. W realu aż tak nie lśni.

4LYZVgo.jpeg

jBj28XZ.jpeg


Tynk będzie na ciemny brąz też, mam już farbę ale nie pamietam producenta. Te rynny to oczywiscie tymczasowe wygibasy

Jak widać boki tarasu nie skonczone, majster dokonczy. Ja jeszcze nie mam ani ukosnicy, ani tarczowej ani wgłębnej/zagłębiarki, wiec tematu sie szlifierką nie podjmuje.

@szplin
jest pompa
6avxkdc.jpeg
Ta chujka po prawej to chyba maksymalnie welterweight wytrzymuje :lol:
 
Rusztowanie pożyczyłem od mojego chrzestnego, niestety nie zdążyłem mu oddać, bo Go raczysko wykończyło w kilka miesięcy :childcry:
Co do huśtawki to sam nie wiem. U mnie też jest przekrój 14x14 i jeszcze się kiwa. Chyba, że coś w stylu odwróconego T, plus małe zastrzały na dole pomiędzy krótkim i długim bokiem T? Tylko pewnie trzeba by wylać jakieś stopy pod to.
Fajnie, że Metabo się sprawdza. Tylko papiery kupuj na allegro albo w jakieś hurtowni, bo za cenę marketowych dostaniesz naprawdę dobre i firmowe. Już wcześniej wspominałem, festool, 3m, Mirka.
A domek spoko, fajnie mieć taką odskocznię.
RIP chrzestny, ale z pewnoscia sie cieszy się z tego co z rusztowaniem robisz.
:conorsalute:

Co do 14cm: jak masz go do ziemi? Kotwa H? Jakas inna? Prosto w beton?
14 to juz kawał beli jest... Ja myślalełem o H w beton jebnąć, żeby drewno nad ziemią było, na to też 14cm w poziomie (długośc ok 4m?) przymocować do domku, ale jak pisałem koncepcja sie zmienia....


Ta chujka po prawej to chyba maksymalnie welterweight wytrzymuje :lol:
Bardziej sie martwię o samą rurę, to chyba fragment instalacji gazowej? Jak się podciągałem to nie czułem ze pracuje jakos mocno, ale jak zobaczylem wojaka co bardziej dynamicznie na tym pracowal (ok 195cm/105kg przy BF ponizej 10%) to tak sie zdziwliem. Ja mam z 5kg wiecej (i niestety duzo wiecej BF :( ) i co prawda takich cudow jak on nie robie, ale dalo mi to do myslenia. Chce walnac pret zbrojeniowy do srodka rury.
 
RIP chrzestny, ale z pewnoscia sie cieszy się z tego co z rusztowaniem robisz.
:conorsalute:

Co do 14cm: jak masz go do ziemi? Kotwa H? Jakas inna? Prosto w beton?
14 to juz kawał beli jest... Ja myślalełem o H w beton jebnąć, żeby drewno nad ziemią było, na to też 14cm w poziomie (długośc ok 4m?) przymocować do domku, ale jak pisałem koncepcja sie zmienia....



Bardziej sie martwię o samą rurę, to chyba fragment instalacji gazowej? Jak się podciągałem to nie czułem ze pracuje jakos mocno, ale jak zobaczylem wojaka co bardziej dynamicznie na tym pracowal (ok 195cm/105kg przy BF ponizej 10%) to tak sie zdziwliem. Ja mam z 5kg wiecej (i niestety duzo wiecej BF :( ) i co prawda takich cudow jak on nie robie, ale dalo mi to do myslenia. Chce walnac pret zbrojeniowy do srodka rury.
Kantówki 14 w odwrócone V to rozumiem, ale pionowo i poddane wahaniom pod obciążeniem myślę, że się wyrylo i w końcu jebnie.
Jesteś w stanie określić wydajność w metrach kwadratowych na godzinę tej metabo?
 
Kantówki 14 w odwrócone V to rozumiem, ale pionowo i poddane wahaniom pod obciążeniem myślę, że się wyrylo i w końcu jebnie.
no własnnie dlatego ciagle rozkminiam. Moze jakies zastrzzaly, patenty, itp.

