Książki

Zrobiłem porządek w książkach i znalazło się kilka niedokończonych, kilka nie zaczętych i kilka nowych. Musze się zabrać za siebie i to przeczytać w tym roku bo druga połowa poprzedniego roku była słaba i co kupiłem to leżało.
20260103_165515.jpg


A z przeczytanych w 2025r moją najlepszą książką zdecydowanie został TERROR autorstwa Dana Simmonsa.
 
Zrobiłem porządek w książkach i znalazło się kilka niedokończonych, kilka nie zaczętych i kilka nowych. Musze się zabrać za siebie i to przeczytać w tym roku bo druga połowa poprzedniego roku była słaba i co kupiłem to leżało.
View attachment 136993

A z przeczytanych w 2025r moją najlepszą książką zdecydowanie został TERROR autorstwa Dana Simmonsa.
Terror zajebisty. Daj znać jak ten Obłęd 44, czy warto czytać, bo się waham.
 
Zrobiłem porządek w książkach i znalazło się kilka niedokończonych, kilka nie zaczętych i kilka nowych. Musze się zabrać za siebie i to przeczytać w tym roku bo druga połowa poprzedniego roku była słaba i co kupiłem to leżało.
View attachment 136993

A z przeczytanych w 2025r moją najlepszą książką zdecydowanie został TERROR autorstwa Dana Simmonsa.
Jak przeczytasz historię fizyki to daj znać. Droga ta książka a chętnie bym sprawdził
 
Mam listę na 26' książek które chce przeczytać, niektóre raczej wiem że mi się spodobają lecz większość to ślepy strzał losu. Jak ktoś kojarzy jakiś tytuł to będę wdzięczny za recenzję czy warto.

1. Kacper Ryx - Mariusz Wollny
2. Krwawa jutrznia - Mariusz Wollny
3. Gorath - Stankiewicz
4. Grzech - Max Czornyj
5. Zew nocnego ptaka - Robert McCammon
6. Magiczne Lata - Robert McCammon
7. Swierdłow. Okultystyczne korzenie rewolucji październikowej - Szambrow
8. Zimna Wojna - Lewis Gaddis

z pozostałych to już pewniaki które wiem że mi podejdą

9. Szlak umrzyka - McMurthy
10. Lux perpetua - Sapkowski
11. Rozdroże kruków - Sapkowski
12. Żywoty cezarów - Swetoniusz

Dobrze będzie jak połowę przeczytam z tej listy w ciągu roku :mamed:
7. bardzo dobre, ukazuje ubój rytualny ostatniego cara Rosji i jego rodziny przeprowadzony przez garbate nosy
 
Ten kanał to moje ostatnie podcastowe odkrycie. :antonio:
Polecam opracowanie "Idioty" i "Braci Karamazow". Ciekawostki i fakty z życia Fiodora rzucają dodatkowe światło na te dzieła. Później sprawdzę co tam jeszcze na kanale

A Zbrodnię i Karę masz już za sobą czy dopiero przed?
 
A Zbrodnię i Karę masz już za sobą czy dopiero przed?
Ale w znaczeniu czy przeczytałem, czy odsłuchałem na tym kanale (o ile jest)?
Bo co drugiego to nie szukałem czy coś koleś wrzucał a samą książkę czytałem przeszło 20 lat temu.
 
Ale w znaczeniu czy przeczytałem, czy odsłuchałem na tym kanale (o ile jest)?
Bo co drugiego to nie szukałem czy coś koleś wrzucał a samą książkę czytałem przeszło 20 lat temu.
O książkę mi chodziło.
To co wrzuciłeś też ciekawe, obejrzałem pierwszy odcinek i obejrzę resztę.
Nawet chyba obejrzę z żoną ten film z 1968 (nie mylić z 1958), chyba że zaśnie.

Książkę też przeczytam więcej niż raz ale zbyt duża sterta się zebrała żebym teraz do niej wracał.

ZiK czytałem dwa razy i za każdym razem jak sobie o niej przypomnę to mam ochotę do niej znowu usiąść.
Na bank przeczytam to jeszcze nie raz o ile życia nastarczy.

Ten styl i sposób w jaki kolejne zdania wciągają mnie jak wir coraz szybciej i szybciej, uwielbiam to.
 
W " Zbrodni i Karze" Dostojewski ujął całą głębię ludzkiej psychiki bez rozwlekania wszystkiego przez xxx stron i dodatkowe sceny o ukrytym znaczeniu w której bohaterowie poboczni grają sami ze sobą w szachy 5d. Biesy, Młokos, Bracia Karamazow to świetne pozycję, ale czasami miałem ochotę powiesić się na gwoździu przy ich czytaniu.
 
W " Zbrodni i Karze" Dostojewski ujął całą głębię ludzkiej psychiki bez rozwlekania wszystkiego przez xxx stron i dodatkowe sceny o ukrytym znaczeniu w której bohaterowie poboczni grają sami ze sobą w szachy 5d. Biesy, Młokos, Bracia Karamazow to świetne pozycję, ale czasami miałem ochotę powiesić się na gwoździu przy ich czytaniu.
Nie zgodzę się. ZiK mnie nie porwał. Owszem, to bardzo, bardzo dobra książka, ale nie czułem tego o czym napisał @Miskatonic i nie potrafiłem się wczuć w obłęd Raskolnikova. Przy Karamazowach nie mogłem się doczekać aż wrócę z pracy i przekonam się co dalej, bo choć fabuła nie była porywająca, to jednak sposób przedstawienia zawiłości ludzkich charakterów podanych takim językiem jakiego nie znalazłem u żadnego innego autora sprawiał, że ani przez moment nie wątpiłem, iż mam do czynienia z arcydziełem.
 
