Książki

Jakoś odbijam się od polskich kryminałów. Jeszcze klasyki typu Doyle czy Agatha Christie to jeszcze w miarę, ale jak po kilkudziesięciu stronach "Żmijowiska" dochodzę do wniosku, że polscy pisarze kryminalni, po prostu nie mają stylu, albo raczej mają ale taki oparty na prostactwie, wulgaryzmach i zboczonych ciągotach. Do tego wszystko napisane podwórkowym, prymitywnym językiem. Ułomy literackie. "Piętno" Piątkiewicza wręcz ociera się o grafomaństwo i jakieś niedoleczone kompleksy autora. Ogólnie jestem za tym by czytać praktycznie każdy gatunek literacki, ale po spotkaniu z polskimi kryminałami, żal mi drobnych które na nie wydałem, bo większej rozrywki dostarczła by mi butelka brzoskwiniowej pryty.
 
Jakoś odbijam się od polskich kryminałów. Jeszcze klasyki typu Doyle czy Agatha Christie to jeszcze w miarę, ale jak po kilkudziesięciu stronach "Żmijowiska" dochodzę do wniosku, że polscy pisarze kryminalni, po prostu nie mają stylu, albo raczej mają ale taki oparty na prostactwie, wulgaryzmach i zboczonych ciągotach. Do tego wszystko napisane podwórkowym, prymitywnym językiem. Ułomy literackie. "Piętno" Piątkiewicza wręcz ociera się o grafomaństwo i jakieś niedoleczone kompleksy autora. Ogólnie jestem za tym by czytać praktycznie każdy gatunek literacki, ale po spotkaniu z polskimi kryminałami, żal mi drobnych które na nie wydałem, bo większej rozrywki dostarczła by mi butelka brzoskwiniowej pryty.
Polskie kryminały to grafomania dla niedoruchanych kur domowych i zakompleksionych chłopców, którzy boją się odezwać do kobiety.
 
wychodzi mi że mam kolejne 21 książek do przeczytania
24 :wtf2:
20251210_001200.jpg
 
Jakoś odbijam się od polskich kryminałów. Jeszcze klasyki typu Doyle czy Agatha Christie to jeszcze w miarę, ale jak po kilkudziesięciu stronach "Żmijowiska" dochodzę do wniosku, że polscy pisarze kryminalni, po prostu nie mają stylu, albo raczej mają ale taki oparty na prostactwie, wulgaryzmach i zboczonych ciągotach. Do tego wszystko napisane podwórkowym, prymitywnym językiem. Ułomy literackie. "Piętno" Piątkiewicza wręcz ociera się o grafomaństwo i jakieś niedoleczone kompleksy autora. Ogólnie jestem za tym by czytać praktycznie każdy gatunek literacki, ale po spotkaniu z polskimi kryminałami, żal mi drobnych które na nie wydałem, bo większej rozrywki dostarczła by mi butelka brzoskwiniowej pryty.
Spróbuj czeskie, mi weszło mocno seria Ivy Procházkovej (Iva Procházková), zaczyna się bodajże od "Mężczyzna na dnie". Są trzy książki w tej serii. Wszystko jest na swoim miejscu, dokładnie tyle, ile trzeba. Wulgaryzmy wyłącznie w jakimś sensie, prostactwo tylko zamierzone, np. u jednego bohatera, a zboczenia... Hmm, niby Czesi większe zboki od nas, a w książkach dużo seksu nie ma, też wyłącznie w kontekście, jeśli już. Raczej niewiele, w sumie nawet nie pamiętam, czy cokolwiek. Może był jakiś gwałt z morderstwem, już prędzej.

Dobra seria, łatwo się czyta i chce się więcej. W bibliotece były dwie pierwsze, nakręciłem się i kupiłem se swoją trzecią żeby nie czekać.
 
Mam listę na 26' książek które chce przeczytać, niektóre raczej wiem że mi się spodobają lecz większość to ślepy strzał losu. Jak ktoś kojarzy jakiś tytuł to będę wdzięczny za recenzję czy warto.