Jesteś w stanie określić wydajność w metrach kwadratowych na godzinę tej metabo?
Nie ufaj mi cokolwiek ci powiem, bom ja amator, mi nikt nic nie pokazal, ja tak sam rozkminiam.

Jak pojde w te deski (podloga w tym domku) to ci cos powiem, ale nadal to nic profesjonaloscie nie powie: moge zle robic.
 
Co do 14cm: jak masz go do ziemi? Kotwa H? Jakas inna? Prosto w beton?
14 to juz kawał beli jest... Ja myślalełem o H w beton jebnąć, żeby drewno nad ziemią było, na to też 14cm w poziomie (długośc ok 4m?) przymocować do domku, ale jak pisałem koncepcja sie zmienia....
Jak to szło? Andrzeju to jebnie? :wink:
Ja słupy mam na takich kotwach https://allegro.pl/oferta/puw140-po...ana-srebrna-grundline-140x250x8mm-14570248450
Pod nimi kostka, a pod kostką wylane i zbrojone fundamenty na około 80cm. Te podstawy przykręcone do nich czterema szpilkami m12 wklejonymi na kotwę chemiczną. Jak postawię i zamocuję jeden słup to mogę go wychylić ręką, bez większego problemu na +/- 2cm gorą. Przy tej podstawie co pokazałem to ta część, która wchodzi w słup ma 8mm grubości. I przy długości słupa 280cm potrafi delikatnie zapracować. Robi się dość mocna dźwignia, a i sam słup trochę waży. Przy huśtawce występują dużo większe siły. Parę lat temu robiłem dla młodej, z kantówek 9cm, typowe A. Też na początku chciałem bez zastrzałów skośnych ale jak zobaczyłem jak to się buja to od razu je dorabiałem.
Tak na szybko rzuciłem okiem w internety i wypluło mi coś takiego
Więc ludziska coś tam robią, ale te kotwy o których wspominasz to raczej nie jakieś marketowe, a pewnie z grubszego ajzola pospawane.
 
Jak to szło? Andrzeju to jebnie? :wink:
Ja słupy mam na takich kotwach https://allegro.pl/oferta/puw140-po...ana-srebrna-grundline-140x250x8mm-14570248450
Pod nimi kostka, a pod kostką wylane i zbrojone fundamenty na około 80cm. Te podstawy przykręcone do nich czterema szpilkami m12 wklejonymi na kotwę chemiczną. Jak postawię i zamocuję jeden słup to mogę go wychylić ręką, bez większego problemu na +/- 2cm gorą. Przy tej podstawie co pokazałem to ta część, która wchodzi w słup ma 8mm grubości. I przy długości słupa 280cm potrafi delikatnie zapracować. Robi się dość mocna dźwignia, a i sam słup trochę waży. Przy huśtawce występują dużo większe siły. Parę lat temu robiłem dla młodej, z kantówek 9cm, typowe A. Też na początku chciałem bez zastrzałów skośnych ale jak zobaczyłem jak to się buja to od razu je dorabiałem.
Tak na szybko rzuciłem okiem w internety i wypluło mi coś takiego
Więc ludziska coś tam robią, ale te kotwy o których wspominasz to raczej nie jakieś marketowe, a pewnie z grubszego ajzola pospawane.

Widziałem dokładnie ten sam filmik :) Rzeczywiscie ustawianie huśtawki "w polu" musi być mocno przemyślane, stąd rozkmina. No i niestety skończy się to dokupowaniem sporej ilości materiału. Te huśtawki II, mimo że materiałowo wyjdą podobnie, to po prostu zajmują mniej miejsca.

Na działce letniskowej chciałem wykorzystać konstrukcję domku, tam drzewa są i tak tak blisko ze jakies kuny jak chcą to i tak wlezą (choć w sumie nigdy nie było z tym problemu, jeno tuptające gryzonie ale też w sumie rzadko).

