Książki

Panowie, zostawię tu pytanie, liczę na Wasze odpowiedzi.
Sporo osób czyta książki tutaj ale moje pytanie jest troszkę szersze nie tylko o książkę lub książki ale panowie
Jaką książkę lub książki koniecznie polecicie swoim dzieciom do przeczytania? Nie wiem żeby zainspirować lub ukierunkować je w jakimś stopniu. Czy ktoś o tym myślał może?
Zapewne nie ale ja pierwszy rzucam ziarno i słucham Państwa.
Dzieci z Bulerbyn czy skąd te bachory były :lol: mis ię kiedyś podobało i Pinokio.
 
Jako dzieciak uwielbiałem i było to moje ulubione książki. Nie wiem tylko jak przetrwały próbę czasu i czy dziś dzieciaki też są w stanie się w to wkręcić
Moja malutka ma 8 lat i książki po 100 stron to zjada teraz w sumie. Przeraża mnie to dziecko.
Spróbuj obym znalazł w NL
Jak nie to kupię
:boystop:
 
Panowie, zostawię tu pytanie, liczę na Wasze odpowiedzi.
Sporo osób czyta książki tutaj ale moje pytanie jest troszkę szersze nie tylko o książkę lub książki ale panowie
Jaką książkę lub książki koniecznie polecicie swoim dzieciom do przeczytania? Nie wiem żeby zainspirować lub ukierunkować je w jakimś stopniu. Czy ktoś o tym myślał może?
Zapewne nie ale ja pierwszy rzucam ziarno i słucham Państwa.
915108-352x500.jpg
 
Panowie, zostawię tu pytanie, liczę na Wasze odpowiedzi.
Sporo osób czyta książki tutaj ale moje pytanie jest troszkę szersze nie tylko o książkę lub książki ale panowie
Jaką książkę lub książki koniecznie polecicie swoim dzieciom do przeczytania? Nie wiem żeby zainspirować lub ukierunkować je w jakimś stopniu. Czy ktoś o tym myślał może?
Zapewne nie ale ja pierwszy rzucam ziarno i słucham Państwa.
Zombie Survival
 
Andrzej, ty tam dzieciaków narobiłeś. Pucuj się, co tam im polecisz na przyszłość do czytania.
@Miskatonic
@Rododendron :gabi_much_love:
A na poważnie to tego typu.



Dla chłopaków przygodowe, mam trylogię Redwall (może to jej pokaż, jest też bajka na youtubie żeby łatwiej jej było wejść w ten świat)


Dla dziewczynki to szczerze mówiąc jeszcze nie wiem...
 
Dzięki, Panowie, na pewno biblioteczka młodej się wzbogaci.
Dzięki za czas i odpowiedzi.
Tam, oczywiście, w tych odpowiedziach jest dużo sugestii, dlatego wrzuciłem całego tweeta.

Widziałem jeszcze kilka takich tematów i różne książki w nich są podawane więc jeśli chcesz to wkleję tu jak się coś napatoczy.
 
Jeżeli chodzi o dzieci to jest to trudny temat. Ja mając około 10 lat czytałem baśnie braci Grimm, Marię Konopnicką itd. jakieś książki scfi dla dzieci też. Ale szalę na korzyść czytania przeważyły u mnie książki Juliusza Verne. U Verne poczulem przygodę i się na maxa wkręciłem i przeczytałem tego pełno. Lubiałem też się bać i horrory czytać w dzieciństwie.

Z tym, że ostatnio jak chrześniakowi kupiłem książkę Verne to delikatnie mnie wyśmiał że to stare itd i oni teraz tego nie czytają. Że teraz się czyta dzienniki cwaniaczka czy coś takiego. Namawiam go dalej żeby chociaż spróbował ale nie wiem co z tego wyjdzie. Następnym razem kupię mu horror i zobaczę jak zareaguje hehe.

Z córką moją mam problem i póki co nie chce zbytnio czytać nic oprócz lektur.
 
Jeżeli chodzi o dzieci to jest to trudny temat. Ja mając około 10 lat czytałem baśnie braci Grimm, Marię Konopnicką itd. jakieś książki scfi dla dzieci też. Ale szalę na korzyść czytania przeważyły u mnie książki Juliusza Verne. U Verne poczulem przygodę i się na maxa wkręciłem i przeczytałem tego pełno. Lubiałem też się bać i horrory czytać w dzieciństwie.

Z tym, że ostatnio jak chrześniakowi kupiłem książkę Verne to delikatnie mnie wyśmiał że to stare itd i oni teraz tego nie czytają. Że teraz się czyta dzienniki cwaniaczka czy coś takiego. Namawiam go dalej żeby chociaż spróbował ale nie wiem co z tego wyjdzie. Następnym razem kupię mu horror i zobaczę jak zareaguje hehe.

Z córką moją mam problem i póki co nie chce zbytnio czytać nic oprócz lektur.
U mnie z młodym (10 lat) też jest problem z czytaniem, tzn. umie czytać ale wiadomo woli po podwórku biegać z kolegami, tory z rodzeństwem układać itd. ale nie mam do niego o to pretensji.

Trochę przymuszam ale nie cisnę, najgorzej to w takim wieku zniechęcić i jakąś odrazę do książek wzbudzić.

Trudno, ja będę podsuwał i albo sam zaskoczy albo nie. W różnym wieku są różne etapy.
 
U mnie z młodym (10 lat) też jest problem z czytaniem, tzn. umie czytać ale wiadomo woli po podwórku biegać z kolegami, tory z rodzeństwem układać itd. ale nie mam do niego o to pretensji.

Trochę przymuszam ale nie cisnę, najgorzej to w takim wieku zniechęcić i jakąś odrazę do książek wzbudzić.

Trudno, ja będę podsuwał i albo sam zaskoczy albo nie. W różnym wieku są różne etapy.
Dobre podejście. I cieszy, że młody lata po podwórku bo nie u każdego to takie oczywiste w tych czasach.
 
Mojemu 10-latkowi spodobały się przygody Mikołajka, także polecam jak już dziecko umie czytać, bo fajnie i szybko się to czyta.
Poza tym jeszcze jakieś popularnonaukowe Adam Kay, ale tytułów nie pamiętam co on tam czyta.
Młodszy za to komiksy, na razie smerfy i kaczor Donald.
 
U mnie dziwnie, bo nie szło nic, ale Harry Potter zmienił wszystko - to ulubione filmy, więc stwierdziłem że skoro książek nie czytali, to niech sobie sprawdzą jak wygląda oryginał... Zaskoczyło. Teraz Hobbit wjechał, po początkowych oporach poszło gładko.
 
Back
Top