1. Kacper Ryx - Mariusz Wollny
2. Krwawa jutrznia - Mariusz Wollny
3. Gorath - Stankiewicz
4. Grzech - Max Czornyj
5. Zew nocnego ptaka - Robert McCammon
6. Magiczne Lata - Robert McCammon
7. Swierdłow. Okultystyczne korzenie rewolucji październikowej - Szambrow
8. Zimna Wojna - Lewis Gaddis

z pozostałych to już pewniaki które wiem że mi podejdą

9. Szlak umrzyka - McMurthy
10. Lux perpetua - Sapkowski
11. Rozdroże kruków - Sapkowski
12. Żywoty cezarów - Swetoniusz

Dobrze będzie jak połowę przeczytam z tej listy w ciągu roku :mamed:
 
Mam listę na 26' książek które chce przeczytać, niektóre raczej wiem że mi się spodobają lecz większość to ślepy strzał losu. Jak ktoś kojarzy jakiś tytuł to będę wdzięczny za recenzję czy warto.

1. Kacper Ryx - Mariusz Wollny
2. Krwawa jutrznia - Mariusz Wollny
3. Gorath - Stankiewicz
4. Grzech - Max Czornyj
5. Zew nocnego ptaka - Robert McCammon
6. Magiczne Lata - Robert McCammon
7. Swierdłow. Okultystyczne korzenie rewolucji październikowej - Szambrow
8. Zimna Wojna - Lewis Gaddis

z pozostałych to już pewniaki które wiem że mi podejdą

9. Szlak umrzyka - McMurthy
10. Lux perpetua - Sapkowski
11. Rozdroże kruków - Sapkowski
12. Żywoty cezarów - Swetoniusz

Dobrze będzie jak połowę przeczytam z tej listy w ciągu roku :mamed:

Numer 5 bardzo polecam.
Numer 5 również polecam ale szykuj się na przepasłe tomisko z powolną akcją, powolną nawet jak na McCammona
 
10. Lux perpetua - Sapkowski

W sensie przeczytasz całą trylogię? Moim zdaniem Sapkowski tutaj zbyt "przysapkował" i humor jest stawiany ponad koherentność historii - fajne z historycznego punktu widzenia.

Raczej Ci się spodoba, ale taki rodzaj humoru trzeba lubić. Coś jak film "Shaun of the Dead", który wielu ludzi debilizmem swoich bohaterów irytuje, ale inni od razu się w tym stylu zakochują.

11. Rozdroże kruków - Sapkowski

Dla fanów Sagi i "sapkizmów" to bardzo spoko. Czytałem to od razu po premierze i pamiętam, że zamiast odpowiedzieć na jakieś problemy z chronologią, to zrobił się jeszcze większy nieporządek.

1. Kacper Ryx - Mariusz Wollny
2. Krwawa jutrznia - Mariusz Wollny
3. Gorath - Stankiewicz
4. Grzech - Max Czornyj
5. Zew nocnego ptaka - Robert McCammon
6. Magiczne Lata - Robert McCammon
7. Swierdłow. Okultystyczne korzenie rewolucji październikowej - Szambrow
8. Zimna Wojna - Lewis Gaddis

Inteligent je**** :mamed:.
 
W sensie przeczytasz całą trylogię? Moim zdaniem Sapkowski tutaj zbyt "przysapkował" i humor jest stawiany ponad koherentność historii - fajne z historycznego punktu widzenia.

Raczej Ci się spodoba, ale taki rodzaj humoru trzeba lubić. Coś jak film "Shaun of the Dead", który wielu ludzi debilizmem swoich bohaterów irytuje, ale inni od razu się w tym stylu zakochują.
Narrenturm mam za sobą a Bożych bojowników mam w połowie przeczytane. Jako całość to według mnie dorównuje wiedźmińskiej sadze.
Dla fanów Sagi i "sapkizmów" to bardzo spoko. Czytałem to od razu po premierze i pamiętam, że zamiast odpowiedzieć na jakieś problemy z chronologią, to zrobił się jeszcze większy nieporządek.
Sage mam prawie skończoną, została mi Pani Jeziora ale jakoś wybiłem się z rytmu.
Inteligent je**** :mamed:.
Tyle to nie :damjan:
 
Back
Top