Nie zgodzę się. ZiK mnie nie porwał. Owszem, to bardzo, bardzo dobra książka, ale nie czułem tego o czym napisał @Miskatonic i nie potrafiłem się wczuć w obłęd Raskolnikova. Przy Karamazowach nie mogłem się doczekać aż wrócę z pracy i przekonam się co dalej, bo choć fabuła nie była porywająca, to jednak sposób przedstawienia zawiłości ludzkich charakterów podanych takim językiem jakiego nie znalazłem u żadnego innego autora sprawiał, że ani przez moment nie wątpiłem, iż mam do czynienia z arcydziełem.
Kwestia perspektywy.
Z jakiej czytałeś 20 lat temy ZiK?
Ja, pierwszy raz, też czytałem ze 20 lat temu, wtedy zaskoczyło, ale zaskoczyło jeszcze lepiej za drugim razem (kilka lat temu), a może zaskoczyć jeszcze lepiej jeśli, np. poznam okoliczności wokół, z takiego filmiku jak ten, który wrzuciłeś o Braciach.

Braci Karamazov czytałem tylko raz, relatywnie niedawno ale całkiem na surowo, bez kontekstu i wiedzy a i tak było zajebiście! :awesome: Po tym pierwszym odcinku wiem, że poznawanie peryferii i ponowne przeczytanie da mi kolejny poziom tej przyjemności z czytania.

U Ciebie z ZiK może być podobnie :fjedzia:

Klasycznych arcydzieł nie ma co odpuszczać po jednym razie, tego jest ograniczona ilość i więcej nie będzie.
 
Jako, że ostatnio jakoś nie idzie mi czytanie, to postanowiłem sobie dzisiaj dokupić książkę :awesome: z polecenia od kolegów.
Fanem westernów nie jestem, przez co nie mam praktycznie żadnych oczekiwań co do niej i mam tylko nadzieję, że wciągnie.

IMG_1245.jpeg
 
Frankenstein - Mary Shelley (1818r). Nie dziwię się, że to klasyk. Napisana pięknym językiem. Autorka miała bodajże 20 lat pisząc Frankensteina więc jestem pełen podziwu. Opowieść o chęci zrobienia czegoś wielkiego, ponad ludzkiego mające swoje konsekwencje w postaci dobra, zła, odrzucenia i nienawiści. Szybko mi się czytało i przyznaję, że podobało mi się to.
Teraz mogę zobaczyć film zgodnie z planem.

Jak przeczytasz historię fizyki to daj znać. Droga ta książka a chętnie bym sprawdził
Trochę to potrwa. Muszę obrać jakąś kolejność (właśnie się zastanawiam co brać następne). Historię Fizyki już zacząłem lecz jest dużo czytania a biorę to sobie po lekku tak w międzyczasie po kilka stron. Wydaje się, że to dla zapaleńców z fizyki, być może nie przeczytam całości tylko interesujące mnie tematy. Się zobaczy jak to pójdzie.
 
Trochę to potrwa. Muszę obrać jakąś kolejność (właśnie się zastanawiam co brać następne). Historię Fizyki już zacząłem lecz jest dużo czytania a biorę to sobie po lekku tak w międzyczasie po kilka stron. Wydaje się, że to dla zapaleńców z fizyki, być może nie przeczytam całości tylko interesujące mnie tematy. Się zobaczy jak to pójdzie.
Interesuje mnie czy jest to ciekawie napisane, nie ma nadmiaru odniesień do wzorów, liczenia i akademickiego podejścia. Takiej książki nie chce mi się czytać za takie pieniądze. Bardziej wartką opowieść podaną w sposób nie wymagający liczenia dwudziestu trudnych przykładów z odwołaniami do 40 wzorów i ośmiu działów matematyki żeby cokolwiek zrozumieć. Pod tym względem Dragan dał radę w kwantechizmie.
 
Widzę, że oprócz Szekspira wertujesz też album rodzinny
Nic mi o tym nie wiadomo, żeby pejsy mi z albumu rodzinnego wychodziły (a genetycznie chyba bliżej mi do Adiego), ale na pewno przyda się do pracy. Upolowałem za 15 zł w zajebistym stanie - zobacz sobie ceny. :lol:

A Szekspir przy okazji, tylko niestety nie mam czasu czytać tego, na co mam akurat ochotę. :cry:
 
Zrobiłem porządek w książkach i znalazło się kilka niedokończonych, kilka nie zaczętych i kilka nowych. Musze się zabrać za siebie i to przeczytać w tym roku bo druga połowa poprzedniego roku była słaba i co kupiłem to leżało.
View attachment 136993

A z przeczytanych w 2025r moją najlepszą książką zdecydowanie został TERROR autorstwa Dana Simmonsa.
Odrazy zabieraj się za archipelag
 

Attachments

  • IMG_20260115_165825471.jpg
    IMG_20260115_165825471.jpg
    299.8 KB · Views: 16
Back
Top