8PS51J4.png



Ten kanciak co mam to byłby albo A albo B (a więc musiałbym dokupić tylko jeden długi 14x14).
Być może słup A (w realu byłby ustawiony poza kadrem, tak zeby mozna było wjechać, stąd przerwa pomiędzy A i B) powinien być zdublowany (w wersji odwróconego V albo II, tam jest płot więc miejsca nie szkoda). C i D zdaje mi się że wykombinowałbym z resztek więźby. No i musiałbym dokładnie sprawdzić jak zrobione jest piętro (co przykrywa boazeria), czy jest do czego ten zastrzał umocować. No chyba zeby A było w wersji odwróconego V, to może zastrzału D już by nie trzeba było (i to pewnie lepsza wersja). C w dolnej części można by objąć z obydwu stron resztkami więźby mocowanej do kanciaka z parteru, albo dać H, co nawet jest estetyczniejsze, niz takie lepienie.

EDIT:
Z ciekawostek to przeglądając fora drwnolubów (w kontekście szlifowania!) trafiłem na pochwały tego urządzenia:

Da fak?




 
Last edited:
Widziałem dokładnie ten sam filmik :) Rzeczywiscie ustawianie huśtawki "w polu" musi być mocno przemyślane, stąd rozkmina. No i niestety skończy się to dokupowaniem sporej ilości materiału. Te huśtawki II, mimo że materiałowo wyjdą podobnie, to po prostu zajmują mniej miejsca.

Na działce letniskowej chciałem wykorzystać konstrukcję domku, tam drzewa są i tak tak blisko ze jakies kuny jak chcą to i tak wlezą (choć w sumie nigdy nie było z tym problemu, jeno tuptające gryzonie ale też w sumie rzadko).

8PS51J4.png



Ten kanciak co mam to byłby albo A albo B (a więc musiałbym dokupić tylko jeden długi 14x14).
Być może słup A (w realu byłby ustawiony poza kadrem, tak zeby mozna było wjechać, stąd przerwa pomiędzy A i B) powinien być zdublowany (w wersji odwróconego V albo II, tam jest płot więc miejsca nie szkoda). C i D zdaje mi się że wykombinowałbym z resztek więźby. No i musiałbym dokładnie sprawdzić jak zrobione jest piętro (co przykrywa boazeria), czy jest do czego ten zastrzał umocować. No chyba zeby A było w wersji odwróconego V, to może zastrzału D już by nie trzeba było (i to pewnie lepsza wersja). C w dolnej części można by objąć z obydwu stron resztkami więźby mocowanej do kanciaka z parteru, albo dać H, co nawet jest estetyczniejsze, niz takie lepienie.

EDIT:
Z ciekawostek to przeglądając fora drwnolubów (w kontekście szlifowania!) trafiłem na pochwały tego urządzenia:

Da fak?





Trochę karkołomny układ :roberteyeblinking: powinieneś przede wszystkim ustabilizować ten wolny element a nie stronę która będzie przy ścianie. Zastrzał tak jak narysowałeś czyli w jakiejś 1/3 długości niewiele da.
To znaczy w sumie to pewnie się będzie trzymać bo co tam tak naprawdę są za obciążenia. Ważne żeby dobrze słup w ziemi zakotwić no i łączenie słup belka było porządnie zrobione, najlepiej chyba jakiś miecz wstawić.
 
Zastrzał tak jak narysowałeś czyli w jakiejś 1/3 długości niewiele da.
Tym bardziej ze w piętrze nie ma kanciaka w scianie, wiec musi byc V po drugiej stronie. Z zastrzalu D już mentalnie zrezygnowałem, czasem dobrze coś narysować, a nie tylko "myśleć" bo wtedy się bardziej we łbie układa.

Ważne żeby dobrze słup w ziemi zakotwi
To jasne, jaki rodzaj kotwy bys polecil?

łączenie słup belka
Masz na myśli A-B i B-C?

Czy C do kanciaka? Tak myślę że C i tak powinno być od ziemi i ukotwione w glebie i kanciaku. Tylko jak C do ziemi, to juz nie będzie to "huśtawka z resztek", co było moim ambitnym wielkopolskim gospodarskim celem, a to już trochę mentalnie zmniejsza mi parcie na ten pomysł XD
 
Back
Top